tak na szybkiego, chwile po powrocie
Po wszystkich opowieściach o kibicach Wisły spodziewałem sie czegoś zupełnie innego na taki mecz. ale zaraz po wejściu na hale Ann (pozdrawiam

) uswiadomiła mnie o meczu z Groclinem o tej samej porze

jasne wiec bylo, ze nic ciekawego w wykonaniu Wiślaków nie zobaczę.
Odnośnie meczu - widac było baaaardzo duże rozluźnienie i granie "dla oka" a nie dla wyniku. ADF grala z usmiechem, jakby trafiła 6 w totolotka

bardzo podobały mi sie zmiany na pozycjach w druzynie Wisły i Gwiazd, kiedy np. Skera grała na centrze, a piłki rozgrywała Ela

Jelena bardzo fajnie (moim zdaniem) udawała przepychanie sie plecami itd;-) Kilka naprawde fajnych akcji w ataku obu drużyn, widoczne bylo popuszczanie w defensywie, ale jakos mi to nie przeszkadzało

. Fajne było także wyprowadzanie piłki przez Gwiazdy, kiedy na wysokosci polowy kazda w taki czy inny sposób podawała tyłem do kolezanki za sobą

to tez w pewnym stopniu urozmaiciło to widowisko.
Ela z Wielebną - fakt poszalały sobie na parkiecie w przerwie

ale ukłony także w strone całej drużyny Gwiazd, która najpierw "przeorała" cały parkiet w szerz, a potem Ewka Kobryn z Karpinską sie dołączyły do tańca
Gratulacje dla Julii (?) Tyszkiewicz, za peirwsze 2 punkty i zbiórkę (w ataku) w seniorskiej koszykówce

Możnaby dodac do tego także ze dwie asysty, jednak kolezanki nie potrafiły wykorzystac jej doskonałych podań
inaczej ujmując - mysle, ze koszykarki biorące udział w tym emczu troche uratowały niedociagnięcia organizatorów w związku z brakiem atrakcji dla kibiców.
Pozdrowienia dla Ann i Marco, których mialem okazje poznać w Krakowie