Co słychać w Gdyni?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 03 sierpnia 2007, 17:12

Albo kupić 2-3 drogie gwiazdy i dołączyć młode zawodniczki


a jeszcze kilka dni temu to były zapchajdziury :wink:
Hell... zmiennym jest.
rzeczywiście z młodymi lepszy wybór...
ale jak choćby jedna z tych gwiazd grać nie będzie to bieda, zwłaszcza w Euro(niekonicznie jednak tak musi być.)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 03 sierpnia 2007, 17:14

ann pisze:
Albo kupić 2-3 drogie gwiazdy i dołączyć młode zawodniczki


a jeszcze kilka dni temu to były zapchajdziury :wink:
Hell... zmiennym jest.
rzeczywiście z młodymi lepszy wybór...
ale jak choćby jedna z tych gwiazd grać nie będzie to bieda, zwłaszcza w Euro(niekonicznie jednak tak musi być.)

Część znich to zapchajdziury.
wiadomo że 10,11,12 to będzie zapchajdziura ale to jest wszędzie.Więc nie wiem o co ci chodzi...

A co drugiego zdania to jak ma być.Równo i przeciętnie...
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 03 sierpnia 2007, 17:19

wiadomo że 10,11,12 to będzie zapchajdziura ale to jest wszędzie.Więc nie wiem o co ci chodzi...


niekoniecznie

A co drugiego zdania to jak ma być.Równo i przeciętnie...


nie chodzi o to by było równo i przeciętnie. ale opieranie składu na 1(ew. 2 ) zawodniczkach( strzelcach) to bardzo duże ryzyko. zwłaszcza jeśli jedna z nich jest bardzo nieprzewidywalna :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 03 sierpnia 2007, 17:36

ann pisze:
wiadomo że 10,11,12 to będzie zapchajdziura ale to jest wszędzie.Więc nie wiem o co ci chodzi...


niekoniecznie

No tak...W bogatych klubach i bez przepisu 6/6



A co drugiego zdania to jak ma być.Równo i przeciętnie...


ann pisze:nie chodzi o to by było równo i przeciętnie. ale opieranie składu na 1(ew. 2 ) zawodniczkach( strzelcach) to bardzo duże ryzyko. zwłaszcza jeśli jedna z nich jest bardzo nieprzewidywalna :wink:


Tak.Fajnie być pięknym i bogatym.
Jeżeli się ma dużo kasy to można mieć i 10 świetnych zawodniczek.
Ja mówię o wyborze jaki miał Lotos..
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 03 sierpnia 2007, 17:51

No tak...W bogatych klubach i bez przepisu 6/6



aleś się uczepił tego przepisu :wink: w tym roku wybitnie Lotosowi nie odpowiada co :lol:

Tak.Fajnie być pięknym i bogatym.
Jeżeli się ma dużo kasy to można mieć i 10 świetnych zawodniczek.
Ja mówię o wyborze jaki miał Lotos..

myślę sobie , że Lotos spokojnie mógł mieć kogoś zdecydowanie tanszego niż Chamique i mogacego bez problemu grac cały sezon, bez róznego rodzaju problemów. bo jak na razie to rzeczywiscie wygląda to tak jakby 2/3 budżetu Gdynia przeznaczyła na Mique( patrząc na pozostałe zawodniczki).
ale Mieczysław chciał dowalić Wiśle i pewnie trochę mu się udało :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Gość

Postautor: Gość » 03 sierpnia 2007, 23:10

ale Mieczysław chciał dowalić Wiśle i pewnie trochę mu się udało


Z tym dowaleniem to się uda jak Lotos odbije mistrza. I wtedy i tak będzie tylko trochę, bo naprawdę to się uda jak Lotos zdobędzie 21. mistrza przebijając tym samym Wisłę.

To wtedy będzie "dowalenie". 8)

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 04 sierpnia 2007, 07:49

świetny art. Suski, aż się nie chce zaznaczać wszystkich głupot :lol: :wink:
ale pisać nazwisko Chamique by się już mógł nauczyć 8)

KOSZYKÓWKA Zbrojenia zakończone, na wojnę Gdyni z Krakowem musimy jeszcze poczekać


Najlepsze polskie zespoły kobiecej koszykówki Lotos PKO BP Gdynia i Wisła Can-Pack Kraków zakończyły kompletowanie składów. Mistrzynie spod Wawelu wyrwały swym rywalkom Ewelinę Kobryn. Wicemistrzynie znad Bałtyku zrewanżowały się zakontraktowaniem dwóch najlepszych w poprzednim sezonie zawodniczek Wisły, Chamique Holdclaw i Dominique Canty. Posezonową wymianę ciosów wygrała Gdynia. Najważniejsze rozstrzygnięcia zapadną jednak dopiero na parkiecie.
Pierwsza konfrontacja
obu drużyn odbędzie się 14 października w Lesznie w meczu o Superpuchar Polski. To będzie jednak dopiero przedsmak tego, co czekać będzie kibiców w sezonie. Linia frontu wojny gdyńsko-krakowskiej przebiegać będzie na kilku poziomach.
- Najważniejsze dla nas jest mistrzostwo Polski - podkreśla prezes gdyńskich koszykarek Mieczysław Krawczyk, który nie zamierza rezygnować też z obrony Pucharu Polski. W tym kontekście na drugi plan schodzą rozgrywki Euroligi, w których Wisła i Lotos we wstępnej fazie rywalizować będą w innych grupach. Losowanie czterech sześciozespołowych grup eliminacyjnych odbędzie się 5 sierpnia w Monachium.
O awansie do Final Four Euroligi prezes Krawczyk przed sezonem głośno nie mówi, choć w przyszłości tego nie wyklucza. - Klubowe tradycje zobowiązują. Po dwóch sezonach przerwy, chcemy nawiązać do najlepszych lat. Zdetronizować Wisłę
oraz zajść jak najdalej w prestiżowych rozgrywkach Euroligi - to nasz cel na najbliższy sezon prezes.
O tym samym myślą też w Krakowie. Tam prezes Ludwik Miętta Mikołajewicz szybciej skompletował skład, decydując się na radykalne odmłodzenie drużyny. Utratę 30-letniej zachodzącej już gwiazdy amerykańskiej koszykówki (w tym roku zrezygnowała z gry w WNBA) Holdclaw, zastąpił gwiazdą wschodzącą, 23-letnią Candice Dupree, a za również 30-letnią Canty pozyskał 26-letnią rozgrywającą reprezentacji Hiszpanii, Martę Fernandez. Zrezygnował także z usług 32-letniej bośniackiej środkowej Daliborki Vilipić na rzecz 25-letniej Kobryn. Wisła, oprócz obrony tytułu mistrza Polski, chciałaby też wyraźniej zaakcentować swoją pozycję w Eurolidze. Jeśli jeszcze nie w tym, to zapewne w następnym sezonie. Stąd sięgnięcie po zawodniczki młode, ale o uznanej już renomie i wciąż perspektywiczne.
W Gdyni proces odmładzania zespołu trwa od kilku lat. Umowa z nowym sponsorem pozwoliła najbardziej uzdolnioną młodzież wesprzeć w tym sezonie koszykarkami doświadczonymi (Holdclaw, Canty, Tuvić), które w wyjściowej piątce uzupełnią reprezentantki Polski, Paulinę Pawlak i Magdalenę Leciejewską.
Zarówno w Krakowie, jak i w Gdyni pozostawiono miejsce dla jeszcze jednej zawodniczki spoza Europy. W Eurolidze mogą grać dwie, a w lidze polskiej trzy takie koszykarki. Ruchów transferowych w tym zakresie należy się spodziewać jednak dopiero w trakcie sezonu, kiedy trenerzy obu zespołów uznają na jakich pozycjach najbardziej potrzebne są im wzmocnienia. Do roszad kadrowych doszło również
w sztabach szkoleniowych obu zespołów. Krakowski zespół w nowym sezonie poprowadzi Tomasz Herkt. Były szkoleniowiec gdyńskiej drużyny zastąpi Elmedina Omanica, który w dwóch ostatnich sezonach zdobywał z wiślaczkami mistrzowskie tytuły. W Gdyni pożegnano się z drugim trenerem Katarzyną Dydek (będzie pracować w AZS Poznań). Pierwszym trenerem Lotosu PKO BP pozostanie Roman Skrzecz, któremu pomagać ma Krzysztof Koziorowicz. Prezes Krawczyk nie wykluczył jednak, że po mistrzostwach Europy (w reprezentacji pierwszym trenerem jest Koziorowicz, a drugim Skrzecz) obaj trenerzy
zamienią się funkcjami
Porównując pierwsze piątki obu zespołów, wydaje się, że bardziej doświadczonymi sprawdzonymi w walce o wysoką stawkę zawodniczkami dysponuje Lotos. Na ławce rezerwowych niewielką przewagę posiada Wisła. Ostatni finał play off pokazał jednak, że ciężar walki spoczywa głównie na zawodniczkach pierwszych piątek.
Tytuł zapewniły Wiśle Amerykanki (De Forge, Holdclaw i Canty), które większość punktów zdobywały po indywidualnych akcjach. Trenerzy Koziorowicz i Skrzecz są raczej zwolennikami koszykówki zespołowej, opartej o dobrze zorganizowanej grze obronnej i szybkim kontrataku.
Sukces Lotosu PKO BP może zależeć od tego, na ile uda im się do takiej gry przekonać zawodniczki z USA. W tej chwili największym osiągnięciem spółki Basketball Investments SSA jest pozyskanie dla drużyny gdyńskich koszykarek drugiego sponsora strategicznego Banku PKO BP. Umowa podobno jest wieloletnia, ale w przypadku nie osiągnięcia zakładanych celów, zawsze przecież może zostać wypowiedziana. Na pytanie, czy bank pozostanie z koszykarkami, jeśli te nie zdobędą mistrzostwa Polski prezes zarządu PKP PB Rafał Juszczak stwierdził, że podoba mu się ten tok myślenia... Gra toczy się zatem o bardzo wysoką stawkę, a może również o przyszłość żeńskiej koszykówki w Gdyni.

Kadra Lotosu PKO BP

Rozgrywające: Paulina Pawlak, Natalia Waligórska, Karolina Ambrosiewicz
Rzucający obrońca: Dominique Canty, Anna Breitreiner, Magdalena Bibrzycka
Skrzydłowa: Chamique Holdclaw, Katsiaryna Snytsina, Ganna Zarytska
Silna Skrzydłowa: Magdalena Leciejewska
Środkowe: Slobodanka Tuvić, Patrycja Gulak, Marta Jujka
Trenerzy: Roman Skrzecz, Krzysztof Koziorowicz

Kadra Wisły Can-Pack

Rozgrywające: Marta Fernandez, Jelena Skerović, Agata Gajda
Rzucający obrońca: Anna DeForge, Monika Krawiec, Magdalena Radwan
Skrzydłowa: Candice Dupree, Natalia Trafimava, Dorota Gburczyk
Silna Skrzydłowa: Anna Wielebnowska, Agnieszka Fikiel
Środkowe: Ewelina Kobryn, Agnieszka Pałka
Trenerzy: Tomasz Herkt, Wojciech Downar-Zapolski

Adam Suska - NaszeMiasto.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
P.OLD
Młodzik
Posty: 525
Rejestracja: 04 marca 2007, 23:55
Lokalizacja: ja się tu wziąłem ??

Postautor: P.OLD » 04 sierpnia 2007, 10:13

przypomina mi to troche propagandowe pisma z czasów PRL'u.

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 04 sierpnia 2007, 11:05

P.OLD pisze:przypomina mi to troche propagandowe pisma z czasów PRL'u.

A ja nie widzę różnicy między Krakowskim i Gdyńskimi artykułami (pod względem wazeliny oczywiście)
A sławny tekst o "Jordanie w spódnicy" to było wręcz przykładne wchodzenie w d..e bez mydła.(Pewnie autor nie przypuszczał że opisuje przyszłą zawodniczkę Lotosu :lol: )

A co do tego artykułu:

Ten fragment to NIESTETY bajka
"Porównując pierwsze piątki obu zespołów, wydaje się, że bardziej doświadczonymi sprawdzonymi w walce o wysoką stawkę zawodniczkami dysponuje Lotos. Na ławce rezerwowych niewielką przewagę posiada Wisła. Ostatni finał play off pokazał jednak, że ciężar walki spoczywa głównie na zawodniczkach pierwszych piątek. "

Wisła ma piątke:
Skerovic-Fernandez-DeForge-Dupree-Kobryn

5 doskonałych zawodniczek która każda może sama wygrać mecz w Eurolidze..A najsłabszym punktem wydaje się Kobryn...najlepsza zawodniczka Lotosu w ostatnich 2 sezonów czyli dobra półka Europejska.

My możemy wyjść piątką
Pawlak-Canty-Jordan :lol: -Lecia-Tuvic
Rozegranie zdecydowanie poniżej przeciętności Euroligowej...
Lecia wielka niewiadoma a jak nie ona to zastąpi ją jedna z sprowadzonych równie młodych niewiadomych...


GDZIE ON WIDZI NASZĄ PRZEWAGĘ?????Róznica klasy na korzyść Wisły.

O rezerwach nawet nie chce mi się pisać bo nie chce robić przykrości młodej Bibie czy Urbaniak?

Wisła to jest zespół na 8 z perspektywami na więcej.
Lotos na 16...

Ja się ciesze że Lotos wreszcie dokonał normalnych zakupów i skład ma ręce i nogi.Pan Suska też się cieszy ..ale chyba za bardzo.
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 04 sierpnia 2007, 11:11

Hell... od...stosunkuj się w końcu od nazywania Chamique Jordanem w spódnicy. rzeczywiście ubaw po pachy.jeszcze Ci się nie znudziło?

ok, można wchodzić w d... bez mydła czy czego tam chcesz, ale wypadałoby mieć chociaż podstawowe pojęcie o koszykówce, a pan redaktor Suska takowego nie ma.a zachwycać się można zawodniczkami, które na to zasługują, tu już nie chodzi o to czy będzie grać w Lotosie, Spartaku czy Tęczy Leszno.
jedną z moich faworytek np. jest znana Ci pewnie skadinąd Katie Smith. i zwisa mi że grała kiedyś w drużynie największego rywala Wisły.
kolejna to Katie Douglas, z która 3 ostatnie sezony spędziła w Wilnie, z którym to regularnie przegrywamy w Euro.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 04 sierpnia 2007, 11:20

ann pisze:Hell... od...stosunkuj się w końcu od nazywania Chamique Jordanem w spódnicy.
ok, można wchodzić w d... bez mydła czy czego tam chcesz, ale wypadałoby mieć chociaż podstawowe pojęcie o koszykówce, a


Właśnie dlatego i do...stosunkowałem do tekstu pana Jaronia o Chamique.Bo oprócz wchodzenia w d..e trzeba znac się trochę na koszykówce ..i jej historii.
I mimo że Chamique kra teraz w Lotosie to moje nazywanie ją Jordanem to (mimo niewątpliwych wielkich umiejętności) jedynie ironia..

A jeszcze wydaje mi się że Suska trochę poprzestawiał też pozycję zawodniczek.
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 04 sierpnia 2007, 11:22

hellraiser pisze:
ann pisze:Hell... od...stosunkuj się w końcu od nazywania Chamique Jordanem w spódnicy.
ok, można wchodzić w d... bez mydła czy czego tam chcesz, ale wypadałoby mieć chociaż podstawowe pojęcie o koszykówce, a


Właśnie dlatego i do...stosunkowałem do tekstu pana Jaronia o Chamique.Bo oprócz wchodzenia w d..e trzeba znac się trochę na koszykówce ..i jej historii.
I mimo że Chamique kra teraz w Lotosie to moje nazywanie ją Jordanem to (mimo niewątpliwych wielkich umiejętności) jedynie ironia..

A jeszcze wydaje mi się że Suska trochę poprzestawiał też pozycję zawodniczek.


tak wiemy wszyscy, że to Ty najlepiej znasz się tutaj na koszykówce, zwłaszcza na WNBA :wink:
dlatego tym miłym akcentem zakończę tą dyskusję.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 06 sierpnia 2007, 10:34

Leciejewska - w pogoni za "Bibą"


Czy możliwe, że doczekamy się wkrótce drugiej, obok Agnieszki Bibrzyckiej, koszykarki o światowej renomie? Ta zawodniczka ma być objawieniem na miarę „Biby”. Na razie nie ma szans porównywać się z Agnieszką Bibrzycką, bo ta zdobyła w koszykówce bardzo wiele. Ale też jest i sporo podobieństw, a cześć obserwatorów przyznaje, że Magdalena Leciejewska ma talent na miarę naszej świetnej zawodniczki – pisze Sport.

A przy pewnej dozie szczęścia - może zajść równie wysoko. - Dorównać „Bibie” byłoby wielkim marzeniem - powiedziała „Lecia”, środkowa Lotosu Gdynia. Teraz razem przygotowują się w reprezentacji kraju do barażowych pojedynków o udział w finałach mistrzostw Europy - Włochy 2007.

Zapach mamony

O wielkim talencie Magdaleny Leciejewskiej można było się przekonać chociażby po ostatnich mistrzostwach Europy U-20. Polska co prawda rok temu spadła do Dywizji B, jednak występy młodej koszykarki nie przeszły bez echa. Miała podpisany długi kontrakt z Lotosem, co jednak nie przeszkadzało zespołom z ligi rosyjskiej „kręcić się” wokół zawodniczki.

- Rzeczywiście, wiem, że były jakieś oferty z UNIKS-s Kazań i Dynama Moskwa - przypomina sobie reprezentantka Polski. - Byłam obserwowana, jednak ważny kontrakt z gdyńskim zespołem spowodował, że do niczego dalszego nie doszło.

Nie tylko umowa z Lotosem, bowiem w grę wchodziły inne kwestie. Jak chociażby ta, że młoda zawodniczka poszłaby do innego klubu „w ciemno”. - Nie wiadomo, jakby się to skończyło - powiedziała „Lecia”. - W Gdyni mam wystarczający czas gry, aby się rozwijać, choć zainteresowanie zespołami z zagranicy jest miłe.

To jedna strona medalu, bowiem chcąc gonić Bibrzycką trzeba podejmować racjonalne decyzje. - Magda ma wielki talent, jest bardzo pracowita i może dojść do sukcesów „Biby” - powiedział dyrektor Lotosu, Marcin Kicior. - Jednak pod warunkiem, że nie zejdzie z raz obranej drogi. Jakieś mamienie jej wielkimi pieniędzmi w Rosji, wizje szybkich awansów - to może zaszkodzić.

Ona ma wszystko

Pieniądze potrafią rozmienić na drobne największy talent, ale wydaje się, że dla Magdy najważniejsze kwestie na razie dotyczą parkietu. Zwłaszcza, że ciągłe porównywanie z Agnieszką powodują, że presja wokół „Leci” nie maleje. - Ja akurat z uśmiechem reaguję na porównywanie mnie z „Bibą” - powiedziała Magda. - Jestem nieco młodsza i mam przed sobą ogrom pracy. Nawet nie wiem, na jakim poziomie Agnieszka była w moim wieku. Bo to gwiazda i jeżeli miałabym wymienić zawodniczkę, która jest dla mnie wzorem, to mogę podać właśnie „Bibę”.

Magda śmiała się nawet, kiedy z koleżanką z kadry zaczęła wymieniać sukcesy słynniejszej koleżanki. - Zdobyła właściwie wszystko, co mogła. Może poza udziałem w olimpiadzie i zdobyciem mistrzostw Europy z kadrą. Mogłaby zakończyć karierę i powiedzieć, że osiągnęła cel. Ona pracowała na to latami. Wiele zawodniczek może jej zazdrościć. Ja też. Jak mam się do niej porównać? - pytała retorycznie „Lecia”.

- Pomiędzy Agnieszką i Magdą jest sporo podobieństw - wylicza dyrektor Kicior. - Obie wywodzą się z SMS, obie podpisały kontrakt z Lotosem. Magda udanie korzysta z szansy, jaka się przed nią otwiera.

Młoda koszykarka inwestuje w siebie i wierzy, że może dojść równie daleko. - Pamiętam, że Agnieszka przyszła do Lotosu, kiedy ten zespół miał swoje pięć minut w Europie - powiedziała. - Była m.in. Amerykanka Katie Smith. Ja przychodziłam do Lotosu silnego, ale bez takich gwiazd.

Te są potrzebne? Można się od nich bardziej uczyć czy złościć, że zabierają minuty na parkiecie? - Te najlepsze dają naprawdę wiele. „Bibie” to pomogło - dodała „Lecia” ze śmiechem.

Żyję chwilą

Przed Lotosem, z silnymi sponsorami, długi sezon w Eurolidze. - To ważne, bo znowu gdzieś mnie ktoś zobaczy. Kiedyś byłoby fajnie wyjechać. Hiszpania, Francja, nawet Włochy. Ale przede wszystkim WNBA - wylicza „Lecia”. Oprócz marzeń sportowych młoda koszykarka gdyńskiej drużyny ma i inne. Wywodzi się z Grodziska Wielkopolskiego, pierwsze kroki stawiała w koszykówce w Poznaniu. - Wszystko przez rodziców, którzy zabierali mnie na spotkania Obry Kościan. Potem zaczęłam grać na podwórku, ktoś mnie spostrzegł w szkole i tak się potoczyło - wspomina koszykarka. Jednak zawsze ciągnęło ją gdzieś indziej. - Byłoby fajnie mieć dom, najlepiej gdzieś nad morzem. Na razie to po części się spełnia od 4 lat, bo jestem blisko Bałtyku. Co będzie dalej - zobaczymy. Nie robię dalekich planów. Gram w Lotosie i żyję chwilą, tu i teraz - odparła „Lecia”.

wp.pl/Sport

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 06 sierpnia 2007, 18:19

garnett pisze:[
- Pamiętam, że Agnieszka przyszła do Lotosu, kiedy ten zespół miał swoje pięć minut w Europie - powiedziała. - Była m.in. Amerykanka Katie Smith. Ja przychodziłam do Lotosu silnego, ale bez takich gwiazd.

Te są potrzebne? Można się od nich bardziej uczyć czy złościć, że zabierają minuty na parkiecie? - Te najlepsze dają naprawdę wiele. „Bibie” to pomogło - dodała „Lecia” ze śmiechem.


Kluczowa myśl..
Paradoks jest taki że czym silniejszy zespół tym lepiej dla młodej zawodniczki.
Wolę pierwszą piątke w Eurolidze 4 znakomite zagraniczne zawodniczki+ 1 młoda Polka niż 1 zagraniczna +4młode Polki.
Obrazek

Awatar użytkownika
tankista
Żak
Posty: 426
Rejestracja: 21 stycznia 2007, 21:56
Lokalizacja: Gdynia ,Olimpijska 5
Kontaktowanie:

Postautor: tankista » 07 sierpnia 2007, 16:45

Marcin Kicior: Bojowe nastroje
- Każda grupa ma swoje plusy i minusy. W naszej są bardzo wymagający rywale, ale nie uważam, że jest ona najsilniejsza – mówi Marcin Kicior, dyrektor ds. marketingu Lotosu PKO BP Gdynia.

Po losowaniu grup Euroligi kobiet, poprosiliśmy o ocenę rywali dyrektora ds. marketingu Lotosu PKO BP Gdynia, Marcina Kiciora.

- Patrząc na rywali, Spartak Moskwa to obecnie drużyna poza zasięgiem. Mistrz Euroligi i kandydat do obrony tytułu. Myślę, że ekipa z Ekaterinburga ma szanse w tym sezonie przeciwstawić się drużynie ze stolicy Rosji. Z Gambrinusem gramy bardzo często. Rzadko przytrafia się sezon, kiedy na nich nie trafiamy. Wygraliśmy z drużyną z Brna najwięcej spotkań w europejskich rozgrywkach odkąd w nich gramy, czyli od 1998 roku. Nie zmienia to faktu, że siedem zawodniczek tego zespołu gra w reprezentacji Czech. Są tam także dwie bardzo dobre Amerykanki. Whitmore oraz druga koszykarka także z WNBA będą bardzo dużym wzmocnieniem. Na pewno jednak z nimi powalczymy.

Valenciennes to znana marka. Dwukrotny mistrz Euroligi. Notabene dwa razy wygrał z nami w finale. W zeszłym sezonie Lotos wygrał z tym zespołem u siebie, a na wyjeździe przegrał pechowo, bo po dogrywce. Będziemy mieli więc okazję do rewanżu. Zespół z Valenciennes na tę chwilę się osłabił. Odeszło kilka czołowych zawodniczek, klub do tej pory pozyskał dwie, nowe koszykarki. Reszta pozostaje na chwilę obecną niewiadomą. Jest to na pewno solidny zespół i nawet w tym słabszym składzie zdobyli tytuł mistrza Francji. Silnym punktem US Olympic jest trener. To fachowiec, którego nie wolno lekceważyć. Ostatnie dwie drużyny to Namur i Koszyce. Obie ekipy są absolutnie w naszym zasięgu. Dexia gra jeśli się nie mylę czwarty sezon na euroligowych parkietach, Kosit to beniaminek.

Paweł Szatkowski

plkk.pl


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 148 gości