Gdybania na 1/2 rundy

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 11 grudnia 2006, 18:46

Sid pisze:
BasketFan pisze:Na temat szans innych zespołów nie będę się wypowiadał.
Powiem tylko o Włókniarzu.
Gorzej być nie może. Sięgnelismy juz chyba dna i od niego się należy teraz odbić i to mocno. Potęcjał jest. Myślę, że i woli walki nie zbraknie.
Co do powyższej konwersacji z Sid, to odpowiedź jest bardzo prosta.
Boisko pokaże wszystko.
Ja oczywiście sądzę ,że to Włókniarz wygra.
Może i będzie możliwość podyskutować o tym po meczu w Toruniu.


Jest to najlepsza i najbardziej racjonalna wypowiedz jaką w tym temacie widziałem ;)


Senkju wery macz :D :lol: =D>
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 11 grudnia 2006, 21:37

Pabianice zaczną wygrywać. Nie przeceniałbym tu Hardy, czy innych potencjalnie nowych zawodniczek. Dziwne to to, ale dziewwczyny z Pabianic mają jakby słabą psychikę... I to nie jest kwestia tylko tego sezonu.

Mają teraz trudną sytuację. Co do przejścia Moniki Białogór, szczerze powiem, że dziwnym dla mnie jest wzmacnianie bezpośreniego przeciwnika (potencjalnego LKS) w PO. Wierzę, że Paby wejdą na pozycję nr 6 kosztem Jeleniej... wyżej się na pewno nie uda. A to zapewne arcyciekawy pojedynek juz w pierwszej rundzie wróży. A patrząc na dokonania u siebie LKSu, nie widzę poza Gdynią i Wisłą drużyny, która w tym momencie może ŁKS pokonać. Może wlasnie poza Pabianicami, derby, to derby.

Ale to tylko jedynie przypuszczenia. Rzeczywistość może się okazać taka, że Paby nie wejdą do PO. Kto to wie?

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Postautor: kyS » 11 grudnia 2006, 21:51

Gorzów: szumne obietnice i narazie nic poza tym. Poziom gry wrecz fatalny, nawet jezeli chodzi o kobieca koszykowke to wybitnie wieje nuda. Zero pomyslu na gre w ataku. Ristic nic nowego nie wniosla. W obronie tez jakos niemrawo, bez ochoty do gry?! Bez rewelacji jezeli chodzi o Karpinska i Zurowska, ale wiadomo ze tej ostatniej forma rosnie od stycznia i oby tak bylo tym razem. Patrzac na dotychczasowego dokonania, nie ma sie co oszukiwac, ze zaden medal nam sie nie nalzey. Bycmoze trener liczy ze wroci Agnieszka i wyprowadzi nas z tej niewoli, ale w zeszlym roku bez Agnieszki, Chomac, Chinek, Slowenki z tak mocno krytykowana Toporowska na zmianach grał o niebo lepiej i interesująco. Dobrze ze to kobieca koszykowka i tutaj wszystko moze zmienic sie z dnia na dzien na co pozostaje sympatykom koszykowki z Gorzowa liczyc... niestety.
Na plus: Zalesiak, Czarnecka, Kozdron
Brakuje w zespole takiego walczaka jakim kiedys byla Semerda, pozniej Zylczynska
Obrazek

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 11 grudnia 2006, 22:00

No to może teraz ja: Wierzyłem w to, że ten zespół stać na zajęcie 3 miejsca. myślalem, ze odbedzie sie to w troche inny sposób - z jakąś przewagą puntkową. a tymczasem jestesmy niemal na równi z 7 miejscem... liga chyba dawno nie była tak wyrównana. ŁKS sie wzmacnia, ale mam andzieje, że ansi działacze nie pozostaną na taki stan rzeczy obojętni. jesli potwierrdzą sie nieoficjalne informacje to myslę, że CCC bardzo sie wzmocni. ale nie chcąc zapeszac powiem tylko tyle - poczekajmy. fakt, ze terminarz mamy nieciekawy. Jelenia, Pabianice, Łódź, Gdynia, Poznań - to wszystko na wyjezdzie... ale wierze w przynajmniej 3 zwycięstwa spośród tych hal. Łatwo nie bedzie, ale myślę, ze dziewczyny dadzą rade. w tej chwili idac juz, ze zespół się "skleił" i gra wygląda coraz lepiej.

Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że mamy w tej chwili chyba najlepsze transfery zagraniczne spośród wszystkich klubów PLKK (moze poza Wisłą). Vera, Fran i Monique - czołowe zawodniczki FGE na swoich pozycjach i niech to pozostanie za komentarz ;-) Pozostałe dziewczyny rowniez b. fajnie. strzalem w 10 bylo moim zdaniem sprowadzenie A. Pietrzak. Dziewczyna rozkreca sie z kazdym meczem i w przyszlosci moze byc na prawdę swietnym graczem na swojej pozycji. dzieki bogu ma jeszcze troche kontrakt w polkowicach, więc nikt nam jej nie zabierze ;-) Podobnie sytuacja ma się z M.Gajewską, ale tej dziewczynie mocno "naprzeszkadzała" kontuzja, ale wierze że się rozkręci ;-) Dziwi mnie tylko jedno - transfer Kaszuwary ... :roll: jest to dla mnie jedna z największych zagadek... Coś mi sie ostatnio obiło o uszy, że gdzies w TV prezes Korsak pwoeidział, że zrezygnują z Iwony w najblizszym czasie (nie wiem na ile jest w tym prawdy. informacja z trzeciej reki ;-) ). zobaczymy co z tego będzie.

Ogolnie sądze, że walka o 3 miejsce w tym roku będzie bardzo zacięta, a staną do niej zespoły z Łodzi i Polkowic (mam nadzieje ;-) )

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 11 grudnia 2006, 22:38

fearless - dobrze, ale kosztem Jeleniej - to jest wciąż tylko 7 miejsce (kontra Lotos) - aby zająć 6 i ewentualnie grać z nami Włókniarz musiałby minąć kogoś jeszcze z 3 - Poznań, Gorzów, CCC - bo jak minie nas to i tak z nami grał nie będzie. Powiem szczerze - ryzyko nie jest wielkie a wartość "Świdra" także chyba nie kluczowa by była w tych meczach. Nie, szkoda by było tylko po to by "osłabić" - a właściwie nie wzmocnić ew. rywala odebrać dziewczynie szansę...

Do tego poczaszkuj inaczej - nam w sumie zależy, żeby Włókniarz "strzelił" jakiś fajny wynik z naszym bezpośrednim rywalem do wyższego miejsca...

Oczywiście zawsze możemy się spotkać w części 5-8 lub... 1-4 - ale to już "pal licho"... :wink:

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 11 grudnia 2006, 23:03

Dobrze z nami jest jak jest, ale w drugiej rundzie nie będzie już tak łatwo z CCC jak w pierwszym meczu na wyjeździe. Polkowice "zatrybiły" i będą moim zdaniem coraz groźniejsze. W meczu u siebie wcale nie będziemy faworytem.

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 11 grudnia 2006, 23:47

Sid pisze: Włókniarz jest tak silny, że przegrał z tym słabym Toruniem na własnym parkiecie ? I teraz liczysz, że w Toruniu wygracie ? Nie chce być nieuprzejmy ale wybij sobie to z głowy



Sid pisze:A to z jakiej okazji ? Nie chce sie tu napinać ale Pabianice nie mają szans w Toruniu ale powodzenia dla Was :]



Sid pisze: (...) Ja nie cenie nisko rywala po prostu uważam, że Pabianice są cieniutkie w tym roku i wszystkie mecze przegrały zasłużenie (łącznie z meczem z Toruniem) i na Spożywczaku nie będzie złudzeń, po prostu Polfa przegra i taka jest kolej rzeczy.



Cóz, widzę że niektórym się w głowach już zagotowało :lol: :lol:
Najbardziej mnie śmieszą teksty w stylu: nie napinam się a za chwilę Pabianice nie mają szans i przegrają.....
Simon, już pisał.... szacunek dla rywala to podstawa!!!!!
Napewno to ..... wszyscy umrzemy :!: :!: :!:

Ale trzymajmy się dotychczasowych faktów. Owszem, Toruń wygrał na parkiecie "cieniutkich Pabianic"..... aż JEDNYM PUNKTEM !!!! Ciekawe co to będzie jak te "cieniutkie Pabianice" zagrają ciut lepiej :? :?:


Sid pisze: (...) A co do tego, że za krótko jesteśmy w Ekstraklasie żeby takie teksty wygłaszać... Stary, ja nie gram w Ekstraklasie. To dziewczyny są tam pierwszy rok po powrocie, a uwierz mi, że ja siedze w tym i interesuje się tym znacznie dłużej.


Ciekaw jestem ile czasu w tym siedzisz i się interseujesz:?: :?: Coś mi się zdaje że chyba jednak nie tak długo, zaryzykuję nawet stwierdzenie że krócej ode mnie (być może się mylę??) Bo gdybyś siedział w tym faktycznie długo, to wiedziałbyś, że zwycięstwo JEDNYM PUNKTEM to nic innego jak..... szczęście i dyspozycja dnia czy nawet jednej sekundy!!!!

A jeśli faktycznie siedzisz w tym tak długo, to powinieneś pamiętać rok 1999 i mecz w Toruniu pomiędzy obiema drużynami. Do przerwy Włókniarz gra padakę na maksa i przegrywa o ile dobrze pamiętam 25-43. Toruń już wchodzi do ogródka i wita się z gąską (pozdro Simon :lol: ) Mecz kończy się naszym kilkupunktowym zwycięstwem :!:
Morał z tego wyciągnij sobie sam
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 12 grudnia 2006, 00:04

Ojjj... takich przykładów "witania się z gąską" w kobiecej koszykówce jest aż nadto - zatem raczej niczego nie bądźmy pewni - zwłaszcza, że Toruniowi mimo wszystko do klasy Wisły troszkę brakuje...

A swoją drogą Sid - jesteś pewien... a postawiłbyś na to pieniądze? ile?

Sid
Amator
Posty: 129
Rejestracja: 25 listopada 2006, 03:10
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Postautor: Sid » 12 grudnia 2006, 00:07

Szymon pisze:Ale trzymajmy się dotychczasowych faktów. Owszem, Toruń wygrał na parkiecie "cieniutkich Pabianic"..... aż JEDNYM PUNKTEM !!!! Ciekawe co to będzie jak te "cieniutkie Pabianice" zagrają ciut lepiej :? :?:


To teraz rozwińmy to :D Toruń NIE NALEŻY do potentatów koszykówki kobiet w Polsce i też nie jest póki co żadnym mocnym i wielkim klubem :) Raczej beniaminek i póki co średniak z połowy tabeli. I w tym wypadku wygrana z faworyzowanymi Pabianicami (NAWET 1 punktem ! ) to sukces, który w mojej opini zostanie powtórzony na własnym parkiecie. Nie obchodzi mnie w jakim wymiarze, liczy sie wygrana, a nie różnica punktów.

A co do mojego długiego siedzenia w temacie. Pamiętam mecz z 1999 roku. Pamiętam wiele podobnych meczy w wykonaniu ówczesnego Zapoleksu. Na przykład w Krakowie (playoffy bodajże) gdzie Iwonka Danielewska w ostatniej sekundzie kiedy przegrywamy bodajże 1 punktem nie trafia w sytuacji sam na sam z koszem. Masakra :D Dla potwierdzenia Twoich niepewności co do mojej znajomości tematu powiem, że jestem dziennikarzem. Gdzie ? A nie powiem :) Pozdrawiam !

EDIT:

simon pisze:A swoją drogą Sid - jesteś pewien... a postawiłbyś na to pieniądze? ile?


A cholera wie, może wybiore sie do STS`ów obstawić kolejeczke styczniową ;)

ide spać, jak coś to jutro pokonwersujemy jeszcze :)
Ryan Coleman <3

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 12 grudnia 2006, 00:11

Dla potwierdzenia Twoich niepewności co do mojej znajomości tematu powiem, że jestem dziennikarzem.


to akurat na tym forum dość... średnia rekomendacja - coby nie użyć bardziej dosadnych słów...

I nie chodziło mi czy faktycznie obstawisz - tylko na ile jest warta Twoja pewność - na 10zł? czy z 2 stówki?

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 12 grudnia 2006, 00:15

Cóż z naszego doświadczenia forumowego i nie tylko wynika że bycie dziennikarzem niekoniecznie idzie w parze ze znajomościa zagadnienia :wink: ale pozdrawiam...
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 12 grudnia 2006, 00:15

no i się spóźnile. Simon my jak bliźniacy... :shock: :wink:
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 12 grudnia 2006, 01:59

Sid pisze:
Szymon pisze:Ale trzymajmy się dotychczasowych faktów. Owszem, Toruń wygrał na parkiecie "cieniutkich Pabianic"..... aż JEDNYM PUNKTEM !!!! Ciekawe co to będzie jak te "cieniutkie Pabianice" zagrają ciut lepiej :? :?:


To teraz rozwińmy to :D Toruń NIE NALEŻY do potentatów koszykówki kobiet w Polsce i też nie jest póki co żadnym mocnym i wielkim klubem :) Raczej beniaminek i póki co średniak z połowy tabeli. I w tym wypadku wygrana z faworyzowanymi Pabianicami (NAWET 1 punktem ! ) to sukces, który w mojej opini zostanie powtórzony na własnym parkiecie. Nie obchodzi mnie w jakim wymiarze, liczy sie wygrana, a nie różnica punktów.

A co do mojego długiego siedzenia w temacie. Pamiętam mecz z 1999 roku. Pamiętam wiele podobnych meczy w wykonaniu ówczesnego Zapoleksu. Na przykład w Krakowie (playoffy bodajże) gdzie Iwonka Danielewska w ostatniej sekundzie kiedy przegrywamy bodajże 1 punktem nie trafia w sytuacji sam na sam z koszem. Masakra :D Dla potwierdzenia Twoich niepewności co do mojej znajomości tematu powiem, że jestem dziennikarzem. Gdzie ? A nie powiem :) Pozdrawiam !



No to rozwijajmy dalej :lol:
Niewątpliwie zwycięstwo Torunia w Pabianicach to sukces tej drużyny (pierwsze zwycięstwo w historii :!: :!: :!: ) jednak, jedna jaskółka wiosny nie czyni i nie uprawnia do stawiania tezy (jak Ty to zrobiłes we wcześniejszych swoich wpisach) że możemy sobie wybić zwycięstwo w Toruniu z głowy i nie mamy szans!!! Równie dobrze mógłbym się napiąć i stwierdzić, że raz na 30 lat to i Toruń wygra z Pabianicami :? Nie robię tego jednak bo życie mnie już nauczyło że w sporcie jest wszystko możliwe!!! Sam teraz napisałeś iż Toruń NIE NALEŻY do potentatów więc tym bardziej stwianie tezy że "faworyzwowane Pabianice" (zaznaczyłbym jednak że "faworyzowane" po konkretnych przejściach a nawet i trzęsieniu ziemii) nie mają żadnych szans jest totalnie śmieszne!!!
Być może wygracie :?: A być może pabianickie koszykarki się obudzą w końcu i zaczną grać tak jak potrafią i wtedy ......


Co do Twojego zawodu.
Hmm.... jak już wspomniał Simon i Mikey bycie dziennikarzem to akurat żadna rekomendacja!!!
Mimo wszystko ufam że nie należysz do tej grupy "dzienikarzy" którzy notorycznie mylą nazwiska zawodniczek, nie wspominaja słowem o klubach w których wychowały siękoszykarki czy wreszcie mówiąc wprost piszą p... które jak się czyta to momentalnie się ciśnienie podnosi :twisted:

Pozdrawiam
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Sid
Amator
Posty: 129
Rejestracja: 25 listopada 2006, 03:10
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Postautor: Sid » 12 grudnia 2006, 07:28

Szymon pisze:
Sid pisze:
Szymon pisze:Ale trzymajmy się dotychczasowych faktów. Owszem, Toruń wygrał na parkiecie "cieniutkich Pabianic"..... aż JEDNYM PUNKTEM !!!! Ciekawe co to będzie jak te "cieniutkie Pabianice" zagrają ciut lepiej :? :?:


To teraz rozwińmy to :D Toruń NIE NALEŻY do potentatów koszykówki kobiet w Polsce i też nie jest póki co żadnym mocnym i wielkim klubem :) Raczej beniaminek i póki co średniak z połowy tabeli. I w tym wypadku wygrana z faworyzowanymi Pabianicami (NAWET 1 punktem ! ) to sukces, który w mojej opini zostanie powtórzony na własnym parkiecie. Nie obchodzi mnie w jakim wymiarze, liczy sie wygrana, a nie różnica punktów.

A co do mojego długiego siedzenia w temacie. Pamiętam mecz z 1999 roku. Pamiętam wiele podobnych meczy w wykonaniu ówczesnego Zapoleksu. Na przykład w Krakowie (playoffy bodajże) gdzie Iwonka Danielewska w ostatniej sekundzie kiedy przegrywamy bodajże 1 punktem nie trafia w sytuacji sam na sam z koszem. Masakra :D Dla potwierdzenia Twoich niepewności co do mojej znajomości tematu powiem, że jestem dziennikarzem. Gdzie ? A nie powiem :) Pozdrawiam !



No to rozwijajmy dalej :lol:
Niewątpliwie zwycięstwo Torunia w Pabianicach to sukces tej drużyny (pierwsze zwycięstwo w historii :!: :!: :!: ) jednak, jedna jaskółka wiosny nie czyni i nie uprawnia do stawiania tezy (jak Ty to zrobiłes we wcześniejszych swoich wpisach) że możemy sobie wybić zwycięstwo w Toruniu z głowy i nie mamy szans!!! Równie dobrze mógłbym się napiąć i stwierdzić, że raz na 30 lat to i Toruń wygra z Pabianicami :? Nie robię tego jednak bo życie mnie już nauczyło że w sporcie jest wszystko możliwe!!! Sam teraz napisałeś iż Toruń NIE NALEŻY do potentatów więc tym bardziej stwianie tezy że "faworyzwowane Pabianice" (zaznaczyłbym jednak że "faworyzowane" po konkretnych przejściach a nawet i trzęsieniu ziemii) nie mają żadnych szans jest totalnie śmieszne!!!
Być może wygracie :?: A być może pabianickie koszykarki się obudzą w końcu i zaczną grać tak jak potrafią i wtedy ......


Co do Twojego zawodu.
Hmm.... jak już wspomniał Simon i Mikey bycie dziennikarzem to akurat żadna rekomendacja!!!
Mimo wszystko ufam że nie należysz do tej grupy "dzienikarzy" którzy notorycznie mylą nazwiska zawodniczek, nie wspominaja słowem o klubach w których wychowały siękoszykarki czy wreszcie mówiąc wprost piszą p...ły które jak się czyta to momentalnie się ciśnienie podnosi :twisted:

Pozdrawiam


Nie :P Staram się nie należeć do tych złych pismaków, a to że napisałem, że tym pismiakiem jestem to znaczy mniej więcej tyle samo iż chodziłu tu o potwierdzenie (o ile to Was chociaż troche upewniło) mojej wiedzy jakakolwiekby nie była :) Dobra, fajnie Toruniowi wyszedł mecz, wygrali po raz pierwszy w Pabianicach, a teraz może im nie wyjść. Jednakże ! Nie zapomnij, że nie tylko Polfa ma zamiar się wzmocnić (lub już to zrobiła). W Pabianicach nie grała jeszcze np. Michelle Campbell, która póki co spisuje się rewelacyjnie i razem z Ryan tak na prawde prowadzą ten team do wygranych (mówie o tych, które odniosły). I wybacz moją butność i arogancje ale nadal twierdze, iż Polfa polegnie w Toruniu. Czy postawiłbym na to 2 stówki ? Hehehe... gdybym je tylko miaaaaaał :)
Ryan Coleman <3

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 20 grudnia 2006, 07:59

KOSZYKÓWKA Koszykarki minęły półmetek

Jeszcze w starym roku koszykarki Ford Germaz Ekstraklasy rozpoczęły rundę rewanżową i na tym zakończyły tę część sezonu. Na ligowe boiska powrócą 6 stycznia, w sobotę.

Nasz komentarz
W pierwszym przyszłorocznym meczu ŁKS Siemens AGD podejmować będzie akademiczki z Gorzowa i będzie to mecz dwóch spośród pięciu drużyn pretendujących do brązowego medalu. Przedostatnia w tabeli Polfa Pabianice również rozpocznie rok na swoim parkiecie, podejmując wicelidera Lotos.

Skrajnie różne nastroje zapanowały w klubach województwa łódzkiego. Koło historii obróciło się o 180 stopni. Po okresie dominacji Polfy nad ŁKS
znów górą są łodzianki.

Przed rozgrywkami nie brakowało sceptyków, którzy nie wierzyli w płynące z al. Unii zapowiedzi budowy solidnych podstaw ekonomicznych zespołu i tworzenia nowej jakości w sferze organizacyjnej. Olbrzymim wysiłkiem trenera Mirosława Trześniewskiego oraz grupy entuzjastów koszykówki z szefem stowarzyszenia ŁKS Basket Women Łódź Tomaszem Rosetem, a także przy wsparciu gospodarzy miasta z wiceprezydentem Markiem Michalikiem udało się pozyskać do współpracy sponsorów i stworzyć solidny zespół. Jego budowę cechował rozsądek w gospodarowaniu pieniędzmi. To przecież dopiero początek dzieła przywracania dawnego blasku ŁKS w obliczu stulecia klubu (2008 rok).

Kluczowe znaczenie miał powrót Sylwii Wlaźlak oraz Magdaleny Skorek. ŁKS kończy rok z 7 zwycięstwami, mając w perspektywie rewanże w Łodzi, m.in. z Gorzowem, Polkowicami i Poznaniem.

Rozczarowała Polfa, choć miała obiecujący początek. Zespół nie gra na miarę możliwości. Z trzech amerykańskich transferów efekt przyniósł jeden. Prezes Jacek Stępniewski i dyrektor Zbigniew Grzanka próbują unormować sytuację organizacyjną. Zaledwie 3 zwycięstwa sprawiają, że awans do ósemki jest zagrożony.

(mk) - Dziennik Łódzki
Antychryst powrócił ;)
lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)
:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)
:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości