SMS zostanie w Ekstraklasie?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

qBK
Młodzik
Posty: 865
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, 12:07
Lokalizacja: Bg/Wro
Kontaktowanie:

Postautor: qBK » 28 marca 2007, 23:21

Każdy w swojej argumentacji ma trochę racji (ale się zrymowało 8))

czy jasteś pewnien, że gdyby SMS nie było te koszykarki nie zrobiłyby karier?


Może nie aż tak drastycznie, ale na pewno gra w SMS-ie znacznie im pomogła.

Teraz znowu małe odwołanie do piłki... W Polsce cały czas jest myślenie że gracz powiedzmy 25-letni to "młody perspektywiczny zawodnik", tymczasem za granicą rzucają młodych na głęboką wodę i później taki 19-letni Owen czy Rooney jest gwiazdorem. W koszu tak samo. U nas zamiast dać szansę młodym, trzyma się je na ławce, bo gdy trener wpuści młodą i przegra mecz to zbierze cięgi. A w SMS-ie nie ma wyjścia - muszą grać bo nie ma kogo innego :) Chyba że wprowadzą super świetny pomysł ze sprowadzaniem Amerykanek do SMS-u... Te dwa projekty w ogóle wykluczają siebie nawzajem...

I jeszcze jedna rzecz: wiek 17-19 lat to kluczowy okres w rozwoju koszykarki, jeśli w tym wieku pójdzie do klubu ekstraklasy i będzie grzała ławę przez dwa lata, jej umiejętności - niestety, nie ukrywajmy - na pewno spadną, straci pewność siebie na boisku, a i też prawdopodobnie w ogóle odechce się jej grać...

Albo jest inna droga - zróbmy tyle SMSów ile miejsc w lidze - i będziemy ogrywać talenty na maxa, tak że MŚ nasz na 100%.


:lol: Z tym byłby problem, ale myślę że na jeden SMS z całej Polski spokojnie uzbiera się grupę kilkunastu dziewczyn z danego rocznika, spośród których kilka może w przyszłości naprawdę coś osiągnąć.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 28 marca 2007, 23:34

słuchaj - już dawno w żużlu było rozwiązanie - chodzi mi o obowiązkowych tzw. "młodzieżowców". Teraz mamy w lidze conajmniej 1 Polkę - to może lepiej zrobić "obowiązkową" młodą - zamiast dla wszystkich obowiązkowy SMS? i tak wyjdzie na + ilościowy (zawodniczki grające) dla młodych... - i to ponad 2x

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 29 marca 2007, 07:09

:)) Simon, zerżnąłeś mi pomysła z dwóch stron tematu temu;))))

A co do SMSu... masz 10000% racji - jakikolwiek głos opisujący strony negatywne traktowany jest z histeryczną wręcz wrogością, jako atak ZŁEGO na DOBRE:) Szkoda więc, że nie pisze się o ... eeeeee... strata czasu:))

I jedno malutkie ale dla wszystkich zachwyconych jednym zwycięstwem w sezonie... całkiem nie tak dawno temu najlepsze młode Polki walczyły same o pozostanie w eklasie i o mały włos by im się to udało:/... teraz orgazm powoduje jedno, jedyne zwycięstwo ze słabym zespołem pozbawionym liderki :( Znak czasów i rozwoju narybku w Polsce... Wina oczywiście całego systemu, ale właśnie zmiana systemu jest ważniejsza niż chore pomysły (Amerykanki!) dotyczące SMSu.

Dodam, że przy obowiązkowym przebywaniu młodej Polki na boisku każdy klub musiałby posiadać przynajmniej dwie takie "młodzieżowe"... jedną przez 40 minet grać się nie da;) Prosty rachunek minut na parkiecie dla dużej ilości naszego rodzimego narybku;)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
patrese
Kadet
Posty: 1445
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
Lokalizacja: Leszno / Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: patrese » 29 marca 2007, 07:36

Oczywiście podzielam zdanie Simona i Seby, którzy jak dla mnie mają zawsze trafne opinie poparte odpowiednimi argumentami w odróżnieniu od co niektórych... Choć akurat qBK kilka ciekawych argumentów również przedstawił.
Co do żużla, Simon, nie wiem czy warto brać przykład... Tam rzeczywiście istnieje od dawna przepis o dwóch młodzieżowcach w składzie, lecz od czasu, gdy weszliśmy do Unii, nie ma ograniczeń w sprowadzaniu żużlowców z całego świata (nie tylko UE) i dochodzi do takich absurdalnych sytuacji, że w zespole jeździ 2 młodzieżowców ale zagranicznych... Od tego roku zagwarantowane ma miejsce w składzie jeden polski młodzieżowiec, a drugim nadal może być ktoś z zagranicy.
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ
Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 29 marca 2007, 11:22

Seba pisze::)) Simon, zerżnąłeś mi pomysła z dwóch stron tematu temu;))))


sory... :oops: nie czytałem wcześniej tego wątku :wink: :lol: - a swoją drogą to chyba już wszystkie możliwe pomysły przewijały się kiedyś na kkforum - i jak bumerang zresztą przy różnych okazjach wracają...

A co do żużla - to przyznam szczerze, że od pewnego czasu zupełnie nie znam trendów w tej dyscyplinie - chodziło mi oczywiście o model z młodzieżowcami - ale naszymi.

Co do przepisu samego zaś - jest tak wiele sposobów - np. min 1 MUSI cały czas grać, albo suma minut MUSI się równać ileśtam - albo i jeszcze inne sposoby.

Sam SMS zaś, niech sobie istnieje i ma się jak najlepiej - jeśli jednak chce grać normnalnie w lidze - to właśnie niech to będzie normalnie - na takich zasadach jak wszyscy. Jeśli młode są tak dobre, że będą grały w ekstraklasie - to i tak będą - jeśli są na poziomie 2 ligi - to niech tam grają i uczą się wygrywać i awansować a nie grać mając w d... wynik końcowy (wiem że nie mają go w d... samych wyników, ale co to za nauka bez obciążeń psychicznych? - a podświadomie zdają sobie sprawę, że grają bardziej "o siebie" niż o wynik zespołu, który defakto w tej sytuacji staje się drugoplanowym) - to nie jest dobre co by nie mówić.

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 29 marca 2007, 13:05

simon pisze:Odpowiedzcie mi tylko o czym rozmawiacie - o zawodowej, profesjonalnej lidze jaką "stara się" zostać PLKK - czy o poligonie doświadczalnym dla neoprekursorów koncepcji wychowania centralnego?

Czy SMS jest jedyną, unikalną i "wymagalną" formą wychowywania młodych talentów?
Czy zdobywając poprzednie medale ME np. mieliśmy SMS-y?
Czy dyskusja o grze SMS-u w ekstraklasie musi być rozumiana jako walka dobra ze złem, a nie jako dyskusja 2 stron mających inną koncepcję dojścia do tego samego?
Czy koncepcja SMS-ów jest całkowicie pozbawiona wad?
I wreszcie... nawet jeśli to sama "pianka" z młodzieżowego piwka - to niby czemu ma się to odbywać kosztem innych? - dlaczego niby np. w piłce (ligi inne można sobie dopisać) nie ma SMS-u w Orange i nawet nikt o tym szeptem nie mówi (a szkoda, bo jest w Łodzi... ) - czy czasem nie dlatego, że to niekoniecznie lek na całe zło? czy czasem owe ligi bardziej się starają o wspomnianą 'zawodowość" niż nasza?

Jeszcze raz - nie jestem przeciw, absolutnie nie "za" - ale napewno nie zgodzę się z tym, że ktoś tu wogóle ma rację.
_________________


Myślę simon,że bardziej sztuczny będzie przepis o konieczności gry jednej młodej Polki w całym meczu w każdym zespole FGE/co nie oznacza ,że jestem mu przeciwny/,a nie możliwość uczestnictwa SMS-u w lidze i rywalizacji z najlepszymi w kraju bez względu na wyniki .Te dziewczyny grają o swoją przyszłość ,o możliwość wypromowania się i nie można powiedzieć by nie walczyły o stawkę.Wiele klubów w lidze wcale nie pali się do wykorzystywania młodych Polek w lidze nie mówiąc już o szkoleniu.W przyszłym sezonie spodziewam się jeszcze większej ilości cudzoziemak w lidze.
Czy konieczność wystawiania w pierwszej piątce Polki to nie prezent ze strony PLKK dla polskiej koszykarki ? Wszystko co pomoże polskim koszykarkom się rozwijać jest warte wcielenia w życie.

Czy SMS jest jedyną....?
Pewnie ,że nie ,ale jest jedną z lepszych i sprawdza się zarówno w siatkówce i koszykówce .W sytuacji gdy coraz mniej klubów poważnie traktuje szkolenie młodzieży jest gwarancją wyszkolenia określonej grupy zawodniczek.

Czy zdobywając medale....?
Wtedy jednak nie mieliśmy całej masy zawodniczek zagranicznych,czesto przeciętnych które zajmują miejsca potencjalnym talentom.

Czy koncepcja SMS-ów jest całkowicie pozbawiona wad ?
Nie jest pozbawiona wad jak każdy pomysł mający w założeniu przynosić same korzyści i dlatego nie można podchodzić bezkrytycznie do wszystkiego co jest związane z SMS.Na dzisiaj Ja jednak dostrzegam więcej plusów jak minusów w obecności Szkoły w lidze.

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 29 marca 2007, 13:32

Seba pisze:I jedno malutkie ale dla wszystkich zachwyconych jednym zwycięstwem w sezonie... całkiem nie tak dawno temu najlepsze młode Polki walczyły same o pozostanie w eklasie i o mały włos by im się to udało:/... teraz orgazm powoduje jedno, jedyne zwycięstwo ze słabym zespołem pozbawionym liderki Znak czasów i rozwoju narybku w Polsce... Wina oczywiście całego systemu, ale właśnie zmiana systemu jest ważniejsza niż chore pomysły (Amerykanki!) dotyczące SMSu.




Na początku zaznaczam że na moją ocenę żadnego wpływu nie miało zwyciestwo SMS-u w Lesznie.Moje zdanie na ten temat jest niezmienne od dawna co można sprawdzić na tym forum.
To całkiem niedawno miało miejsce gdy liga była zdecydowanie słabsza od obecnej i nie było w prawie każdym zespole Amerykanek.
Faktycznie zwycięstwo nad słabym Lesznem to nie powód by wpadać w euforię ,tylko zastanawiam się kto jeszcze parę tygodni wcześniej spodziewałby sie takiego wyniku ? tak coś mnie się wydaje ,że pojedynek SMS-u z innym zespołem z dolnych rejonów tabeli,pozbawionym Amerykanek też mógł by sie skończyć sensacyjnie....
Naturalnie zmiana systemu to absolutna konieczność ,ale to sprawa długofalowa i w chwili obecnej formuła Sms-u nie jest zła./bez zawodniczek zagranicznych!!!/

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 29 marca 2007, 17:25

Tak jak już wcześniej powiedziałem - trudno mi o jednoznaczne sprecyzowanie mojego stanowiska w sprawie SMS - a nawet mi się wydaje, że wogóle nie ma tu "prawdy bardziej prawdziwej" od innej - ot jest SMS, ściąga największe talenty, szkoli je i ogrywa - czy one lepiej i szybciej się rozwijają niż rozwijałyby w innym klubie? - tego nikt nie wie. Jakby nie było SMS-u to z kolei każdy mówiłby, że "gdyby był..." itd.

Tu chodzi jednak o coś innego - bo wciąż czytam między wierszami, interes ogólnonarodowego basketi itd. - "grają dla siebie" (tym bardziej nie rozumiem ulg...), nasze talenty, nadzieje - ale niby czyje i gdzie?

SMS PZKosz gra "poza nawiasem" w quasi-profesjonalnej i komercyjnej lidze pod egidą zupełnie innej zresztą organizacji PLKK? i jeszcze koncepcja 3 amerykanek... - dla mnie bzdura - czy jeśli my będziemy grali w wymiarze około 40% czasu gry w przyszłym sezonie zawodniczkami młodzieżowymi to ktoś też nam obieca nie spadnięcie? no przecież też dla dobra Polskiej Koszykówki... Inaczej, gramy wszyscy młodymi i Lotos z Wisłą lecą do 2-giej...
Wszystko ładnie, pięknie - ale albo robimy prawdziwą, zawodową ligę i II-gą powiedzmy "uniwersytecką" - albo wymyślamy kolejne bzdury i przeprowadzamy eksperymenty meczyczne na żywym, ligowym organiźmie.
Niech SMS szkoli jak cholera i dzięki temu awansuje w przyszłym roku do pierwszej - a jeśli nie awansuje bo będzie za słaby - to niby dlaczego ma w niej grać...?

Awatar użytkownika
Siero
Senior
Posty: 3841
Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
Kontaktowanie:

Postautor: Siero » 29 marca 2007, 17:33

Waldi pisze:
KIBIC pisze:Ja tam nic przeciwko sms-owi nie mam niech sobie grają ;)
ale:

1. Jest dużo utalentowanych koszykarek w 1 lidze
2. Nie jestem za tym , żeby uczyć dziewczyny , że coś im się należy bo grają w sms-ie


Zgadzam się z Kibicem :D
a ja nie :!: :P
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/

S. nzlg

Postautor: S. nzlg » 29 marca 2007, 18:11

garnett pisze:(...)
To całkiem niedawno miało miejsce gdy liga była zdecydowanie słabsza od obecnej i nie było w prawie każdym zespole Amerykanek.
(...)


:shock: Żartujesz prawda? "Zdecydowanie słabsza liga"? Liga w czasach, gdy grały w niej praktycznie wszystkie mistrzynie Europy, a na dokładkę zespół pierwszej czwórki w Europie i wiele świetnych zawodniczek czołówki europejskiej i światowej? Trochę obiektywizmu :(

Prawda taka, że obecnie zmienił się procent dobrych zawodniczek w lidze z korzyścią dla tych zagranicznych. Nie grają już u nas Dydek, Mądra, Czepiec, Cupryś, Lara, Szwichtenberg, Dulnik i wiele innych... ich miejsce niestety nie zostało naogół zastąpione Polkami, a koszykarkami zagranicznymi. Zdecydowanie nie zgodzę się jednak, że obecnie mamy silniejszą ligę... zresztą wyniki naszych eksportowych bądź co bądź drużyn na arenie europejskiej potwierdzają tę opinię. Mamy może ligę INNĄ, ale nie oznacza to, że na tyle silniejszą, że jedna wygrana SMSu ma zaciemnić obraz generalnych problemów ze szkoleniem... i to od ładnych paru lat.

Simon - moim zdaniem SMS powinien być ratunkiem dla tych młodych, zdolnych, które z różnych powodów nie mają szans rozwoju. Dla tych niepokornych, dla tych, dla których klub już nie jest rozwiązaniem... Nie walka z klubami o te najlepsze, tylko schowanie własnych ambicji (chory pomysł z Amerykankami!) i ratowanie tych, o które warto jeszcze się bić, a których nikt inny nie ratuje. Do tego Szkoła powinna stanowić centrum koordynujące szkolenie młodzieży W CAŁEJ POLSCE - organizować co jakiś czas campy dla tych młodych, wysyłać swoich trenerów do klubów z pomocą szkoleniową, pedagogiczną itp, promować proszkoleniowe działania klubów itp Szkoła nie powinna stanowić zamkniętego organizmu, zapominającego od kogo zależy (artykuły, w których nie pojawia się żadne nazwisko klubowego trenera-wychowawcy uczennic), a na każdym kroku robić wszystko, by służyć pomocą tym, od których wychowanki pozyskuje. Jednym słowem SZKOŁA DLA KLUBÓW i ich zawodniczek, a nie odwrotnie.

Zresztą Simon masz rację... wiele już tu pomysłów padło... a za rok w SMSie zobaczymy Amerykanki;)

Awatar użytkownika
diablewcielone:P
Kadet
Posty: 1450
Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
Lokalizacja: Miasto Krakuff
Kontaktowanie:

Postautor: diablewcielone:P » 29 marca 2007, 18:28

Ligę mamy bardziej wyrównaną niż była, czy słabszą nie wypowiadam się, owszem niestety przewaga klasowych zawodniczek jest po stronie zagranicznych, co jest tego powodem....opinii było tu już wiele(i każda ma coś na rzeczy)

SMSowi z Amerykankami(jakimikolwiek zawodniczkami nie Polkami) mówię stanowcze NIE :!:

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 29 marca 2007, 20:00

S. nzlg pisze:Żartujesz prawda? "Zdecydowanie słabsza liga"? Liga w czasach, gdy grały w niej praktycznie wszystkie mistrzynie Europy, a na dokładkę zespół pierwszej czwórki w Europie i wiele świetnych zawodniczek czołówki europejskiej i światowej? Trochę obiektywizmu

Prawda taka, że obecnie zmienił się procent dobrych zawodniczek w lidze z korzyścią dla tych zagranicznych. Nie grają już u nas Dydek, Mądra, Czepiec, Cupryś, Lara, Szwichtenberg, Dulnik i wiele innych... ich miejsce niestety nie zostało naogół zastąpione Polkami, a koszykarkami zagranicznymi. Zdecydowanie nie zgodzę się jednak, że obecnie mamy silniejszą ligę... zresztą wyniki naszych eksportowych bądź co bądź drużyn na arenie europejskiej potwierdzają tę opinię. Mamy może ligę INNĄ, ale nie oznacza to, że na tyle silniejszą, że jedna wygrana SMSu ma zaciemnić obraz generalnych problemów ze szkoleniem... i to od ładnych paru lat.



Nie żartuje..... :D
Może nie wyraziłem sie zbyt precyzyjnie,dlatego jeszcze raz sprecyzuje swoje poglądy w tej materii.Silniejsza liga jest teraz moim zdaniem z takich względów jak:
a)więcej jak jeden zespół walczący o mistrzostwo
b)wiele zespołów prezentujących dobry ligowy poziom
c)obecne zawodniczki WNBA i z przeszłością w tej lidze w więcej jak jednym klubie
d)nigdzie nie napisałem,że teraz występują w naszej lidze lepsze zawodniczki polskie,ale ilość wartościowych zawodniczek w całej lidze jest moim zdaniem większa dzisiaj.To teraz SMS ma trudniejszych rywali w lidze.
Kluczowe dla Mnie jest jednak to ,że dzisiaj dużo trudniej przebić się młodym dziewczynom do zespołów ligowych i jedną z niewielu szans na podnoszenie umiejętności i wypromowanie się jest gra w SMS przeciwko najlepszym klubom ligi.

Pojęcie "wiele świetnych zawodniczek czołówki europejskiej i światowej"
jest mocno względne.Ile tych zawodniczek po za Gdynią sie doliczyłeś ?
3?

Fakt najbardziej niepokojący to zmniejszanie się ilości Polek w zespołach
ekstraklasy.Jednym ze sposobów kształcenia nowego pokolenia koszykarek klasy naszych byłych Mistrzyń Europy jest SMS i do chwili jak nie znajdzie się nowy, lepszy pomysł na koszykarską edukację to nie warto jej pozbawiać możliwości gry z najlepszymi.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 29 marca 2007, 21:19

Przypomnę tylko, że pokolenie mistrzyń Europy nie wyszło z SMSu... więc jednak był wcześniej sposób na koszykarską edukację.

Co do porównywania poziomów... obecnie mamy dwa zespoły walczące o mistrzostwo... faktycznie różnica. Co do "bardziej wyrównanego poziomu" itp... nie jest to kwestia związana bezpośrednio z tematem, ale jako kibic oglądający ligę od 15 lat mam zdecydowanie inne zdanie niż Twoje. Mistrzynie Europy Rima Petronyte, Reda w formie, Daiva Jodeikaite, kilka naprawdę dobrych Rosjanek (Nikonowa, Agafonikowa choćby), czy na przykład Ilse Ose to zawodniczki którym wiele sprowadzanych obecnie Amerykanek mogłoby buty wiązać co najwyżej. Ale to jak już mówiłem NIE TEN TEMAT...

Mówisz, że trudniej się przebić do składów... wiesz, pamiętam, jak trudno było kiedyś za Herkta na przykład bardzo zdolnej Karolinie Janydze. Wcale tak wiele się nie zmieniło... poza tym, że wtedy tych atakujących, młodych-zdolnych było więcej niż teraz. Ale to też tylko fakt, a nie rozwiązanie... Rozwiązaniem powinno być działanie, które spowoduje, że jeśli nie można po dobroci (wola trenerów), to trzeba zmusić! Przykład żużlowców, który podał Simon jest tu znamienny. Nie wiem, czy pamiętasz - Polska przez długie lata była tylko średniakiem w tym sporcie. Daleko nam było do Duńczyków, Anglików, Szwedów czy Amerykanów. Obowiązek startów młodzieżowców wymusił jednak na wszystkich klubach konieczność posiadania młodych zawodników o lepszych umiejętnościach niż rywale i za tym poszło szkolenie. Od dłuższego czasu nasi młodzi żużlowcy należą do najlepszych na świecie (kilka mistrzostw świata w ostatnich latach), a z czasem przełożyło się to również na "dorosły" sport.

W koszykówce mogłoby być podobnie... przecież prawdą jest, że po co Herktowi, Haberowi na przykład młode, bardzo już dobre juniorki... którym ciągle jednak brakuje... doświadczenia, obycia na parkietach e-klasy. Obecny sezon pokazuje, że tak łatwo tego nie zdobędą, bo po prostu nie grają. SMS to jak mówiłem tylko wierzchołek góry lodowej... na dodatek góry w coraz gorszym stanie. Ważniejsze jest to, by system zaczął działać sprawniej - od małych klubów, aż po wejście juniorki do składów ligowych potentatów. Przypomnę, że SMS nie bierze koszykarek z ulicy... w wieku 16-17 lat można najwyżej doszlifować jakiś diament. Właściwa obróbka już powinna nastąpić. Najwięcej do roboty mają więc same kluby... trzeba je zmusić, by ta robota zaczęła się im opłacać, by zaczęły widzieć w niej sens, a nawet konieczność!

A SMS tak, jak pisałem poprzednio, moim zdaniem powinien pełnić rolę koordynatora szkolenia w całej Polsce. W samej szkole zaś zająć się ratowaniem tych błądzących, dla których w klubach nie ma już miejsca. Może grać przy tym choćby i w Eurolidze...

Pozdrowionka![/url]
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

ajaja
Młodzik
Posty: 844
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 17:19

Postautor: ajaja » 29 marca 2007, 22:16

Seba pisze:Przypomnę tylko, że pokolenie mistrzyń Europy nie wyszło z SMSu... więc jednak był wcześniej sposób na koszykarską edukację.

ale jako kibic oglądający ligę od 15 lat mam zdecydowanie inne zdanie niż Twoje. Mistrzynie Europy Rima Petronyte, Reda w formie, Daiva Jodeikaite, kilka naprawdę dobrych Rosjanek (Nikonowa, Agafonikowa choćby), czy na przykład Ilse Ose to zawodniczki którym wiele sprowadzanych obecnie Amerykanek mogłoby buty wiązać co najwyżej. Ale to jak już mówiłem NIE TEN TEMAT...


Hmm. I jeszcze Ksenia Szwajbowicz, Lila Małaja, Linda Eglyte, Dubojska i Dołgorukowa w formie. To były czasy...

Seba pisze:Przykład żużlowców, który podał Simon jest tu znamienny.

Od dłuższego czasu nasi młodzi żużlowcy należą do najlepszych na świecie (kilka mistrzostw świata w ostatnich latach), a z czasem przełożyło się to również na "dorosły" sport.


No, tu niestety pobłądziłeś. O ile w rywalizacji juniorów prawie co roku zdobywamy złoto (pięć złotych, jedno srebro w ostatnich sześciu latach!!!), to w rywalizacji seniorów prawie nie istniejemy. Wszystkie Hample, Kasprzaki, Kujawy, Miśkowiaki czy Ząbiki pewnego poziomu nie przeskakują i takim Pedersenom, Adamsom czy Hancockom nie są w stanie dorównać w cyklu Grand Prix. Jeden Gollob, który jest w czołówce światowej non stop tego faktu nie zmienia. Pojedyncze wyskoki reszty też raczej obraz zamazują niż wyostrzają.

Seba pisze:W koszykówce mogłoby być podobnie... przecież prawdą jest, że po co Herktowi, Haberowi na przykład młode, bardzo już dobre juniorki... którym ciągle jednak brakuje... doświadczenia, obycia na parkietach e-klasy. Obecny sezon pokazuje, że tak łatwo tego nie zdobędą, bo po prostu nie grają. SMS to jak mówiłem tylko wierzchołek góry lodowej... na dodatek góry w coraz gorszym stanie. Ważniejsze jest to, by system zaczął działać sprawniej - od małych klubów, aż po wejście juniorki do składów ligowych potentatów. Przypomnę, że SMS nie bierze koszykarek z ulicy... w wieku 16-17 lat można najwyżej doszlifować jakiś diament. Właściwa obróbka już powinna nastąpić. Najwięcej do roboty mają więc same kluby... trzeba je zmusić, by ta robota zaczęła się im opłacać, by zaczęły widzieć w niej sens, a nawet konieczność!

A SMS tak, jak pisałem poprzednio, moim zdaniem powinien pełnić rolę koordynatora szkolenia w całej Polsce. W samej szkole zaś zająć się ratowaniem tych błądzących, dla których w klubach nie ma już miejsca. Może grać przy tym choćby i w Eurolidze...


To prawda, SMS gwiazd nie wyprodukuje, może tylko doszlifować. Ale jak tu szlifować, skoro np. z brązowej drużyny kadetek z ME większość gra w klubach ligowych, bo nie chcą się ruszać z rodzinnego miasta? Zresztą specjalnie się nie dziwię - mieszkać pod Warszawą i być oderwanym od wszystkiego co się miało, a niekoniecznie rozwijać się we właściwym kierunku...

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 29 marca 2007, 22:33

Co do żużlowców... narzekasz na trzech w cyklu Grand Prix na przykład, to przypomnę, że przez wiele lat wcześniej sam awans do finału (jednodniowego) Polaka to było wydarzenie na skalę światową, o medalu nawet nie wspomnę, bo to było science fiction;))))... a choćby finał MŚPar w Poznaniu, gdzie u siebie dostawaliśmy w cztery litery? Obecnie medale w drużynówce, skuteczna walka od czasu do czasu w Grand Prix... NAPRAWDĘ wiele się zmieniło na lepsze! I to właśnie za sprawą tych Hampelów;) A myślę, że to dopiero początek... chciałbym się okazać prorokiem, ale coś mi się wydaje, że w ciągu kilku najbliższych lat doczekamy w tym sporcie dominatora na skalę Małysza... No bo chyba się zgadzasz, że sposób, w jaki zmuszono kluby do podnoszenia poziomu wyszkalanej młodzieży to naprawdę dobry wzór?

... a do nazwisk trochę zapomnianych dodałbym Fominę... snajperkę nad snajperkami;)

Co do ostatniej poruszonej kwestii... masz rację i trudno się dziwić, że tak jest. Ale dlaczego nie starać się zmienić tego, żeby na miejscu miały zapewniane warunki rozwoju? Poprzez wprowadzenie nakazu, o którym pisał też Simon, ale również w wyniku presji i działań WSZYSTKICH (także kibiców), którym na sercu leży dobro polskiej koszykówki. A tak swoją drogą to jaką wartość obecnie dla klubu ma wyszkolenie kogoś, skoro zdaje sobie sprawę, że taki diament mu "podkradną"... i wracamy do punktu wyjścia;)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości