Mikey pisze:Trenejro,
na poważnie tym razem. W całym tym cyrku nie rozumiem jednego dlaczego niektórzy (nie mowię o Tobie) na silę próbuja nam wmówić ze jesteśmy napaleni na medal. Nie przyppomminam sobie takiego zalożenia, a że wylądowalismy w pewnej chwili na trzecim miejscu, no udalo sie dobre wyniki to i miejsce wysokie. Ale o ile wiem to na medal ochote mają glownie Polkowice i Gorzów, skad już przed sezonem szly wieści ze walcza o brąz lub jak sie da to o srebro. Kto w Łodzi cos takiego mowil? Wiadomo że skoro jest się wysoko i pojawia się szansa na dobre miejsce przed play-offami to żal nie skorzystac, ale bez fanatyzmu! O ile wiem cieszymy się ze na 99,9 % juz mamy pewny udział w ósemce. Tak mowił Mirek przed sezonem i raczej trudno wierzyć żebyśmy nagle wszem i wobec głosili ze teraz to już prawie mamy medal. Dlatego szydzimy z tych wszystkich pokurczów, którzy szczytują za kazdym razem jak ŁKS traci punkty a potem szczytują raz jeszcze wchodząc na kkforum z przekonaniem ze teraz to nam przysrają, dokopią i ŁKS nie wejdzie tego dnia ze strachu na internet żeby poczytac któż tam nam odpisał... Żeby było im jeszcze "szczytniej" myślę ze trzeba rzucic haslo ze walczymy i realnie myślimy o ... złocie, a niech mają zabawę, wtedy podniecenie sięgnie u nich zenitu

Mikey,
Masz najpełniejszą rację. Mnie daleko od fanatyzmu, także tego "kibicowskiego" (czego niektórzy w ubiegłych latach nie potrafili zaakceptować).
Ale powiem szczerze, że zawsze trzeba mierzyć jak najwyżej, mierzyć w zwycięstwo w każdym meczu. Może to idealistyczne, ale bez takiego podejścia nie osiągnie się nic... I niech wszyscy mówią co chcą, ale bez odpowiedniego podejścia do zwycięstwa (instynktu zabójcy) nie wygra się z nikim!
Podejście realne niech zachowają ludzie, któzy nie mają wpływu na wynik, a dziewczyny powinny zawsze mierzyć w niebo! I dlatego podobała mi się wypowiedź Magdy Skorek, że jadą do Gdyni po zwycięstwo. No pewnie! A po co innego miałyby jechać, po jod?
I także cieszę się, że ŁKSowi się powodzi (głównie z powodów osobistych, czego nie ukrywam... Leo gra jeszcze trochę nierówno, ale cieszę się, że pomaga zespołowi), ale gra zespołu jeszcze mnie nie zachwyciła, niestety... I to, że otarły się o wysokie lokaty nie znaczy, że muszą mieć medal. Rzeczywicie Polkowice mają silniejszą "pakę" na brąz.
Realnie ŁKS stać na 4-5 mijsce i tego się trzeba trzymać i do tego dążyć, ale każdy mecz traktować jak mecz o złoto!
Nie wiem co się stało w Gdyni, ale rozmiary porażki mnie po prostu rozbiły...
