Jocelyn Penn: Mamy spore szanse na medal
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Jocelyn Penn: Mamy spore szanse na medal
http://www.sportowefakty.pl/?dysc_id=7& ... _id=166839
Jocelyn Penn to najskuteczniejsza zawodniczka KK AZS Jelenia Góra w obecnym sezonie Ford Germaz Ekstraklasy. 27-letnia Amerykanka w 12 spotkaniach zdobyła 224 punkty, co dało jej średnią 18.7 pkt/mecz. Ale, jak sama zapowiada, to jeszcze nie wszystko, co ma do pokazania kibicom w Polsce.
- Za Tobą pierwsza część rozgrywek spędzona w Polsce. Co sądzisz o poziomie sportowym i organizacyjnym naszej ligi?
- Organizacja jest bardzo dobra i wszyscy przyjęli mnie tu naprawdę dobrze. Poziom ligi jest wysoki i tym bardziej się cieszę, że naszej drużynie idzie tak dobrze. A to ważne dla kibiców, że po poprzednim nieudanym sezonie, w tym jest zupełnie odwrotnie.
- Różnica pomiędzy sposobem gry w Stanach Zjednoczonych a w Polsce jest bardzo widoczna?
- Powiedziałabym, że wszystko jest inne, mimo że większość zawodniczek gra na obu kontynentach. Taktyka trenerska, przepisy, gra w ataku czy obronie. Ale nie zwracam na to uwagi i staram się skoncentrować na ciężkiej pracy. Na razie dobrze mi to wychodzi i czuję się pewnie w tym co robię.
- Co było dla Ciebie największym zaskoczeniem, gdy przyjechałaś do Polski?
- Ciężkie pytanie (śmiech). Chyba pogoda. Myślałam, że będzie tutaj znacznie zimniej. Ale wszyscy ostrzegają mnie, że jeszcze zobaczę prawdziwe mrozy. Poza tym byłam raczej przygotowana na to, co tutaj spotkałam i większego zaskoczenia nie było. Co jeszcze mogę dodać? Jeździcie bardzo małymi samochodami, dużo mniejszymi niż my w Stanach (śmiech). Ale ogólnie bardzo mi się tu podoba.
- Znałaś się z jakąś zawodniczką z naszej ligi przed debiutem w Polsce?
- Grałam wcześniej w WNBA (w 2003 roku 30 meczów w barwach Washington Mystics – dop. red.) więc z parkietu znałam m.in. Annę DeForge, Dominique Canty czy Ruth Riley. Spotkałam też Keilę Beachem, z którą gram teraz w Jeleniej Górze.
- Przed sezonem miałaś oferty z innych klubów?
- Owszem, było ich kilka, głównie z Niemiec. Ale czułam, że gra w Jeleniej Górze będzie czymś, czego potrzebuję i nie żałuję, że ją zaakceptowałam. Grę w Polsce poleciła mi jedna z moich koleżanek z czasów gry w lidze uniwersyteckiej (Jocelyn ukończyła Uniwersytet South Carolina i była jedną z najlepszych punktujących całej NCAA, w 2003 roku jako pierwsza od 13 lat zawodniczka zdobyła w jednym meczu 51 punktów) i po wszystkich miłych słowach jakie usłyszałam o waszej lidze zdecydowałam się tu przyjechać. Postanowiłam więc skorzystać z okazji.
- W Jeleniej Górze jesteś gwiazdą, a w całej Ford Germaz Ekstraklasie drugą najlepiej punktującą. Spodziewałaś się takich wyróżnień?
- Ja jestem gwiazdą? Nic mi o tym nie wiadomo. (śmiech) Kocham grać w koszykówkę i tym bardziej cieszę się, że dobrze mi to wychodzi i mogę poczynić pewne postępy. Chciałabym jeszcze, by drużynie szło jak najlepiej i byśmy mogły szybko awansować jak najwyżej w tabeli. Lubię bardzo Jelenią Górę. Koleżanki z drużyny, trenerzy i działacze są naprawdę miło nastawieni i każdy dba, byśmy czuły się jak u siebie w domu.
- A co sądzisz o jeleniogórskich kibicach?
- Są świetni. Przychodzą na każde nasze spotkania, czy to u siebie czy na wyjazdach i dopingują z całych sił. To jest coś, czego potrzebujemy, dodatkowa siła i motywacja do lepszej gry. Została jeszcze większa połowa sezonu i mam nadzieję, że odpłacimy im dobrymi wynikami.
- Co chciałabyś osiągnąć w dalszej części sezonu?
- Mamy spore szanse na medal i stać nas na ten sukces. Pokazałyśmy nie raz, że potrafimy grać dobrze i chcemy pozostać tak skoncentrowane i głodne zwycięstw do końca. Indywidualnie chciałbym zawsze grać najlepiej jak potrafię i, gdy wrócę do domu, dostać się ponownie do WNBA. Ciężko trenuję każdego dnia, by stawać się coraz lepszą.
G.Grajdura, P.Krygier
Sportowefakty.pl
Jocelyn Penn to najskuteczniejsza zawodniczka KK AZS Jelenia Góra w obecnym sezonie Ford Germaz Ekstraklasy. 27-letnia Amerykanka w 12 spotkaniach zdobyła 224 punkty, co dało jej średnią 18.7 pkt/mecz. Ale, jak sama zapowiada, to jeszcze nie wszystko, co ma do pokazania kibicom w Polsce.
- Za Tobą pierwsza część rozgrywek spędzona w Polsce. Co sądzisz o poziomie sportowym i organizacyjnym naszej ligi?
- Organizacja jest bardzo dobra i wszyscy przyjęli mnie tu naprawdę dobrze. Poziom ligi jest wysoki i tym bardziej się cieszę, że naszej drużynie idzie tak dobrze. A to ważne dla kibiców, że po poprzednim nieudanym sezonie, w tym jest zupełnie odwrotnie.
- Różnica pomiędzy sposobem gry w Stanach Zjednoczonych a w Polsce jest bardzo widoczna?
- Powiedziałabym, że wszystko jest inne, mimo że większość zawodniczek gra na obu kontynentach. Taktyka trenerska, przepisy, gra w ataku czy obronie. Ale nie zwracam na to uwagi i staram się skoncentrować na ciężkiej pracy. Na razie dobrze mi to wychodzi i czuję się pewnie w tym co robię.
- Co było dla Ciebie największym zaskoczeniem, gdy przyjechałaś do Polski?
- Ciężkie pytanie (śmiech). Chyba pogoda. Myślałam, że będzie tutaj znacznie zimniej. Ale wszyscy ostrzegają mnie, że jeszcze zobaczę prawdziwe mrozy. Poza tym byłam raczej przygotowana na to, co tutaj spotkałam i większego zaskoczenia nie było. Co jeszcze mogę dodać? Jeździcie bardzo małymi samochodami, dużo mniejszymi niż my w Stanach (śmiech). Ale ogólnie bardzo mi się tu podoba.
- Znałaś się z jakąś zawodniczką z naszej ligi przed debiutem w Polsce?
- Grałam wcześniej w WNBA (w 2003 roku 30 meczów w barwach Washington Mystics – dop. red.) więc z parkietu znałam m.in. Annę DeForge, Dominique Canty czy Ruth Riley. Spotkałam też Keilę Beachem, z którą gram teraz w Jeleniej Górze.
- Przed sezonem miałaś oferty z innych klubów?
- Owszem, było ich kilka, głównie z Niemiec. Ale czułam, że gra w Jeleniej Górze będzie czymś, czego potrzebuję i nie żałuję, że ją zaakceptowałam. Grę w Polsce poleciła mi jedna z moich koleżanek z czasów gry w lidze uniwersyteckiej (Jocelyn ukończyła Uniwersytet South Carolina i była jedną z najlepszych punktujących całej NCAA, w 2003 roku jako pierwsza od 13 lat zawodniczka zdobyła w jednym meczu 51 punktów) i po wszystkich miłych słowach jakie usłyszałam o waszej lidze zdecydowałam się tu przyjechać. Postanowiłam więc skorzystać z okazji.
- W Jeleniej Górze jesteś gwiazdą, a w całej Ford Germaz Ekstraklasie drugą najlepiej punktującą. Spodziewałaś się takich wyróżnień?
- Ja jestem gwiazdą? Nic mi o tym nie wiadomo. (śmiech) Kocham grać w koszykówkę i tym bardziej cieszę się, że dobrze mi to wychodzi i mogę poczynić pewne postępy. Chciałabym jeszcze, by drużynie szło jak najlepiej i byśmy mogły szybko awansować jak najwyżej w tabeli. Lubię bardzo Jelenią Górę. Koleżanki z drużyny, trenerzy i działacze są naprawdę miło nastawieni i każdy dba, byśmy czuły się jak u siebie w domu.
- A co sądzisz o jeleniogórskich kibicach?
- Są świetni. Przychodzą na każde nasze spotkania, czy to u siebie czy na wyjazdach i dopingują z całych sił. To jest coś, czego potrzebujemy, dodatkowa siła i motywacja do lepszej gry. Została jeszcze większa połowa sezonu i mam nadzieję, że odpłacimy im dobrymi wynikami.
- Co chciałabyś osiągnąć w dalszej części sezonu?
- Mamy spore szanse na medal i stać nas na ten sukces. Pokazałyśmy nie raz, że potrafimy grać dobrze i chcemy pozostać tak skoncentrowane i głodne zwycięstw do końca. Indywidualnie chciałbym zawsze grać najlepiej jak potrafię i, gdy wrócę do domu, dostać się ponownie do WNBA. Ciężko trenuję każdego dnia, by stawać się coraz lepszą.
G.Grajdura, P.Krygier
Sportowefakty.pl
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Dalsza część dyskusji zgodnie z regulaminem forum
http://kosz.webd.pl/kkforum/viewtopic.p ... 677#110677
http://kosz.webd.pl/kkforum/viewtopic.p ... 677#110677


Re: Jocelyn Penn: Mamy spore szanse na medal
qBK pisze:...czułam, że gra w Jeleniej Górze będzie czymś, czego potrzebuję
Pewnie każda Amerykańska koszykarka odczuwa mniej lub bardziej świadomie taką głęboką potrzebę
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Faktycznie czasem komicznie czyta się takie teksty. Ja myślę ze to czego najbardziej potrzebowała pani Penn (jak i każda inna przybyszka zza oceanu, nie tylko grajaca w JG) to jednak K A S A a smęcenie o nieomalże powołaniu duchowym do gry w polskiej lidze zakrawa na śmiech. Jeszcze niech powie ze chce tu zamieszkać to trzeba będzie dać jej "złote usta kkforum" 


a czy ona naprawde tak powiedziała?? no przecież np to co mówią koszykarki na konferencjach różni się od tego co się potem czyta w gazetach... dziennikarze lubią pisać głupoty - szczególnie Jedlewski

Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

osesek pisze:a czy ona naprawde tak powiedziała?? no przecież np to co mówią koszykarki na konferencjach różni się od tego co się potem czyta w gazetach... dziennikarze lubią pisać głupoty - szczególnie Jedlewski![]()
Właśnie czytając powyższe opinie chciałem napisać, że "nieważne kto co mówi, ważne kto tłumaczy", ale osesek mnie ubiegł
osesek pisze:a czy ona naprawde tak powiedziała?? no przecież np to co mówią koszykarki na konferencjach różni się od tego co się potem czyta w gazetach... dziennikarze lubią pisać głupoty
"they come to support us at our away games and our home games" - to słowa Penn w oryginalnym wydaniu, wiec musze Cie bardzo zmartwić, ale chyba jednak zostało to przetłumaczone z zachowaniem sensu wypowiedzi
nie ważne kto głosuje ( tutaj mówi ) ważne kto liczy głosy ( pisze tekst )..no chyba że to był nagrywany wywiad, to pojechała dziewczyna z wazelina.. albo inaczej, ona mysli że wszyscy biali to z Jeleniej Góry...
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości






