Dwie panie amerykanki pokazały że w obliczu dolarów nie mają znaczenia deklaracje typu: z tą panią nie zagram... zero szacunku dla tych pań, bo klasa sportowa to nie wszystko!
Nie pytać co by było gdyby w kolejnym seoznie Canty oddala podobny rzut jak 2 sezonu temu a Chamique jak DeForge w Gdynii. bo mam to generalnie gdzieś w kontekście (co podkreślam) ich zachowan wobec Wisły. Niestety nie może być tak, że jak ktoś napluł twarz i poszedł w cholerę (za dolarami bądź nie mógł scierpiec kogos innego w składzie) to po roku przychodzi i mówił, ze to deszcz padał (a teraz przeszkód nie ma).
Niech sobie grają,nawet niech się przyczyniają do sukcesów Białej Gwiazdy ale są po ludziach, którzy spuścili Wisłe w noge w latach 80--tych, po sprzedawczykach z 1993, po Kalu Uchce i Tomaszu F. przeze mnie traktowani jak powietrze.
Na temat przydatności innych to wypowiadał się nie będę bo są tutaj mądrzejsi ode mnie w tej kwestii.





