Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Lena
Nowy na forum
Posty: 24
Rejestracja: 10 grudnia 2010, 23:07
Lokalizacja: Stolica Koszykówki Kobiet KRAKÓW

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: Lena » 16 lutego 2011, 21:23

ann pisze:
gdyby to było PP lub PO i Powell z Leuchanką byłby w "transie" to Krawczyk musiałby schować głową w piach...gdysnki piach:)


gdyby babcia miała wąsy....
gratulacje dla Lotosu i oby do następnych pojedynków między tymi drużynami.
dla nas ten mecz nie ma aż takiego znaczenia(jeśli chodzi o pozycję w tabeli)

Podłączam się z gratulacjami dla Lotosu.... :P I wierzę w to że Jose Hernandez wyciągnie z tego meczu wnioski... szczególnie jak do gry wróci Nicole z Jeleną.... i te wnioski będą konsrtuktywne 8) Po "krakowsku" myślę lepiej przegrać dziś niz na wiosnę 8)

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: ann » 16 lutego 2011, 21:31

Inaczej wygląda sprawa Białorusinki, która jest przeziębiona od końca stycznia i nie uczestniczyła nawet w ostatnich treningach. Doprowadziło to do sporu między władzami klubu a dr. Jerzym Zającem, szefem sztabu medycznego. - To przeciąga się ponad dwa tygodnie. Nie chcę się wypowiadać w sprawach medycznych, ale jestem niezadowolony, że obie zawodniczki nie mogą grać. Zwykłe leczenie jest dla zwykłych ludzi, a dla nas strata każdego dnia jest kosztowna - podkreśla Piotr Dunin-Suligostowski, wiceprezes Wisły Can-Pack. Według naszych informacji konflikt może skończyć się nawet odejściem Zająca.
Więcej... http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35800, ... z1E9in7bOc

nie pierwsza taka sytuacja w Wiśle... i nie że mam ochotę zwalniać pół sztabu Wisły po przegranej z Lotosem;), z całym szacunkiem dla Pana doktora, to uważam iż powinno to(odejście) nastąpić już kilka sezonów temu.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: Greebo » 16 lutego 2011, 21:59

Gratulacje dla Lotosu. Meczu nie oglądałem, zakładam że wygrał zespół dziś lepszy.

Liczę że pan Modestowicz ma dobre informacje i na stanowisku lekarza dojdzie do zmiany, choć z drugiej strony obawiam się że nie które funkcje w naszym klubie piastuje się dożywotnio
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: przemoe » 16 lutego 2011, 22:04

Lena pisze:Mecz wyjątkowo słaby w wykonaniu Wisły... nie będę usprawieliwiać brak Nicole lub Luchanki (choć fakt ich brak był widoczny). Jednak mimo braku tych "dwóch" nikt w zespole jak dla mnie nie "wiybił się" ponad swoje możliwości.... ani Ewka, ani Erin, ani Gunta (choć tutaj nie było w co wierzyć:)).
Myśle sobie po "krakowsku" jedno... gdyby to było PP lub PO i Powell z Leuchanką byłby w "transie" to Krawczyk musiałby schować głowę w piach...gdyński piach:) A świadczy o tym fak z Kasią w Gawor w drugiej kwarcie Lotos przegrywa "ledwo" paroma punktami 8) 8) 8) 8)


Myślę sobie, 31.10 dostaliśmy w Krakowie trzydziestakiem. Wisła grała składem bez Powell i Leuczanki (była za to Burse i Gburczyk), ale my mieliśmy Irvin. A teraz my wygrywamy. Myślę sobie, tego trenera trzeba podpisać do końca świata.

Bo różnica w jakości gry jest nieopisana. Obrona jest z kompletnie innej galaktyki. Jakkolwiek Wisła do tego meczu podeszła, to nie zmienia to faktu, że z +28 na -5 jest trudno zjechać. Co więcej mając przeciw sobie 5 Wiślaczek i Kudlickiego. Naprawdę wielki szacun dla dziewczyn za walkę jakby to był finał MP. Ich mentalność się zmieniła ich gra jest lepsza w każdym wymiarze. Dziś dodatkowo obudziła się wreszcie Daria. Jasne - wszystko nam właściwie zaskoczyło, może poza problemami z faulami Juji przez co trzeba było grać very small ball przez długi okres.

Jednak ostrożnie - niby jest zajebiście, no ale jednak Powell i Leuchanka w końcu wrócą i nie będzie tak różowo. Ale może z Wisłą spotkamy się dopiero w finale. Dzisiaj atmosfera już przypominała PO a spotkania w finale również sobie i Wiślakom życzę :)

PS. Może i mam klapki na oczach, ale jakby ten facet prowadził naszą kadrę, to byśmy pewnie z tych ME medal przywieźli...
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: Greebo » 16 lutego 2011, 22:14

Ej Przemoe, chyba rzeczywiście Cie mocno euforia ponosi ;)

W babskim koszu takie zjechanie z -28 do +5 to przecież nić nie zwykłego. Ot choćby Fener vs Galatasaray.. w Eurolidze 2 razy lekko łatwo i przyjemnie dla Fener, w lidze _+10 dla Galaty. Albo Brzeg - Gorzów teraz był remis (AZS dopiero w dogrywce odjechał) a w Gorzowie cos kolo +80.. albo wy i Lider.. ile to wygraliście w Pruszkowie? A jak było u was ? ;)

A nawet nasze spotkanie.. jak z Sales obejmowaliście prowadzenie 3-1 to tez nam ładne bęckii skroiliście. Apotem były mecze nr 5, 6 i 7..

Albo przykład najbardziej chyba zbliżony. 2 sezony temu, Ostatnia kolejka. Wygrywamy z wami u siebie, na trybunach euforia. A potem u Was w PO, jakieś 2 tygodnie później.. smutne dla nas mecze.. i w sumie - 40 w plecy ;)

A poza tym jak wymieniasz różnice co do tamtego spotkania, to jeszcze o Swanier i Krawczyk wypadałoby wspomnieć. Zwłaszcza 1 jest sporym wzmocnieniem.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Lena
Nowy na forum
Posty: 24
Rejestracja: 10 grudnia 2010, 23:07
Lokalizacja: Stolica Koszykówki Kobiet KRAKÓW

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: Lena » 16 lutego 2011, 22:19

Nie byłabym optymistyczna aż tak jak kolega
Przmeo a propo kadry i medali na ME pod postacia trenera Gdyni. Dla mnie jednak nadal to co pokazał Jose Hernandez w 2 sezonach w Wiśle jest o wiele więcej warte niż mecz Gdyni w Gdyni 8) 8)
Co do powrotu Powell i Leuchanki po "krakowsku" się zgodzę że może bym wam byc cięzko... niemniej jednak gratki dla Lotosu za wygraną :P dla Mielocha za powrót... :P a naszym dziewczynom życzę z całego serca powrotu do formy i oby mecz z AZS był początkiem wielkiego transu.........aaa jeee 8)
Ostatnio zmieniony 16 lutego 2011, 22:21 przez Lena, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Pablo_Picasso
Nowy na forum
Posty: 51
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 17:42
Lokalizacja: Gdynia

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: Pablo_Picasso » 16 lutego 2011, 22:20

Meczyk super, trzymający w napięciu do samego końca. I nareszcie Daria zaczęła zdobywać punkty i oby tak dalej, brawo dziewczyny !!!! Pozdrawiam.

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: feri » 16 lutego 2011, 23:39

Gratulacje dla Lotosu! Będzie ciekawiej.

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: friel » 17 lutego 2011, 01:21

A ja trochę po truje
2 tygodnie Jeli jest trochę podejrzane może ktoś większą kasę wyłożył i się zastanawia jak tu dać nogę ? :D
A może co też prawdopodobne Wisła olała ten mecz bo wystarczy się spiąć na AZS w Sobotę i do PO będzie pozamiatane ?
Ten mecz był dla nich o pietruchę to po co ryzykować urazy i kontuzje ?
A może "Józek" poczuł się zbyt pewnie i myślał że pozamiata Lotos tym co zabrał ?

to takie małe trucie bo za różowo w tym temacie i trzeba utrzymać naszą Polską nutę

Gratulację dla Lotosu mistrz Polski pokazał , że tak łatwo tytułu nie odda
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: paulo2907 » 17 lutego 2011, 01:30

Szkoda tej porażki, chociaż była ona wkalkulowana, zwłaszcza wobec absencji Nicole i Jeleny. Zabrakło jeszcze jednej opcji w ataku, nie udało się też wykorzystać dużej ilości strat Lotosu. Nieźle zaczęła Basko, ale później grała już tak sobie. Ewelina znowu klasa sama w sobie. Lotos wygrał lepszą skutecznością i powrotem Mieloszyńskiej - jej skuteczność za 3 pkt rzadko spotykana. Zwykle trafiała trzy "trójki" na około 10 odpalanych prób. Jeśli chodzi o sam przebieg gry to decydująca była "trójka" Swanier. Teraz Gorzów - jestem przekonany, że tam wiślaczki wygrają, chociaż pewnie Maciejewski stanie na rzęsach żeby było inaczej. Ważny będzie powrót chociaż jednej z nieobecnych dzisiaj.

PS. "Komentarz" na sporttv.pl czy jakoś tak po prostu boski. :shock: 8) Pierwszy raz słyszałem tego człowieka i z zapartym tchem będę śledzić rozwój jego kariery z mikrofonem. 8)
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: przemoe » 17 lutego 2011, 07:43

Greebo pisze:Ej Przemoe, chyba rzeczywiście Cie mocno euforia ponosi ;)

W babskim koszu takie zjechanie z -28 do +5 to przecież nić nie zwykłego. Ot choćby Fener vs Galatasaray.. w Eurolidze 2 razy lekko łatwo i przyjemnie dla Fener, w lidze _+10 dla Galaty. Albo Brzeg - Gorzów teraz był remis (AZS dopiero w dogrywce odjechał) a w Gorzowie cos kolo +80.. albo wy i Lider.. ile to wygraliście w Pruszkowie? A jak było u was ? ;)

A nawet nasze spotkanie.. jak z Sales obejmowaliście prowadzenie 3-1 to tez nam ładne bęckii skroiliście. Apotem były mecze nr 5, 6 i 7..

Albo przykład najbardziej chyba zbliżony. 2 sezony temu, Ostatnia kolejka. Wygrywamy z wami u siebie, na trybunach euforia. A potem u Was w PO, jakieś 2 tygodnie później.. smutne dla nas mecze.. i w sumie - 40 w plecy ;)

A poza tym jak wymieniasz różnice co do tamtego spotkania, to jeszcze o Swanier i Krawczyk wypadałoby wspomnieć. Zwłaszcza 1 jest sporym wzmocnieniem.


Niby wszędzie masz rację :) Tak jak mówię, wczoraj u Was brakło jakiejkolwiek ławki, ale ta wróci jak się wyleczy. U nas nie będzie już nikogo poza Ziętarą czy Misiuk. A nam jednak wysokich trochę brakuje...
Ale co tam, Wisła popłynęła, więc "sezon zaliczony" ;P

Lena pisze:Przmeo a propo kadry i medali na ME pod postacia trenera Gdyni. Dla mnie jednak nadal to co pokazał Jose Hernandez w 2 sezonach w Wiśle jest o wiele więcej warte niż mecz Gdyni w Gdyni 8) 8)

Ale widzisz, to nie jest jeden mecz. To już są dwa miesiące pracy i w tym czasie zespół wykonał jakościowo skok jak z Ziemi na Księżyc. Widać to w każdym meczu, nie tylko wczoraj. To by trzeba prześledzić na żywo jak on reaguje w trakcie meczu. To cała otoczka pracy. Hernandez w Wiśle zrobił właściwie to samo. Jesteśmy przyzwyczajeni do stylu pracy polskich trenerów i jak przyjedzie ktoś z zewnątrz, to oczy nam wyłażą ile nasze kadry od nich dzieli... Jednak uważam, że Jurek ma jedną przewagę nad Henandezem - motywacja. Tu chyba nawet Darka bije w umiejętności wykrzesania z zawodniczek wszystkiego co potrafią i wpojenia im, że jeśli miałyby pełzać po parkiecie ze zmęczenia to dla dobra drużyny będą to robić.

A w ogóle to Hernandez chyba nie lubi Jelavić ;) Ile się biedny nakrzyczał wczoraj na nią.

A w ogóle w ogóle, to dajcie spokój chłopakom od sporttv. To jest w 3/4 amatorska zabawa, głównie dla GTK. Komentarz występuje rzadko i chyba wiadomo dlaczego ;)
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: Greebo » 17 lutego 2011, 07:53

Co do motywacji, to trochę inaczej sie motywuje zawodniczki na dorobku jakie są u Was w tym momencie, zwłaszcza w takiej sytuacji jaka macie: w każdym meczu ligowym macie cos do udowodnienia choćby zmazywanie plam z 1 rundy, niż skład jakim my obecnie dysponujemy. Nie wierzę że jakikolwiek trener zmobilizowałby Erin, Leuchankę Powell itd do gonienia z wywieszonym jęzorem np w meczu z ŁKS-em. Natomiast z Waszym składem nie sadze by i Jozek miął z tym problem, choćby ze względu na jego osiągnięcia w drużynach juniorskich.

Aczkolwiek rzeczywiście uważam że jego w kilka innych aspetkow trenerskiego fachu opanował lepiej niz mobilizacje. Np imponuje liczba spotkań w których po przerwie praktycznie wyłączamy te zawodniczki u rywalek ktore wczesniej nam zrobiły krzywdę i były w dobrej dyspozycji.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: ann » 17 lutego 2011, 08:08

A w ogóle to Hernandez chyba nie lubi Jelavić Ile się biedny nakrzyczał wczoraj na nią.

miał ku temu powody :P a jak nie lubi to niech nie wpuszcza na parkiet, choć wczoraj niestety musiał jak spadła Paula;)

Kod: Zaznacz cały

to takie małe trucie bo za różowo w tym temacie i trzeba utrzymać naszą Polską nutę

znaczy, że kibice dwóch drużyn, odwieczni rywale nie mogą kulturalnie dyskutować? aha to fajnie:]
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: friel » 17 lutego 2011, 16:40

No raczej :P ale to off top więc wracajmy do tematu :d
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: Mecz zaległy: Lotos Gdynia - Wisła Kraków

Postautor: reaktywacja » 18 lutego 2011, 02:47

Meczyk obejrzałem niestety tylko w tej wersji, jaka jest w necie, czyli w beznadziejnej jakości. Ale i tak było widać, że nasze bardzo zmobilizowane i nieustępliwe. Jurek poukładał obronę jak należy. Wisła generalnie po swojemu, może trochę sennie, nawet "Erajne" (pozdro dla komentatora) jak na siebie niemrawo. A Paulina i Lecia pokazały to co robią najlepiej (jedna robi wiele szumu, choć potrafi wrzucić trójkę, druga grzybi na potęgę) i zmiana klimatu nadmorskiego na galicyjski nic w tym względzie nie zmieniła.

No i zawsze miło zlać Wisłę, chociaż mecz porywającym widowiskiem nie był. To ważne zwycięstwo, bo znacznie przybliża nas do czwartego, a przy korzystnych wynikach innych drużyn otwiera szansę na trzecie miejsce w tabeli.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 97 gości