5 kolejka: ŁKS Siemens AGD Łódź - Lotos Gdynia 73:76

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 25 października 2006, 22:31

Zgodnie z brakiem zapowiedzi kilka zdjęć :wink:

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 25 października 2006, 22:34

PLKK: emocje w Łodzi i Pabianicach
PAP 21:05

Łódź i Pabianice były miastami, w których doszło do najciekawszych spotkań 5. kolejki ekstraklasy koszykarek
W Łodzi ŁKS był bliski sprawienia niespodzianki i pokonania Lotosu Gdynia, ale ostatecznie wicemistrzynie Polski wygrały 76:73. W tabeli bez porażek pozostają Lotos i mistrz Polski Wisła Can Pack Kraków, która rozgromiła różnicą 30 pkt INEĘ AZS Poznań.

W Pabianicach rewelacyjnie spisujący się do tej pory zespół z Jeleniej Góry odniósł czwartą wygraną w sezonie pokonując wyżej notowaną Polfę Pabianice 65:60. Najlepsze w drużynie Kolegium Karkonoskiego były ponownie Amerykanki: Jocelyn Penn (18 pkt) - Keila Beachem (16 pkt i 15 zbiórek) - Sabrina Scott (14 pkt i 11 zbiórek).

O zwycięstwie Lotosu w Łodzi przesądziła wysoko wygrana trzecia kwarta (25:14), większe doświadczenie i akcje Eweliny Kobryn (22 pkt i 6 zbiórek) oraz Amerykanki Tamiki Whitmore (18 pkt i 10 zbiórek). W ŁKS-ie na wyróżnienie zasłużyły: najskuteczniejsza, wychowanka SMS PZKosz. Magdalena Skorek (20 pkt) i najbardziej doświadczona, wielokrotna reprezentantka Polski Sylwia Wlaźlak, która miała więcej asyst (14) niż cały zespołów z Gdyni.

"Strasznie szkoda przegranej, bo mecz długo układał się po naszej myśli, prowadziłyśmy nawet różnicą 10 punktów. Mimo porażki uważam, że to nasze najlepsze spotkanie w sezonie. Lotos wykorzystał przewagę pod koszem, no i zachował więcej zimnej krwi. Decydowały niuanse i my w tych newralgicznych momentach popełniłyśmy więcej błędów. Nie wiedziałam, że miałam 14 asyst, to chyba mój rekord w karierze. Nie to jest jednak najważniejsze, liczy się jak gra drużyna. Cieszy mnie to, że z meczu na mecz rozumiemy się lepiej" - powiedziała PAP Sylwia Wlaźlak.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 25 października 2006, 22:37

http://f7.yahoofs.com/users/4493fd65z60 ... FBEbZkEJhg

bardzo radośnie wygląda nowy reprezentacyjny duet... :D Taki awans w 2 tygodnie, z ławki rezerwowych do reprezentacji to w ŁKS norma...

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 25 października 2006, 22:47

simon pisze: wychowanka SMS PZKosz. Magdalena Skorek

:shock: Nie ma czegoś takiego jak "wychowanka SMS". Kto jak kto, ale PLKK powinna to wiedzieć najlepiej. Czy to jest indolencja czy celowa robota promocyjna tego tego tworu pod nazwą SMS nie wiem, ale wiem że cała ich praca polega na wyławianiu najlepszych, nauczonych abecadł koszykówki, duzo już umiejących dzięki trenerom kadetek i trzymaniu ich przy koszykówce - to wszystko. Skoriusz jest wracając zatem do tematu wychowanką MOMS Bytom.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 25 października 2006, 22:54

Oczywiście, że to celowy proces (tzw. "fakt prasowy" - czyli inaczej "prawda pisana" - nie ważne jak ma się do "zwykłej" prawdy) - poczynając od "wychowanek" Bibrzyckiej poprzez Pawlak, Skorek czy Leciejewskiej - a jakiśtam Bytom czy Olimpię Poznań - olać...

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 25 października 2006, 22:54

majoneez pisze:
simon pisze: wychowanka SMS PZKosz. Magdalena Skorek

:shock: Nie ma czegoś takiego jak "wychowanka SMS". Kto jak kto, ale PLKK powinna to wiedzieć najlepiej. (...)

Gwoli ścisłości... Art nie pochodzi ze strony PLKK !! Polska Agencja Prasowa po prostu nie używa oficjalnej nazwy rozgrywek (Ford Germaz Ekstraklasa) a nazwy organizatora tychże - plkk. Stąd taki babolek wyszedł... :?
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 26 października 2006, 08:49

Happy endu nie było - ŁKS Siemens AGD bliski zwycięstwa nad Lotosem Gdynia

Obrazek

Koszykarki ŁKS Siemens AGD były bardzo bliskie sprawienia sensacji. Łodzianki przegrały z faworyzowanym Lotosem Gdynia 73:76, choć jeszcze w 27 minucie prowadziły, a decydujące punkty straciły na 36 sekund przed końcem spotkania.

ŁKS Siemens AGD - Lotos Gdynia 73:76 (25:16, 16:20, 14:25, 18:15).

ŁKS Siemens AGD: Skorek 20, Piątkowska 18, Wlaźlak 12, Kenig 9, Stańczak-Białogór 8, Dominauskaite 6, Włodarska, Owczarek. Trener: Mirosław Trześniewski.

Lotos: Kobryn 22, Whitemore 18, White 10, Jokovic 9, Anderson 5, Leciejewska 5, Pawlak 4, Veselovski 3, Riukina. Trener: Krzysztof Koziorowicz.

Łodzianki fantastycznie rozpoczęły mecz i w 3 minucie po rzutach Katarzyny Kenig i Magdaleny Skorek prowadziły 5:0. Pierwsza kwarta była zresztą popisem podopiecznych Mirosława Trześniewskiego. Kapitalnie rozgrywała Sylwia Wlaźlak, raz po raz uruchamiając szybką jak wiatr Skorek. W 7 minucie przewaga ełkaesianek urosła do dziesięciu punktów (19:9)!
W drugiej części Lotos zaczął odrabiać straty, gdy Trześniewski wpuścił na parkiet zmienniczki. Niestety, zarówno Magdalena Włodarska, jak i Milena Owczarek, nie dały dobrych zmian i na parkiet musiały wrócić Wlaźlak i Skorek.

W 14 minucie było jeszcze 32:21, ale kolejnych siedem punktów z rzędu zdobyły łodzianki. W końcówce świetnym rzutem za trzy punkty popisała się Wlaźlak.

Trzecia kwarta należała do faworytek z Gdyni. Jeszcze w 27 minucie było 52:51, ale chwilę później 55:61.

W ostatniej kwarcie, niesiony dopingiem publiczności ŁKS Siemens AGD odrabiał straty. W 36 minucie było 64:71, ale w ostatniej minucie meczu do remisu doprowadziła Skorek. Wcześniej za trzy trafiła też Birute Dominauskaite.

Na 36 sekund przed końcem meczu celnym rzutem zza linii 6,25 popisała się Ana Joković. To podłamało łodzianki, które nie były już w stanie odwrócić losów meczu. Mimo to po ostatniej syrenie, kibice owacją na stojąco dziękowali koszykarkom.

(pah) - Dziennik Łódzki

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 26 października 2006, 09:01

No niezle Sylwia wyszla na fotosie :mrgreen: Idzie jak maly czolg :mrgreen: Nikt i nic jej nie powstrzyma przed zdobyciem pkt dl ŁKS-u 8)
Antychryst powrócił ;)
lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)
:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)
:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 26 października 2006, 16:04

Mikey pisze: Amerykanki - Whitmore sobie pohasała (choć na tle braku silnego przeciwnika pod koszem...) ale juz White naprawdę nic nadzwyczajnego. :


A widzisz w Polskiej lidze jakąś przeciwniczkę dla niej.To jest taka podkoszowa mada-faka ale Yolanda Griffith tyle że 'kilka centymetrów' niższa (gdyby była wyższa to Lotosu by na nią nie było stać)
Uważam że White nie jest przeciętna.Jest dobra.Ot tyle albo aż tyle.
Moim zdanie Lotos nie jest słabszy niż rok temu.Pod koszem jest OK a gdy przyjdzie Ruth to będzie naprawde SUPER.
2-3 czyli Jokovic,White,Anderson i Veselovski też ujdzie w tłoku.

Natomiast w Lotosie nie ma kto rozgrywć.Pawlak jak (nie)rozgrywa to widać.A Ruchina jest powiedzmy 2 razy gorsza od Pawlak.

Jeżeli ten zespól zmienni rozgrywającą albo Pawlak rozegra sezon życia (raczej nadzieja) to ten zespół stać na b.dużo.
Jeżeli nie to będzie się męczył z każdym przeciwnikiem który posiada dobrą rozgrywającą.Uważam że to jest bardziej niebezpieczny zespól niż rok temu mimo że gra słabiej.

Lotos potrzebuje ...Skerovic.
Obrazek

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 26 października 2006, 16:19

hellraiser pisze:
Mikey pisze: Amerykanki - Whitmore sobie pohasała (choć na tle braku silnego przeciwnika pod koszem...) ale juz White naprawdę nic nadzwyczajnego. :


A widzisz w Polskiej lidze jakąś przeciwniczkę dla niej.
Jesli to było pytanie to odpowiadam,ze akurat nie bardzo mnie to obchodziło i obchodzi czy widzę w Polsce jakąś przeciwniczkę dla niej. Stwierdziłem jedynie fakt, iż W. pohasała sobie w miarę bezkarnie bo w ŁKSie akurat nie miał kto jej zatrzymać. Ot co miałem na myśli ;)
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 26 października 2006, 16:33

Mikey pisze:
hellraiser pisze:
Mikey pisze: Amerykanki - Whitmore sobie pohasała (choć na tle braku silnego przeciwnika pod koszem...) ale juz White naprawdę nic nadzwyczajnego. :


A widzisz w Polskiej lidze jakąś przeciwniczkę dla niej.
Jesli to było pytanie to odpowiadam,ze akurat nie bardzo mnie to obchodziło i obchodzi czy widzę w Polsce jakąś przeciwniczkę dla niej. Stwierdziłem jedynie fakt, iż W. pohasała sobie w miarę bezkarnie bo w ŁKSie akurat nie miał kto jej zatrzymać. Ot co miałem na myśli ;)

Pytanie czy nie pytanie.
Nieważne wydaje mi się że to co napisałem pokrywa się z prawdą.
Robienie dobrej drużyny bez rozgrywającej to troche jak używanie zamiast papieru toaletowago -papieru ściernego.Teoretycznie jest to możliwe ale boli..
Lotos to wtej chwili potencjał na bardzo dobrą drużyne a przez brak rozgrywającej nie jest nawet dobrą drużyną.
Obrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość