SMS zostanie w Ekstraklasie?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 30 marca 2007, 15:38

sienot pisze:
hellraiser pisze:
I to przykład że jeśli chce się kogoś walnąć to zawsze się kij znajdzie.Nawet gdyby miałby to być kij GŁUPSZY niż dłuższy.
:? ja dałem przykład takiej drużyny, ale o co ci chodzi to nie wiem trudno was zrozumieć :!: :D pozdrawiam :D


Chodzi o to, że przykład średni... bo Lecia grała baaaaardzo dużo (zwłaszcza, jak na tak młody wiek w naszej lidze), a obecnie gra mniej, bo ... jeśli się mylę Hellraiser mnie poprawi;)... ciągle chyba boryka się z problemami zdrowotnymi... i dlatemu ten sezon taki rwany i trochę słabszy. Jednak akurat przykład Leci to zaprzeczenie tego, o czym mówimy w tym wątku. Szkoda, że nieliczny...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12153
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 31 marca 2007, 09:19

Pare uwag ode mnie:

1. Zgadzam sie z simonem ze nie ma tutaj jendej słusznej prawdy. Mozna znalezc argumenty zarowno "za" jak i "przeciw" pozostaniu SMS-u w ekstraklasie. Najwiekszym minusem jest dla mnie ustalanie regul po sezonie. To wprowadza niezdrowa sytuacje i wymusza w praktyce powiekszenie ligi do 14-ty druzyn. Jestem tez absolutnie przeciwko grze zawodniczek spoza Polski w SMS-ie , bo czemu (komu?) ma to służyc.

Najchetniej widziałbym w koszykowce kobiet sytuacje jaka mozna zaobserowac w ligach siatkarskich (zreszta ogolnie uwazam ze pod wzgledem organizacyjnym to na tej dyscyplinie nalezy sie wzorowac) Tam SMS-y graja w serii B (czyli zaplecze ekstraklasy) bez mozliwosci awansu czy spadku. Jednak taki uklad ma sens tylko wtedy gdy to zaplecze prezentuje w miare przyzwoity poziom (czyli jest jedna centralna liga) czego nie mozna powiedziec w sytuacji koszykowki kobiet.

2. Pomysł Seby o jednej juniorce na parkicie mi sie nie podoba. Obawiam sie ze doprowadziłby do tego, ze przynajmniej w kilku klubach jedna zawodncizk bylaby maksymalnie eksploatowana przez 40 minut. Zwłaszcza ze zapewne na gre przeciwko niej bylaby ustawiona taktyka rywalek. To mogloby bardziej zaszkodzic niz pomoc mlodym zawodniczkom. Juz predzej widziałbym nakaz wystepowania jakiejs juniorki przez jedna kwarte. 10 minut gry co tydzien byloby napewno szansa i na pokazanie sie trnerowi/kibicom itd i na pogranie z silnymi rywalkami a nie niszczyłoby fizycznie zawodniczek.

3. Rola PZKosza. Zamiast wprowadzac sztuczne zasady, ktore w mojej opini rzadko kiedy przynosza pozytywny skutek, powinien sie skupic na pomocy klubom. Przykladem mogloba byc refundacja kosztow wyjazdow zespolow na mecze pucharowe. Brak funduszy na dalekie wojaze jest kluczowym argumentem przeciwko gry naszych zespolow w pucharze FIBA,. A dla mnie wystepy polskich zespolow w pucharach bardziej pomogłyby polskiemu koszowi niz np nakaz przebywania Polki na parkiecie w meczach ligowych. Takie zawodncizki jak Pałka, Jarkowska, Szott, Karpinska itd praktycznie nie maja okazji do sprawdzenia sie w grze z silnymi zespolami zagranicznymi. Konforontacja nastepuje dopiero na szczeblu reprezentacji a to nie jest miejsce na zdobywanie doswiadczen.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 31 marca 2007, 12:39

Mój komentarz do twoich spostrzeżeń Greebo:

1.Ja myśle ,że choć głośno się o tym nie mówi to czy SMS zostanie w lidze czy nie, liga zostanie powiększona.Zastopowac wcielenie tego rozwiązania w życie mogą tylko Wisła i Lotos argumentując to brakiem wolnych terminów.

2.Nie sądze by trener i działacze jakiegoś zespołu dopuścili do takiej sytuacji by do grania była gotowa tylko jedna juniorka bo:
a)łatwo wtedy o kontuzję
b)przemęczenie takiej zawodniczki bedzie takie,że pozostanie jej statystować na boisku co osłabi cały zespół
c)co w sytuacji popełnienia 5 fauli ?
d)jasne ,że przez cały sezon młoda zawodniczka nie utrzyma średniego poziomu ligowego i wtedy będzie ustępować nawet swojej rówieśniczce z zespołu przeciwnego mającej zmienniczkę.
e)nic tak źle nie wpływa na zawodniczkę i do tego młodą jak brak konkurencji.


Nikt nie nakaże trenerowi trzymania zawodniczki przez jedną kwartę,a kontrolowanie czasu limitowanego/np 10 minut/ to chaos nieprawdopodobny .Wystarczy spojrzeć na ligę koszykarzy jakie zamieszanie wywołuje przepis o obecności jednego Polaka na parkiecie...
W tym sezonie w lidze kobiet nie był on tak dostrzegalny bo tylko Lotos i Wisła musiały sie pilnować.


3.Ten pomysł jest znakomity i oby ludzie z PZKOSZ wzieli go pod uwagę bo występy większej ilości naszych zespołow w pucharach to obok korzyści które wymieniłeś ,większa promocja żeńskiego basketu.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 31 marca 2007, 12:58

Nie mam niestety w tej chwili za dużo czasu (szkoda, że nie mamy okazji pogadać np przy piwku :( ), więc tylko króciutkie uwagi...

2. Napisał wszystko mój poprzednik, z którym się w pełni zgadzam... wiadomo, że każde rozwiązanie niesie ze sobą także pewne niebezpieczeństwa i minusy... ale jednak lepiej grać mając 19 lat po 30 minut w meczu, niż nie grać wcale, jak ma to miejsce obecnie w przypadku wielu zdolnych zawodniczek. Rok na ławce i właściwie można sobie dać spokój z koszykówką :(

3. Pomysł, który wywoła mnóstwo zarzutów zgłaszanych przez inne kluby... zresztą przypomnę, iż w czasach, kiedy nie byliście w sytuacji takiej, jak teraz, również wiele razy atakowaliście władze, że idą na rękę Lotosowi, by łatwiej mógł pogodzić grę w Pucharach z ligą. Dofinansowanie spowoduje jeszcze większy szum i zawiść tych, którzy nie dostają kasy... to Polska właśnie. Choć oczywiście, żeby nie było - nie jestem przeciwny... zwracam jednak uwagę, iż to nie takie proste.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 31 marca 2007, 13:29

Seba pisze:2. Napisał wszystko mój poprzednik, z którym się w pełni zgadzam... wiadomo, że każde rozwiązanie niesie ze sobą także pewne niebezpieczeństwa i minusy... ale jednak lepiej grać mając 19 lat po 30 minut w meczu, niż nie grać wcale, jak ma to miejsce obecnie w przypadku wielu zdolnych zawodniczek. Rok na ławce i właściwie można sobie dać spokój z koszykówką :(

jest jeszcze jedno.Jak te mecze będš wyglšdać.jedna juniorka najsłabszy punkt w obronie i nie mozna jš kto zdjšć z boiska chyba że na innš również najsłabszy punkt w obronie i wszystkie akcje sprowadzały by się do grania z nimi.1 na 1.To nie jest kontrowersyjny pomysła ale fatalny.


Seba pisze:3. Pomysł, który wywoła mnóstwo zarzutów zgłaszanych przez inne kluby... zresztą przypomnę, iż w czasach, kiedy nie byliście w sytuacji takiej, jak teraz, również wiele razy atakowaliście władze, że idą na rękę Lotosowi, by łatwiej mógł pogodzić grę w Pucharach z ligą. Dofinansowanie spowoduje jeszcze większy szum i zawiść tych, którzy nie dostają kasy... to Polska właśnie. Choć oczywiście, żeby nie było - nie jestem przeciwny... zwracam jednak uwagę, iż to nie takie proste.

Bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Tu chodzi o zwracanie kosztów a nie dawanie forsy do ręki na transfery czy itp.To dobry pomysł.Gra w pucharach to nasz największy problem.
Obrazek

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 31 marca 2007, 13:44

hellraiser pisze:jest jeszcze jedno.Jak te mecze będš wyglšdać.jedna juniorka najsłabszy punkt w obronie i nie mozna jš kto zdjšć z boiska chyba że na innš również najsłabszy punkt w obronie i wszystkie akcje sprowadzały by się do grania z nimi.1 na 1.To nie jest kontrowersyjny pomysła ale fatalny.



Rozumiem więc, że popierasz trenerów, którzy młodych nie wpuszczają? Przecież, jak teraz wchodzi to według powyższego rozumienia jest najsłabsza na boisku i wystarczy zagrać wszystko na nią, żeby ukarać jej zespół i posłać ją na ławkę...

Nie pomysł jest fatalny, ale myślenie w stylu niech nie gra, bo jest słaba! A jakim cudem ma być lepsza? Nie grając tylko trenując? POWODZENIA! Czy w Polsce nie znajdzie się 20 zawodniczek poniżej 21 roku zycia, które nie osłabiły by aż tak drużyn? Moim zdaniem znalazłoby się ze spokojem!!!

Przykład: AZS P. ... w składzie między innymi Idczak, Iwanowska, Rafałowicz, Budeń... nie poradzą sobię? Wolne żarty! Szkoda tylko, że nie dostają szans :(

A swoją drogą niech tak, jak piszesz zespół ligowy nie posiada dobrych juniorek... i niech traci przez to punkty... może jeszcze zaczniemy nagradzać tych, którzy nie szkolą? Niech się takie zespoły po prostu wezmą za szkolenie i tyle. Obowiązek przebywania "młodej" na boisku zmusi po prostu do zadbania, by te "młode" trzymały poziom i nie odstawały. Twoje argumenty "przeciw" tak faktycznie są jak najbardziej "za" pomysłem.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 31 marca 2007, 18:10

Co do pomysłu dofinansowania... pewnie wiecie skąd PZKosz wziąłby pieniądze na ten cel, nie trzeba być geniuszem, żeby się domyślić reakcji klubów na to, że poprzez podwyżki muszą partycypować w wyjazdach pucharowiczów... Sporo klubów ledwo przędzie, a tu jeszcze miałyby się składać na te najlepsze... pomysł może i ciekawy, tylko, że nierealny.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12153
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 01 kwietnia 2007, 08:42

Po kolei:

To dofinansowanie miałoby forme nagrody za zajecie wysokiego miejsca w lidze (po czesci moze i od klubow zrzucajacych sie "prze sezonem", ale w wiekszej czesci od sponsorow - rola PZKosz by rozporpagowac dyscypline i ich znalezc..) ale wyplacana tylko wtedy gdy druzyna gra w pucharach.

Gdyby udało sie w ten czy inny sposob namowic wiecej zespolow do gry w pucharach, to od razu zmalałby problem i z mała iloscia gier rozgrywanych przez wiekszosc zepsolow, czyli niepotrzebne byloby rozszerzanie ligi, a rowniez mecze o 5-8 nabrałyby znaczenia (zakladam ze w Pucharze FIBA gralyby zespoly z miejsc 3-5). Mozna by tez jedno z miejsc przyznawac zwyciezcy PP - wzorslaby ranga tego pucharu.

Jesli chodzi o juniorki to znajac polskich trenerow obaiwałbym sie mocno takiego scenariusza jak napsiałem, czyli gry jedna zawodniczka przez 40 minut. Garnett - chaosu by nie bylo, bo nie chodzi mi o 10 minut gry , tylko o gre jednej juniorki w całej jednej kwarcie (np drugiej)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 01 kwietnia 2007, 09:58

Greebo pisze:(...) w wiekszej czesci od sponsorow - rola PZKosz by rozporpagowac dyscypline i ich znalezc..)(...)


:) I to jest właśnie ten element, który sprawia, że pomysł jest nierealny;) PZKosz i takie zadania jak promocja... ;) Dziś Prima Aprilis;) hihi... zresztą nie ma co się oszukiwać - przy kilku zespołach w pucharach potrzebna suma na sezon liczona by musiała być w setkach tysięcy złotych... to sporo... obciążęnia dotknąć musiałyby też kluby, a już widzę tę radość tych pierwszoligowych, które i tak ledwo wiążą koniec z końcem... już widzę jak się cieszą, że dla "dobra polskiej koszykówki" muszą robić zrzutkę na naszych ligowych krezusów o budżetach powyżej miliona złotych :?

Co do juniorek... wiadomo, że każdy pomysł ma zalety i wady... ale przecież lepiej grać niż grzać... no i przedział wiekowy zawodniczki "młodzieżowej" wynosić mógłby np 21 lat... w tym wieku prawie 40 minut na parkiecie to już nie ryzyko, ale dobra inwestycja;) Choć oczywiście istnieje też niebezpieczeństwo, że jakiś rozsądny inaczej trener trzymałby przez 40 minut 16 latkę...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Gość

Postautor: Gość » 01 kwietnia 2007, 21:44

SMS niech sobie gra na swoim poziomie w 1 lidze

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 01 kwietnia 2007, 23:12

Anonymous pisze:SMS niech sobie gra na swoim poziomie w 1 lidze


Nie nie niech sobie zostaje w ekstraklasie :P
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

ajaja
Młodzik
Posty: 844
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 17:19

Postautor: ajaja » 02 kwietnia 2007, 07:09

Seba pisze:Przykład: AZS P. ... w składzie między innymi Budeń...


No, Karoliny to chyba jeszcze w skłądzie nie było...

Awatar użytkownika
patrese
Kadet
Posty: 1445
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
Lokalizacja: Leszno / Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: patrese » 02 kwietnia 2007, 09:52

MARAS pisze:
Anonymous pisze:SMS niech sobie gra na swoim poziomie w 1 lidze


Nie nie niech sobie zostaje w ekstraklasie :P


SMS do Euroligi! :D
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ
Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 02 kwietnia 2007, 10:39

SMS niech sobie gra na swoim poziomie w 1 lidze


Nie nie niech sobie zostaje w ekstraklasie


SMS do Euroligi!


No widzę, że wreszcze doszliśmy do wspólnego zdania, o którym mówię od początku - oto ZGADZAM SIĘ z każdym z tych cytatów !!! - ano właśnie, niech gra NA SWOIM POZIOMIE - czy to będzie 1 liga, czy ekstraklasa czy euroliga - jeśli spadł, to niech gra tam gdzie jego miejsce - jeśli zdobyłby mistrza i awansował do euro to czemu mu zabronić tam grać? :wink:

Chodzi o to, że sam argument że "to przyszłość polskiego kosza" na ponadprawne pozostawienie w lidze jest tak samo mądry, jak koncepcja odgórnego delegowania do Euroligi np. zamiast Wisły - przecież tam też te nasze "przyszłości" ofrywałyby się lepiej, nie? delegujmy zatem SMS !!!

A co do PLKK czy PZKosz - oczywiście że powinien pomagać w grze w pucharach - nie bezpośrednio finansując starty, lecz pozyskując np. sponsorów na takowe finansowanie - np. dla klubów bardzo wartościowe byłoby zapewnienie, że jeśli się pechowo trafi na jakiś zespół z "krańców kontynentu" (albo i dalej) to wśród naszych sponsorów jest jakiś LOT czy inne towarzystwo lotnicze i Was tam zawiezie - że oferujemy pomoc fachową, logistyczną itd w organizacji meczów u siebie itd. itp. - ostatecznie PLKK jako firma prowadząca CAŁE rozgrywki ma o wiele więcej "argumentów" do rozmowy z potencjalnymi sponsorami niż same kluby...

O tym się jednak nmie myśli - bo to wiąże się niestety także z koniecznością coraz większego sprofesjonalizowania rozgrywek - a tam coraz mniej byłoby miejsca do "grzebania" w przepisach i dokonywania ruchów pozornych...

Awatar użytkownika
patrese
Kadet
Posty: 1445
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
Lokalizacja: Leszno / Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: patrese » 02 kwietnia 2007, 10:53

W pełni się z Tobą zgadzam Simon. A ostatni mój wpis miał tylko pokazać, jak szybko możemy przekroczyć granice absurdu nawet nie zdając sobie o tym sprawy.
Żadnych sztucznych tworów w polskiej ekstraklasie grających ponad zasadami!
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ

Obrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości