pietroc pisze:ale dzisiejszego meczu nie mozna sie wstydzic. walczyly do konca, niestety nie udalo sie.
Polkowice zmiazdzyly nas na zbiorkach, do tego fatalna skutecznosc Renaty, Zyto i Sylwii.
Dlugo pograla wreszcie Aga Wilk pod nieobecnosc Magdy i od razu 10 punktow
to tyle po statystykach, bo niestety mimo ze TVP robila transmisje, to przeciez nie pokaze jej w Łodzi, bo po co???
uwierzylem dzis, ze stac nas na walke z Polkowicami. o zwyciestwo w calej rywalizacji bedzie niezwykle ciezko, ale tanio skory nie sprzedamy, a mam cicha nadzieje na 5. mecz w Polkowicach. Teraz tylko niech Magda wyzdrowieje i walczymy za tydzien.
Do statystyk dodałbym bardzo dobry wystep Leo, SYlwia też nieźle się zaprezentowała - zabrakło niestety wsparcia, ze strony np. Renaty... :/
Skuteczość w tym meczu to moim skromnym zdaniem akurat najmniej znaczący element. No bo nie można liczyć że trafiać się będzie zawsze 60% z gry, a przy czystych pozycjach próbować trzeba. Tyle, że gdy nie wpada, trzeba coś zebrać na atakowanej tablicy by ponowić atak, a tego ŁKS nie czyni w ogóle... Szczególnie ciężko o dobrą skuteczność na trudnym terenie - moim zdaniem ŁKS przegrywa kolejny mecz głównie w zbiórkach:
- najpierw z Jelenią Górą baaaardzo wysoko przegrane deski
- i potem 1 mecz z Polkowicami: w zbiórkach 49-31, dzięki czemu to Polkowice podjęły więcej prób rzutów z gry: 73:65. Przez to, mimo podobnej skuteczności z gry obu zespołów, mecz wygrały Polkowice.
- w drugim meczu podobnie, a raczej dużo gorzej: w zbiórkach 51 do 22!!! Różnica punktowa paradoksalnie niższa, ale przy dokładniejszej analizie widać dlaczego:
1. Polkowice popełniły masę strat: 27, a przez to ŁKS dużo przechwytów (lub odwrotnie...
2. Polkowice nie trafiły 12 osobistych.
Podsumowując, tak długo jak ŁKS nie zacznie zespołowo zbierać piłek, nie posmakuje zwycięstwa... Można przegrywać tablice, ale nie w wymiarze 50 do 20tu. Przy takiej różnicy, po prostu nie da rady wygrać
WIdać, że na zbiórkach walczą głównie Leo i Żyto. A co z resztą? Dla porównania w Polkowicach widać walkę na deskach całego zespołu: Jeziorna 12, Coker 17, Mills 8, Carvajal i Szyćko po 5. I one walczą o zbiórki w ataku... A ŁKS pozwala sobie zbierać piłki w obronie...





