Przy takim zaangażowaniu i walce drużyny do końca, osiągnięcie półfinału FGE nie wydaje się już jedynie naszym marzeniem...
15 kolejka FGE: AZS Poznań - Tęcza Leszno
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Wielkie brawa dla dziewczyn za ten horror z happy endem!!!
Za walkę od początku do samego końca oraz za poświęcenie. Super!!!
Po nokaucie AZS-u w pierwszej kwarcie, sukcesywnie przy pomocy sędziów poznanianki odrabiają straty, które wydawały się nie do odrobienia. Chyba połowa leszczynianek miała 4 faule po 2 kwartach.
Grając ostrożnie w obronie Tęcza oddaje prowadzenie w połowie 4 kwarty. W końcówce jednak sprawiedliwości staje się zadość i rzutem "za 3" w ostatniej sekundzie najlepsza na parkiecie Daria Mieloszyńska - nasza bohaterka- zapewnia zwycięstwo dla Tęczy. Mecz pełen emocji, oby takich więcej w naszej lidze. Raz jeszcze podziękowania dla Darii i pozostałych w ekipie!
Przy takim zaangażowaniu i walce drużyny do końca, osiągnięcie półfinału FGE nie wydaje się już jedynie naszym marzeniem...
Przy takim zaangażowaniu i walce drużyny do końca, osiągnięcie półfinału FGE nie wydaje się już jedynie naszym marzeniem...
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


-
Longerinho
- Młodzik
- Posty: 528
- Rejestracja: 19 lutego 2007, 16:40
- Lokalizacja: .:Leszno:.
- Kontaktowanie:
patrese pisze:Po nokaucie AZS-u w pierwszej kwarcie, sukcesywnie przy pomocy sędziów poznanianki odrabiają straty
Widocznie nie wiesz chłopie czym faul się różni od prawidłowego zagrania.
patrese pisze: Chyba połowa leszczynianek miała 4 faule po 2 kwartach.
Konkretnie dwie - Budnik i Talarczyk. Ta pierwsza po głupim faulu na 0,4 sekundy przed przerwą pod koszem AZS
patrese pisze: W końcówce jednak sprawiedliwości staje się zadość i rzutem "za 3" w ostatniej sekundzie
Jakieś 3-4 sekundy przed końcem.
A tak w ogóle to Tęcza wygrała, bo ma trenera z prawdziwego zdarzenia, a nie quasi-trenera który nie wie o co chodzi. 9:0, 12:0, 15:0 dla Dudy i co robi Haber? Nic. Wziął czas dopiero wtedy, gdy Jarkowska została sfaulowana pod koszem Tęczy i miała wolne.
AZS prowadzi 70:63 i Sibora oddaje rzut w piątej sekundzie akcji, później Idczak źle podaje. Nie warto było powiedzieć, że mają grać długo?
Mieloszyńska rzuca za 3 i do końca są jakieś ponad 3 sekundy. Normalny trener w tym czasie bierze czas - dziewczyny zaczynają ze środka, mają jeszcze szansę. No tak, ale to pewnie Krysiewicz by zrobił w tej sytuacji...
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
ajaja pisze:Widocznie nie wiesz chłopie czym faul się różni od prawidłowego zagrania.
Dobrze, że Ty wiesz najlepiej i masz tak nieograniczone zaufanie do sędziów...
Jak dla mnie sędziowanie było kompromitujące.
ajaja pisze:Konkretnie dwie - Budnik i Talarczyk. Ta pierwsza po głupim faulu na 0,4 sekundy przed przerwą pod koszem AZS
Agnieszka Budnik załapała 4 faule już po 1 kwarcie, więc co tu piszesz o jakiejś 0,4 sekundy przed przerwą:?: Do połowy być może dwie zawodniczki miały po 4 przewinienia, a reszta podstawowych zawodniczek po 3. To nie jest normalne.
ajaja pisze:Jakieś 3-4 sekundy przed końcem.
Wiesz, a może jakieś 2,08 sekundy? Przy tak działającej tablicy świetlnej jak dzisiaj, nie odważyłbym się wdawać w takie szczegóły... Po rzucie Darii było w każdym razie pozamiatane.
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


-
malkontent
- Żak
- Posty: 379
- Rejestracja: 14 stycznia 2007, 21:36
- Lokalizacja: Pabianice
Sędziowanie było słabe, nie fatalne. W obie strony. Tęcza ma taki styl gry, że fauluje po 30 razy. W pierwszym meczu z AZS też miała 32 faule. I co z tego, skoro wygrała. Taki styl gry, obrony, nic więc dziwnego, że gwiżdżą faule. Z boiska zeszła tylko Koc w 30. minucie i Żytomirska na 9 seund przed końcem po faulu na Krupskie z konieczności.
Do sędziów żadnego nieograniczonego zaufania nie mam, tylko patrzę na to z pozycji obserwatora a nie kibola... Widziałem błędy w jedną i drugą stronę.
Budnik popełniła czwarty faul na 0,4 sekundy przed końcem pierwszej kwarty.
Żytomirska 3, Koc 3, Krysiewicz 2, Mieloszyńska 2.
W pierwszym meczu w październiku Talarczyk zeszłą z boiska z pięcioma, sześć innych miało cztery faule. Czy to normalne? Jak najbardziej - tak gra drużyna, a najważniejsze że wygrywa. Gratulacje więc dla trenera Krysiewicza za świetną taktykę dobraną do takich jej wykonawczyń.
Nie, to prawdopodobnie czas jaki zabiera tobie reakcja na jakieś wydarzenie. Sorry za złośliwość, ale nawet 2 sekundy przy wziętym to wystarczający czas by rozstrzygnąć mecz. Jeżeli tego nie rozumiesz... No cóż, nie każdy potrafi niektóre rzeczy zrozumieć.
Do sędziów żadnego nieograniczonego zaufania nie mam, tylko patrzę na to z pozycji obserwatora a nie kibola... Widziałem błędy w jedną i drugą stronę.
Budnik popełniła czwarty faul na 0,4 sekundy przed końcem pierwszej kwarty.
pat_rese pisze:Do połowy być może dwie zawodniczki miały po 4 przewinienia, a reszta podstawowych zawodniczek po 3. To nie jest normalne.
Żytomirska 3, Koc 3, Krysiewicz 2, Mieloszyńska 2.
W pierwszym meczu w październiku Talarczyk zeszłą z boiska z pięcioma, sześć innych miało cztery faule. Czy to normalne? Jak najbardziej - tak gra drużyna, a najważniejsze że wygrywa. Gratulacje więc dla trenera Krysiewicza za świetną taktykę dobraną do takich jej wykonawczyń.
pat_rese pisze:Wiesz, a może jakieś 2,08 sekundy?.
Nie, to prawdopodobnie czas jaki zabiera tobie reakcja na jakieś wydarzenie. Sorry za złośliwość, ale nawet 2 sekundy przy wziętym to wystarczający czas by rozstrzygnąć mecz. Jeżeli tego nie rozumiesz... No cóż, nie każdy potrafi niektóre rzeczy zrozumieć.
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
ajaja pisze:Sędziowanie było słabe, nie fatalne. W obie strony. Tęcza ma taki styl gry, że fauluje po 30 razy. W pierwszym meczu z AZS też miała 32 faule. I co z tego, skoro wygrała. Taki styl gry, obrony, nic więc dziwnego, że gwiżdżą faule. Z boiska zeszła tylko Koc w 30. minucie i Żytomirska na 9 seund przed końcem po faulu na Krupskie z konieczności.
Do sędziów żadnego nieograniczonego zaufania nie mam, tylko patrzę na to z pozycji obserwatora a nie kibola... Widziałem błędy w jedną i drugą stronę.
Budnik popełniła czwarty faul na 0,4 sekundy przed końcem pierwszej kwarty.pat_rese pisze:Do połowy być może dwie zawodniczki miały po 4 przewinienia, a reszta podstawowych zawodniczek po 3. To nie jest normalne.
Żytomirska 3, Koc 3, Krysiewicz 2, Mieloszyńska 2.
W pierwszym meczu w październiku Talarczyk zeszłą z boiska z pięcioma, sześć innych miało cztery faule. Czy to normalne? Jak najbardziej - tak gra drużyna, a najważniejsze że wygrywa. Gratulacje więc dla trenera Krysiewicza za świetną taktykę dobraną do takich jej wykonawczyń.pat_rese pisze:Wiesz, a może jakieś 2,08 sekundy?.
Nie, to prawdopodobnie czas jaki zabiera tobie reakcja na jakieś wydarzenie. Sorry za złośliwość, ale nawet 2 sekundy przy wziętym to wystarczający czas by rozstrzygnąć mecz. Jeżeli tego nie rozumiesz... No cóż, nie każdy potrafi niektóre rzeczy zrozumieć.
Bardzo dziękuję, że tak szczegółowo wyjaśniłeś mi taktykę oraz styl gry Tęczy. Wiesz, właściwie to po raz pierwszy widziałem dziś ten zespół w akcji i do tej pory naprawdę nie rozumiałem po co tak bronią, dlaczego sędziowie gwiżdżą jakieś faule...
Ale tak jak powiedziałeś - nie każdy może niektóre rzeczy zrozumieć...
No comments...
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


-
don.deks00
- Amator
- Posty: 191
- Rejestracja: 23 stycznia 2007, 15:44
- Lokalizacja: .::Leszno City::.
- Kontaktowanie:
Ja może dodam cos od siebie w sprawie sędziów stolikowych a dokładnie osoby obsługującej wspomnianą juz tablice... Tak sie składa ze mam trochę styczności z tym urządzeniem i nie jest to rzecz prosta ale osoba która nie opanowała jeszcze tej umiejętności nie powinna być obsadzana na meczach takiej rangi... Nie może być sytuacji w której Tęcza zdobywa 2pkt a ktoś dopisuje je drużynie z Poznania a gdy ma poprawić błąd zamiast pkt. wbija faule drużyny...
A co do samego przebiegu meczu to byłem dość zaskoczony tym jak z 19pkt przewagi można zacząć przegrywać 7pkt ale wiara do końca wynagrodziła nam to pięknym zakończeniem meczu...
Pozdro for All
A co do samego przebiegu meczu to byłem dość zaskoczony tym jak z 19pkt przewagi można zacząć przegrywać 7pkt ale wiara do końca wynagrodziła nam to pięknym zakończeniem meczu...
Pozdro for All
sorry za błedy leci spontan
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Duze gratulacje
Wygrana na trudnym terenie w Poznaniu moze byc jedna z decydujacych o wysokim rozstawieniu przed faza Play-off a w konsekwencji awansem do połfinału, czego szczerze zycze 
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Nię bede sie wielce rozpisywał bo i nie ma po co tego robić!
Cały trud gonienia Leszna został zmarnowany w ostatnie 3 sekundy
Jak można było to przegrać prowadząc siedmioma punktami, wtedy przestrzegalem żeby nie było tak jak rok temu z Jelenią Górą gdy byliśmy pewni prawie wygranej i Penn dwa wolne nam rzuciła w końcówce, teraz weszła trójka Mieloszyńskiej.
Słabo wczoraj nasze wykonywały wolne, między innymi to była mała przyczyna porażki bo gdyby Krupa rzuciła dwa wolne w końcówie to by byla dogrywka, ale nie ma co gdybać. Walka była za co wielki szacunek! Po jak przybyłem do Areny przy stanie 0:15 a potem 1:18 to myślałem że już po nas! Za tą walke naszym sie należy pochwała, ale w końcówce sie rozluźniły bo już myślały że miały wygraną w kieszeni. Sędziowie błedy robili równo z obu stron, myślałem że wiecej leszczynianek spadnie w czwartej kwarcie( prawie każda miała 3-4 faule).
Gratulacje zwycięstwa i dobrze by było spotkać sie w fazie playoff i znowu obejrzeć takie mecze, bo ten w Lesznie z października też był dobry!
Cały trud gonienia Leszna został zmarnowany w ostatnie 3 sekundy
Jak można było to przegrać prowadząc siedmioma punktami, wtedy przestrzegalem żeby nie było tak jak rok temu z Jelenią Górą gdy byliśmy pewni prawie wygranej i Penn dwa wolne nam rzuciła w końcówce, teraz weszła trójka Mieloszyńskiej.
Słabo wczoraj nasze wykonywały wolne, między innymi to była mała przyczyna porażki bo gdyby Krupa rzuciła dwa wolne w końcówie to by byla dogrywka, ale nie ma co gdybać. Walka była za co wielki szacunek! Po jak przybyłem do Areny przy stanie 0:15 a potem 1:18 to myślałem że już po nas! Za tą walke naszym sie należy pochwała, ale w końcówce sie rozluźniły bo już myślały że miały wygraną w kieszeni. Sędziowie błedy robili równo z obu stron, myślałem że wiecej leszczynianek spadnie w czwartej kwarcie( prawie każda miała 3-4 faule).
Gratulacje zwycięstwa i dobrze by było spotkać sie w fazie playoff i znowu obejrzeć takie mecze, bo ten w Lesznie z października też był dobry!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
-
Avenger
- Nowy na forum
- Posty: 16
- Rejestracja: 27 października 2007, 11:03
- Lokalizacja: Leszno
- Kontaktowanie:
można powiedzieć że obydwa zespoły trochę frajersko straciły swoje przewagi...najpierw Tęcza 19 pktów z pierwszej kwarty,a później AZS 7 pktów chociaż do końca meczu pozostało o ile dobrze pamiętam 1,5 minuty...a największy błąd AZS-u to moim zdaniem nie sfaulowanie Darii w ostatnich sekundach...sędziowanie meczu (także jeśli chodzi o stolik) na pewno nie było na poziomie tej ligi,Tęcza miała odgwizdywane każde przewinienie,natomiast pozwalano grać ostrzej AZSowi (jak Martyna albo Jinks lądowały na parkiecie to wg sędziów wszystko było w porządku)... no cóż...mecz miał być wyrównany i ciężki dla obu drużyn i taki się okazał...cieszy mnie dobra dyspozycja wracającej po kontuzji Didi i cały czas gra na wysokim poziomie Edzi...pzdro
...::: Obrońcy Tytułu :::...
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 107 gości
