5 kolejka FGE:Orzeł Polkowice - TS Wisła Kraków 65-69
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Alexa pisze:3 pukty w całej kwarcieo jezu!!!!! No i Monika nie zagrała ani sekundy i pomimo, iż Dorota Gburczyk nie jest moją ulubienicą to nie sądzę aby była tak słaba żeby nic nie grać. Oj niedobrze.......
widziałaś Doris w tym sezonie?
a jeśli chodzi o 3 punkty w 2 kwarcie to w statystykach na plkk jest błąd.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- Rosso-Nero
- Młodzik
- Posty: 977
- Rejestracja: 25 grudnia 2006, 19:27
- Lokalizacja: Ujsoły/Kraków
- Kontaktowanie:
ann pisze:widziałaś Doris w tym sezonie?
a jeśli chodzi o 3 punkty w 2 kwarcie to w statystykach na plkk jest błąd.
Żeby jeden...
- Przegraliśmy, więc naokoło wciąż słyszę ludzi, którzy mówią: ale jesteście starzy. W zeszłym roku wygraliśmy, a ci sami ludzie mówili: ale jesteście doświadczeni - Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs
Rosso-Nero pisze:ann pisze:widziałaś Doris w tym sezonie?
a jeśli chodzi o 3 punkty w 2 kwarcie to w statystykach na plkk jest błąd.
Żeby jeden...
no właśnie dostałam informacje, że statystyki według specjalistów plkk boskie
Skera 3 asysty a bylo ich minimum 6. zbiórek nam tez sporo ukradli
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- Rosso-Nero
- Młodzik
- Posty: 977
- Rejestracja: 25 grudnia 2006, 19:27
- Lokalizacja: Ujsoły/Kraków
- Kontaktowanie:
ann pisze:
no właśnie dostałam informacje, że statystyki według specjalistów plkk boskie![]()
Skera 3 asysty a bylo ich minimum 6. zbiórek nam tez sporo ukradli
Dokładnie. Ale nie ma co się przejmować. Nie po raz pierwszy i raczej nie ostatni statystycy plkk pokazali swoje ponadprzeciętne umiejętności dostrzegania tego czego inni nie widzą.
- Przegraliśmy, więc naokoło wciąż słyszę ludzi, którzy mówią: ale jesteście starzy. W zeszłym roku wygraliśmy, a ci sami ludzie mówili: ale jesteście doświadczeni - Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs
-
Gość
ann pisze:
no właśnie dostałam informacje, że statystyki według specjalistów plkk boskie![]()
Skera 3 asysty a bylo ich minimum 6. zbiórek nam tez sporo ukradli
Punkty nam też ukradli, co za różnica czy zdobyły tych punktów 3 czy 10 i tak beznadzieje, a jeśli chodzi o Doris to trudno ją zobaczyć skoro w ogóle nie wchodzi. A jakie jest usprawiedliwienie dla braku Moniki. Mimo, że często nie zgadzam się z Hellem to póki co jego, i chyba wszystkich, czarne scenariusze z Herkte się spełniają. Nie powiem Omanic wróć bo to byłby krok wstecz ale dlaczego nie znależli kogoś innego
Anonymous pisze:ann pisze:
no właśnie dostałam informacje, że statystyki według specjalistów plkk boskie![]()
Skera 3 asysty a bylo ich minimum 6. zbiórek nam tez sporo ukradli
Punkty nam też ukradli, co za różnica czy zdobyły tych punktów 3 czy 10 i tak beznadzieje, a jeśli chodzi o Doris to trudno ją zobaczyć skoro w ogóle nie wchodzi. A jakie jest usprawiedliwienie dla braku Moniki. Mimo, że często nie zgadzam się z Hellem to póki co jego, i chyba wszystkich, czarne scenariusze z Herkte się spełniają. Nie powiem Omanic wróć bo to byłby krok wstecz ale dlaczego nie znależli kogoś innego![]()
![]()
mam propozycje nie do odrzucenia.
podejdż w sobotę do Herkta i go wypytaj o Monie i o co tylko chcesz. a jak nie masz odwagi czy tam ochoty to odsyłam do tematu "Co słychać w Wiśle"
p.s. a 7 punktów Polkowic w kwarcie nr 3 to już nie beznadzieja. czy podobne wynika kwart w innych meczach? jak ktos się chce dowalić to się dowali do wszytskiego, czyż nie
pozdrawiam
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Mecz był taki se Z jednej strony było widać ponadprzeciętne wyszkolenie zawodniczek z drugiej dużo chaosu.Ale mimowszystko mecz bardziej na + niż -.
W 3 kwarcie Polkowice postawiło strefe i Wisła nie wiedziała co grać.Z ŁKSem z tego co przeczytałem z relacji było podobnie. Ale to nie jest jakiś wielki problem Wisły ,kwestia kilku treningów.
Ja nadal trwam że trzeba było zostawić Vilipic zamiast Pałki.Potrzebny jest ktoś duży,silny i zbierający na własnej tablicy - nawet nie musi zdobywać punktów.Taki ostani łańcuszek tej drużyny.
Wisła ma teraz trzy zawodniczki
podkoszowe
upree,Wielebnowska,Kobryn (Pałke nawet nie liczę) i -dwie pierwsze b.ofensywne ,trzecia zadaniowa -każda z nich w obronie jest nienajlepsza i dość przeciętna w zastawiani własnej tablicy.
A co do niegrania Gburczyk.
No i co z tego.Moim zdaniem takich zawodniczek jak Gburczy czy Radwan nie powinno być w tej drużynie.Nie wiem czemu Wisła przedłużyła z nimi kontrakt.
Co do Krawiec-kompletnie inna sprawa.. Monika jest już chyba przegrana.Szkoda bo już nie ma 19lat i ten sezon moim zdaniem jest na zasadzie:być albo nie być.To chyba będzie największa porażka kadrowa Wisły w ostanich latach. Bo to rzeczywiście był duży talent (obok Biby z obwodowych największy) a nie tylko talent jak na polskie warunki .
W 3 kwarcie Polkowice postawiło strefe i Wisła nie wiedziała co grać.Z ŁKSem z tego co przeczytałem z relacji było podobnie. Ale to nie jest jakiś wielki problem Wisły ,kwestia kilku treningów.
Ja nadal trwam że trzeba było zostawić Vilipic zamiast Pałki.Potrzebny jest ktoś duży,silny i zbierający na własnej tablicy - nawet nie musi zdobywać punktów.Taki ostani łańcuszek tej drużyny.
Wisła ma teraz trzy zawodniczki
podkoszowe
A co do niegrania Gburczyk.
No i co z tego.Moim zdaniem takich zawodniczek jak Gburczy czy Radwan nie powinno być w tej drużynie.Nie wiem czemu Wisła przedłużyła z nimi kontrakt.
Co do Krawiec-kompletnie inna sprawa.. Monika jest już chyba przegrana.Szkoda bo już nie ma 19lat i ten sezon moim zdaniem jest na zasadzie:być albo nie być.To chyba będzie największa porażka kadrowa Wisły w ostanich latach. Bo to rzeczywiście był duży talent (obok Biby z obwodowych największy) a nie tylko talent jak na polskie warunki .

ann pisze:mam propozycje nie do odrzucenia.
podejdż w sobotę do Herkta i go wypytaj o Monie i o co tylko chcesz. a jak nie masz odwagi czy tam ochoty to odsyłam do tematu "Co słychać w Wiśle"
p.s. a 7 punktów Polkowic w kwarcie nr 3 to już nie beznadzieja. czy podobne wynika kwart w innych meczach? jak ktos się chce dowalić to się dowali do wszytskiego, czyż nie![]()
pozdrawiam
7 punktów Polkowic to też beznadzieja tylko, ze powiem szczerze mnie ta beznadzieja w jakims stopniu nie rusza - fanem Polkowic nie bylam i nie bede wiec moga grac co chca ale jesli chodzi o Wisle to sorrki ale ponizej pewnego pulapu schodzic sie nie powinno.
A jesli chodzi o pytania do Herkta to ja ich nie mam, ja raczej jestem rozczarowana a w tym przypadku to zadna odpowiedz nie bedzie satysfakcjonujaca (no a poza tym nie mam odwagi
A jesli chodzi o Doris to to jest problem, bo kazda minuta zawodniczki z lawki to minuta mniej u DeForge, Skery itd.
ann pisze:mam propozycje nie do odrzucenia.
podejdż w sobotę do Herkta i go wypytaj o Monie i o co tylko chcesz. a jak nie masz odwagi czy tam ochoty to odsyłam do tematu "Co słychać w Wiśle
Zawsze można wysłać maila do Pana Jaronia z tym pytaniem
"... Każda porażka jest nawozem sukcesu ..."
ależ oczywiście, że można wyrazić swoje zdanie, tego tutaj oczekujemy.
ja niczemu/ nikomu póki co nie przyklaskuje.ale zdaje sobie sprawę, że dziewczyny ciągle się zgrywają i trzeba troszkę cierpliwości. z ocenami poczekam sobie jeszcze ponad tydzień a póki co liczy się wynik i wygrana na ciężkim terenie w Polkowicach z brązowym medalistą z poprzedniego sezonu.
aha rozumiem czyli 10 pkt w kwarcie naszych dziewczyn to żenada a już innych drużyn nie. ok
i jeszcze jedno, jeśli chodzi o to czy mecz była ładny czy też nie. ja nie ogladałam, ale ludzie którzy widzieli na żywo piszą że mecz ładny dla oka
jak obejrze to zapewne wyrażę swoje zdanie.
ja niczemu/ nikomu póki co nie przyklaskuje.ale zdaje sobie sprawę, że dziewczyny ciągle się zgrywają i trzeba troszkę cierpliwości. z ocenami poczekam sobie jeszcze ponad tydzień a póki co liczy się wynik i wygrana na ciężkim terenie w Polkowicach z brązowym medalistą z poprzedniego sezonu.
aha rozumiem czyli 10 pkt w kwarcie naszych dziewczyn to żenada a już innych drużyn nie. ok
i jeszcze jedno, jeśli chodzi o to czy mecz była ładny czy też nie. ja nie ogladałam, ale ludzie którzy widzieli na żywo piszą że mecz ładny dla oka
jak obejrze to zapewne wyrażę swoje zdanie.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann pisze:
aha rozumiem czyli 10 pkt w kwarcie naszych dziewczyn to żenada a już innych drużyn nie. ok
Chyba sie jednak nie rozumiemy, ja napisalam, ze 3, 7 czy 10 punktow w jednej kwarcie kazdej druzyny to beznadzieja, ale czy ja musze sie kazda druzyna przjmowac? Nie i w tym sek. I jeszcze jedno, jesli 10 punktow rzuci SMS to jednak troche mniejszy "wstyd" niz jesli to 10 punktow rzuci Wisla, nie sadzisz? Rowniez pozdrawiam
Alexa pisze:ann pisze:
aha rozumiem czyli 10 pkt w kwarcie naszych dziewczyn to żenada a już innych drużyn nie. ok
Chyba sie jednak nie rozumiemy, ja napisalam, ze 3, 7 czy 10 punktow w jednej kwarcie kazdej druzyny to beznadzieja, ale czy ja musze sie kazda druzyna przjmowac? Nie i w tym sek. I jeszcze jedno, jesli 10 punktow rzuci SMS to jednak troche mniejszy "wstyd" niz jesli to 10 punktow rzuci Wisla, nie sadzisz? Rowniez pozdrawiam
a 10 punktów Lotosu, Gorzowa,Leszna, Torunia? absolutnie nie musisz się przejmować. ja tylko staram Ci się pokazać, że 10 pkt w kwarcie w babskim koszu to nie jest nic nadzwyczajnego
nie pierwsze i nie ostatnie 10 pkt w kwarcie Wiślaczek
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- diablewcielone:P
- Kadet
- Posty: 1450
- Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
- Lokalizacja: Miasto Krakuff
- Kontaktowanie:
nie wiem czy ja również potrafię słusznie zinterpretować słowa koleżanki....ale
w dzisiejszej koszykówce częściej mecze wygrywane są obroną, niż atakiem, bo takie wymiany ciosów czasem bywają opłakane w skutkach (choćby styczniowy mecz w Polkowicach), tworzenie dobrej drużyny zaczyna się od umiejętności gry w obronie, a właściwie na tym poziomie wzajemnego zrozumienia w obronie
kiedy dochodzi do pojedynku między dwoma drużynami o podobnym potencjale snajperskim kluczem do zwycięstwa jest to kto postawi lepszą i szczelniejszą obronę i zmusi rywala do rzutów z nieprzygotowanych pozycji
skutkiem takiej sytuacji bywają niskie wyniki poszczególnych kwart/części/a właściwie to całych meczy
nie sięgając zbyt daleko, jako przykład mecz Gorzów - Lotos
wyniki kwart : 13:30, 13:8, 10:13, 10:10 ba w tym meczu nawet potencjał różniący te dwie drużyny był większy i co Lotos w dwóch kwartach nie przekroczył 10 ptk.
mam nawet lepszą gratkę
5 mecz finałowy (fuksem nie fuksem wygrany, ale wygrany) 65:64 (16:14, 21:17, 8:25, 20:8) tu najpierw w 3 kwarcie zdobywamy 8 ptk. a potem stawiamy obrone i Lotos zdobywa 8 ptk.
7 mecz finałowy i powtórka z rozrywki znowu mamy 8 ptk w 3 kwarcie i jakoś udaje się wygrać i zdobyć tego mistrza
68:54 (23:13, 15:14, 8:15, 22:12)
Witamy w świecie damskiego kosza
wolałabyś, żeby zawodniczki zdobywały po 20 pare punktów w każdej kwarcie, ja wolałabym, ale ważniejsze jest to żeby w łącznym rozrachunku 4 kwart zdobywały choćby o jeden punkt więcej od rywalek, bo za ładne porażki przy zdobytych 70 czy 80 punktach mistrzostwa nie przyznają, potrzeba do tego wygranych i nie istotne czy ładnych czy brzydkich (patrząc na styl gry)
ale kibic to kibic ma prawo pomarudzić i zawsze wymagać zdobycia 80 czy 100 punktów w każdym meczu
w dzisiejszej koszykówce częściej mecze wygrywane są obroną, niż atakiem, bo takie wymiany ciosów czasem bywają opłakane w skutkach (choćby styczniowy mecz w Polkowicach), tworzenie dobrej drużyny zaczyna się od umiejętności gry w obronie, a właściwie na tym poziomie wzajemnego zrozumienia w obronie
kiedy dochodzi do pojedynku między dwoma drużynami o podobnym potencjale snajperskim kluczem do zwycięstwa jest to kto postawi lepszą i szczelniejszą obronę i zmusi rywala do rzutów z nieprzygotowanych pozycji
skutkiem takiej sytuacji bywają niskie wyniki poszczególnych kwart/części/a właściwie to całych meczy
nie sięgając zbyt daleko, jako przykład mecz Gorzów - Lotos
wyniki kwart : 13:30, 13:8, 10:13, 10:10 ba w tym meczu nawet potencjał różniący te dwie drużyny był większy i co Lotos w dwóch kwartach nie przekroczył 10 ptk.
mam nawet lepszą gratkę
7 mecz finałowy i powtórka z rozrywki znowu mamy 8 ptk w 3 kwarcie i jakoś udaje się wygrać i zdobyć tego mistrza
68:54 (23:13, 15:14, 8:15, 22:12)
Witamy w świecie damskiego kosza
wolałabyś, żeby zawodniczki zdobywały po 20 pare punktów w każdej kwarcie, ja wolałabym, ale ważniejsze jest to żeby w łącznym rozrachunku 4 kwart zdobywały choćby o jeden punkt więcej od rywalek, bo za ładne porażki przy zdobytych 70 czy 80 punktach mistrzostwa nie przyznają, potrzeba do tego wygranych i nie istotne czy ładnych czy brzydkich (patrząc na styl gry)
ale kibic to kibic ma prawo pomarudzić i zawsze wymagać zdobycia 80 czy 100 punktów w każdym meczu
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

