TS Wisla Kraków-Lotos Gdynia 4-3-WISLA MISTRZEM POLSKI!

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
betti
Senior
Posty: 3625
Rejestracja: 02 lutego 2005, 17:01
Lokalizacja: Świnoujście

Postautor: betti » 29 kwietnia 2007, 08:01

sienot pisze:ale Krakowie wszystko jest możliwe... mówie o kibicach :wink: że nawet Omanic wam nic nie przeszkodzi....bo nie wyobraża sobie MP w w Gdyni :cry:


Naprawdę chciałabym mieć Twą wiarę :oops:
Ale nawet jeśli wygramy w Krakowie, co jeszcze jest możliwe, to niestety w Gdyni nie wygramy.
Debiutantka Roku!!!

"Rozpędź się a ściana sama Cię znajdzie" - Tomasz M.

Ave Becky!!!

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 29 kwietnia 2007, 08:34

jestem i ja:)

i co tu mówić po takic meczach? chyba tylko EDO wypier...

przepraszam, ale co ten pan jeszcze robi na lawce Wisly?
co to za trener któremu zawodniczki mówią mu kiedy ma wziąć czas, bo tracimy kilka punktów z rzędu?
co to za trener kiedy inna zawodniczka mówi mu,że trzeba by przeprowadzić zmianę, bo koleżanka ma 3 faule?
co on robi na tej lawce, skoro dziewczyny same robią zmiany?
super Edo ze wierzysz w zespol:/ jakies nowoczesne formy mobilizacji nieznane mi:/

a pani Marta Starowicz? ona to chyab tylko po to żeby lawka ladnie wyglądala? w zasadzie niepotrzebnie, bo dziewczyny dają radę w tej kwestii.


no nic. przegrywamy, ale walczymy dalej!!!
Dziewczyny gracie dla siebie i dla kibiców a nie dla tego pseudotrenerzyny!
AVE WISLA!!!
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
betti
Senior
Posty: 3625
Rejestracja: 02 lutego 2005, 17:01
Lokalizacja: Świnoujście

Postautor: betti » 29 kwietnia 2007, 09:15

Aha i jeszcze jedna rzecz.
Stałam 2 metry od Krawczyka, Koziorowicza i Skrzecza i oto czego sie dowiedziałam. Pan Krawczyk mówi do swoich kolegów, że trzeba podziękować sędziom. To było po piątkowym meczu. Żałuję jednego, że nie miałam dyktafonu. To się do prokuratury nadaje. Jak można coś takiego powiedzieć, i naprawdę mnie nie interesuje czy mecz był sprzedany czy nie.
Rzygać sie chce jak sie coś takiego słyszy.
Debiutantka Roku!!!

"Rozpędź się a ściana sama Cię znajdzie" - Tomasz M.

Ave Becky!!!

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 29 kwietnia 2007, 09:17

Oczywiście teraz wszystko najłatwiej zwalić na trenera, tylko co innego można zrobić w sytuacji kiedy jego błędów jest tak dużo i są bardzo rażące?;
Granie cały sezon 1 piątką teraz pokutuje...nawet nie chodzi o syndrom "boję się rzucać, oddam Amerykance", ale o to, że dziewczyny nie mają pojęcia jak się ustawić na boisku...bo skąd mają to wiedzieć w sytuacji gdy przy swoich sporadycznych wejściach w czasie sezonu zasadniczego i tak nigdy nie grały wariantu z 3 wysokimi na parkiecie :?: W Lotosie każda z wchodzących zawodniczek zna swoje miejsce na parkiecie.
Inna sprawa to to o czym napisała Ann...Edo się zupełnie pogubił i praktycznie nie reaguje szybko na to co dzieje się na boisku...jeśli dziewczyny dalej mają zamiast skoncentrować się na grze myśleć o branych przez niego czasach, przeprowadzanych zmianach, ect. to może niech pan Edo już sobie leci do Sarajewa, a dziewczyny wezmą jego pensje i same jakoś dograją te finały do końca, bo on im już raczej w niczym nie pomoże...a wręcz przeciwnie.

A co do 2 spotkań w Gdyni...to po meczu walki w piątek, jak można się było spodziewać nasze dziewczyny były padnięte i nie miały sił grać, co oczywiście nie zmienia faktu iż mimo przesądzonego wyniku poobijana i obolała ADF grała prawie 37 minut, a Canty 36...a kolejny mecz we wtorek.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
Rosso-Nero
Młodzik
Posty: 977
Rejestracja: 25 grudnia 2006, 19:27
Lokalizacja: Ujsoły/Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Rosso-Nero » 29 kwietnia 2007, 09:25

Jestem nieco zdruzgotany po tych dwóch meczach, szczególnie po wczorajszym... :? Ale trzeba sie wziąć w garść i wierzyć. Nie może być tak że kibice tracą wiare, trzeba pokazać zawodniczkom, że wierzymy w nie. :wink: Trzeba im pokazać że jesteśmy z nimi w pełni, nawet jeśli następny mecz w Krakowie miałby być ostatnim tego finału.

Co do Omanicia to zaangażowanie tego pana w rywalizację z Lotosem najlepiej podsumowuje jego wypowiedź w Dzienniku Bałtyckim. Powiedział on: "że jego zdaniem finał skończy się wcześniej niż w roku ubiegłym". Jeśli tak wygląda wiara trenera w koszykarki, to przepraszam, ale co on jeszcze robi w Wiśle :?: :?
- Przegraliśmy, więc naokoło wciąż słyszę ludzi, którzy mówią: ale jesteście starzy. W zeszłym roku wygraliśmy, a ci sami ludzie mówili: ale jesteście doświadczeni - Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 29 kwietnia 2007, 10:20

W pierwszym meczu zdecydował początek dogrywki.Wisła grała go lepiej a my nie potrafiliśmy przeprowadzić akcji ale piłka kilka razy w dziwny sposób wypadała z naszego kosza.I zamiast przewagi np 7 pkt były tylko 3.Potem była nasza akcja ,którą też nic nie potrafiliśmy zrobić ale pod koniec czasu desperacji rzut Sales za 3 przez ręce doprowadził do wyrównania.I to nam pozwoliło wrócić do gry.Zresztą w tym meczu mieliśmy fuksa jeżeli chodzi o przestrzelone czyste pozycje Wisły.Wisła mogła nas dobić gdyby trafiała z samego kosza z czystych pozycji.A w tym nie nasza zasługa że nie trafiała.

W drugim meczu zdecydowało brak powrotów Wisły do obrony.My ogromną ilośc punktów zdobyliśmy z kontr gdy Wiślaczki nie wracały.Szczytem było akcji 3-0 na kosz.W ataku pozycyjnym tak już fajnie nie było.

Zresztą ja nadal uważam że Lotos gra cały czas tak samo (dobrze ale bez jakiś super rewelacji) i wszystko zależy od Wisły.Moim zdaniem Lotos gra koszykówkę PROSTĄ JAK KONSTERUKCJA CEPA ale zaspołową.Albo to jest szybki atak zanim Wisła się ustawi w obronie (to nam najlepiej wychodzi).W ataku pozycyjnym jest to rzucanie piłki po obwodzie aż do wolnej zawodniczki.I podanie pod kosz jak się rozluźni lub rzut z dystansu.
Dużym plusem jest to że każda nasza zawodniczka niezależnie czy podstawowa czy z ławki wie co ma robić na boisku i jest ważną częścią taktyki.Minus jest nasza obrona oraz to że jak coś ma wyjść poza schemat albo Wisła przyciśnie to się czasami gubimy jak dzieci.

3-1 najfajniej wygląda na papierze.To jest tylko jeden krok albo AŻ jeden krok.Tak naprawde nasza przewaga sprowadza się do tego że decydujący mecz o MP zagramy w Gdyni (6 mecz) a nie w Krakowie.Bo nasze 3-1 to jedynie..TYLKO JEDNO PRZEŁAMANIE.Co innego gdyby Wisła teraz prowadziła 3-1.(w tedy byłaby to ogromana przewaga)

Czego musimy się obawiać.
Skerovic się przebudziła.Ona w ostatnim meczu dało próbke umiejętności.
Omanic w końcu gdy nie ma nic do stracenia może pobudzić nie wykorzystane zawodniczki.

Myśle że White (mimo sympati) gra coraz gorzej i aż prosi się o zastąpienie ją Lennox.Ale nasz trener jest tak nieprzywidywalny że nie zdziwiłbym się jak Lennox zastąpiłaby Sales.

Lecia w ostanim meczu długimi fragmentami kryła H.I niech tak zostanie,

I jeszcze jedno Wisła ma świetne amerykanki chyba jako całość lepsze od naszych.I to mnie zaskakuje.Myślałem przed finałem nasze amerykanki będą lepsze od Wiślackich a Wisła będzie podganiać znacznie lepszymi zawodniczkami drugiego planu.Jest odwrotnie/


Myśle że Edo jednak nie zostanie w Krakowie.Szkoda...
Obrazek

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 29 kwietnia 2007, 10:21

Ałgaja pisze:
A co do 2 spotkań w Gdyni...to po meczu walki w piątek, jak można się było spodziewać nasze dziewczyny były padnięte i nie miały sił grać, co oczywiście nie zmienia faktu iż mimo przesądzonego wyniku poobijana i obolała ADF grała prawie 37 minut, a Canty 36...a kolejny mecz we wtorek.


Nie odbierajcie mojego wpisu jako szukanie bakterii w gównie, ale czy przypadkiem Lotos nie grał równie cięzkiego co Wisła meczu w piątek :?:
Obie druzyny mają to samo "w nogach" :!:
I szukanie usprawiedliwienia w tym kontekście jest chyba blędem.
Tak mi sie wydaje.
Co do końcowego wyniku tej konfrontacji, to życze powodzenia Wisle jak najbardziej, ale czytając wpisy naocznych świadków widowisk w Gdyni, to zastanawiam się, czy czasem wiara w zespole nie umarła.
Drużyna , w której umiera duch walki nie ma niestety zbyt dużych szans na sukces pomimo 'wielkich" nazwisk w składzie.
Jednak zyczę Wiśle powodzenia, a jej kibicom , aby ich wiara nie umarła.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 29 kwietnia 2007, 10:25

BasketFan pisze:
Ałgaja pisze:
A co do 2 spotkań w Gdyni...to po meczu walki w piątek, jak można się było spodziewać nasze dziewczyny były padnięte i nie miały sił grać, co oczywiście nie zmienia faktu iż mimo przesądzonego wyniku poobijana i obolała ADF grała prawie 37 minut, a Canty 36...a kolejny mecz we wtorek.


Nie odbierajcie mojego wpisu jako szukanie bakterii w gównie, ale czy przypadkiem Lotos nie grał równie cięzkiego co Wisła meczu w piątek :?:
Obie druzyny mają to samo "w nogach" :!:
I szukanie usprawiedliwienia w tym kontekście jest chyba blędem.
Tak mi sie wydaje.
Co do końcowego wyniku tej konfrontacji, to życze powodzenia Wisle jak najbardziej, ale czytając wpisy naocznych świadków widowisk w Gdyni, to zastanawiam się, czy czasem wiara w zespole nie umarła.
Drużyna , w której umiera duch walki nie ma niestety zbyt dużych szans na sukces pomimo 'wielkich" nazwisk w składzie.
Jednak zyczę Wiśle powodzenia, a jej kibicom , aby ich wiara nie umarła.

Akurat tutaj mają racje a nie się usprawiedliwiają.
Gdybyś widział te mecze..W Wisle cały ciężar taktyczny opiera się na 3 amerykankach.Nawet nikt im nie pomaga przyzasłonach.O wiele bardziej się wtedy męczysz.
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 29 kwietnia 2007, 10:36

Myśle że Edo jednak nie zostanie w Krakowie.Szkoda...


tego to ja jestem pewna!

BasketFan... oczywiście że Lotos też gral, z tym że Skrzecz nieco bardziej rotowal skladem. Anka bardzo mocno wyobijana z krwiakiem na barku a mimo to blisko 40 minut. Po co na lawce mamy bardzo solidną zawodniczke jaką jest Tofi?
wygląda to tak, że nasze dziewczyny walczą a Omanic przegrywa mecze na lawce.

i spokojnie MY WIERZYMY!! mam nadzieję że nasze ZAWODNICZKI tez! trener nie musi...
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 29 kwietnia 2007, 11:42

BasketFan - to nie jest z naszej strony usprawiedliwianie porazek zespolu, tylko szukanie ich przeczyn. Bo to akurat my mamy najwiecej pretensji do tego jak nasz klub gra.

O Edo mi sie nie chce pisac, podpisuje sie pod tym co napisała Ałgaja. Zgadzam sie tez w zdecydowanej wiekszosci z wypowiedzia hella. Lotos jest zespolem, w ktorym nawet calkiem przecietne zawodniczki (Breitreiner, Troina) maja swoje miejsce i wiedza co maja grac. Do tego dochodzi szybkie rozgrywanie i wzajemne szukanie sie w ataku i przy naszej bardzo słabej obronie (strefa w naszym wykonaniu to momentami kpina) pozwala na rzucania nam ponad 80 punktow co mecz. My gramy indywidualnymi umiejetnosciami naszych amerykanek. Tak mistrzostwa nie da sie wygrac.

Teraz jeszcze pare zdan o piatkowym meczu (po o sobotnim to praktycznie nie ma co pisac). Jak juz pisałem swiezo po powrocie zadecydowały "drobiazgi". Za duzo przestrzelonych osobistych, pare decyzji sedziowskich (5 faul Canty...) indywidualne bledy naszych zawodnczek (gdzies na 1,5 mion przed koncem przy naszym prowadzeniu 1 pkt Skera podaje do Sales ktora w kontrze robi akcje 2+1) no i 2 trojki Sales w dogrywce. Zwłaszcza ta pierwsza oddana nad rekami Holdsclow miala kluczowe znaczenie. gdyby nie wpadło to sadze ze nasze dowiozłyby wygrana do konca (bylo +3 dla nas i bylismy w tym momencie "w gazie"). No i na koniec tej litani nalezy dodac cała mase bledow Edo w prowadzeniu zespolu.


W Lotosie gwiazda nr 1 jest Sales (mimoze gra zrywami). Swoje robia tez Ruth i Pawlak (ta druga chyba dzieki Gdynskim tablicom, miała racje Aga Szott mowiac nam ze wszystko od nich wpada do kosza). No i Lecia. whcodiz, zbiera kilka pilek w ataku, dorzuca swoje punkty. jej wejscia z ławki miała kluczowe znaczenia w meczach nr 2 i 3.


ogolnie w tym momencie Lotos ma niemal wszystki atuty w swoich rekach. Choc tak jak napisał hell jak wygramy u siebie to mecz nr 6 bedzie znow meczem o mistrza. Ale wygrac go nam bedzie niezmiernie ciezko, zwłaszcza ze wzgledu na czestotliwosc spotkan, ktora jest dla nas zabojcza (z naszej (Edo) własnej winy)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 29 kwietnia 2007, 17:04

betti pisze:Aha i jeszcze jedna rzecz.
Stałam 2 metry od Krawczyka, Koziorowicza i Skrzecza i oto czego sie dowiedziałam. Pan Krawczyk mówi do swoich kolegów, że trzeba podziękować sędziom. To było po piątkowym meczu. Żałuję jednego, że nie miałam dyktafonu. To się do prokuratury nadaje. Jak można coś takiego powiedzieć, i naprawdę mnie nie interesuje czy mecz był sprzedany czy nie.
Rzygać sie chce jak sie coś takiego słyszy.


Heh a mowi sie ze tylko Gorzow ma pretensje do Sedziow :) Nawet po wygranym meczu :D Mam nadzieje ze od przyszlego sezonu jak beda karani sedziowie za zle sedziowanie... poziom ich sedziowania wzrosnie.

Mysle ze wszystko sie rozstrzygnie w Krakowie w meczu nr 7
(mala poprawka przez moja nie mala niewiedze)
Ostatnio zmieniony 29 kwietnia 2007, 18:28 przez Endrju, łącznie zmieniany 1 raz.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 29 kwietnia 2007, 17:22

Endrju pisze:
Mysle ze wszystko sie rozstrzygnie w Gdyni w meczu nr 7


mecz numer 7 w Krakowie, teraz 5 Krakow, ewentulanie 6 Gdynia i 7 jak wspomnialem
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

BARTOLINO
Administrator
Posty: 6663
Rejestracja: 10 stycznia 2005, 19:32
Lokalizacja: Gród Kraka

Postautor: BARTOLINO » 29 kwietnia 2007, 20:49

Chciałem tylko powiedzieć, że piątkowy mecz przegraliśmy nie przez sędziów choć 2 decyzje tych "panów" zapadną mi w pamięć.
1. 5 faul Canty. Jak dla mnie to był ewidentny faul w ataku Pawlak. Sędzia, który to odgwizdał musiał długo zastanowić się co ma pokazać.
2. Sytuacja z którą do tej pory spotkałem się tylko w WNBA, a jak wiadomo tam są trochę inne przepisy. Otóż Lotos ma wyprowadzać piłkę za swojego kosza, sędzia staje w miejscu wznowienia gry. Nie ma jednak żadnej chętnej zawodniczki Lotosu do wprowadzenia piłki, więc sędzia kładzie piłkę na parkiecie i ma zamiar zacząć odliczać 5 sekund na wznowienie gry. Poruszenie wśród Gdynianek która z nich ma wybić piłkę i w tym momencie stolik zgłasza chęć wzięcia czasu przez trenera Lotosu. Ku mojemu zdziwieniu sędzia zarządza czas! Sytuacja ma miejsce w końcówce meczu kiedy Wisła goni wynik i wychodzi z kryciem na całym boisku. W opisanej sytuacji jest wielka szansa, że Lotos popełni błąd 5 sekund, a sędziowie wprowadzają przepis z WNBA. Mnie uczono zupełnie innych przepisów Fibowskich. Po prostu kabaret!!!!

A mecz przegraliśmy dzięki cudownej taktyce i super zmianom naszego pana trenera. Brawo panie Omanić. Krycie Sales przez niższą zawodnczkę w dogrywce! Świetny pomysł :lol: ! Efekt 11 punktów Sales w dogrywce, w tym 2 akcje tyłem do kosza oczywiście z niższą zawodniczką kryjącą.

2 mecz według planu :lol: . Nasze zajechane i grają na tyle na ile mają sił.Brawo dla pana trenera za korzystanie z zawodniczek rezerwowych
:lol: .
Narazie jak dla mnie Sales najlepszą zawodniczką finałów. Choć Chamique gra równie dobrze, ale to Lotos prowadzi 3-1.... :(

I na koniec: Omanic - temu panu już dziękujemy!
"Jeśli człowiek nie odkrył czegoś, za co gotów jest umrzeć, nie jest godzien, by żyć."

https://bartolino78.wordpress.com

Marko
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 07 stycznia 2006, 23:09
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Marko » 29 kwietnia 2007, 21:18

Co do faulu Canty nie wypowiadam się, nie pamiętam sytuacji... co do wzięcia czasu to decyzja sędzió wzbudziła zdziwienie także w gdyńskim obozie... absolutnie nie powinien być przyznany... nie wiem czy byłoby pięć sekund bo Breitreiner już biegła wybić piłkę ale fakt pozostaje faktem, że danie czasu było na rękę Lotosowi...
Poziom sędziowania trzeciego meczu był bardzo słaby... wiele decyzji budziło kontrowersje, sędziowie gwizdali wszystko i faule i to co dopiero mogłoby być faulem gdyby sędzia nie zagwizdał ;) W sumie jednak zgodziłbym się z przedmówcą, że winy nie należy szukać w sędziach tylko w trenerze Wisłya i zawodniczki nie są bez winy... Hell ma rację w dogrywce Wisła dałą szansę Lotosowi na zwycięstwo swoją niefrasobliwością...
Co do meczów w Gdyni... na razie Lotos gra spokojnie i zespołowo. Lotos stanowi zespół, wszyscy dokładają coś do wyniku drużyny. Rotacja składu jest prawidłowa, choć w meczu numer trzy byliśmy dwa razy o krok od technicznego za brak Polki, tak jak wisła dzień później ;) Gra Lotosu jest bardziej zbilansowana ale cały czas mamy rezerwy w grze Kobryn, Troiny, Breitreiner i ... Lennox. Wisłą absolutnie nie stanowi zespołu... ADF wyraźnie demonstruje lekceważenie dla trenera... Holdsclaw gra głównie pod siebie i sprawia wrażenie, że nie interesuje jej wynik zespołu. Walczą Canty i Wielebna. Rezerwowe są totalnie zagubione. Pomysł w wysyłaniem Gburczyk na "czwórkę" uznam za przynajmniej ciekawy ;) Wreszcie temat Skerović... moim zdaniem gra bardzo słabo i nie zgodziłbym się, że w niedzielę zagrała dobrze. Raczej okoliczności niedzielnego meczu były takie, że mogła dwa razy rzucić z dystansu... nie prowadzi gry, nie jest graczem jakiego znamy z PLKK. Nie wiem co jest tego przyczyną, ale myślę, że dojście CH zaburzyło strukturę drużyny... Skera wyraźnie źle znosi rolę rezerwowej a także brak jasnego podziału funkcji w sytuacji gdy zespół gra dwoma małymi graczami... mimo wszystko nie uważąm by mecz w Krakowie był łatwy, ADF jest dla mnie gwarancją, że Wisła będzie walczyć... zgadzam się z opinią, że ona gra tak jakby była wychowanką klubu. pozazdrościć...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 29 kwietnia 2007, 21:32

. Wisłą absolutnie nie stanowi zespołu... ADF wyraźnie demonstruje lekceważenie dla trenera... Holdsclaw gra głównie pod siebie i sprawia wrażenie, że nie interesuje jej wynik zespołu. Walczą Canty i Wielebna.


walczy caly zespol!!! a trener przegrywa wyrownane końcówki!
moim zdaniem akurat amerykankom w naszym zespole niczego nie można zarzucić. ani Ance, Niki czy tym bardziej Mique.

Skera wyraźnie źle znosi rolę rezerwowej a także brak jasnego podziału funkcji w sytuacji gdy zespół gra dwoma małymi graczami...

a przede wszystkim zostala wyraźnie "zajechana" przez trenera.

mimo wszystko nie uważąm by mecz w Krakowie był łatwy, ADF jest dla mnie gwarancją, że Wisła będzie walczyć... zgadzam się z opinią, że ona gra tak jakby była wychowanką klubu. pozazdrościć...


wszyscy kibice mają ogromną nadzieję że wtorkowy mecz nie będzie ostatnim w tym sezonie, ani w naszej hali:)
co do ADF... cóż... nie mogę się nie zgodzić... cala Nasza( oby jak najdluzej) Anka!!!
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 77 gości