Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

danpe_
Żak
Posty: 388
Rejestracja: 21 października 2012, 13:46

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: danpe_ » 17 lutego 2013, 18:08

Greebo pisze:W

Piłka nożna i koszykówka kobiet to dwie najpopularniejsze sekcje w naszym klubie, sporo osób chodzi na mecze i tu i tu, wiec puszczanie ich niemal o tej samej godzinie to lekceważenie kibiców.

Piłka jest uzależniona od TV, tu zmiana nie wchodzi w gre. Ale koszykarki mogłyby grac o 16:30 czy 20:30 (ba, mnie by nawet 17-sta wystarczyła, nie spodziewam się by mecz z Gorzowem znacznie przekroczył 1,5h).


To napisz maila do Klubu. Z informacji, jaką ja uzyskałem wynika, że nic jeszcze nie jest przesądzone. Czym więcej sygnałów od kibiców że pora niedobra tym większe szanse, że się tym ktoś zajmie.

Adasss
Amator
Posty: 163
Rejestracja: 21 listopada 2009, 16:54
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Adasss » 17 lutego 2013, 19:11

Ałgaja pisze:We wtorek gramy bez Ouviny.. strach się bać jak rozwinie się sytuacja z Alaną, choć i tak już bez Kryśki jest smutno...40 minut z minimum jedną Polką na obwodzie.. :roll:


Różne "numery" sędziów w naszych meczach widywałem, ale kontuzjowania jednej z naszych podstawowych zawodniczek to sobie nie przypominam :/
Ten sezon to u nas prawdziwa huśtawka nastrojów, ale takie a nie inne skonstruowanie składu aż się o nią prosiło.
Mam nadzieję, że na przyszłość jakieś wnioski z tego zostaną wyciągnięte.

A z innej beczki: ktoś wie jak wygląda kwestia Erin w kontekście Euroligi, tj. czy istniała w ogóle możliwość by ją zgłosić, tak by w razie nieobecności Alany mogła ją zastąpić?

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 17 lutego 2013, 19:34

Sędzia był szalenie zorientowany w tym co się na boisku dzieje..choć uczciwie trzeba przyznać, że to Kryśka stanęła na jego stopie ;-)

Do play-off zgłaszać można było zawodniczki do 13 lutego, więc pozamiatane.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: paulo2907 » 17 lutego 2013, 19:43

W tej sytuacji, jeżeli Alana nie będzie w stanie wybiec na parkiet we wtorek, będzie to wręcz potrójna strata. Po pierwsze - o jej wartości i wpływie na grę drużyny nie trzeba nikogo przekonywać, po drugie - jest cenna tym bardziej, że jest zza Oceanu, a czas na ewentualne korekty w tej kwestii już minął, no i w końcu - Alana może zagrać na PG. Tak to spośród czterech ogranych zawodniczek (wliczam w to także Erin), mogących rozgrywać, na Bourges zostaje tylko Paula... :roll: W najczarniejszym scenariuszu zmienniczką naszej "eskportowej" rozgrywającej będzie Kasia S., no ewentualnie jeszcze Anke może wejść na "jedynkę" na kilka minut, ale kto wówczas będzie grać na pozycjach 2-3? :roll: :roll:
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

flash
Młodzik
Posty: 860
Rejestracja: 26 marca 2009, 12:57

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: flash » 17 lutego 2013, 22:53

Greebo pisze:Mecz o nic, wynik bez znaczenia.. Polkowice na niesamowitej skuteczności za 3, my tragicznie z osobistych (oni statystycznie tez, ale to głownie dzięki końcówce meczu, my pudłowaliśmy wtedy gdy to bylo istotne).

PS. Zeby nie było ze uważam ze dzisiejsza wygrana CCC to tylko zasługa tych % przy rzutach - byli lepsi, ale to dla mnie bez znaczenia w kontekscie dalszej rywalizacji.


Pełna zgoda, że wynik meczu nie ma żadnego znaczenia dla tego, co wydarzy się w play-off. Ale mimo wszystko jestem zdania, że ten wynik jest nie porażką, ale wręcz blamażem Wisły. Jeśli wierzyć przedmeczowym słowom bajkopisarza Dunina, że faktycznie jest takie ciśnienie na wygranie tego meczu i udowadnianie komuś czegoś, to wyszło fatalnie. Oczywiście, można powiedzieć, że kontuzja Ouviny wszystko pokrzyżowała, ale to byłoby duże uproszczenie. W klasowym zespole brak zawodniczki, która póki co jest w koszykarskim drugim czy nawet trzecim szeregu za Charles, Phillips lub DeMondt, nie wystarcza jako jedyne usprawiedliwienie całego zła. Inna sprawa, że Pawlak w takiej dyspozycji jak w sobotę byłaby w stanie położyć grę nawet europejskich mocarzy...
bball

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 17 lutego 2013, 23:14

Odnośnie wielkiego ciśnienia w Krakowie przed meczem z Polkowicami to Hernandez powiedział:
Zespół jest teraz skoncentrowany przede wszystkim na euroligowym meczu z Bourges. A Polkowice, jak sądzę, na meczu z Nadieżdą Orenburg - przyznaje trener Jose Hernandez.


Ouvina może i jest daleko za deMondt, ale niestety nie w tym sezonie, nie w kontekście tego jaki wpływ ma na poczynania zespołu...tak się porobiło, że wchodząca do dorosłej koszykówki dziewczyna, która miała uzupełniać skład, jest u nas w tym sezonie zawodniczką nr 3, czy nr 4 jeśli liczymy Erin... To pokazuje, że z jednej strony ona zrobiła duży postępy, ale też, że niestety, że poza Amerykankami reszta zespołu zawodzi (to tak oczywiście w dużym uproszczeniu).
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 18 lutego 2013, 07:03

flash pisze:...


1. Porazka? Zapewne tak. Blamaż - bzdura. Blamażem to była nasza porażka - patrząc na jej rozmiary - w Pruszkowie. A nie z Polkowicami która maja kim grac i które sa w dobrej formie.
2. O tym ze to pompowanie atmosfery przez Dunina mi sie nie podoba juz wspominałem, pisał tez o tym Paulo. Nie wiem co chciał tym osiągnąć, nie wiem tez jaki to miało wpływ na zespół, ale mu na pewno nie pomogło. (nie pierwszy zresztą raz w tym sezonie)
3. W zespole zabrakło nie tylko Ouviny, ale tez i Beard. Oczywiście była Erin, wiec liczba "nieeuropejek" nie zmieniła sie z tym co gramy normalne, ale jednak w Polkowicach była juz pani nr 3 spoza naszego kontynentu.
4. Kryska - jak juz napisała Ałgaja - jest w tym sezonie nasza najlepsza europejka, a biorąc jeszcze na dodatek pozycje i to kto ja zastępuje, to jej rola jest niewątpliwie większa od de Mondt (która gra obecnie fatalnie, jest o klasę słabsza niż rok temu, brakuje skuteczności, mnożą sie głupie straty..)
5. Tak jak juz pisałem - w kontekście ewentualnych późniejszych rywalizacji z Polkowicami ten mecz nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Nie raz juz widziałem ze jeden zespół rozbijał drugi by kilka dni później dostawać od niego baty. A nam do ewentualnego spotkania w PP zostały jeszcze 2 tyg, a do gier ligowych prawie 2 miesiące.
6. Większy problem to nasza forma w kontekście meczów z Bourges ale o tym napisze później :)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

danpe_
Żak
Posty: 388
Rejestracja: 21 października 2012, 13:46

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: danpe_ » 18 lutego 2013, 08:02

Greebo pisze:
flash pisze:...


4. Kryska - jak juz napisała Ałgaja - jest w tym sezonie nasza najlepsza nieeuropejka,



Tego na pewno nie napisał.
Wiem, że w Hiszpanii klimat jak w Australii, ale Hiszpania jednak leży w Europie :mrgreen:


Skąd info, że nie zagra we wtorek?

WIELKA WISŁA
Nowy na forum
Posty: 13
Rejestracja: 10 listopada 2012, 12:28

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: WIELKA WISŁA » 18 lutego 2013, 17:36

Pismo Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków do zarządu PLKK,
http://skwk.pl/tswisla/13-koszykowka/33 ... -plkk.html

flash
Młodzik
Posty: 860
Rejestracja: 26 marca 2009, 12:57

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: flash » 18 lutego 2013, 20:41

Greebo pisze:
flash pisze:...


1. Porazka? Zapewne tak. Blamaż - bzdura. Blamażem to była nasza porażka - patrząc na jej rozmiary - w Pruszkowie. A nie z Polkowicami która maja kim grac i które sa w dobrej formie.
2. O tym ze to pompowanie atmosfery przez Dunina mi sie nie podoba juz wspominałem, pisał tez o tym Paulo. Nie wiem co chciał tym osiągnąć, nie wiem tez jaki to miało wpływ na zespół, ale mu na pewno nie pomogło. (nie pierwszy zresztą raz w tym sezonie)
3. W zespole zabrakło nie tylko Ouviny, ale tez i Beard. Oczywiście była Erin, wiec liczba "nieeuropejek" nie zmieniła sie z tym co gramy normalne, ale jednak w Polkowicach była juz pani nr 3 spoza naszego kontynentu.
4. Kryska - jak juz napisała Ałgaja - jest w tym sezonie nasza najlepsza europejka, a biorąc jeszcze na dodatek pozycje i to kto ja zastępuje, to jej rola jest niewątpliwie większa od de Mondt (która gra obecnie fatalnie, jest o klasę słabsza niż rok temu, brakuje skuteczności, mnożą sie głupie straty..)
5. Tak jak juz pisałem - w kontekście ewentualnych późniejszych rywalizacji z Polkowicami ten mecz nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Nie raz juz widziałem ze jeden zespół rozbijał drugi by kilka dni później dostawać od niego baty. A nam do ewentualnego spotkania w PP zostały jeszcze 2 tyg, a do gier ligowych prawie 2 miesiące.
6. Większy problem to nasza forma w kontekście meczów z Bourges ale o tym napisze później :)


No akurat, co by nie mówić, to Polkowice też nie były w pełnym składzie, ale o tym jakoś się mało mówiło/pisało.
Możemy się nie zgadzać w tej kwestii, ale dla mnie był to blamaż i utwierdza mnie w tym przekonaniu postępowanie Hiszpana, który trzymał Charles do ostatniej akcji dawno rozstrzygniętego meczu. Albo chciał ratować się przed porażką 20+, albo w jego ocenie Tina nie jest jeszcze wystarczająco ograna w meczach z dobrymi zespołami ;)
oczywiście to wszystko nie zmienia faktu, że już w pucharze Polski wynik może być dokładnie odwrotny i raczej nie byłoby to dla nikogo wielką niespodzianką.
bball

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 18 lutego 2013, 20:59

Polkowice były w silniejszym składzie niż ten który ograł na wyjeździe Prage czy Galatasaray.. brak Berezynskiej nie był odczuwalny (one w ogóle jest jeszcze w klubie?) bo wszystkie podkoszowe grały an dobrym poziomie, a co do braku Musiny to raczej wzmocnienie..

Zgadzam sie codo Charles a co do blamażu to zostaje przy swoim: blamażem jest dla mnie pisanie ze to blamaż..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 18 lutego 2013, 21:48

chyba nie rozumiesz o czym była dyskusja.. bo bynajmniej nie o tym czemu zwykle w ważnych (bo nie we wszystkich) meczach jest ona nasza podstawową opcja w ataku (ale bez obaw, nie jedyna) ale o tym czemu grała w momencie gdy wynik meczu był juz rozstrzygnięty, - czyli ostatnie 2-3 min. Rozmiary porażki nie miał żadnego "istotnego znaczenia, wiec spokojnie można było juz ja posadzić (no chyba ze ona baaaardzo chciała byc lepsza punktowo od Nneki :roll: ) tak jak to sie zwykle odbywało w lidze w innych meczach.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: paulo2907 » 18 lutego 2013, 23:20

Może zdubluję trochę to, co napisał Greebo, ale nie mogę tak zostawić tych opowieści o rzekomym blamażu Wisły w sobotę... Powtarzam - to Dunin nakręcił atmosferę co do tego meczu, a Jose miał inne podejście. Powrót Musiny to realne osłabienie siły drużyny, do tego nie sądzę, żeby Biereżyńska wniosła pod koszem więcej od Leci i Agnieszki, co najwyżej dałaby jakąś porządną zmianę. Czy fan CCC (wcześniej nieco skrywający sympatię do tego klubu) pisałby o blamażu swojego teamu, gdyby wynik był odwrotny, a z takich czy innych powodów sztab zdecydował się podejść do meczu inaczej? Przypomnę - ostatnia kolejka sezonu 10/11 i kompletne odpuszczenie przez Polkowice meczu w Krakowie, który również o niczym nie decydował. Blamaż? Skądże. Blamażem można określić porażkę u siebie z Gyor, w Gyor różnicą 17 pkt, a w PLKK - porażkę w takich samych rozmiarach w Pruszkowie oraz u siebie z Artego (zaledwie 49 pkt zdobytych). Właśnie ten ostatni mecz miał bardzo konkretną stawkę - porażka niejako przyspawała Wisłę do 3 miejsca po sezonie zasadniczym. Z grubsza było wiadomo co zagra Artego i gdzie jest największe zagrożenie, ale nic to nie dało, a Charles była w cieniu choćby Szczechowiak, co już samo w sobie było wymowne.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Marco » 19 lutego 2013, 08:01

Przed pierwszym meczem koszykarek Wisły Can-Pack Kraków z Bourges Basket w fazie play off kobiecej Euroligi, Paul Nilsen – angielski dziennikarz, od wielu lat piszący na temat europejskiego i światowego basketu dla fibaeurope.com, fiba.com oraz eurobasket.com, wyraził, specjalnie dla naszego serwisu, swoją ocenę dotychczasowych występów teamu spod Wawelu w obecnym sezonie tych prestiżowych rozgrywek, a także określił szanse wiślaczek w rywalizacji z francuskim zespołem. Poniżej prezentujemy opinię tego renomowanego eksperta.

Uważam, że Wisła gra w tym sezonie nierówno. Początek fazy grupowej Euroligi był bardzo zły, czekano wtedy w klubie na przyjazd Tiny Charles. Okolicznością łagodzącą dla Jose Hernandeza i zawodniczek jest jednak kilka kontuzji w drużynie, w tym Katie Douglas, której uraz spowodował zamieszanie w pierwszej części sezonu. Oczywiście, w Krakowie powinni być bardzo rozczarowani czterema porażkami – z Tarsus, BK IMOS Brno i dwiema z Gyor. Chociaż dwukrotne pokonanie Rivas Ecopolis Madryt i zwycięstwo nad Spartakiem Moskwa Region zapewne zrównoważyło, według niektórych, te negatywne osądy. Ale nie według mnie! Sądzę, że nawet bardziej frustrujące jest osiąganie dobrych rezultatów z tak silnymi ekipami i ponowne porażki z teoretycznie niżej notowanymi zespołami. Dlatego gra na równym poziomie jest tak ważna dla czołowych teamów. Nie można przegrać czterech takich meczów. Dwie porażki mogłyby zostać jakoś wytłumaczone kontuzjami, ale nie aż cztery.

Więcej: http://wislalive.pl/opinia/wisla_przegr ... czow-1423/
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

danpe_
Żak
Posty: 388
Rejestracja: 21 października 2012, 13:46

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: danpe_ » 19 lutego 2013, 08:10

Dobrze gada, szczególnie za mecz w Gyor ktoś powinien dostać po dupie. Tylko Żurowska i Horti się starały.

WIELKA WISŁA pisze:Pismo Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków do zarządu PLKK,
http://skwk.pl/tswisla/13-koszykowka/33 ... -plkk.html


Przeczytałem i zastanawiam się skąd takie przekonanie o niewinności. Ja bym poczekał na zakończenie oficjalnych dochodzeń.



Co do blamażu - był już taki klub co chełpił się każdym najmniejszym zwycięstwem nad Wisłą, a na jego stadionie przez całe jego istnienie wisiał napis:

viceMISTRZ


Polecam pod rozwagę.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 73 gości