Przeciwko "równym sobie" to mogą grać w kadetkach wyłacznie w "final 4" - bo reszta, to nawet nie ostre treningi.
Doświadczenie pokazało, że dla tych dziewczyn lepiej grać w "starszej" lidze - a dla niektórych... w dużo starszej. Po prostu rówieśniczki nie dostarczają odpowiednich wyzwań.
Tak wygląda tabela kadetek:
http://lkskosz.blog.onet.pl/
Oba zespoły są medalistkami MP młodziczek - starsze 2 lata, a młodsze rok temu. Teraz grają osobno, ale po wyjściu z grupu (starsze) zostaną wzmocnione najlepszymi z młodszych i mają za zadanie walczyć o MP. Z kolei "młodsze" mają grać o laury w kadetkach za rok. Liga juniorek to świetny poligon treningowy - bo nie ma za wiele okazji do gry z trudnymi rywalami ze swojego poziomu wiekowego. Nawet jak się jakiś mecz przegra za wysoko (z kim jak z kim - ale z Włókniarzem w tym składzie to nie jakieś halo...) to i tak warto grać w tej lidze już dziś. Zobaczymy jak sobie będą radziś ze słabszymi zespołami.