Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Greebo pisze:Ponoc nie ma ochoty na powrot do Krakowa.
dlatgeo też ja życzę jej jak najlepiej...ale w Lodzi
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
kwassek pisze:A co z MAdzia S ... ???
ona chyba o powrocie nie marzy...choć nie wiem ile ona ma do gadania. Potrzebna jakoś nam bardzo nie jest- dubluje pozycję Moni, która i tak będzie pewnie zmienniczką ADF (bo zakładam Ankę na 2-ce), poza tym z małych mamy jeszcze Agatkę i Skerę...wszystkie z tych 4 Wiślaczek cenię bardziej od Magdy...niech lepiej zostanie w Łodzi.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
A jeszcze wracajac do tego co napisał hell - to ogolnie sie zgadzam, ale licze ze Monie bedzie traktował juz jako ograna zawodniczke. A jak nie.. coz trzeba bedzie mu przypominac o tym
Wiekszy problem bedzie miała np Fikiel, bo na 99% przy nim przesiedzi znow rok na ławce. Chyba ze gdzies sobie pojdzie.
Wiekszy problem bedzie miała np Fikiel, bo na 99% przy nim przesiedzi znow rok na ławce. Chyba ze gdzies sobie pojdzie.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Ja to się bardziej martwię pomysłem przedłużenia kontraktu z Doris...
Widac cztery dobre mecze w sezonie to wystarczający argument dla działaczy....
Dlaczego tak przeszkadza Mnie ewentualność przedłużenia kontraktu z Dorotą?
Po pierwsze ,zakładając spodziewane przyjście Lamparskiej robi się ciasno dla Toffi...a przedłużeniez Nią kontraktu powinno byc priorytetem.
Po drugie obawiam się sytuacji która mieliśmy przed poprzednim sezonem
kiedy to obecnośc Gburczyk w składzie sprawiła ,że dosyć ospale szukaliśmy czwartej wysokiej zawodniczki i skończyło się na Suez -Karni....
Teraz sytuacja jest jasna :
Mamy Wielebną która jednak lubi łapać szybko faule i z grą przez 30 minut w Eurolidze ma problemy.Nie przepada za grą w ataku pod samą obręczą.
Mamy Pałke z której zakontraktowania się cieszę,ale w Eurolidze to może grać raczej tylko na "4",a Jej gra na tak wysokim poziomie jest zagadką.
Po co Wiśle w tej sytuacji Doris nie wiem....
Potrzebne to są Wiśle dwie środkowe które podejmą walke pod tablicami z czołowymi centrami na parkietach europejskich.
Widac cztery dobre mecze w sezonie to wystarczający argument dla działaczy....
Dlaczego tak przeszkadza Mnie ewentualność przedłużenia kontraktu z Dorotą?
Po pierwsze ,zakładając spodziewane przyjście Lamparskiej robi się ciasno dla Toffi...a przedłużeniez Nią kontraktu powinno byc priorytetem.
Po drugie obawiam się sytuacji która mieliśmy przed poprzednim sezonem
kiedy to obecnośc Gburczyk w składzie sprawiła ,że dosyć ospale szukaliśmy czwartej wysokiej zawodniczki i skończyło się na Suez -Karni....
Teraz sytuacja jest jasna :
Mamy Wielebną która jednak lubi łapać szybko faule i z grą przez 30 minut w Eurolidze ma problemy.Nie przepada za grą w ataku pod samą obręczą.
Mamy Pałke z której zakontraktowania się cieszę,ale w Eurolidze to może grać raczej tylko na "4",a Jej gra na tak wysokim poziomie jest zagadką.
Po co Wiśle w tej sytuacji Doris nie wiem....
Potrzebne to są Wiśle dwie środkowe które podejmą walke pod tablicami z czołowymi centrami na parkietach europejskich.
nie mamy jeszcze ani Doris, ani Niuni.
a Liad sprowadzono za namową Omanica, bo widzial... tylko jej bdb statystyki z uniwerku
a Liad sprowadzono za namową Omanica, bo widzial... tylko jej bdb statystyki z uniwerku
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Zakładam jednak ,że z Niunią podpiszą....a samo podjęcie rozmów z Doris Mnie mocno dziwi w sytuacji gdy nie potrzebujemy 3-4 tego formatu.
Jeszcze bardziej mnie to zaskakuje pamiętając ,że Dado pokazali drzwi zaraz po zakończeniu sezonu choć przez 3/4 sezonu była ważnym ogniwem zespołu ,a w defensywie wręcz kluczowym i nie do końca ona sama odpowiada za swoja dyspozycje w finałach.
Nie wspominając o tym,że trudniej znaleźć klasową "5" niż mocno średnią skrzydłową...
Jeszcze bardziej mnie to zaskakuje pamiętając ,że Dado pokazali drzwi zaraz po zakończeniu sezonu choć przez 3/4 sezonu była ważnym ogniwem zespołu ,a w defensywie wręcz kluczowym i nie do końca ona sama odpowiada za swoja dyspozycje w finałach.
Nie wspominając o tym,że trudniej znaleźć klasową "5" niż mocno średnią skrzydłową...
Ja jeszcze chciałem dorzucić pare groszy do co do Tomka H. :
Zgadzam się z tym co d otej pory zostało powiedziane, dodałbym jeden martwiący fakt :
Herkt neistety "nie ma jaj"
A dowiódł już tego wielokrotnie przegrywajac w końcówkach praktycznei wszystko co mozliwe
Z bardziej odleglych przykładów warto zwrocic uwage na sytuacje sprzed wielu lat kiedy o finał walczył ŁKS z Olimpią - stan rywalzacji 2:2 ostatni mecze w Poznaniu. Nasze prowadziły przez cały mecz różnica około 10-15 pkt, po czym po frajerskiej końcówce odpadły i zamiast wlaczyć z Fdynią w finale grały z Włokniarzem o brąż.
Kolejny przykład : sezon pozniej bo bardoz miernym sezonie Olimpia zajęła 7 miejsca a Ełksa 2. Spotkały się w play-off. Stan rywalizacji 2:1, mecz w Poznaniu. Do przerwy wygrywamy 11 pkt. Po przerwie niepotrzebnei zaczyna szaleć Agafonnikowa i przewaga się zmniejsza ale cały czas jesteśmy na plusie. No ale oczywiście w końcówce dupia i do widzenia. Tomek sobie spokojnie stoi i patrzy.
Dalej -0 KOMPROMITACJa w meczu z Hiszpania, ktora powtarzam do znudzenia, no ale jak mozna nie pamietac takiego wstydu. 15 pkt przewagi przed ostatnia kwartą i co? Trener sobei stoi jak wryty i patrzy na kompromitująca klęske nie podejmując zadnych zdecydowanych decyzji.
Dalej mecz z Litwą ne ME gdy na około minutę prze koncem prowadzimy 4 pkt. Litwinki zdobywaja pkt jak sie patrzy a Herkt nei reaguje.....no bo po co?
Dalej te nsezon w Pabach : ile to koncowek Włokniarz przegrał? Owszem pare wygrał ale zrobmy statystyke , będzie wyraźnei widać,że więcej razy się nie udało.
Oczywsicie, ze to zawodniczki grają na parkiecie i nie tylko trener jest winny. Symptomatyczne jest neistety to,ze zespoły prowadzone przez Herkta cechuje to, ze grają całkiem neizle, często wiodą prym przez większą część meczu prowadząc około 10-15 pkt a potem???? Wszystkie koszykary dostają drewnianych łap, a wsparcia u trenera zero.......
Acha jeszcze mi się przypomnial mecz z Francją z 2001 roku kiedy to prowadzimy do połowy wyraznie 12 albo i wiecje pkt (nie pamietam dokladnie) a po przerwie oczywsice znowu w tytę i to sporo. Rekacji trenerskiej brak.
Zycze bardzo dobrze Wisełce daltego życze wam szybko zakontaktowanie jakiegoś ruska - bo we Francji faktycznie rynek przebrany.[/url]
Zgadzam się z tym co d otej pory zostało powiedziane, dodałbym jeden martwiący fakt :
Herkt neistety "nie ma jaj"
A dowiódł już tego wielokrotnie przegrywajac w końcówkach praktycznei wszystko co mozliwe
Z bardziej odleglych przykładów warto zwrocic uwage na sytuacje sprzed wielu lat kiedy o finał walczył ŁKS z Olimpią - stan rywalzacji 2:2 ostatni mecze w Poznaniu. Nasze prowadziły przez cały mecz różnica około 10-15 pkt, po czym po frajerskiej końcówce odpadły i zamiast wlaczyć z Fdynią w finale grały z Włokniarzem o brąż.
Kolejny przykład : sezon pozniej bo bardoz miernym sezonie Olimpia zajęła 7 miejsca a Ełksa 2. Spotkały się w play-off. Stan rywalizacji 2:1, mecz w Poznaniu. Do przerwy wygrywamy 11 pkt. Po przerwie niepotrzebnei zaczyna szaleć Agafonnikowa i przewaga się zmniejsza ale cały czas jesteśmy na plusie. No ale oczywiście w końcówce dupia i do widzenia. Tomek sobie spokojnie stoi i patrzy.
Dalej -0 KOMPROMITACJa w meczu z Hiszpania, ktora powtarzam do znudzenia, no ale jak mozna nie pamietac takiego wstydu. 15 pkt przewagi przed ostatnia kwartą i co? Trener sobei stoi jak wryty i patrzy na kompromitująca klęske nie podejmując zadnych zdecydowanych decyzji.
Dalej mecz z Litwą ne ME gdy na około minutę prze koncem prowadzimy 4 pkt. Litwinki zdobywaja pkt jak sie patrzy a Herkt nei reaguje.....no bo po co?
Dalej te nsezon w Pabach : ile to koncowek Włokniarz przegrał? Owszem pare wygrał ale zrobmy statystyke , będzie wyraźnei widać,że więcej razy się nie udało.
Oczywsicie, ze to zawodniczki grają na parkiecie i nie tylko trener jest winny. Symptomatyczne jest neistety to,ze zespoły prowadzone przez Herkta cechuje to, ze grają całkiem neizle, często wiodą prym przez większą część meczu prowadząc około 10-15 pkt a potem???? Wszystkie koszykary dostają drewnianych łap, a wsparcia u trenera zero.......
Acha jeszcze mi się przypomnial mecz z Francją z 2001 roku kiedy to prowadzimy do połowy wyraznie 12 albo i wiecje pkt (nie pamietam dokladnie) a po przerwie oczywsice znowu w tytę i to sporo. Rekacji trenerskiej brak.
Zycze bardzo dobrze Wisełce daltego życze wam szybko zakontaktowanie jakiegoś ruska - bo we Francji faktycznie rynek przebrany.[/url]
Greebo pisze:Trudno sie nie zgodzic. Na szczescie "jaja" ma ADF
Obyście mieli jak najwięcej tego typu zawodniczek w składzie
Obym się jednak mylił i obyscie awansowali do FF.
Saletra pisze:Ja jeszcze chciałem dorzucić pare groszy do co do Tomka H. :
Zgadzam się z tym co d otej pory zostało powiedziane, dodałbym jeden martwiący fakt :
Herkt neistety "nie ma jaj"
A dowiódł już tego wielokrotnie przegrywajac w końcówkach praktycznei wszystko co mozliwe
Z bardziej odleglych przykładów warto zwrocic uwage na sytuacje sprzed wielu lat kiedy o finał walczył ŁKS z Olimpią - stan rywalzacji 2:2 ostatni mecze w Poznaniu. Nasze prowadziły przez cały mecz różnica około 10-15 pkt, po czym po frajerskiej końcówce odpadły i zamiast wlaczyć z Fdynią w finale grały z Włokniarzem o brąż.
Kolejny przykład : sezon pozniej bo bardoz miernym sezonie Olimpia zajęła 7 miejsca a Ełksa 2. Spotkały się w play-off. Stan rywalizacji 2:1, mecz w Poznaniu. Do przerwy wygrywamy 11 pkt. Po przerwie niepotrzebnei zaczyna szaleć Agafonnikowa i przewaga się zmniejsza ale cały czas jesteśmy na plusie. No ale oczywiście w końcówce dupia i do widzenia. Tomek sobie spokojnie stoi i patrzy.
Dalej -0 KOMPROMITACJa w meczu z Hiszpania, ktora powtarzam do znudzenia, no ale jak mozna nie pamietac takiego wstydu. 15 pkt przewagi przed ostatnia kwartą i co? Trener sobei stoi jak wryty i patrzy na kompromitująca klęske nie podejmując zadnych zdecydowanych decyzji.
Dalej mecz z Litwą ne ME gdy na około minutę prze koncem prowadzimy 4 pkt. Litwinki zdobywaja pkt jak sie patrzy a Herkt nei reaguje.....no bo po co?
Dalej te nsezon w Pabach : ile to koncowek Włokniarz przegrał? Owszem pare wygrał ale zrobmy statystyke , będzie wyraźnei widać,że więcej razy się nie udało.
Oczywsicie, ze to zawodniczki grają na parkiecie i nie tylko trener jest winny. Symptomatyczne jest neistety to,ze zespoły prowadzone przez Herkta cechuje to, ze grają całkiem neizle, często wiodą prym przez większą część meczu prowadząc około 10-15 pkt a potem???? Wszystkie koszykary dostają drewnianych łap, a wsparcia u trenera zero.......
Acha jeszcze mi się przypomnial mecz z Francją z 2001 roku kiedy to prowadzimy do połowy wyraznie 12 albo i wiecje pkt (nie pamietam dokladnie) a po przerwie oczywsice znowu w tytę i to sporo. Rekacji trenerskiej brak.
Zycze bardzo dobrze Wisełce daltego życze wam szybko zakontaktowanie jakiegoś ruska - bo we Francji faktycznie rynek przebrany.[/url]
do tego wszystkiego dodałabym jeszcze kilka meczy Lotosu w Eurolidze, szczególnie frajersko przegrany mecz z Gambrinusem o awans do FF
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 30 gości

