Sponsorem jest rząd
Rozmowa z ZHENG WEI, trenerką drużyny koszykarek Guandong Guangzhou z Chin
Jaką siłę w chińskim baskecie prezentuje dziś pani zespół?
- W poprzednim sezonie zajęliśmy w rozgrywkach chińskiej ekstraklasy dziesiąte miejsce w gronie 12 drużyn. W obecnych awansowaliśmy już na szóste miejsce.
Dlaczego nie przyjechały na turniej dwie zawodniczki, które miały od nowego sezonu grać w gorzowskim AZS PWSZ Sowood?
- Powinny zjawić się tu szybko i miejmy nadzieję, że przyjadą. Muszą tylko załatwić formalności związane z wydaniem im wizy na dłuższy pobyt w Polsce. Bo my jesteśmy tu na podstawie wizy krótkiego pobytu, którą załatwia się znacznie szybciej.
Czy chińską koszykówkę wspierają wielkie firmy, czy także indywidualni sponsorzy?
- Osiemdziesiąt do dziewięćdziesięciu procent pieniędzy na utrzymanie koszykówki pochodzi od chińskiego rządu. Pozostałe dziesięć, a maksymalnie dwadzieścia procent, przekazują prywatni przedsiębiorcy.
Trochę dziwne, że wielkie koncerny, na przykład motoryzacyjne, nie szukają tu możliwości reklamowania się.
- Kiedyś rzeczywiście tak było, lecz obecnie nie widać w naszej dyscyplinie wielkich firm z branży samochodowej. Spotkałam się natomiast z występującą w roli sponsora drużyny dużą spółką działającą w branży metalowej, związaną z dystrybucją stali. Inną drużynę finansuje z kolei duża spółka zajmująca się handlem nieruchomościami.
A kto jest sponsorem zespołu Guandong Guangzhou?
- Firma zajmująca się eksploatacją źródeł, butelkowaniem wody mineralnej oraz uzdatnianiem wody. Nazwę tej firmy reklamujemy na przedniej stronie naszych koszulek.
Ile zawodniczek jest zarejestrowanych w Chińskim Związku Koszykówki?
- Niemal każda prowincja ma swój sztandarowy zespół. Dwanaście najsilniejszych występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej, a dziesięć kolejnych, w drugiej lidze. I wszystkie grające w nich zawodniczki są zarejestrowane w związku. Jest także mnóstwo uczelni wychowania fizycznego oraz szkół sportowych, biorących udział w rozgrywkach na szczeblu swoich prowincji bądź miast.
Przez długie lata chińska koszykówka nie miała na świecie dobrej marki. Zaskoczyła dopiero trzy lata temu, srebrnym medalem w Uniwersjadzie.
- Tak, tamten sukces znacznie zwiększył zainteresowanie żeńskim basketem w naszym kraju, bo o reklamę męskiego nie trzeba się martwić. Na punkcie występującego w amerykańskiej NBA Yao Minga, zapanowało istne szaleństwo!
Hasło ,,Pekin 2008’’ ożywiło chyba i waszą dyscyplinę?
- Rzeczywiście, stąd między innymi i nasza wizyta w Gorzowie.
Dziękuję.
(JANUSZ DOBRZYŃSKI)
(źródło: www.lubuska.pl )
Rozmowa z trenerką koszykarek z Chin
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Rozmowa z trenerką koszykarek z Chin
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości