Mistrzostwa Europy 2007

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 22 września 2007, 19:16

Mam pytanie:
CZY DZIEWCZYNY KTÓRE GRAŁY TERAZ W ELIMINACJACH:
a)zawodniczki które nie mają miejsca w składzie z przyczyn ekspansji zawodniczek zagranicznych i grzeją tyłkami ławke
b)czołowe zawodniczki swoich klubów które grały dużo w lidze...


poza Gajdą, która leczyłą kontuzję a poza tym u Omanica to wiadomo :wink: odpowiedź B.

ehhh... może macie jednak rację co do stosunku kibiców Lotosu do Kobryn, sama nie wiem :?
zresztą każdy pamięta to co chce:]
Ostatnio zmieniony 25 września 2007, 06:30 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Gość

Postautor: Gość » 22 września 2007, 20:14

Nie wiem dlaczego akurat czepiacie sie Gajdy.Jej występy należy ocenić pozytywnie i jej wielkim plusem bylo to ze jak prowadziła gre to zespół funkcjonował całkiem dobrze.To ona a nie Pawlak realizowala główne założenie trenera czyli gre z kontry.Szkoda ze tak mało grała na jedynce bo wynik mogł byc duzo korzystniejszy.No i co najbardziej zaskakujace - broniła lepiej od Pawlak.
Paradoksalnie problemem tej kadry byla Dydek.Dziewczyny ktore tyrały przez cały okres przygotowań w najważniejszym momencie grzały ławe.No a podstawowym minusem byla obrona prezentowana przez GWIAZDE WNBA,choć i w ataku miala żenujace akcje.

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 22 września 2007, 20:28

Anonymous pisze:Nie wiem dlaczego akurat czepiacie sie Gajdy.Jej występy należy ocenić pozytywnie i jej wielkim plusem bylo to ze jak prowadziła gre to zespół funkcjonował całkiem dobrze.To ona a nie Pawlak realizowala główne założenie trenera czyli gre z kontry.Szkoda ze tak mało grała na jedynce bo wynik mogł byc duzo korzystniejszy.No i co najbardziej zaskakujace - broniła lepiej od Pawlak.
Paradoksalnie problemem tej kadry byla Dydek.Dziewczyny ktore tyrały przez cały okres przygotowań w najważniejszym momencie grzały ławe.No a podstawowym minusem byla obrona prezentowana przez GWIAZDE WNBA,choć i w ataku miala żenujace akcje.


Bez Dydek ta drużyna nie grała lepiej.
Dydek nie jest problemem.Gajda też nie.

Koziorowicz bardziej nadaje się do pracy w klubie niż w reprezentacji.Ale to też nie super problem
Problemem jest brak kontaktów międzynarodowych w klubach.Mamy grupe dziewczyn które są gwiazdmi w lidze ale nie mogą się sprawdzic w Europie.

Paradoks jest taki że teraz można napisać że polska koszykówka znalazła się na przepaścią .Ale najdziwniejsze teraz może być lepiej Gorzów w FIBA, Lotos wreszcie normalny w Eurolidze , Wisła podziękowała Omanicowi b.silna i z Polkami.

Widzę światło...
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 22 września 2007, 20:42

Gajdy to się tutaj tylko Hell trochę czepia :wink:
poza tym,mnie trudno troche oceniać poszczególne zawodniczki jak się nie widziało meczu. bo statystyki kłamią.(albo trzeba umieć je czytać) :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

mirek

nie

Postautor: mirek » 22 września 2007, 20:48

ann pisze:czas na trenera z zagranicy. może tym razem Hejkova?
to nie jest dobry pomysł...

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 23 września 2007, 00:57

hellraiser pisze:
sienot pisze:
pietroc pisze:najbardziej zal straconej szansy walki o IO w Pekinie :/
i znowu nie ma nas IO eh...
Szymon pisze:No i sie porobiło
Heh.... jakoś byłem spokojny o awans aż do wczoraj, gdy przeczytałem tutaj na Forum o tym jednym punkcie zapasu i balansowaniu na bardzo cieniutkiej niteczce!!!



I nie mogę sobie w tym momencie tego odmówić.... słow kilka o trenerach.
Heh.... jakiś czas temu, gdy kadre prowadził Herkt a później Koniecki dało sie słyszeć notoryczne ujadanie "ekspertów" z Gdyni .... hehe..... że jaki to z tego Koziorowicza spec, fachura i normalnie wszystko co najlepsze i taki pan nie prowadzi kadry.
Hahaha..... no i się właśnie okazało, że jak pan Mieciu nie kupi gwiazd zza oceanu to i wyniku sportowego nie ma.....

bardzo dobry komentarz tylko moge się podpisac


Przypomina mi to kompanie wyborczą w której jedno ugrupowanie zrzuca odpowiedzialność na drugie...A potem okazuje się że oba tak samo głosowali.

Jeżeli chodzi o Herkta to wszyscy ujadal (wtym ja-może popełniłem błąd)i i gdyńscy eksperci z basketmani jak i nie-gdyńscy z kkforum .I skończyło się każdy lepszy od Herkta.(nie pisze o jakiś pojedyńczych wyjątkach)

Jeżeli chodzi o Konieckiego.To samo. Choć tutaj już mi wisiało czy Koniecki zostanie czy nie-ale zbytniego entuzjazmu u nie-gdyńskich ekspertów nie wywołałem.Zresztą może to oni mieli racje bo Koniecki ze swoim ścieżkami zdrowia przeginał.Zreszczą gdyńscy i niegdyńscy eksperci w sprawie Konieckiego mieli takie same zdanie.(nie pisze o jakiś pojedyńczych wyjątkach).

Co do Koziorowicza od początku twierdziłem że to jest trener klubowy gdzie odnosił duże sukcesu a nie reprezentacyjny.I nie dlatego żę "Mieciu nie kupi gwiazd zza oceanu to i wyniku sportowego nie ma" bo porównując je z gwiazdami z Brna,Samary czyli innymi dobrymi zespołami z Euroligi lepszego skałdu nie miał a mimo to je wyprzedził i doprowadzał lotos do finał four.
Tak bywa -Gucio Warzycha też sprawdzał się w klubie a w reprezentacji dupa.

Natomiast czy Kozirowicz powinien zostać.Wisi mi tak samo jak z Konieckim.To nie największy poblem-choć trener z zagranicy jest ciekawym ale też niebezpiecznym rozwiązaniem.



Po pierwsze..... jestem z lekka "zmęczony" więc ten post może nie mięc składu i ładu.

Spróbuję jakoś to ująć.
Co by nie powiedzieć, to Herkt czy ten największy" nieudacznik" Koniecjki grali w głównej imprezie (czyt. ME) a wielki i super fachura Koziorowicz nawet tam się nie załapał - (bo nie miał zawodniczek kupionych przez Miecia :lol: :lol: :lol: ) a ponoć (g. "ekspertów" z Gdyn) i z niego taki super hifi super star supr lek na całe zło miał być :lol:

Tak, ja również w swoim czasie ujadałem na Herkta, nawet jak pracował w Pabuianicach, tyllko że dla mnie to jes rener najlepszy obecnie w Polsce!!!!! Fakt, może ostatnimi czasy nieco poczynił "grzech zaniechaia" i wiezie się na tym co było kiedyś i pare lat temu, może (a raczej napewno nie wierzy i nie ufa młodym - zdolnum zawdniczkom) ale po tym co poznałem Tomka nie mogę odmuwić Mu jednego -angażuje sięw to co robi i Mu zależy!!!! Może dla kadry sie juz wypalił ale dalej Mu zależy na koszu!!!!

Więc skoro, Herkciany suię już nie nadaje to nikt inny z krajowych trenerów się nie nadaje a tym bardziej Koziorowicz, który z kadry robi sobie poligon doświadczalny dla Gdyni (via Gulak i nagłłe odsunięcie Kobryn) Wyjscie jedno....... trener z zza granic.
I do kibiców z Gorzowa.... Maciejewski też (jeszcze) się nie nadaje..... no sorry bardzo, ale skoro z młodzeżówką nie dał rady to i z pierwszą sobie nie poradzi)

Sam jeszcze niedawni specu Hellariswrze pisaleś że Kobryn to najlepsza polska koszykarka, jedyna zaslugujaca na miano wartosciowej europejki a teraz jakies nagle zale wyrazasz, jakies nauki chcesz tej zawodniczce przekazywac. Ehh,,,,, (zacytuje Marco - pozdro ) "ciekawym" czy tak samo bys pisal gdyby ta k0oszykarka na nadchodzacy sezon zwiazala sie z Gdynia?????????????????????????????


Aaaaa....... i jeszcze jedno....... twoj przyklad z Guciem Warzychą....... heh.... może i jest coś w tym ale ja zawsze mogę odwrócić sytuacje i napisać tak:
Wojtek Kowalczyk, jako rezerwowy w drugoligowym hiszpańskim Las Palmas przyjeżdzal na kadręi Slowakom wbijał dwa gole w Bratysławie, Reiss dokładał jednegi i wygrywaliśmy ...... resztę sobier sam dopowiedz - o ile dasz radę!
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 23 września 2007, 12:14

Jeżeli na taki tekst w tym temacie o Kobryn

Najlepiej wyszkolona zawodniczka po Bibie na swojej pozycji.Umiejętnościami -poziom Euroligowy.
I co -nadal czekamy aż zacznie tak grać w reprezentacji.Zmieniają się trenerzy ,koncepcje.A Kobryn nic nie gra w reprezentacji.


DOSTAJĘ TAKĄ ODPOWIEDŹ

Szymon pisze:Sam jeszcze niedawni specu Hellariswrze pisaleś że Kobryn to najlepsza polska koszykarka, jedyna zaslugujaca na miano wartosciowej europejki a teraz jakies nagle zale wyrazasz, jakies nauki chcesz tej zawodniczce przekazywac. Ehh,,,,, (zacytuje Marco - pozdro ) "ciekawym" czy tak samo bys pisal gdyby ta k0oszykarka na nadchodzacy sezon zwiazala sie z Gdynia?????????????????????????????


To raczej należy zostawić to bez komentarza- naprawdę nie rozumiesz o co mi chodz???
I jeszcze jedno najwięcej zalet o Kobryn napisałem --UWAGA!! w momencie jej transferu do WISŁY gdy niektórzy kibice Wisły kręcili nosem na ten transfer.Czyli tym bardziej ten drugi zarzut jest bezsensu.
Ostatnio zmieniony 23 września 2007, 12:52 przez hellraiser, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 23 września 2007, 12:22

Szymon pisze:
Tak, ja również w swoim czasie ujadałem na Herkta, nawet jak pracował w Pabianicach, tyllko że dla mnie to jes trener najlepszy obecnie w Polsce!!!!! (...)Może dla kadry sie juz wypalił ale dalej Mu zależy na koszu!!!!


Jeżeli Herkt jest najlepszy w Polsce i wypalił się do kadry ..to znaczy że jest najlepszym klubowym trenerem. Ja uważam że jest najgorszym po bo po ok.3 latach zostawia spaloną ziemie i ucieka.
Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 23 września 2007, 20:03

odnośnie dyskusji - kilka uwag nieco z boku, bo ja się za bardzo nie znam na tych "niuansach" o których tu dyskutujecie - pomijając "fachową" ocenę szkoleniowców, zawodniczek - trzeba oddać, że... nikt nie kazał tej reprezentacji postawić się w sytuacji, w której o awansie decyduje jeden punkt - zatem reasumując - klapa na całej linii... albo się jednym puunktem trafia do raju albo robi z siebie frajera...

Nie ma żadnego tłumaczenia - braku jakiegoś cholera "ogrania", p...... Czy naprawdę "materiał zawodniczy" (tan, który mimo wszystko jest, a za który wielu, wielu innych (grających w ME) trenerów sporo by oddało) podany na tacy nie czymi samego występu na ME niejako obowiązkowym? nieee, tak jak już dawno mówiłem - łatwo jest być super zajebistym trenerem mając 60% czarnosórego "samograja" w drużynie, który i tak mało słucha tego co tam trenerzyna pituli (z nic nie znaczącego kraju i pewnie g. się znający...), a jak słucha (pozornie) - to i tak ma w dupie i gra swoje... A jak wygrywa, to żaden trener się nie przyzna, że grała całkiem co innego niż to co mówił "na czasie"... :lol:


- a "ogranie" w świecie czy europie? zaraz - jak zdobywaliśmy mistrza to dziewczyny gdzie niby były "ograne"? w Wiśle, ŁKS czy Pabianicach? (pare rund Ronchetti i to wyłącznie jednego z nich...) i w duuużo słabszej wówczas lidze bez żadnych gwiazd, nie to co teraz... - nie mieliśmy "gwiazd" z jamerykańskim ograniem - czy euroligowym... ale... - MIELIŚMY ZESPÓŁ - pierdzielenie o indywidualnościach jest wygodne - zwłaszcza, kiedy nie da się za wiele powiedzieć o całości (zespole), nooo... i o "reżyserze" - bo w reprezentacji większość niestety słucha...

Oczywiście... analizować indywidualne można wszystko nawet przez kolejne 2 lata - tylko putanie... jakie to ma znaczenie, w aspekcie aktualnej klapy. Nie było zespołu, który był w stanie wypełnić minimum przyzwoitości (jakim był sam występ na ME). A Kozioł jest b. dobrym trenerem reprezentacji... - ja też, i też potencjalnie...

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 24 września 2007, 12:17

Dobre samopoczucie trenera nie opuszcza....dlatego proponuje, aby zajął się pracą wyłącznie w klubie... :evil:

Rozmowa z trenerem Krzysztofem Koziorowiczem
Ten zespół ma przyszłość




• Chyba w najczarniejszych snach nie przypuszczał Pan, że włoska przygoda naszej kadry skończy się tak szybko i do tego w taki sposób?
– Na pewno. Zwłaszcza, gdy brakuje tak niewiele. Już w pierwszym meczu było wysokie prowadzenie, a potem zdarzył się ten wielki przestój. Dopiero w końcówce nasza dobra obrona dała zwycięstwo. Ze Słowacją było podobnie. Ale tym razem sporej straty nie dało się już odrobić, mimo że w czwartej kwarcie nasz agresywny styl gry odmienił obraz meczu. Byliśmy zdecydowanie górą, ale zabrakło punktu do pełni szczęścia...

• Skąd takie problemy w trzecich kwartach? Dwa razy w tej odsłonie rywalki praktycznie rozbiły nasz zespół...
– Dla odmiany odbijaliśmy to sobie w czwartych odsłonach, ale...
Nie wiem, jak to wytłumaczyć. Na pewno nie formą fizyczną, bo końcówki były naszą domeną. Mieliśmy siły, miażdżyliśmy rywalki.

• Czego więc zabrakło do awansu?
– Przede wszystkim doświadczenia. Nasz zespół został prawie całkowicie przebudowany. To dla tych dziewczyn drugi sezon w kadrze. Bardziej doświadczona jest oczywiście Agnieszka Bibrzycka czy Gosia Dydek, ale dla innych dziewczyn to były często pierwsze tak poważne mecze w kadrze. Często mówi się, że swoje mecze trzeba przegrać, zapłacić frycowe. Szkoda, że dla nas było to tak bolesne.

• Trzeba też wiedzieć, które mecze wygrać. Izrael w całych eliminacjach rozegrał 12 spotkań – wygrał zaledwie 5.
My mamy 9 zwycięstw, a we Włoszech nas brakuje...
– Przede wszystkim Izrael grał naprawdę fajną koszykówkę. To nie jest słaby zespół. W koszykówce kobiet geografia też się zmienia.

• Co dla naszej koszykówki kobiecej oznacza brak Polek w finałach mistrzostw Europy i igrzyskach olimpijskich?
– Nie wiem, czy mielibyśmy realne szanse na igrzyska – konkurencja na pewno byłaby ogromna. Brakuje tych finałów, bo dla tych dziewczyn byłaby to olbrzymia lekcja i kolejne wielkie doświadczenie. Tego najbardziej szkoda.

• Ma Pan zamiar nadal prowadzić kadrę?
– Ta drużyna na pewno będzie się rozwijała, będzie silniejsza i ma przyszłość. A moja osoba? Muszę to wszystko przemyśleć, na spokojnie przeanalizować. Wiem jedno – tu nie trzeba trzęsienia ziemi, choć i mnie osobiście ta porażka bardzo dotknęła i ciężko ją przeżyłem.
Michał Lizak - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 24 września 2007, 13:20

i tym wywiadem koziorowicz potwierdził, że nie ma jaj...
kolejny trener gdyni pokazał klase!!
wstyd panie trenerze!!
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 24 września 2007, 13:31

Koziorowicz pisze: Byliśmy zdecydowanie górą, ale zabrakło punktu do pełni szczęścia...


tak, zdecydowanie bylismy gora, przegrywajac mecz...


takie zdanie to mozna powiedziec, gdy potrzeba zwyciestwa 30 punktami, a sie wygra roznica 29, a nie przegrywajac spotkanie...

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 24 września 2007, 16:44

sraty graty - młody zespół, zapłaciliśmy frycowe... :lol: :lol: - ja też jak kiedyś grałem w piłkę to najpierw byłem młody i nie doświadczony - a zaraz później za stary... :wink: Kto niby były aż tak młode i nie doświadczone, bez odpowiedniego ogrania? Bibrzycka, Międzik, Dydek? Kobryn, Gburczyk, Pawlak? Nawet Leciejewska to już zawodnik z euroligowym doświadczeniem... daj Panie Boże wszystkim takich - tylko, że samo doświadczenie i sam zawodnik nie gra... "Perełki" - czy jak tam kto woli "diamenciki" z sms-u typu Pawlak, przypominam przez Pana od lat prowadzone cofają się w rozwoju - oto ich "ogranie" i doświadczenie "u boku gwiazd" w Lotosie... taka jest prawda.

Facet w takiej sytuacji rozważa między podaniem się do dymisji - a oddaniem do dyspozycji zarządu (ten bardziej "strachliwy") - sprawy natomiast przedstawia po imieniu - zawiedliśmy (znów "strachliwy" bo kozak powiedziałby zawiodłem...), przegraliśmy z kretesem (bo naprawdę nie jest to porażka 1 punktem - tylko odpadnięcie z eliminacji do ME i to startując z dość komfortowej pozycji...). G. kogo obchodzi przegrany minimalnie - za to wygrany - nawet 1-punktem wygrywa "pełną gębą"...

I jeszcze czcza dyskusja o "lepszości" trenerów - wolę "spaloną ziemię" po zdobyciu ME niż piękne porażki i filozoficzne wypowiedzi. Każdy ma (miał) swój czas - trudno teraz gdybać, czy lepszym trenerem był(by) Herkt - czy może Langierowicz, Wincek, Miętta-Mikołajewicz czy Koziorowicz "jakby miał lepiej ograny i bardziej doświadczony zespół". Jako kibic nie mam żadnych pretensji - nie udało się, ale nie lejmy wody w wywiadach skoro miejsce Konieckigo nazwane ironicznie "sukcesem" było jego "dyktafonem" do trenerskiej trumny to teraz szkoda gadać...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 24 września 2007, 17:13

"Biało-czerwone" na zakręcie

Celem było miejsce w pierwszej piątce mistrzostw Europy, tymczasem nasze koszykarki obejrzą turniej przed telewizorami. Polek zabraknie na ME po raz pierwszy od 1997 roku.
Przed paroma laty Polki należały do elity europejskiej koszykówki. W 1999 roku prowadzona przez trenera Tomasza Herkta ekipa zdobyła w Katowicach złote medale mistrzostw. W kolejnych turniejach zajmowaliśmy kolejno; szóste, czwarte i siódme miejsce.
Do Włoch "biało-czerwone" jechały po miejsce w pierwszej piątce - gwarantujące udział w turnieju kwalifikacyjnym do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich. Brak Polek na mistrzostwach oznacza zatem dłuższy rozbrat kadry z czołówką światowej koszykówki.
- Reprezentacja przechodzi zmianę pokoleniową - przyznaje prezes Polskiego Związku Koszykówki Roman Ludwiczuk. Problem w tym, że wielu następczyń zawodniczek, które przed paroma laty decydowały o losach kadry nie widać. W meczach decydujących o awansie na ME w trudnych momentach piłka lądowała jedynie w rękach Agnieszki Bibrzyckiej i Małgorzaty Dydek. Szkoda, że problemy zdrowotne wyeliminowały w najważniejszych momentach Elżbietę Międzik i Aleksandrę Karpińską, może wtedy moglibyśmy się ekscytować grą Polek na włoskim turnieju.
Zdaniem trenera Herkta problem jest poważniejszy. Kiedy on osiągał z kadrą sukcesy Polki odgrywały większą rolę w krajowych zespołach. Dziś recepta na sukces w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet jest prosta. Wystarczy zakontraktować trzy Amerykanki i po kłopocie. Kuleje szkolenie i praca od podstaw, a młode zdolne zawodniczki mają solidne braki w podstawach koszykarskiego rzemiosła.
Co dalej z kadrą? W reprezentacji z pewnością nie zagra już Anna Wielebnowska. Skrzydłowa Wisły Can-Pack Kraków musiała zrezygnować z gry z powodów zdrowotnych. Nie wiadomo jeszcze, czy na stanowisku pozostanie trener Krzysztof Koziorowicz.
Przeciw byłemu szkoleniowcowi między innymi Lotosu Gdynia przemawiają problemy z motywowaniem zespołu, słaba postawa zawodniczek rezerwowych, a zdaniem osób z branży także faworyzowanie wybranych koszykarek. O tym, czy Koziorowicz nadal będzie pracował z kadrą przekonamy się pod koniec października.


Źródło informacji: INTERIA.PL
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 24 września 2007, 20:34

ann pisze:"Biało-czerwone" na zakręcie
Zdaniem trenera Herkta problem jest poważniejszy. Kiedy on osiągał z kadrą sukcesy Polki odgrywały większą rolę w krajowych zespołach. Dziś recepta na sukces w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet jest prosta. Wystarczy zakontraktować trzy Amerykanki i po kłopocie. Kuleje szkolenie i praca od podstaw, a młode zdolne zawodniczki mają solidne braki w podstawach koszykarskiego rzemiosła.


No i to są święte słowa :!: :!:
Madry człowiek :!: :!:
Czyli wie co trzeba zrobić dla uzdrowienia polskiego ,żeńskiego basketu :!:
A ja mam pytanie do p.Herkta,dotyczące tylko własnego podwórka:
ile zrobił dla ,młodzieżowego basketu, w czasie swojego pobytu w Pabach :?: :?:
Ile to pracy włożył, ile wykazał cierpliwości i w końcu ile dał szans młodym pabianickim koszykarkom na ogrywanie się, na rozwijanie umiejetności, na stawanie się coraz lepszymi zawodniczkami :?: :?:
Może ktos powiedzieć, że trener pierwszego zespołu nie jest od tego, aby szkolic młodzież,bo są od tego ludzie inni, ale...
No właśnie. Nie jest od tego, bo go nic z grupami młodzieżowymi nie łączy. Nie za to mu płacą. Nie jest zainteresowany losem innych druzyn niż tylko pierwsza.
I taka własnie drogę wybrano w Pabach za czasu p.Herkta, jaką opisał wyżej.
Marnej jakości amerykanki, które nic nie wniosły do drużyny, a tylko "zajęły"czas i miejsce dla młodzieży.
Teraz będziemy grać ogony w ekstraklasie i martwić się czy damy radę z SMS-em. (pełny szacunek dla zawodniczek SMS-u).
To sie dokładnie w ten sam sposób przekłada na reprezentację :!:
Wszyscy mądrzy, ale nikt nic nie robi aby to zmienić :!: :evil:
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości