13 kolejka: Włókniarz Pabianice- Lotos Gdynia 57-64

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 06 stycznia 2007, 21:18

Było już 53-44 dla Włókniarza... :evil: No cóż, trzeba walczyć....

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 06 stycznia 2007, 21:20

Jezu, no i co tu napisać... :cry: :cry: :cry:
Wszystko szło nieźle do czwartej kwarty. Lotos był do pokonania jak nigdy wcześniej, ale brakło...
No właśnie czego :?:
Sądzę, że znowu sił, bo zaangażowania naszym dziewczynom i ambicji odmówić nie można :!:
W czwartej kwarcie Lotos zagrał agresywniej w obronie i wtedy zaczęły się kłopoty :cry: .
Brak sił rzutował na skuteczność w końcówce, tak ważnej, bo decydującej o zwycięstwie. :(
Niestety po raz kolejny zawiodła amerykanka Hardy. Nieskuteczna w ataku i nadal słaba w obronie. :cry:
Za to poprawnie jak na pierwszy występ zaprezentowała się Senegalka Traore. :) Silna, mająca pojęcie o grze. Będzie z niej pożytek-tak sądzę.
Pałka może słabiej w ataku, mało rzucała, ale za to zrobiła ogromną robotę w obronie :!: :!: To odbierało jej siły. W trzeciej kwarcie wyłączyła praktycznie Kobryń :!: :!:
Pozostałe dziewczyny porawnie, bez jakichś większych wtop, ale to niestety nie starczyło. :cry: :cry:
W ostatnich sekundach nawat Herkt załapał faul techniczny za rzucenie butelką na parkiet.
Sądzę, że wkurzył się na zawodniczki, gdyż te nie potrafiły taktycznie sfaulować gdynianki po stracie piłki w ostatnich sekundach i pozwoliły na rozgrywanie piłki zamiast przerwać natychmiast akcję.
No cóż, trzeba walczyć dalej, choć za tydzień wyjazd do Krakowa, a tam będzie super ciężko :!:
Choć to będzie pojedynek Dawida z Goliatem, ale nic nie jest niemożliwe :!: :!:
Nadzieja umiera ostatnia :!: :!: :!:
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 06 stycznia 2007, 21:35

Dobry mecz zagrała Aya Traore, nowa zawodniczka Włókniarza rodem z Senegalu. Była najskuteczniejszą w pabianickim zespole, zdobywając 15 punktów. Rzuciły mi się w oczy tylko jej niecelne osobiste.

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 06 stycznia 2007, 21:52

Parę fotek z meczu:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nasz nowy nabytek-Senegalka Traore

Obrazek

Obrazek
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 06 stycznia 2007, 22:52

Wielka szkoda tego meczu, dziewczyny walczyły, czegoś jednak brakło. No ale trudno, walczymy dalej :!:
!AMUNT VALENCIA!

Awatar użytkownika
Belfer
Żak
Posty: 420
Rejestracja: 27 kwietnia 2005, 14:03
Lokalizacja: blisko coraz bliżej, przedmieścia

Postautor: Belfer » 06 stycznia 2007, 23:15

Co mogę napisać wracając właśnie z Henriksa, przez 3 kwarty mecz był dla Nas, gdynia nie mogła podskoczyc, chyba że Nasze zrobiły jakiś błąd, sędziowanie bardzo dobre. Ale ostatnie 3 - 4 minuty, to mam pytanie do tych pop.......ych k...sów z gwizdkiem co oni robili (i mogę dostać ostrzeżenie czy coś w tym stylu). Herkt bez powodu nie rzuciłby butelką na parkiet, dam głowę że celował w sędziego. ostatnie 2 minuty to parodia, k...wa co oni robili, faul z kosmosu, potem techniczy i zrobiło się 7 punktów.
Jestem w miarę człowiekiem spokojnym ale muszę to napisać POLSCY SęDZIOWIE TO K...Y SPRZEDAWCZYKOWIE.
PS: Po meczu była chyba jakaś gonitwa za śledziami, ale z tego co słyszałem sp......lili ostro i pojawiła się spora ekipa w niebieskich mundurkach.
Co do dopingu, to mówiąc kulturalnie mogą Nas w .... pocałować, klapeczki i hasło lotos, gratuluję inteligencji, domowe przedszkole.
Szkoda naprawdę szkoda, ale jak mówił MARSZAłEK PIłSUDSKI - KTO NIE UMIE PRZETRWAć KLęSKI TEN NIE JEST WART ZWYCIęSTWA
I jeszcze jedna rzecz, ta panienka z Senegalu, jak mówili starzy rasiści na sektorze - Nasza bambuska, zagrała bardzo dobrze, badzo...

edit:simon
"...moja wiara to wszystko co mam... WŁÓKNIARZ..."

O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska

Gość

Postautor: Gość » 07 stycznia 2007, 00:14

Inteligencji to trzeba pogratulować ale pseudokibicom Polfy...sorry Włokniarza hehehehe "Lotos Gdynia k... świnia" i mnóstwo fucków. Wypadliście bosko....wstyd i obciach...żal mi naszych dziewczyn , że muszą się za Was wstydzić...to jest dopiero domowe przedszkole!!!! ale nic dziwnego skoro patrzac na ten sektor widzi sie bande gimnazjalistów z łysym pijanym wodzem na czele hehehehe

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 07 stycznia 2007, 00:29

No to sie teraz zacznie... :lol:
Obrazek
Obrazek

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Liquidor » 07 stycznia 2007, 00:32

od razu to do kibiców coby nie rozwalić tematu o samym meczu :)
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

Gość

Postautor: Gość » 07 stycznia 2007, 09:32

I co, pewnie teraz lyso troche lotosiakom, którzy chcieli LaTanye odeslac do domu :wink: Zagrala lepiej od Lennox, a 20 punktow w pare godzin po przylocie z Ameryki naprawde budzi respekt :) Z drugiej strony za bardzo ja chwalic nie nalezy, popelnila az 6 strat i miala slaba skutecznosc, ale i tak byla najlepsza :D

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 07 stycznia 2007, 09:38

Anonymous pisze:Inteligencji to trzeba pogratulować ale pseudokibicom Polfy...sorry Włokniarza hehehehe "Lotos Gdynia k... świnia" i mnóstwo fucków. Wypadliście bosko....wstyd i obciach...żal mi naszych dziewczyn , że muszą się za Was wstydzić...to jest dopiero domowe przedszkole!!!! ale nic dziwnego skoro patrzac na ten sektor widzi sie bande gimnazjalistów z łysym pijanym wodzem na czele hehehehe


Średnio wyszukana Gdyńska prowokacja :!: :!:
Ciekawe, które to koszykarki powiedziały ci, że się za nas wstydzą :!: :!:
Ten wpis jest argumentem "za", aby nie dopuszczeć do głosu na forum osób niezarejestrowanych, tak jak to robi np , np...
Lotos Gdynia :!:
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 07 stycznia 2007, 12:33

Szkoda że wygraliśmy ale cóż.
Cytując jesnego z prowokatorów z innego meczu "Odra slaba jest jak dupa weza " moge stwierdzić że spotkały się oba zepoły " slabe jak dupa węża".powiem więcej oba zepoły są pośmiewiskiem kibiców jeżeli chodzi o budowanie składu na ten sezon
Jako że nie grała Whitmore domyślam się że z niej zrezygnowaliśmy.Coż komedia w Lotosie trwa dalej.Niektórzy płaczą na sędziów.No cóz sędziowie nie mają serca choć raz by pomogli Polfie a nie zawsze Lotosowi.Choć raz na 5 lat.
Naprawde chciałem abyśmy dostali w dupe 20 bo być może.Może ktos by się obudził wnaszym klubie.A tak gramy padakie przez cały sezon wygrywamy aż do meczu z Wisła a tam dwudziestoma w plecy ,a wtedy będzie za poźno.

Ni sądze aby ten meczy był czymś optymistycznym dla Polfy.Czemu miałby być :
-bo toczyła wyrównaną walkę z Lotosem.W zeszłej rundzie też i możnabyło wyczytać teksty typu "jak tak będziemy grać w innych meczach to zaczadzimy".No i wkolejnych meczach rzeczywiście czadzili...
-bo prawie wygrała.Prawie zwycięstwa to znak rozpoznawczy Polfy w tym sezonie.

A co do Lotosu.Jeżeli rzeczywiście Whitmore odejdzie,nie znajdziemy b.dobrych europejskich zastępczyn dla Anderson,Veselovwki czy Ruchiny.Nie znajdziemy rozgrywającej....Coś dużo tych warunków.
Na dzisiaj Wisła może już świętować mistrza.
A u nas :
-nie ma pomysłu
-nie ma mistrza
-nie ma Euroligi
-nie ma niczego
KONCEPCJA KONONOWICZA W GDYNI NADAL NA TOPIE
Obrazek

FANATYK89
Żak
Posty: 377
Rejestracja: 21 października 2006, 09:31
Lokalizacja: Pabianice

Postautor: FANATYK89 » 07 stycznia 2007, 13:46

banda gimnazjalistow? moze i ktos z gimnazjum był ,ale czy to banda była :roll:
Co do meczu, bardzo podobała mi sie ta nwoa zawidniczka. teraz mecz z Wisła, tutaj tlyk owalka o małe punkty, by nie przegrac 40pktami :( Pozniej trzeba ograc Polkowice, bo na zwycięstwo z tym teamem nas stać :!:

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 07 stycznia 2007, 13:50

Pecha Polfy ciąg dalszy
2007-01-06 19:35

Pech nie opuszcza koszykarek Polfy Pabianice. Podopieczne Tomasza Herkta bardzo długo prowadziły i były stroną dyktującą warunki w spotkaniu z Lotosem Gdynia. Ostatnią kwartę podopieczne Krzysztofa Koziorowicza wygrały 20:7 i triumfowały w całym meczu 64:57. W Lotosie udanie zadebiutowała Betty Lennox, a w Polfie Aya Traore z Senegalu.

Pierwsze punkty w meczu padły po 2,5 minutach gry. Piątą akcję Lotosu Gdynia wykorzystała Ewelina Kobryn. Odpowiedziała Agnieszka Pałka i rozpoczęła się walka kosz za kosz. Dopiero punkty Alicji Perlińskiej, Renaty Piestrzyńskiej i cztery osobiste tej pierwszej wyprowadziły Polfę na 15:8 po 7. minutach gry. Przed końcem kwarty dwa osobiste dołożyła jeszcze Beata Krupska-Tyszkiewicz, a Lotos za sprawą LaTanya’i White i Merike Anderson zbliżył się na cztery oczka – 17:13.

Drugą kwartę otworzyła Aya Traore. Cztery punkty Senegalki i miejscowe odskoczyły na 21:13 – po 3. minutach gry. Gdynianki nie dawały za wygraną i systematycznie podganiały rywalki. Gdy jednak zbliżały się na 2-3 punkty, gospodynie przeprowadzały dwie skuteczne akcje i znów ich przewaga wzrastała do 6-7 punktów. Pierwszą celną „trójkę” dla Pabianic zdobyła Traore i na 2. minuty przed przerwą Polfa prowadziła 34:27. Końcówka kwarty należała do Lotosu. Dobra postawa White podciągnęła gdyński zespół, który tracił „tylko” dwa oczka do rywalek – 36:34.

Zmiana stron - zmiana gry. Teraz to przyjezdne dyktowały warunki i lepiej radziły sobie na parkiecie. Punkty Eweliny Kobryn, White, Magdaleny Leciejewskiej i ponownie Kobryn dały wynik 36:42 po 3. minutach gry w tej części meczu. Pierwsze punkty dla Polfy Pabianice w tej kwarcie zdobyła Emilia Lamparska. Akcja 2+1 w 24. minucie meczu (39:42) obudziła miejscowe, które wydawało się straciły impet z I połowy. Nic bardziej mylnego. Niesione żywiołowym dopingiem swych kibiców pabianiczanki przystąpiły do kontrataku. Kolejne punkty Lamparskiej i Piestrzyńskiej wyprowadziły gospodynie na trzypunktową przewagę – 45:42 na 3. minuty przed końcem III odsłony pojedynku. Rozpędzone pabianiczanki nie zwalniały tempa. Punktowały do końca, a rzut Tatiany Troiny uznać można chwilą oddechu dla miejscowych. Po 30. minutach gry na tablicy było 50:44.

Pierwsze osiem minut tej kwarty to mecz pabianiczanki kontra White. Tylko dzięki jej punktom Lotos nie odstawał od miejscowych. Zapunktowała Piestrzyńska, dwukrotnie White i było 53:49 w połowie kwarty. Osobisty Traore, kosz White, punkty Traore i ponownie gdyńskiej Amerykanki i na 2,5 minuty przed końcem meczu gospodynie prowadziły 56:53. Osobisty White i punkty Leciejewskiej doprowadziły do pierwszego remisu – po 56 na 1,2 przed końcem. Kto mógł przypuszczać, że w najważniejszym momencie pabianiczankom – tak jak w całym sezonie – zabraknie znowu szczęścia? Chyba tylko grupa kibiców z Gdyni na to liczyła. Natomiast fani zespołu lokalnego ani na chwilę nie ustawali w dopingu, widząc w tym napęd dla swej drużyny. Ten napęd jednak zaciął się w końcówce IV kwarty. Pabianiczanki mijały się z koszem średnio w co drugiej swej akcji. Lepszą skuteczność miały za to przyjezdne. Punkty zdobyła Kobryn, poprawiła Betty Lennox i Lotos na 20. sekund przed końcem spotkania prowadził 57:60. Pabianiczanki musiały rzucać za 3. Podjęła się tego Krupska-Tyszkiewicz, kapitan zespołu, ale nie dość, że nie trafiła to jeszcze została faulowana, czego nie odgwizdał sędzia. Swą bezradność i złość wyładował na butelce trener pabianiczanek, Tomasz Herkt. Został za to ukarany przewinieniem technicznym, a gdynianka Lennox wykorzystała dwa rzuty osobiste oraz kolejne dwa za faul na niej. Jeszcze piłkę z boku miał Lotos, ale zawodniczki nawet nie starały się przedrzeć do kosza, a i podłamane pabianiczanki nie bardzo garnęły się do obrony.

Drużyna Polfy Pabianice może mówić o niesamowitym wręcz pechu, który nie opuszcza jej od samego początku. Większość swych meczy pabianiczanki przegrywały w końcówkach, po dobrej grze, ambitnej walce i zaangażowaniu. Niestety, rok 2007 zaczął się podobnie, ale oby to były miłego złe początki.

źródło:plkk
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 07 stycznia 2007, 13:52

Na konferencji powiedzieli:

Krzysztof Koziorowicz (Lotos Gdynia): Ten mecz miał różne oblicza. Stanęliśmy w pewnym momencie, co wykorzystały pabianiczanki. Jednak dziewczyny zagrały z determinacją, choć nie ukrywam, że i szczęście nam sprzyjało. Mecz może do ładnych nie należał, bo wiadomo że po dłuższej przerwie trudno od razu mieć świetną formę i grać na wysokim procencie.

Tomasz Herkt (Polfa Pabianice): W naszym wykonaniu to jeden z lepszych meczy w tym sezonie. Mecz wyrównany, a zadecydowała siła podkoszowa Lotosu. 36 zbiórek do 24 naszych mówi samo za siebie. Poza tym, nie da się wygrać, kiedy nie wykorzystuje się czystych pozycji lub z takich nie trafia. Jest to kolejna nasza honorowa porażka, ale mam już dość honorowych przegranych, chciałbym choć jedno brzydkie zwycięstwo.

ag, wed

źródło:plkk
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości