Alexa pisze:przemoe pisze: Niektóre Amerykanki tak po prostu mają i wiek nie ma tu nic do rzeczy, tylko styl gry.
Tzn. jaki styl gry? My nic pod Dupree nie gramy, żadnej zagrywki. Powiem szczerze, WNBA oglądam z rzadka ale ona po prostu nie jest Holdsclaw i nie będzie kozłowała od jednego kosza do drugiego i tak zdobywała punkty ale to nie znaczy, że nie jest odpowiednią koszykarką na europejskie parkiety. Poza tym ile rzutów oddaje Chamique? Herkt po jednym, góra dwóch nietrafionych rzutach ściąga Dupree. Podstawowym błędem Herkta jest to, że nie potrafi zrobić drużyny z zawodniczek, któr indywidualnie są wystarczająco dobre. Tyle w temacie.
Nie mówię, że każda Amerykanka ma grać jak Holdsclaw, bez przesady. Chcesz prosty przykład? Popatrz sobie jak gra Snow w Houston a jak gra w Europie (jeśli już gra). Są też inne zawodniczki, które w Europie cieniują - pamiętasz jak Young grała w zeszłym roku w Brnie? Dramat, aż ją Bóbr posadził permanentnie.
A jak gra w Europie Augustus? Przecież to już gwiazda WNBA a tu co? Porażka.
W Europie największe problemy mają zawodniczki wybitnie ofensywne, indywidualności. Bo w Europie gra się zespołowo, broni dużo mocniej a gwiazdorzenie kończy się na ławce a nie na głasakaniu w prasie po meczu, że no dziś nie wpadało. Nie wiem jak to jest z Dupree ale może nie jest graczem, który lubi taki styl gry.



