Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 11 października 2007, 09:22

wislak pisze:ktoś powinien polecieć ze stołka za kontrakt z DeForge


:lol:

ja bym napisał inaczej, ktoś powinien dostać pomnik, że spośród wielu zagranicznych zawodniczek wybrał Andzie!!
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Parisien
Nowy na forum
Posty: 67
Rejestracja: 30 września 2007, 14:58

Postautor: Parisien » 11 października 2007, 11:23

ann pisze:
Gazeta Wyborcza Kraków pisze:W Chicago poznała Chamique Holdsclaw, która w ubiegłym sezonie w dużej mierze przyczyniła się do wywalczenia przez Wisłę drugiego tytułu mistrzyń Polski. - Znałam ją bardzo krótko. Teraz będziemy po przeciwnej stronie parkietu? Będzie grała w Lotosie, coś słyszałam - mówiła Dupree. W Krakowie działacze Wisły byli zaskoczeni, gdy zobaczyli sympatyczną Amerykankę z trzymiesięcznym szczeniakiem o imieniu Cielo. Jest mieszańcem shi tzu (tybetański piesek lew) i pudla.


nie chcę wnikać w znajomości między koszykarkami, ale tu raczej chodzi o Niki... ;)

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 października 2007, 20:22

Medal z "dedykacją" dla Omanicia
Rozmawiał Waldemar Kordyl

Największe oklaski od kibiców, kwiaty od prezesów Wisły i Can-Packu otrzymała Białorusinka Natalia Trafimava, która w mistrzostwach Europy wywalczyła brązowy medal. W decydującym meczu z Łotwą zdobyła 12 pkt
Waldemar Kordyl: Białoruś sprawiła sporą niespodziankę.

Natalia Trafimava: To jest fantastyczny rezultat, nikt się tego nie spodziewał. Uwierzyłyśmy w medal po wygranej nad Czeszkami w ćwierćfinale. Mieliśmy najmocniejszą obronę i wysokie Czeszki nie rzuciły nam nawet 50 punktów.

Czuje się Pani zmęczona po mistrzostwach?

- Bardziej jestem zmęczona psychicznie, bo miałam smutne i nerwowe przeżycia w klubie. Medal "zadedykuję" trenerowi Omaniciowi. Może się przekona, że potrafię grać i wygrywać? Po sezonie znalazłam kilka tygodni na niezbędne wakacje.

Brak Polski na ME był dla Pani dużym zaskoczeniem?

- Bardzo dużym. Z koleżankami z Wisły umawiałam się SMS-ami na spotkanie we Włoszech. A tu nagle dostałam odpowiedź: wracamy do Polski.

Obrona mistrzowskiego tytułu i co najmniej ósemka w Eurolidze to oczekiwania szefów Wisły.

- Byłoby głupio nie postawić sobie ambitnego celu w Eurolidze. Mało było czasu na przygotowania, trzon zespołu jest jednak ten sam. Candice i Marta szybko wkomponują się w drużynę.


Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Tofi z nami, kibicami :wink: :D
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 11 października 2007, 21:09

brawo Natalia!! wyslij ksero medalu łysemu, niech sobie poogląda
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 października 2007, 21:11

osesek pisze:brawo Natalia!! wyslij ksero medalu łysemu, niech sobie poogląda


a najlepiej to MMSa z medalem :wink:


troszkę zdjęć z dzisiejszej prezentacji na stronie SKWK

http://picasaweb.google.com/zmijkats/Pr ... WAquaParku
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 12 października 2007, 12:26

Wiślaczki zaprezentowały się kibicom


W krakowskim Parku Wodnym odbyła się prezentacja Wisły Can-Pack Kraków. Nie zabrakło na niej nowych zawodniczek. Szczególnie gorąco została przyjęta brązowa medalistka mistrzostw Europy, Natalia Trafimava.

Prezentację zawodniczek poprzedził występ grupy cheerleaders, Trinity. - Mamy sporo nowych układów tanecznych - zagwarantowała członkini zespołu, Anna Jakubek, która w obecnym sezonie razem z koleżankami z zespołu będzie występować przed krakowską publicznością podczas meczy w hali przy ul. Reymonta.

Po części artystycznej na scenie pojawiły się koszykarki "Białej Gwiazdy". Wiceprezes firmy Can-Pack, pan Jerzy Sarna, wręczył kwiaty Natalii Trafimavej, dziękując jej za godne reprezentowanie klubu podczas mistrzostw. Po oficjalnej części podopieczne Tomasza Herkta pozowały do zdjęć z kibicami i rozdawały autografy.

Z sali "Galaktyka", gdzie odbyło się przedstawienie drużyny, zawodniczki przemieściły się do hali basenowej. W niej toczyły się konkursy, do udziału w których nie brakowało chętnych. Ich uczestnicy, którzy trafili do kosza, otrzymywali pamiątki od klubu oraz sponsorów.

Koszykarki bawiły się znakomicie niczym przybyłe dzieci. - Na całe szczęście nie wylądowałem w wodzie - odparł z ulgą manager PR i marketingu Krzysztof Zakrzewski, który miał być ofiarą wiślaczek, na czele z Jeleną Skerović.

- Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim kibicom i przedstawicielom mediów, którzy przybyli na dzisiejsze spotkanie z zawodniczkami i sztabem trenerskim Wisły Can-Pack. W szczególności pragnę podziękować Robertowi Strupiechowskiemu - kierownikowi marketingu naszego klubu, który włożył wielki wysiłek w przygotowanie dzisiejszej imprezy. Mam nadzieję, że takie spotkania pomogą w promocji wiślackiej koszykówki - powiedział Krzysztof Zakrzewski.

Robert Błaszczyk/wislacanpack.pl

galeria z prezentacji:
http://wislacanpack.pl/home/?akcja=gale ... aleria=100

-------------------------------------------------------
Koszykarki Wisły mają apetyt na trzy puchary i Euroligę
Wak



Z czterema nowymi zawodniczkami Wisła Kraków nie tylko chce obronić mistrzostwo Polski, ale także odegrać znaczącą rolę w Eurolidze
- Nie jestem już małą dziewczynką, którą głaszcze się po głowie. Teraz wymaga się ode mnie dużo więcej - wyznała Ewelina Kobryn, jedna z liderek mistrzyń Polski. W niedzielę w Lesznie meczem o Superpuchar Polski zaczyna się sezon żeńskiej koszykówki.

Po trzech latach spędzonych w Lotosie Kobryn wróciła do Krakowa. W Gdyni nabrała doświadczenia i pewności siebie. Dobry humor zepsuły jej nieudane eliminacje do mistrzostw Europy. - Jest mi przykro, że polska kadra nie awansowała w takim składzie. To blamaż. Kto wie, czy nie zaszłybyśmy co najmniej tak wysoko jak Białoruś? - zastanawiała się Kobryn.

Polsce uciekła niepowtarzalna szansa gry na igrzyskach w Pekinie, a wiślaczki przyjechały ze zgrupowania nieprzygotowane do sezonu. - Są zaległości, teraz pracujemy nad wydolnością - przyznała środkowa Wisły.

Wisła ma ochotę na trzy puchary w tym sezonie, rozgrywany po raz pierwszy Superpuchar, Puchar Polski i puchar za zwycięstwo w PLKK. - Każde trofeum buduje drużynę. W Eurolidze naszym celem - wiem, że to mocne słowa - jest Final Four - odważnie prognozowała Kobryn, która obawia się reakcji kibiców, bo wróciła z Lotosu, największego rywala. - Może jakieś gwizdy będą pod moim adresem. Wisła jest bardzo dobrym klubem i nie ma co szukać lepszego w Europie. A liga WNBA? Czas pokaże, tam liczą się nie tylko umiejętności, ale szczęście i dobry agent.

Tomasz Herkt, trener Wisły, jest zadowolony z przygotowań. - Maksymalnie wykorzystałem czas z zawodniczkami, które miałem do dyspozycji. Na Słowacji wygraliśmy z solidną drużyną Euroligi Sopronem i z Segedem, grającym w pucharze FIBA - argumentował Herkt.

W tym sezonie jego Wisła ma grać agresywnie w obronie i ataku, a także szybko wracać do defensywy. W osiągnięciu celu niezwykle pomocna powinna być dobrze asystująca Marta Fernandez i świetnie zbierająca Candice Dupree. W środę 17 października, gdy Wisła zagra pierwszy mecz sezonu z Dudą Leszno, do Polski przyleci ostatnia koszykarka z USA Anna De Forge.

- Gramy ciekawą koszykówkę, a do perfekcji brakuje tylko czasu. Każdy dzień działa na naszą korzyść - przekonywał Herkt. - Nie wiem, co obiecała Ewa, ale nie mam nic przeciwko temu - odpowiedział Herkt, pytany o Euroligę. Pierwszy mecz 8 listopada w Salamance.

Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes Wisły, najbardziej martwił się brakiem profesjonalnej hali widowiskowo-sportowej. - Miasto podarowało nam tereny na zasadzie wieczystego użytkowania. Dostaliśmy mercedesa, bez możliwości wlewania do niego benzyny - tłumaczył prezes.

Po upadku pomysłu budowy hali na Dąbiu Wisła liczy na pomoc miasta. Trwają wciąż rozmowy ze sponsorem koszykarek, który chciałby pomóc w budowie pięciotysięcznej hali.

- Z samej hali się nie wyżyje, sponsor chce wybudować hotel, a Wisła jako organizacja non profit nie może czerpać zysku. Biję na alarm: od marszałka Marka Nawary mamy obiecane 8 mln euro na budowę. To połowa kwoty, która przepadnie, jeśli nie znajdziemy reszty pieniędzy - apelował Miętta-Mikołajewicz.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

-------------------------------------------------------------

Herkt: Maksymalnie wykorzystaliśmy czas

Tomasz Herkt

Stworzył się ciekawy zespół, który może dać satysfakcję. W najbliższych dwóch latach będzie go stać na awans do Final Four - zapowiedział trener Wisły Can-Pack, Tomasz Herkt.

-Myślę, że wykorzystaliśmy maksymalnie czas przygotowań. Świadczą o tym wyniki, jakie uzyskaliśmy podczas turnieju w Koszycach - wyraził zadowolenie trener Herkt. - Biliśmy się z gospodyniami zawodów, które były już w pełnym składzie. To pokazało, że dyspozycja dziewczyn jest w porządku.

Wiele zawodniczek dopiero poznaje filozofię naszej gry. - Candice Dupree dziś wzięła udział w pierwszych zajęciach, Marta Fernandez trenowała dopiero po raz drugi, wciąż czekamy na Annę DeForge. Jak to będzie wyglądać w tym układzie, życie pokaże. Mogę jednak już teraz powiedzieć, że mamy bardzo fajny zespół, który ma predyspozycje do gry ciekawej koszykówki - powiedział trener mistrzyń Polski.

Szkoleniowiec nie ukrywał radości z dokonanych wzmocnień. - Fernandez penetruje znakomicie. Przede wszystkim gra dla drużyny. Myślę, że podobnie usposobiona jest Dupree.

Zawodniczki Wisły, tak jak Ewelina Kobryn wierzą w rychły awans do Final Four. - W najbliższych dwóch latach zespół będzie gotowy na awans do czołowej czwórki. Teraz głównym celem jest dostanie się do ósemki. Musimy stopniowo realizować cele - zakończył Herkt.

Robert Błaszczyk

(Biuro Prasowe Wisła Can-Pack)

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 12 października 2007, 13:19

(....)która obawia się reakcji kibiców, bo wróciła z Lotosu, największego rywala. - Może jakieś gwizdy będą pod moim adresem.


to forum jest pewnie dość znane nie tylko kibicom ale zapewne koszykarkom czy działaczom i dziennikarzom, ktorzy wiedzą ze tu trafią newsy z roznych mediów

czyżby to miała pewnego rodzaju wypucha i sonda by się dowiedzieć co planuje radykalni wiślaccy fanatycy?? :lol: :lol:

Generalnie to gwizdy są gdy sie odchodzi do największego wroga, a nie gdy z niego przychodzi choć Stanko Svitlica jest dobrym przykładem na zaprzeczenie tej teorii :twisted: :wink:

Prowokacyjne pytanie , a nuz gdzies wypłynie odpowiedz :lol:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Lisu
Kadet
Posty: 1079
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:04
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Lisu » 12 października 2007, 13:46

Łeee, liczyłem na gwizdy i jakieś latające noże. Zawiodłeś mnie.


;)

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 12 października 2007, 14:09

Lisu pisze:Łeee, liczyłem na gwizdy i jakieś latające noże. Zawiodłeś mnie.


;)


czy ja czemuś zaprzeczyłem?? :lol: przykład Svitlicy dałem by pokazac wyjątki 8)

brak odpowiedzi i trochę stresu Ewelinie nie zaszkodzi :wink:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Gość

Postautor: Gość » 14 października 2007, 15:49

No i pierwszy cel juz nie zrealizowany.Pare porazek na poczatek i Herkta nie ma.Kolejny raz sie potwierdza,ze ten pan nie potrafi prowadzic zespolu gdzie musi grac wieksza iloscia zawodniczek.

Awatar użytkownika
Rosso-Nero
Młodzik
Posty: 977
Rejestracja: 25 grudnia 2006, 19:27
Lokalizacja: Ujsoły/Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Rosso-Nero » 14 października 2007, 17:48

Anonymous pisze:No i pierwszy cel juz nie zrealizowany.Pare porazek na poczatek i Herkta nie ma.Kolejny raz sie potwierdza,ze ten pan nie potrafi prowadzic zespolu gdzie musi grac wieksza iloscia zawodniczek.


Taaak. Jasna sprawa. Parę porażek na początek... Od razu kolejną Wisła zanotuje z ekipą z Leszna. A to czy się potwierdzi jego nieumiejętność prowadzenia drużyn, gdzie musi grać rotacyjnie to się okaże. Ciekawe jest spisywanie trenera na straty po pierwszym meczu "o coś". 8)
- Przegraliśmy, więc naokoło wciąż słyszę ludzi, którzy mówią: ale jesteście starzy. W zeszłym roku wygraliśmy, a ci sami ludzie mówili: ale jesteście doświadczeni - Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 14 października 2007, 19:19

Módlmy się tylko o to, żeby Herkt nie spierd.... Wiśle końcówek w eurolidze bo w tym jest mistrzem...

Ja jeszcze się modle o to zeby w kazdym meczu grała po 20 minut Krawiec.

Awatar użytkownika
Rosso-Nero
Młodzik
Posty: 977
Rejestracja: 25 grudnia 2006, 19:27
Lokalizacja: Ujsoły/Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Rosso-Nero » 14 października 2007, 20:15

Saletra pisze:Módlmy się tylko o to, żeby Herkt nie spierd.... Wiśle końcówek w eurolidze bo w tym jest mistrzem...

Ja jeszcze się modle o to zeby w kazdym meczu grała po 20 minut Krawiec.


No tak o to warto się modlić, bo w tym aspekcie jest rzeczywiście nie do pobicia. :?
- Przegraliśmy, więc naokoło wciąż słyszę ludzi, którzy mówią: ale jesteście starzy. W zeszłym roku wygraliśmy, a ci sami ludzie mówili: ale jesteście doświadczeni - Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 15 października 2007, 07:38

Anonymous pisze:No i pierwszy cel juz nie zrealizowany.Pare porazek na poczatek i Herkta nie ma.Kolejny raz sie potwierdza,ze ten pan nie potrafi prowadzic zespolu gdzie musi grac wieksza iloscia zawodniczek.


po pierwsze: Super Puchar nie był stawiany przez szefostwo klubu jak cel w tym sezonie. mówi się przede wszystkim o MP, 8 Euro i o PP też coś wspominają. a o meczu o Super Puchar napiszę w innym temacie;]
Ostatnio zmieniony 15 października 2007, 07:57 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Gość

Postautor: Gość » 15 października 2007, 07:52

Rosso-Nero pisze:
Saletra pisze:Módlmy się tylko o to, żeby Herkt nie spierd.... Wiśle końcówek w eurolidze bo w tym jest mistrzem...

Ja jeszcze się modle o to zeby w kazdym meczu grała po 20 minut Krawiec.


No tak o to warto się modlić, bo w tym aspekcie jest rzeczywiście nie do pobicia. :?


No i zeby Skera grala po 30 a nie 40 bo mialo sie zmienic a wciaz to samo.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości