13 kolejka:ŁKS Łódź - AZS PWSZ Gorzów Wlkp 69-63

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 07 stycznia 2007, 10:46

www.lkslodz.pl

Hop! na pudło - co najmniej do niedzieli

Niezwykłej wagi mecz rozegrały zawodniczki ŁKS. Stawką było 3 miejsce w ligowej tabeli - co najmniej do niedzieli, wtedy bowiem swoją szansę otrzymają koszykarki CCC Polkowice. Zadanie przed nimi jednak trudne, by nie powiedzieć niezwykle trudne. Jedyną szansą bowiem na wyprzedzenie nas jest zwycięstwo z krakowską Wisłą, a jak wiemy znalezienie trudniejszego rywala w Polsce nie jest możliwe. Za tydzień gramy z ostatnim w tabeli SMS Łomianki, wiele wskazuje więc na to, że dość długo możemy cieszyć się z tak doskonałej pozycji w tabeli.

Obrazek

Świetnie zaadaptowała się w nowym zespole Brazylijka Renata Oliveira. Podczas swojego debiutu zdobyła dla ekipy Mirosława Trześniewskiego 25 punktów, dodając do tego 6 zbiórek i 10 asyst. Wśród pokonanych bardzo dobrze zagrała Aleksandra Karpińska. Reprezentacyjna skrzydłowa zdobyła 20 punktów, aż 5 trafiając za trzy punkty.

ŁKS Siemens AGD Łódź - AZS PWSZ Sowood Gorzów Wielkopolski 69:63

ŁKS Siemens AGD: Oliveira 25, Skorek 15, Dominauskaite 12, Piątkowska 4, Krystofova 4, Wlaźlak 4, Owczarek 3, Żytomirska 2, Paixao 0

AZS PWSZ Sowood: Karpińska 20, Zalesiak 12, Chomać 9, Ristić 9, Kaszewska 5, Czarnecka 4, Żurowska 4, Czubak 0, Kozdroń 0, Banaszkiewicz 0

sędziowali: Czajka i Animucki

Fotorelacja

Był jeszcze jeden cel do zrealizowania, a mianowicie pokonanie rywala w wymiarze wyższym, niż porażka w pierwszej rundzie w Gorzowie (minimum 7 punktów). To się nie udało, wygraliśmy "+6". Pozostaje mieć nadzieję, że ten wynik nie będzie miał znaczenia w ustaleniu tabeli na końcu rozgrywek.

Niestety jest jeszcze jedna smutna wiadomość - już po 1,5 minuty gry opuściła parkiet z urazem kolana Eldra Paixao. Zmienniczka Sylwii Wlaźlak nie miała szansy na pełne zaprezentowanie swych nieprzeciętnych umiejętności w prowadzeniu gry, a trener Trześniewski na konferencji prasowej zdecydowanie potwierdził obserwację, iż niewątpliwie nie jest ona zawodniczką gorszą od rewelacyjnie grającej Renaty Oliveiry. Trzymamy kciuki za to, by uraz okazał się niezbyt groźny. No dobrze - tym samym całkowity "plan" marudzenia i narzekań mamy już wypełniony i śmiało możemy przejść do pozostałych, jakże radosnych aspektów sobotniego pojedynku.

12 zawodniczek w składzie ŁKS, w tym 9 grających, 8 zdobywających punkty (nie zdobyła tylko błyskawicznie kontuzjowana Eldra), przeciwko statystyce rywala 10 na 10 i 7 punktujących. Wygrane zbiórki 30-27, procent z gry 45 do 41, asysty 18 do 6, no i punkty 69-63. Cóż więcej można powiedzieć na poparcie tezy, iż mecz był niesamowicie wyrównany? Co więcej by dowieść, że zwycięstwo jak najbardziej zasłużone? Tak mówią liczby, one się nie mylą, jak jednak wyglądał mecz nieco mniej statystycznym okiem?

Zespół ŁKS rozpoczął mecz "starą" piątką zawodniczek. Od początku widać dokładnie plan, strategię gry rywala w obronie. Agresywne krycie na całym boisku, utrudnianie wyprowadzenia piłki - do takiej gry trzeba mieć naprawdę "końskie zdrowie"... Czy AZS to wytrzyma? - wytrzymał, ale na szczęście łodzianki także. Mogło się wydawać, że z możliwością wymiany na pozycji "1" (dla mniej zorientowanych - rozgrywająca) nie będzie tak trudno - do tego znane już niektórym kibicom walory Eldry, jak szybkość i doskonały "kozioł", będą stanowiły skuteczne antidotum na taką grę rywala. Niestety, już po 1,5-minutowym występie Paixao upada na kolano popchnięta w wyskoku po szybkim ataku na kosz" Jej występ się kończy.

Teraz przed Sylwią stanęło prawdziwe wyzwanie, któremu sprostała w pięknym stylu. Prawie 32 minuty na parkiecie. Choć nie można powiedzieć, iż była dziś w naprawdę dobrej dyspozycji, to za walkę należą się prawdziwe brawa. Oczywiście nie sposób nie docenić doskonałej gry zmieniającej ją na "1" Magdy Skorek, walczącej, punktującej, prowadzącej grę, oraz wspomagającej rozgrywające przy wyprowadzaniu piłek Renacie Oliveira.

A, no właśnie - Renata... Czy to przypadek, że kibice już po pierwszym meczu skandowali jej imię podczas tradycyjnego przybijania piątek? Nie, w tym sezonie na al.Unii nie ma przypadków - trudno sobie wyobrazić lepszy transfer w miejsce przebywającej na urlopie macierzyńskim Katarzyny Kenig. Szatan nie zawodniczka... - 25 punktów w tym 4 trójki i to wszystko na procencie z gry 50%, 100% celności z linii rzutów osobistych, do tego 6 zbiórek, 10 asyst (!), choć także 6 strat - wskaźnik eval 27. Acha, o prowadzeniu gry już nie wspominam... Trudno sobie wyobrazić lepszy debiut. No właśnie, debiut i do tego szykowany do gry w parze właśnie z Eldrą! Nie ma dokładnie niczego, co mogłoby w jej grze nie być dla nas pomocne - wręcz niezbędne w odniesieniu tego zwycięstwa.

Pierwszy raz w barwach ŁKS zagrała także pozyskana z CCC Olga Żytomirska - oczywiście debiut nie był tak spektakularny jak Renaty - ale całkiem udany. Życzymy jej powodzenia w barwach naszego klubu.

No i mecz - niezwykle wyrównany, choć od początku, z jedynym maleńkim minutowym wyjątkiem, przy prowadzeniu ŁKS. Brawa dla obu zespołów, brawa dla chwalonych na konferencji prasowej przez zawodniczkę gości - reprezentantkę kraju - Aleksandę Karpińską - kibiców ŁKS.

Jesteśmy na 3 miejscu w tabeli - kto przepowie, cóż jeszcze w tym sezonie może się wydarzyć? Ja tego nie zrobię... - nie chcę po prostu zapeszać!

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 07 stycznia 2007, 14:34


Jasny
Żak
Posty: 361
Rejestracja: 31 grudnia 2006, 17:22

Postautor: Jasny » 07 stycznia 2007, 15:30

Gratulacje dla Łodzianek :):) Moze mecz o 3 miejsce Łodz-Polkowice??:P

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 07 stycznia 2007, 15:33

Hmm...A nie mam nic przeciwko powtorki z rozgrywki i kolejna batalie o 3 miejsce miedzy Łodzia,a Polkowicami..i oczywiscie zakonczona medalem dla ŁKS-ianek :mrgreen:
Antychryst powrócił ;)
lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)
:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)
:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Jasny
Żak
Posty: 361
Rejestracja: 31 grudnia 2006, 17:22

Postautor: Jasny » 07 stycznia 2007, 15:54

hehehe a ja bym jednak sie pokusil o medal dla Polkowic:P

Gruby_
Żak
Posty: 232
Rejestracja: 21 marca 2006, 22:43
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Gruby_ » 07 stycznia 2007, 20:49

Jak tam Zyto zagrala w nowym klubie ?

Gruby_
Żak
Posty: 232
Rejestracja: 21 marca 2006, 22:43
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Gruby_ » 07 stycznia 2007, 20:51

Jasny pisze:Gratulacje dla Łodzianek :):) Moze mecz o 3 miejsce Łodz-Polkowice??:P
Jasny a moze Polkowice w finale :D?

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 07 stycznia 2007, 20:58

GRUBYmateusz pisze:Jak tam Zyto zagrala w nowym klubie ?
Poprawnie, choć za długo na parkiecie nie przebywała, ale kiedy była spisała się ok.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
BartekO
Żak
Posty: 314
Rejestracja: 12 lutego 2006, 10:25
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postautor: BartekO » 07 stycznia 2007, 21:00

No szkoda :( Maciejewski wkońcu musi zrozumieć, że potrzebujemy 1 bardzo dobrej zawodniczki a nie 4 przeciętnych...

Póki co gratulacje dla ŁKSu :)

Gruby_
Żak
Posty: 232
Rejestracja: 21 marca 2006, 22:43
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Gruby_ » 07 stycznia 2007, 21:31

to dobrze ze Zyto miala okazje pokazac sie nowej publicznosci powodzenia w lidze i zeby Zyto punktowala ;)

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 08 stycznia 2007, 09:09

ŁKS Siemens AGD Łódź - AZS PWSZ Sowood 69:63 - Znakomity debiut Oliveiry

Brazylijka w swoim pierwszym występie w barwach ŁKS Siemens AGD zdobyła 25 punktów, zaliczyła ponadto 6 zbiórek i 10 asyst. Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia 2:0 zespołu z Gorzowa. Później jednak po dwóch celnych rzutach Doroty Piątkowskiej zarysowała się przewaga ełkaesianek. Punkty udanie debiutującej w łódzkiej drużynie Brazylijki Renaty Oliveiry, dwa rzuty za 3 punkty Magdy Skorek i jeden Birute Dominauskaite przyniosły podopiecznym trenera Mirosława Trześniewskiego

Obrazek

9-punktową przewagę - 17:8. Jednak w kolejnych minutach łodzianki oddały inicjatywę gorzowiankom, które zmniejszyły straty i doprowadziły tuż przed końcem pierwszej kwarty do wyniku 20:18 dla ŁKS Siemens AGD.

Druga kwarta miała podobny przebieg. Łódzki zespół osiągnął osiem punktów przewagi, 37:29, by skończyć tę część gry mając tylko oczko więcej na swoim koncie od rywalek.

W drugiej połowie łodzianki szybko zdobywały punkty i uciekły akademiczkom z Gorzowa. W 24 minucie posiadały już 11-punktową przewagę i... ponownie zaliczyły okres przestoju. Na szczęście rywalki doprowadziły tylko do remisu, a później już do końca meczu kontrolowały przebieg gry.

Znakomicie zadebiutowała w ŁKS Siemens AGD Brazylijka Renata Oliveira, która zdobyła 25 punktów, miała 6 zbiórek i 10 asyst. Dwa pierwsze punkty w ligowym meczu w barwach ŁKS Siemens AGD zdobyła Olga Żytomirska.

Pecha miała Brazylijka Eldra Paixao, która w pierwszej połowie w dynamicznej akcji pod koszem rywalek, doznała groźnie wyglądającej kontuzji kolana.

ŁKS Siemens AGD Łódź - AZS PWSZ Sowood 69:63 (20:18, 20:21, 18:13, 11:11)

ŁKS Siemens AGD Łódź: Oliveira 25, Skorek 15, Dominauskaite 12, Piątkowska 4, Krystofova 4, Wlaźlak 4, Owczarek 3, Żytomirska 2, Paixao.

AZS PWSZ: Karpińska 20, Zalesiak 12, Chomać 9, Ristic 9, Kaszewska 5, Czarnecka 4, Żurowska 4, Czubak, Kozdroń, Banaszkiewicz.

(mm) - Express Ilustrowany
Antychryst powrócił ;)

lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)

:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)

:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Postautor: kyS » 08 stycznia 2007, 23:35

W ekstraklasie koszykarek: ŁKS Łódź - AZS PWSZ Sowood Gorzów 69:63

Zatwierdzona do ŁKS dopiero w piątek Brazylijka Renata Santos de Oliveira i w karnawale nie myśli tylko o tańcu, a potrafi poprowadzić swoją drużynę do wygranej.
26-letnia zawodniczka z Brazylii weszła na boisko jako rezerwowa i w 36 min zdobyła 25 pkt. - To był klucz do zwycięstwa gospodyń - stwierdził trener AZS PWSZ Sowood Dariusz Maciejewski.

To było bardzo dobre koszykarskie widowisko, od początku do końca trzymające kibiców w napięciu. - Brawa gospodarzom za doping, dzięki temu grało się przyjemniej, a w hali zrobiło się cieplej - mówił gorzowski szkoleniowiec. Faktycznie w Łodzi nowa hala sportowa jest już niezbędna (ma zostać oddana jeszcze w tym roku). W sobotę, mimo że za oknem było osiem stopni na plusie, zawodniczki siedziały ubrane w minimum dwie bluzy, a na ławkę rezerwowych AZS PWSZ Sowood z przeciekającego dachu kapał deszcz.

Na początku drugiej kwarty gorzowianki wyszły na prowadzenie 23:20, a w 34. min, po okresie znakomitej gry w obronie, przegrywały tylko 59:60. To były dwa momenty, w którym najbardziej rozbudziliśmy apetyty na nasze zwycięstwo. Gorzowskie akademiczki miały w sobotę lidera z prawdziwego zdarzenia. Świetne zawody rozegrała w Łodzi kapitan Aleksandra Karpińska: 20 pkt, pięć celnych z siedmiu rzutów za 3 pkt. - Na gorąco, tuż po meczu, czuję, że jeszcze nie dałyśmy maksymalnej agresji w obronie - opowiadała Karpińska. - No i zabrakło nam punktów zawodniczek podkoszowych.

Właśnie nasze wysokie nie zdobyły koszy na wagę pierwszej w historii wygranej w Łodzi. Bardzo brakowało nam zwykle agresywnej i znajdującej drogę do kosza Joanny Czarneckiej, Justyna Żurowska dała serce, miała 11 zbiórek, ale statystyka rzutów z gry - 2 celne na 14 oddanych - mówi wszystko. Te dwie zawodniczki po wcześniejszych 12 spotkaniach miały średnie punktowe grubo przekraczające 10 pkt. W sobotę w starciu z ŁKS obie zdobyły zaledwie po cztery "oczka".

W ostatniej minucie spotkania zachwyceni łódzcy kibice przyłączyli się do samby tańczonej na parkiecie przez gospodynie, a AZS PWSZ Sowood udanie powalczył choć o malutki sukces, czyli zwycięstwo w dwumeczu (w Gorzowie wygrał nasz zespół 71:64). - Chylimy czoło przed zwycięzcami i walczymy dalej o czwórkę - zakończył trener Maciejewski. - Z ŁKS przegraliśmy w szczegółach, ale pokazaliśmy, że dobre grudniowe mecze to nie był przypadek. Nasz zespół, ciężko pracując i walcząc, na pewno jeszcze pójdzie do przodu.



ŁKS SIEMENS AGD ŁÓDŹ - AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW 69:63 (20:18, 20:21, 18:13, 11:11)

ŁKS: Skorek 15 (3x3), Dominauskaite 12 (2), Piątkowska 4, Krystofova 4, Wlaźlak 4 oraz Santos 25 (4), Owczarek 3 (1), Żytomirska 2, Paixao 0.

AZS PWSZ Sowood: Karpińska 20 (5x3), Kaszewska 5 (1), Czarnecka 4, Żurowska 4, Czubak 0 oraz Zalesiak 12 (1), Chomać 9, Ristić 9 (1), Kozdroń, Banaszkiewicz.

iki
www.gazeta.pl
Obrazek

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 10 stycznia 2007, 14:55

Nowa galeria, zdjęcia są dobrej jakości tylko miniaturki zniekształcone

http://www.lkslodz.pl/galeria.php?s=g&id=188

Gość

Postautor: Gość » 11 stycznia 2007, 08:19

Czy są gdzieś statystyki- do dziś PLKK ich nie zamieściło ??????

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 stycznia 2007, 08:23

Anonymous pisze:Czy są gdzieś statystyki- do dziś PLKK ich nie zamieściło ??????


a jednak zamieściło.

http://www.plkk.pl/?p=games&id=1646
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości