ŁKS - Polfa 57:76

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 30 stycznia 2005, 23:11

Wojteg pisze:najmniejsze zblizenie bylo 7 punktowe i zapewne chodzi o 3 kwartę ;) - rzeczywiscie wtedy i tylko wtedy poczułem zagrozenie wyniku.


Najmniejsza różnica wynosiła 1 punkt - w II kwarcie, po 2.5 minutach gry. Poza tym w I kwarcie było kilka niebezpiecznych momentów (np. na minutę do końca 14:19). W II połowie, fakt, przewaga naszych nie była mniejsza niż 7 punktów.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 30 stycznia 2005, 23:45

Wojteg pisze: ale sytuacja z błędem 24 sekund świadczy o tym, że nie byli nam przychylni. Niektore z fauli rozgrywajacych (musisz przyznać, że było ich dużo w pierwszych dwoch kwartach) byly odgwizdane z powietrza.
Wojteg sędziowie nie moga byc przychylni komukolwiek, gdyby byli mijałoby to się z celem sędziowania :D A co do rozgrywających... Wasza #4 cos tam ciągle miała pretensje do sedziów :wink: Ech... ja nie wiem...szkoda słów :D :wink:
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 30 stycznia 2005, 23:51

Mikey pisze:Wojteg sędziowie nie moga byc przychylni komukolwiek, gdyby byli mijałoby to się z celem sędziowania :D A co do rozgrywających... Wasza #4 cos tam ciągle miała pretensje do sedziów :wink: Ech... ja nie wiem...szkoda słów :D :wink:


No dobrze, moze zle sie wyrazilem, wiec powiem inaczej, bylo sporo sytuacji w ktorych nas krzywdzili (24 sek to byla jedna z nich)

Jesli chodzi o #4 to sędzia wymyślił sobie jej piąty faul. A jeśli chodzi o pretensje do sędziów - nie wiem czy widziałeś - ale większe pretensje miały zawodniczki z numerami 10 i 11 :D ;)

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 30 stycznia 2005, 23:54

Wojteg pisze:
pietroc pisze:
Wojteg pisze:Sędziowie - no cóż - nie mieli dobrego dnia :evil: :evil: :evil:


moze dobrze ze nie zdarzyl sie cud i nie wygralismy bo znow bylyby uklady tworzone przez Chelm :) jako ze mecz sedziowal sedzia z Łodzi, pan Wozniewski :) :D:D:D


Rozumiem, ze Tobie praca sędziów się bardzo podobała. OK. Masz swoje zdanie. Natomiast ja nie powiedziałem, że sędziowali tylko przeciwko nam, ale sytuacja z błędem 24 sekund świadczy o tym, że nie byli nam przychylni. Niektore z fauli rozgrywajacych (musisz przyznać, że było ich dużo w pierwszych dwoch kwartach) byly odgwizdane z powietrza.

Natomiast w ostatniej kwarcie zaczeli sedziowac pod nas - tak ja to oceniam.


hehe to byl tylko taki zarcik w strone kolegow z Chelma :D

co do sedziowania: wiadome, jak zawsze poziom "sredni", sporo bledow w obie strony, w tym kilka bardzo razacych, jak wspomniane 24 sekundy popelnione przez ŁKS, czy 2 razy blad krokow popelniony w ciagu kilkudziesieciu sekund przez Panti, a nieodgwizdany.

W koncowce mielismy dosc smieszna wymiane zdan z jednym z sedziow (tym drugim, nie znam go, nie z Wozniewskim :) ) gdy poszedl za kosz po pilke zazartowalismy ze mu jej nie damy na co byl tekst w stylu "czy macie kase bo mecz sie konczy?" :D :D :D

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 30 stycznia 2005, 23:58

Wojteg pisze:Jesli chodzi o #4 to sędzia wymyślił sobie jej piąty faul.
E tam wymyśił ;) Faulowała i tyle!!! I jeszcze się kłóciła!!! Sam widziałem!!! :lol:
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 31 stycznia 2005, 00:40

Proponuję wszystkim oglądnięcie jutrzejszej retransmisji w Toyi - co wyjaśni, że wpadki w akcji "z 24" sekundami nie było - powtarzam, piłka po bloku (czyli akcja nie zakończonej rzutem z dotknięciem obręczy) była przez moment w posiadaniu Polfy - a konkretnie Leony, która zamknęła na niej ręce (siedzący po stronie ławek nie mieli prawa tego widzieć) - została jej wybita z rąk (przez zawodniczkę, która została zablokowana chwilkę wcześniej - nie pamiętam kto to był - chyba któraś z sióstr), trafiając do Birbe, która stała na obwodzie i rzuciła "3" w 1-2 sekundzie akcji, a nie w 25 czy 26. - nie ma to znaczenie dla meczu, ale dramatyczna reakcji ławki Polfy uczyniła z rzekomego błędu fakt – podczas gdy nie mieli fizycznego prawa poprawnie zinterpretować przebieg tej akcji. Sędzia stał poprawnie i słusznie pozwolił grać dalej – w koszykówce nie ma prawa korzyści i Kristo gdyby chciała przerwania akcji nie powinna łapać piłki.
Całe to zdarzenie nie ma większego znaczenia, ale skoro często słusznie atakujemy sędziów to tym razem pozwolę sobie stanąć w ich obronie, zwłaszcza że mogli przecież dla świętego spokoju gwizdnąć i nikt by nie miał większych pretensji (standard ligowy) a zachowali się dla mnie ekstra.

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 31 stycznia 2005, 07:32

ŁKS - PZU Polfa 57:76 - Nie było sensacji

Poniedziałek, 31 stycznia 2005r.

96. koszykarskie derby o mistrzostwo ekstraklasy kobiet ŁKS - PZU Polfa Pabianice przebiegły zgodnie z przewidywaniami. Zwyciężyła drużyna gości, dysponująca bardziej wartościowym zestawem zawodniczek.



Tym jednak razem, w porównaniu do meczu z pierwszej rundy między tymi drużynami, nie doszło ze strony łodzianek do kompromitacji. Wówczas, w Pabianicach, przegrały różnicą aż 56 punktów. Na własnym parkiecie łodzianki walczyły ze znacznie większą determinacją i okresami toczyły nawet wyrównany pojedynek.

Nie uchroniło to je jednak od pobicia niechlubnego rekordu klubowego: 11. kolejnej pod rząd, porażki w lidze. Podobny przypadek miał miejsce przed ponad pół wiekiem, kiedy to koszykarki ŁKS awansowały do I ligi i przegrały 10 spotkań pod rząd.

Wynik sobotnich derbów nie miał w zasadzie istotnego wpływu na dalsze losy łódzkiej drużyny w ekstraklasie. Wiadomo było z góry, że w konfrontacji z PZU Polfa łodzianki nie powiększą swego skromnego dorobku punktowego. O wiele większe, jeżeli nie decydujące znaczenie, będzie miał natomiast mecz z AZS Gorzów, który odbędzie się w Łodzi 10 lutego (czwartek).

Wcześniej, bo już w sobotę ŁKS wyjeżdża na spotkanie z Polkowicami. Teoretycznie podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego stoją w tym pojedynku na straconej pozycji. Jakieś nadzieje na korzystny rezultat wiązać można jedynie z powrotem do drużyny Daivy Jodeikaite. Ta wielce doświadczona zawodniczka, po urlopie macierzyńskim wznowiła indywidualnie treningi. Wprawdzie jeszcze wstrzymuje się przed podjęciem decyzji na "tak", ale nie jest wykluczone, że pomoże swym młodszym koleżankom, jeżeli nie w spotkaniu z Polkowicami to w pojedynku przeciwko AZS Gorzów.

Wracając do przebiegu samego meczu derbowego, to z wyjątkiem pierwszych minut pierwszej kwarty i drugiej części czwartej kwarty, łodzianki prowadziły w miarę wyrównany bój. Jeszcze w 32 min. ŁKS przegrywał tylko różnicą 8 pkt. Dobiło go, jeżeli tak można powiedzieć, zejście, w 35 min., z boiska za 5 przewinień osobistych najlepiej dysponowanej, nie tylko rzutowo, koszykarki Agnieszki Makowskiej.

W ogólnym przekroju spotkania wyższość pabianiczanek nie mogła podlegać dyskusji. Ale musiały się dość solidnie napracować na końcowy sukces. Zapewne w jakimś tam stopniu zaskoczyła je bardziej poprawna gra ŁKS, tak w obronie, jak i w ataku.

ŁKS - PZU Polfa 57:76 (14:21, 18:20, 10:13, 25:22)

ŁKS: Makowska 15, Szymańska 14, Dominauskaite 12, Arażny 10, Włodarska 5, Owczarek 1, Rajkowska, Estkowska, Golemska, Stefańczyk.

PZU Polfa: Trześniewska 16, Pantelejewa 11, Krystofowa 15, Lamparska 11, Toma 10, Perlińska 8, Głaszcz 4, Iwliewa 2, Jaroszewicz. Korzeniewska, Szemraj.

(m. st.) - Express Ilustrowany

Obrazek

Adso
Nowy na forum
Posty: 25
Rejestracja: 30 stycznia 2005, 22:35
Lokalizacja: Z planety Melmak

Postautor: Adso » 31 stycznia 2005, 09:52

ŁKS nie może zblizyć się do granicy 60 pkt a obdarzona dobrym rzutem Golemska gra 3 mi :? n

Gość

Postautor: Gość » 31 stycznia 2005, 10:09

Stefańczyk,która ostatnio prezentowała sie bardzo dobrze nie powąchała boiska,a siostry grały kanał i tak pitoloły cały mecz.Ale myśle,ze młode musza sie przyzwyczaić do ławy.W Pabianicach młode umawiały sie,która bierze karty na ławke,myśle,że przy Trzesniewskim to niezły pomysł.No i nawet jak wejdą na boisko to niech nie liczą,że dostaną piłke.Siostry na pewno zostały już poinformowane,że nie wolno dawać młodym piłki nawet jak są na dobrej pozycji.Kiedyś pan Mirosław w Pabianicach musiał już wpuścić młode/bo wynik był wysoki/i krzyczał do Sylwi,żeby nie podawała im piłki.SZKOLENIOWIEC CAŁĄ GĘBĄ!!!!!!!!!


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości