Puchar: ŁKS-Polfa
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Mecz może juz nie tak lightowy jak w Łodzi, przynajmniej w naszym wykonaniu.
Łodzianki rzeczywiście nie spinały się, choć może trochę
Cóż ,nowa amerykanka jeszcze się nie wkomponowała, ale ta Hardy to jest snajper
Powtarzam, że to zawodniczka, która mając dzień konia potrafi sama wygrywać mecze
Miło sie patrzy na jej grę.
Wydaje mi się,że Herkt powoli ciężar gry przenosi właśnie na nią.
Pałka w dalszym ciągu jak 'nie ta sama", no poprostu nie gra tak jak nas do tego przyzwyczaiła
To samo Ala Perlińska.
Nie wiem z czego to wynika
Renia Piestrzyńska-profesor i walczak, nic więcej nie mam do powiedzenia o jej grze.
Szpila, no swoje ugrała, ale jakoś tak bez wyrazu.
Awansowały. No trudno, trzeba będzie grać, ale teraz czas na wyniki w lidze.
Mam nadzieję, że "dołek" już za nami.
Trzeba to będzie teraz udowodnić w Brzegu
Łodzianki rzeczywiście nie spinały się, choć może trochę
Cóż ,nowa amerykanka jeszcze się nie wkomponowała, ale ta Hardy to jest snajper
Powtarzam, że to zawodniczka, która mając dzień konia potrafi sama wygrywać mecze
Miło sie patrzy na jej grę.
Wydaje mi się,że Herkt powoli ciężar gry przenosi właśnie na nią.
Pałka w dalszym ciągu jak 'nie ta sama", no poprostu nie gra tak jak nas do tego przyzwyczaiła
Nie wiem z czego to wynika
Renia Piestrzyńska-profesor i walczak, nic więcej nie mam do powiedzenia o jej grze.
Szpila, no swoje ugrała, ale jakoś tak bez wyrazu.
Awansowały. No trudno, trzeba będzie grać, ale teraz czas na wyniki w lidze.
Mam nadzieję, że "dołek" już za nami.
Trzeba to będzie teraz udowodnić w Brzegu
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Ehhh.....
Niestety, trzeba grać dalej w tych bezsensownych rozgrywkach
Jedyny plus, to tak mi się wydaje że to zwycięstwo może poprawić sferę psychiczną drużyny. OBY
edit:
Zerknąłem właśnie na statystyki. Z trzech "młodych" w składzie zagrała tylko Ewelina i to "aż"
2min 48sek.
ŻENADA

Niestety, trzeba grać dalej w tych bezsensownych rozgrywkach
Jedyny plus, to tak mi się wydaje że to zwycięstwo może poprawić sferę psychiczną drużyny. OBY
edit:
Zerknąłem właśnie na statystyki. Z trzech "młodych" w składzie zagrała tylko Ewelina i to "aż"
ŻENADA
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Czylii...jeżeli chodzi o grę młodych...to wracamy do starych nawyków
Oby to mu tak bardzo w krew nie weszło i niech zacznie wpuszczać młode...bo nie dość że miał coś przeciwko ich grze w juniorkach ..to teraz jeszcze nie daje im grać w seniorkach...grejt
....::::Baby can you listen to me::::....
....:::No metter who you like, love is more important::::....
....:::No metter who you like, love is more important::::....
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
KOSZYKÓWKA Polfa Pabianice - ŁKS Siemens AGD Łódź 75:53 - Polfa gra dalej
Koszykarki Polfy nadspodziewanie łatwo awansowały do finałowej ósemki Pucharu Polski Sure Shot Cup, z nawiązką odrabiając straty z rozegranego tydzień temu pierwszego meczu w Łodzi.
O ile w pierwszym meczu najciekawsza była końcówka, to teraz wręcz odwrotnie: o wiele ciakawiej było we wcześniejszych fazach gry, a w czwartej kwarcie gra stała się jednostronna.
Łódzką drużynę poprowadził Witold Bak, ponieważ Mirosław Trześniewski musiał pojechać do Jeleniej Góry w ważnych sprawach rodzinnych. W ŁKS zabrakło przeziębionej Leony Krystofovej, nie pojawiła się też na boisku Brazylijka Eldra Pai-xao, a zadebiutowała Katarzyna Salska. W Polfie wystąpiła już pozyskana dzień wcześniej Amerykanka LaTonya Johnson, ale nie zachwyciła.
Przez trzy ćwiarki obie drużyny przeplatało okresy dobrej gry przestojami. Z początku prowadziły łodzianki, które w 7 minucie uzyskały siedmiopunktową przewagę (8:15). Trzy minuty później siedmioma "oczkami" prowadziła... Polfa (22:15). Huśtawka trwała w kolejnych częściach meczu. Polfa odskoczyła na 10 punktów (34:24 w 16 minucie), ale ŁKS odrobił... straty (40:40 w 22 min).
Liderką Polfy była w tym meczu Teleesha Hardy, a kluczem do zwycięstwa okazały się rzuty za 3 punkty. Pabianiczanki trafiły z daleka 10 razy (Hardy 4, Krupska-Tyszkiewicz, Piestrzyńska i Lamparska po 2), a łodzianki tylko 5 (Dominauskaite, Wlaźlak, Kenig, Piątkowska i Skorek). Koszykarki Polfy były bardziej skoncentrowane i zdeterminowane. Ełkaesianki od 25 minuty grały tak, jakby nie zależało im na awansie.
Ostatnia kwarta była jednostronna. Pabianiczanki wyraźnie odradzają się, poprawiły skuteczność i odzyskują pewność siebie.
Polfa Pabianice - ŁKS Siemens AGD Łódź 75:53 (22:17, 16:16, 19:15, 18:5) i pierwsz mecz 73:76
Polfa: Teleesha Hardy 28, Emilia Lamparska 13, Beata Krupska-Tyszkiewicz i Piestrzyńska po 10, Agnieszka Pałka 6, Latonya Johnosn 4 i Alicja Perlińska po 4, Ewelina Gala 0. Trener: Tomasz Herkt.
ŁKS Siemens: Dorota Piątkowska 15, Sylwia Wlaźlak i Katarzyna Kenig po 9, Magdalena Skorem 8, Monika Białogór 6, Birute Dominauskaite i Milena Owczarek po 3, Agnieszka Wilk i Katarzyna Salska 0. Trener Witold Bak, zastępujący Mirosława Trześniewskiego.
(mk) - Dziennik Łódzki
Koszykarki Polfy nadspodziewanie łatwo awansowały do finałowej ósemki Pucharu Polski Sure Shot Cup, z nawiązką odrabiając straty z rozegranego tydzień temu pierwszego meczu w Łodzi.
O ile w pierwszym meczu najciekawsza była końcówka, to teraz wręcz odwrotnie: o wiele ciakawiej było we wcześniejszych fazach gry, a w czwartej kwarcie gra stała się jednostronna.
Łódzką drużynę poprowadził Witold Bak, ponieważ Mirosław Trześniewski musiał pojechać do Jeleniej Góry w ważnych sprawach rodzinnych. W ŁKS zabrakło przeziębionej Leony Krystofovej, nie pojawiła się też na boisku Brazylijka Eldra Pai-xao, a zadebiutowała Katarzyna Salska. W Polfie wystąpiła już pozyskana dzień wcześniej Amerykanka LaTonya Johnson, ale nie zachwyciła.
Przez trzy ćwiarki obie drużyny przeplatało okresy dobrej gry przestojami. Z początku prowadziły łodzianki, które w 7 minucie uzyskały siedmiopunktową przewagę (8:15). Trzy minuty później siedmioma "oczkami" prowadziła... Polfa (22:15). Huśtawka trwała w kolejnych częściach meczu. Polfa odskoczyła na 10 punktów (34:24 w 16 minucie), ale ŁKS odrobił... straty (40:40 w 22 min).
Liderką Polfy była w tym meczu Teleesha Hardy, a kluczem do zwycięstwa okazały się rzuty za 3 punkty. Pabianiczanki trafiły z daleka 10 razy (Hardy 4, Krupska-Tyszkiewicz, Piestrzyńska i Lamparska po 2), a łodzianki tylko 5 (Dominauskaite, Wlaźlak, Kenig, Piątkowska i Skorek). Koszykarki Polfy były bardziej skoncentrowane i zdeterminowane. Ełkaesianki od 25 minuty grały tak, jakby nie zależało im na awansie.
Ostatnia kwarta była jednostronna. Pabianiczanki wyraźnie odradzają się, poprawiły skuteczność i odzyskują pewność siebie.
Polfa Pabianice - ŁKS Siemens AGD Łódź 75:53 (22:17, 16:16, 19:15, 18:5) i pierwsz mecz 73:76
Polfa: Teleesha Hardy 28, Emilia Lamparska 13, Beata Krupska-Tyszkiewicz i Piestrzyńska po 10, Agnieszka Pałka 6, Latonya Johnosn 4 i Alicja Perlińska po 4, Ewelina Gala 0. Trener: Tomasz Herkt.
ŁKS Siemens: Dorota Piątkowska 15, Sylwia Wlaźlak i Katarzyna Kenig po 9, Magdalena Skorem 8, Monika Białogór 6, Birute Dominauskaite i Milena Owczarek po 3, Agnieszka Wilk i Katarzyna Salska 0. Trener Witold Bak, zastępujący Mirosława Trześniewskiego.
(mk) - Dziennik Łódzki
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Szymon pisze:Ehhh.....![]()
Zerknąłem właśnie na statystyki. Z trzech "młodych" w składzie zagrała tylko Ewelina i to "aż"![]()
![]()
2min 48sek.
ŻENADA![]()
![]()
![]()
Niestety nie pokazała się z dobrej strony. Czapa w ataku, potem "zakręciła sie" w obronie i już nic ciekawego nie była w stanie zagrać.
Myslę, że ona się "spala" na boisku, ale to widoczny brak ogrania i doświadczenia.
Żałuję, że nie zagrała Kudłak. W Łodzi szło jej całkiem nieźle.
No cóż nie będziemy w temacie "młodzież na boisko" "łamać Herkta kołem", ale ...
To gadanie w jego stronę nie ma chyba sensu
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
dodam jeszcze, że "powracająca" Pereka w takim meczu zamiast się porządnie ograć to zagrała 9 minut... Skoro jednak Herkt z całych sił chce mieć jedną jedynkę (bo teraz to już myślę, że ze względu na Krupę i na "wszelki wypadek" - bo mogłoby się okazać, że wcale nie musi być pierwszą i niezastąpioną "1"...) - to mnie nic do tego... W zasadzie - dobrze mi z tym - ze słabszymi i tak wygracie - i z niejednym "mocnym" - a nasze szanse rosną kiedy druga "1" przeciwnika (i to tej klasy) wchodzi na parkiet "dla zasady" - do tego pewnie też "w skowronkach" nie jest...
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości





