Greebo pisze:Macie skłąd na 4-ke, mieliście wywalczona głównie w 1 rundzie - przewage własnego parkietu, wiec eliminując Torun zrobiliście "swoje" i nic wiecej.
oczywiście,a jak powiedział(bez napinki) jeden z kibiców z Gorzowa takie zwycięstwa to normalka i nie ma się czym(w przeciwieństwie do Torunia) podniecać.Sympatycy Energi powinni zrobić małą retrospekcję całego sezonu,a później stwierdzić czy ten półfinał się rzeczywiście należał.Play-off to rozgrywki tzw. ostatniej deski ratunku i nikt nikomu nie zabraniał wierzyć w końcowy sukces(a Toruń był mimo wszystko najbliżej tego z drużyn 5-8 i mam za ten fakt pełen szacunek do dziewczyn).

Stało się inaczej i tak,jak powiedział treneiro Gorzowa: ktoś się cieszy,a ktoś płacze.(ja nie płaczę,ale każda porażka toruńskich koszykarek mnie akurat boli,a na docinki gorzowskich hools byłem akurat przygotowany

).Toruń przegrał tą rywalizację już w pierwszym spotkaniu,a później było dramatyczne ratowanie uciekającej szansy.Łatwiej jest coś zdobyć niż obronić.Może za rok.
PS.W 1/2 to Gorzów będzie startował z Naszej(toruńskiej) pozycji.
Do Paul Banksa jeszcze......historia owszem trzeba mieć szacunek,ale za to miejsc w końcowej rywalizacji nie przyznają.