Postautor: jelo » 20 marca 2006, 12:14
AZS Poznań - PZU Polfa Pabianice 83:80 - Będzie piąty mecz w Pabianicach!
Poniedziałek, 20 marca 2006r.
Tego chyba nikt się nie spodziewał. Koszykarki PZU Polfy Pabianice nie zdołały zapewnić sobie w Poznaniu awansu do półfinału mistrzostw Polski. W piątek wygrały wprawdzie z AZS 63:61, ale później uległy 80:83.
Przed rozpoczęciem rywalizacji z poznaniankami to podopieczne trenera Tomasza Herkta były zdecydowanymi faworytkami.
Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej brutalna i teraz Polfa znajduje się pod wielką presją.
Nikt przecież nie kryje, że powrót na ligowe podium to plan minimum dla koszykarek i szkoleniowca.
Na początku trzeba zaznaczyć, że goście wystąpili w osłabionym składzie (bez dwóch podstawowych zawodniczek).
Zabrakło przecież najlepszej snajperki i indywidualności całej ligi, Olgi Pantelejewej oraz równie doświadczonej rozgrywającej Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz. Ta druga doznała bowiem urazu stawu skokowego. Na szczęście kontuzja nie jest raczej poważna i zawodniczka będzie mogła wystąpić w środę. A trzeba przypomnieć, że od dłuższego czasu na parkiecie nie ma Alicji Perlińskiej.
Nie zamierzamy jednak usprawiedliwiać pabianiczanek.
Mający tak duże aspiracje zespół nie powinien długo męczyć się z ambitnymi, walecznymi, nie mającymi nic do stracenia, ale jednak mniej potrafiącymi rywalkami.
W sobotę długo wydawało się, że tym razem emocji nie będzie. Polfa pewnie wygrała bowiem pierwszą kwartę, jeszcze po trzech odsłonach prowadziła 57:54. Jednak w ostatniej kwarcie do głosu doszedł AZS, doprowadzając do sensacyjnego rozstrzygnięcia.
Polfie nie pomogła zdecydowanie wygrana rywalizacja na tablicach (aż 36 zbiórek, wobec tylko 24 AZS).
W najistotniejszych momentach znacznie więcej zimnej krwi zachowały gospodynie, zaskakując chyba same siebie.
Pabianiccy kibice nie dopuszczają do siebie myśli, że ich ulubienice mogłyby tak wcześnie zakończyć ten sezon. Rzeczywiście wydaje się to mało prawdopodobne, chociaż ostatnie dni pokazują, że nie można być niczego pewnym przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Wierzymy, że w środę pabianiczanki pewnie udowodnią swoją wyższość i będą jednak miały okazję powalczyć z Lotosem Gdynia o awans do finału.
Gdyby tak się nie stało, sezon należałoby uznać za zupełnie stracony i wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski.
AZS Poznań - PZU Polfa Pabianice 83:80 (17:25, 19:14, 18:18, 29:23)
AZS: Sibora 20, Mrozińska 14, Ciecierska i Waligórska po 13, Gatialova 11, Jarkowska i Pamuła po 6, Aleliunaite-Jankovska.
Polfa: Wlaźlak 18, Toma 14, Da Costa, Jacintho Martins i Pałka po 12, Lamparska 10, Kristofova 2.
Stan rywalizacji w play off do trzech zwycięstw: 2-2.
Piąty, decydujący mecz zostanie rozegrany w środę o godz. 18 w Pabianicach.
(bart) - Express Ilustrowany