AZS PWSZ Sowood - Nova Trading: Bitwa o Gorzów
Podopieczne Dariusza Maciejewskiego pokazały w tym sezonie, że szczególnie groźne są na własnym parkiecie. Mimo, że Lotos i CCC wygrały spotkania w Gorzowie Wielkopolskim, to jednak zwycięstwa nie przychodziły im łatwo. Czy torunianki pójdą w ślady gdynianek i polkowiczanek?
Nova Trading można by powiedzieć, że w ostatnim ligowym meczu zrobiła swoje. Podopieczne Macieja Broczka pokonały w Toruniu Dudę Tęczę PWSZ Leszno, a wszystko to przy wypełnionej niemal po brzegi hali, było transmitowane przez telewizję. W minioną środę, w ramach Pucharu Polski Sure Shot Cup, „Katarzynki” zmierzyły się z INEĄ AZS, która po raz drugi w tym sezonie okazała się lepsza. Tym razem jednak obaj trenerzy dali pograć dublerkom, które w trakcie zmagań ligowych nie spędzają wielu minut na parkiecie lub nawet nie łapią się do składu. W końcowym rozrachunku wygrały koszykarki z Poznania. Gorzowianki również wygrały mecz, który „musiał” zakończyć się ich zwycięstwem. Mowa tutaj o ostatniej konfrontacji w Pabianicach. Polfa łatwo skóry nie sprzedała, ale to podopieczne trenera Maciejewskiego opuściły pabianicką halę z tarczą.
Obie ekipy są obecnie sąsiadami w tabeli. Akademiczki z jednym zwycięstwem więcej uplasowały się na siódmym miejscu w tabeli. Z pewnością możliwości i cele gospodyń na ten sezon są o wiele większe i na pewno to zwycięstwo jest im niezbędne. Z drugiej strony ciekawe jaką taktykę na tę konfrontację przygotuje trenerska para Broczek – Sowiński. W potyczce z Dudą, ciężar zdobywania punktów wzięła na siebie Lada Kovalenko, która zagrała na pozycji numer trzy, a nie cztery jak dotychczas. Ryan Coleman wystąpiła w tym meczu w roli „asystentki” podając piłkę lepiej ustawionym partnerkom z drużyny. Podobnie będzie i tym razem?
Mecz AZS-u PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. z Nova Trading Toruń zostanie rozegrany w sobotę tj. 09.12.2006 r., w Hali PWSZ (ul. Chopina 52). Początek spotkania o 18.00, a bilety w cenie 10 zł (normalny) i 5 zł (ulgowy) do nabycia w kasie hali przed meczem.
Paweł Szatkowski
www.plkk.pl
11 kolejka: AZS PWSZ Gorzów-Nova Trading Toruń 85-71
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
11 kolejka: AZS PWSZ Gorzów-Nova Trading Toruń 85-71
Ostatnio zmieniony 11 grudnia 2006, 11:14 przez ann, łącznie zmieniany 2 razy.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Moze nie bezposrednio o meczu ,no ale...
- Myślę, że spokojnie dam sobie radę jako środkowa. Mam dość dobry rzut i nie najgorzej kozłuję, mogę więc także grać na pozycji numer cztery - mówi Michelle Campbell, podkoszowa zawodniczka Nova Trading Toruń.
Co sądzisz o swojej nowej drużynie?
- Drużyna jest bardzo fajna, wszyscy są bardzo pomocni, dziewczyny są świetne, trenerzy również. Różnice są widoczne tylko w grze. Tutaj gra się zupełnie inaczej niż w Stanach Zjednoczonych. Przeważa rywalizacja fizyczna.
Nie jesteś aż tak wysoką zawodniczką, jaka jest Twoja preferowana pozycja?
- Niestety nie należę do najwyższych, lecz jestem bardzo silna. Wzrost raczej ukierunkowuje mnie w strone pozycji skrzydłowej, lecz nadrabiam to siłą i walecznością. Myślę, że spokojnie dam sobie radę jako środkowa ponieważ uważam, że mam dość dobry rzut i nie najgorzej kozłuję, mogę grać także na pozycji numer cztery.
W momencie, gdy wiązałaś się z Nova Trading Toruń, to czy został postawiony przed Tobą, a co za tym idzie i drużyną jakiś cel?
- Raczej nie, zostałam zaangażowana po to, aby robić wszystko co w mojej mocy i pomóc drużynie. Jestem równie przydatna w zbiórkach i punktowaniu jak i w obronie. Staram się sama sobie stawiać cele, ale raczej trzymam się także założeń taktycznych.
Zanim przybyłaś do Polski, wiedziałaś cokolwiek na temat polskiej ligi?
- Tak, moja koleżanka Chelsea Newton grała w Polsce w Lotosie Gdynia! Powiedziała mi, że jest to bardzo dobra liga, która stoi na wysokim poziomie, a oprócz tego gra tutaj sprawia przyjemność, więc postanowiłam sprawdzić swoje siły właśnie w tej lidze.
Paweł Szatkowski
- Myślę, że spokojnie dam sobie radę jako środkowa. Mam dość dobry rzut i nie najgorzej kozłuję, mogę więc także grać na pozycji numer cztery - mówi Michelle Campbell, podkoszowa zawodniczka Nova Trading Toruń.
Co sądzisz o swojej nowej drużynie?
- Drużyna jest bardzo fajna, wszyscy są bardzo pomocni, dziewczyny są świetne, trenerzy również. Różnice są widoczne tylko w grze. Tutaj gra się zupełnie inaczej niż w Stanach Zjednoczonych. Przeważa rywalizacja fizyczna.
Nie jesteś aż tak wysoką zawodniczką, jaka jest Twoja preferowana pozycja?
- Niestety nie należę do najwyższych, lecz jestem bardzo silna. Wzrost raczej ukierunkowuje mnie w strone pozycji skrzydłowej, lecz nadrabiam to siłą i walecznością. Myślę, że spokojnie dam sobie radę jako środkowa ponieważ uważam, że mam dość dobry rzut i nie najgorzej kozłuję, mogę grać także na pozycji numer cztery.
W momencie, gdy wiązałaś się z Nova Trading Toruń, to czy został postawiony przed Tobą, a co za tym idzie i drużyną jakiś cel?
- Raczej nie, zostałam zaangażowana po to, aby robić wszystko co w mojej mocy i pomóc drużynie. Jestem równie przydatna w zbiórkach i punktowaniu jak i w obronie. Staram się sama sobie stawiać cele, ale raczej trzymam się także założeń taktycznych.
Zanim przybyłaś do Polski, wiedziałaś cokolwiek na temat polskiej ligi?
- Tak, moja koleżanka Chelsea Newton grała w Polsce w Lotosie Gdynia! Powiedziała mi, że jest to bardzo dobra liga, która stoi na wysokim poziomie, a oprócz tego gra tutaj sprawia przyjemność, więc postanowiłam sprawdzić swoje siły właśnie w tej lidze.
Paweł Szatkowski
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
Jeśli chodzi o mecz to dobra pierwsza połaowa. Gorzów zaprezentował ładne, składne akcje, o co trudno było w ostatnich meczach. Jednak druga połowa już słabsza, znów brak było pomysłu na sprawny atak. Do tego jeszcze jakiś uraz Madzi Kozdroń. Cieszy zwycięstwo, ale styl w jakim zostało ono odniesione juz nie. Zastanawiające jest dlaczego trener tak mało dał pograć Asi Zalesiak i Mao Wenjing. Po dobrym meczu z CCC w PP myślałem ze zagrają wiecej. Jeśli chodzi o Torunianki to z dobrej strony zapamietałem zawodniczki zagraniczne, Polki jakoś nie zachwycały.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
Po pierwszej połowie, gdy na tablicy obok AZS PWSZ widniała liczba 57, byłem pewny, że padnie setka tak jak w środe na meczu PP. Niestety troche słaba skuteczność w 4 kwarcie, ale mimo wszystko udany mecz. Cieszy tak duża skuteczność. Tak jak napisał Elen - szkoda, że trener nie dał pograć Wenjing i Zalesiak, które były najlepszymi zawodniczkami środowego meczu z CCC.
Teraz czekamy na AZS z Poznania
/edit
Elen, Ty dzisiaj uderzałeś w mały bębenek? Bo nie moge sobie skojarzyć który to Ty
Teraz czekamy na AZS z Poznania
/edit
Elen, Ty dzisiaj uderzałeś w mały bębenek? Bo nie moge sobie skojarzyć który to Ty
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
BartekO pisze:Elen, Ty dzisiaj uderzałeś w mały bębenek? Bo nie moge sobie skojarzyć który to Ty
Tak to byłem ja, taki nie za duzy.
Co do Poznania, to można być ostrożnym optymistom. My dzis wygraliśmy, Poznan przegrał z Lesznem, co prawda na wyjeździe, ale my tam wygralismy. Trzeba wirzyc ze bedzie dobrze

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Galeria: AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. - Nova Trading Toruń
http://www.plkk.pl/?p=galleries&id=1635
http://www.plkk.pl/?p=galleries&id=1635
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
BartekO pisze:Po pierwszej połowie, gdy na tablicy obok AZS PWSZ widniała liczba 57, byłem pewny, że padnie setka tak jak w środe na meczu PP. Niestety troche słaba skuteczność w 4 kwarcie, ale mimo wszystko udany mecz. Cieszy tak duża skuteczność. Tak jak napisał Elen - szkoda, że trener nie dał pograć Wenjing i Zalesiak, które były najlepszymi zawodniczkami środowego meczu z CCC.
Teraz czekamy na AZS z Poznania
/edit
Elen, Ty dzisiaj uderzałeś w mały bębenek? Bo nie moge sobie skojarzyć który to Ty
Przecież grały w środę !! Jak przytrafi się kontuzja to wszyscy powiedzą "TRENER JE ZAJECHAŁ" Z umiarem panowie
AZS PWSZ Sowood Gorzów wygrywa z Novą Trading Toruń 85:71
W tym sezonie rzadko mieliśmy okazję oglądać gorzowski znak firmowy - agresywną obronę i szybkie kontry. Gdy w starciu z drużyną z Torunia wreszcie sięgnęliśmy po nasze największe atuty, byliśmy dla beniaminka nie do ugryzienia
Zwycięstwo naszych koszykarek nie jest może okazałe (zdobyliśmy 14 pkt więcej od rywalek), ale za to pewne i w pełni zasłużone. Bezpieczną przewagę AZS PWSZ Sowood wypracował sobie bowiem już w przed przerwą, a później rozważnie kontrolował przebieg gry.
Pierwsze 20 minut potyczki z ekipą beniaminka ekstraklasy z Torunia to był koncert gorzowianek. Tak grający nasz zespół chcielibyśmy oglądać zawsze. Zaatakowaliśmy rywalki już na ich połowie boiska i w ten sposób wywalczyliśmy wiele piłek. A gdy udało się im już przedostać w okolicę naszego kosza, agresywna zespołowa obrona często dawała nam okazję do skutecznych kontr. W pierwszej połowie zagraliśmy też wyjątkowo skutecznie: do kosza wpadło 80 proc. rzutów za 2 pkt, dzięki czemu zdobyliśmy aż 57 pkt. Co ważne, w tej części gry górowaliśmy nad rywalkami pod tablicami, w świetnej dyspozycji były nasze wysokie zawodniczki: Justyna Żurowska (20 pkt) i Joanna Czarnecka (13). - Gorzowianki grały w tym meczu na wysokiej skuteczności i zwyczajnie nie mogłyśmy ich dogonić - powiedziała najbardziej doświadczona w ekipie z Torunia Beata Predehl. - Gdybyśmy nie dały się ogłupić tą agresywną obroną, to pewnie do końca byłoby na styku.
Zły na swoje zawodniczki był trener Novy Trading Maciej Broczek: - Najbardziej boli styl, w jakim przegraliśmy pierwszą połowę, zupełnie nie podejmując walki. Wiedzieliśmy, że Gorzów zagra agresywnie, ale nie potrafiliśmy na to odpowiedzieć.
Po przerwie zdobywanie punktów przychodziło gorzowiankom już z większym trudem, bo rywalki z Torunia ustawiły obronę strefową. Nasze koszykarki wciąż mają problemy ze sforsowaniem takiej defensywy, ale na szczęście w tym spotkaniu pozwoliła ona ekipie gości jedynie na dotrzymywanie kroku AZS PWSZ, a nie na zniwelowanie strat. Znów we znaki dały się nam koszykarki z USA. Michelle Campbell i Ryan Coleman zdobyły razem 39 pkt, ale to w sobotę było zdecydowanie za mało, aby ukraść gorzowiankom kolejne zwycięstwo.
Gorzowski zespół pokazał w meczu z beniaminkiem dwa oblicza. Potrafił niczym drapieżca naskoczyć na swoją ofiarę, by na końcu delektować się nią i ze spokojem i wyrachowaniem zakończyć dzieło. - To jest liga, tu ważne są punkty, a nie widowisko - mówił trener AZS PWSZ Sowood Dariusz Maciejewski. - To dla mnie bardzo ważne, że w decydującym fragmencie meczu potrafiliśmy zagrać mądrze, spokojnie i konsekwentnie, a przede wszystkim cierpliwie. Za to wcześniej wręcz bawiliśmy się z Toruniem. To co zagraliśmy w pierwszej połowie, to była rewelacja. Agresywna koszykówka dała nam łatwe punkty z kontry.
Dobre słowa należą się po tym meczu wszystkim gorzowiankom. Osobno warto wyróżnić Barbarę Kaszewską. Ta doświadczona zawodniczka nie grała w tym sezonie zbyt dużo, ale wcale nie przeszkodziło jej to w zdobyciu niezwykle ważnych punktów w czwartej kwarcie. Kaszewska w końcówce trzeciej odsłony zastąpiła kontuzjowaną Magdalenę Kozdroń i w ostatnich 10 min zdobyła 7 z 11 pkt AZS PWSZ Sowood.
Na parkiecie w Gorzowie znów po wielu latach mogliśmy oglądać w akcji wychowankę gorzowskiej koszykówki Katarzynę Maksel. Właśnie Maksel, Kaszewska i trener Maciejewski przed 10 laty wywalczyli dla gorzowskiego Stilonu mistrzostwo Polski juniorek. Szkoleniowiec AZS PWSZ Sowood nie omieszkał przypomnieć o tym podczas pomeczowej konferencji prasowej: - Bardzo cieszę się, że Kasia i Basia nadal grają na wysokim ekstraligowym poziomie. Co prawda jesteśmy teraz po przeciwnej stronie barykady, ale to dla mnie niezwykle miłe, że nie wpadły w koszykarski niebyt i potrafiły znaleźć się w seniorskim baskecie.
AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW - NOVA TRADING TORUŃ 85:71 (30:16, 27:23, 17:19, 11:13)
AZS PWSZ: Żurowska 22 (1x3), Czarnecka 17, Karpińska 13 (1), Kozdroń 5 (1), Czubak 1 oraz Ristić 13 (2), Kaszewska 10 (2), Zalesiak 2, Xin 2, Banaszkiewicz.
Nova Trading: Campbell 20, Coleman 19 (1x3), Predehl 14 (1), Kovalenko 11 (1), Maksel 3 oraz Mieszkowska 4, Dobrzyniewicz, Milewicz, Januszek, Gołumbiewska.
Kamil Siałkowski
www.gazeta.pl
-------------------------------------------------------
Dosyc pompatycznie napisane. Na prawde gralismy tak dobrze, bo nie bylem na meczu?
W tym sezonie rzadko mieliśmy okazję oglądać gorzowski znak firmowy - agresywną obronę i szybkie kontry. Gdy w starciu z drużyną z Torunia wreszcie sięgnęliśmy po nasze największe atuty, byliśmy dla beniaminka nie do ugryzienia
Zwycięstwo naszych koszykarek nie jest może okazałe (zdobyliśmy 14 pkt więcej od rywalek), ale za to pewne i w pełni zasłużone. Bezpieczną przewagę AZS PWSZ Sowood wypracował sobie bowiem już w przed przerwą, a później rozważnie kontrolował przebieg gry.
Pierwsze 20 minut potyczki z ekipą beniaminka ekstraklasy z Torunia to był koncert gorzowianek. Tak grający nasz zespół chcielibyśmy oglądać zawsze. Zaatakowaliśmy rywalki już na ich połowie boiska i w ten sposób wywalczyliśmy wiele piłek. A gdy udało się im już przedostać w okolicę naszego kosza, agresywna zespołowa obrona często dawała nam okazję do skutecznych kontr. W pierwszej połowie zagraliśmy też wyjątkowo skutecznie: do kosza wpadło 80 proc. rzutów za 2 pkt, dzięki czemu zdobyliśmy aż 57 pkt. Co ważne, w tej części gry górowaliśmy nad rywalkami pod tablicami, w świetnej dyspozycji były nasze wysokie zawodniczki: Justyna Żurowska (20 pkt) i Joanna Czarnecka (13). - Gorzowianki grały w tym meczu na wysokiej skuteczności i zwyczajnie nie mogłyśmy ich dogonić - powiedziała najbardziej doświadczona w ekipie z Torunia Beata Predehl. - Gdybyśmy nie dały się ogłupić tą agresywną obroną, to pewnie do końca byłoby na styku.
Zły na swoje zawodniczki był trener Novy Trading Maciej Broczek: - Najbardziej boli styl, w jakim przegraliśmy pierwszą połowę, zupełnie nie podejmując walki. Wiedzieliśmy, że Gorzów zagra agresywnie, ale nie potrafiliśmy na to odpowiedzieć.
Po przerwie zdobywanie punktów przychodziło gorzowiankom już z większym trudem, bo rywalki z Torunia ustawiły obronę strefową. Nasze koszykarki wciąż mają problemy ze sforsowaniem takiej defensywy, ale na szczęście w tym spotkaniu pozwoliła ona ekipie gości jedynie na dotrzymywanie kroku AZS PWSZ, a nie na zniwelowanie strat. Znów we znaki dały się nam koszykarki z USA. Michelle Campbell i Ryan Coleman zdobyły razem 39 pkt, ale to w sobotę było zdecydowanie za mało, aby ukraść gorzowiankom kolejne zwycięstwo.
Gorzowski zespół pokazał w meczu z beniaminkiem dwa oblicza. Potrafił niczym drapieżca naskoczyć na swoją ofiarę, by na końcu delektować się nią i ze spokojem i wyrachowaniem zakończyć dzieło. - To jest liga, tu ważne są punkty, a nie widowisko - mówił trener AZS PWSZ Sowood Dariusz Maciejewski. - To dla mnie bardzo ważne, że w decydującym fragmencie meczu potrafiliśmy zagrać mądrze, spokojnie i konsekwentnie, a przede wszystkim cierpliwie. Za to wcześniej wręcz bawiliśmy się z Toruniem. To co zagraliśmy w pierwszej połowie, to była rewelacja. Agresywna koszykówka dała nam łatwe punkty z kontry.
Dobre słowa należą się po tym meczu wszystkim gorzowiankom. Osobno warto wyróżnić Barbarę Kaszewską. Ta doświadczona zawodniczka nie grała w tym sezonie zbyt dużo, ale wcale nie przeszkodziło jej to w zdobyciu niezwykle ważnych punktów w czwartej kwarcie. Kaszewska w końcówce trzeciej odsłony zastąpiła kontuzjowaną Magdalenę Kozdroń i w ostatnich 10 min zdobyła 7 z 11 pkt AZS PWSZ Sowood.
Na parkiecie w Gorzowie znów po wielu latach mogliśmy oglądać w akcji wychowankę gorzowskiej koszykówki Katarzynę Maksel. Właśnie Maksel, Kaszewska i trener Maciejewski przed 10 laty wywalczyli dla gorzowskiego Stilonu mistrzostwo Polski juniorek. Szkoleniowiec AZS PWSZ Sowood nie omieszkał przypomnieć o tym podczas pomeczowej konferencji prasowej: - Bardzo cieszę się, że Kasia i Basia nadal grają na wysokim ekstraligowym poziomie. Co prawda jesteśmy teraz po przeciwnej stronie barykady, ale to dla mnie niezwykle miłe, że nie wpadły w koszykarski niebyt i potrafiły znaleźć się w seniorskim baskecie.
AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW - NOVA TRADING TORUŃ 85:71 (30:16, 27:23, 17:19, 11:13)
AZS PWSZ: Żurowska 22 (1x3), Czarnecka 17, Karpińska 13 (1), Kozdroń 5 (1), Czubak 1 oraz Ristić 13 (2), Kaszewska 10 (2), Zalesiak 2, Xin 2, Banaszkiewicz.
Nova Trading: Campbell 20, Coleman 19 (1x3), Predehl 14 (1), Kovalenko 11 (1), Maksel 3 oraz Mieszkowska 4, Dobrzyniewicz, Milewicz, Januszek, Gołumbiewska.
Kamil Siałkowski
www.gazeta.pl
-------------------------------------------------------
Dosyc pompatycznie napisane. Na prawde gralismy tak dobrze, bo nie bylem na meczu?
CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

