tako rzecze Skera;
Wywiad z Jeleną Skerovic
O swoich odczuciach i przemyśleniach na temat rozwiązania kontraktu z Anną, a także o czterech sezonach w Krakowie specjalnie dla naszej strony opowiada Jelena Skerovic.
Jeleno, niespełna miesiąc temu Wisła poinformowała o rozwiązaniu kontraktu z Anną DeForge. Dlaczego tak się stało, przecież Wasze kontrakty(Twój i Anny) miały obowiązywać jeszcze przez jeden sezon. Dlaczego już teraz zdecydowano się pożegnać z DeForge?Tak, ja i Anna miałyśmy jeszcze przez rok obowiązujące umowy. Z rozmowy z działaczami dowiedziałam się, że Anna nie wróci do Krakowa na następny sezon ponieważ grała źle. Jeśli byłaby to prawda to czy któraś z nas (także ja) po ubiegłym sezonie sezonie wróciła by do Wisły? Żadna z nas nie grała dobrze cały rok. To było kłamstwo, a prawdziwym powodem rozwiązania kontraktu z Anną jest powrót do klubu Canty i Holdsclaw.
Razem z Anną byłyście najbardziej rozpoznawalnym i najlepszym duetem zawodniczek obwodowych w PLKK oraz czołowym w Eurolidze. Jak Ty odebrałaś decyzję Wisły? Wyobrażasz sobie dalszą grę bez DeForge w Krakowie?Byłam bardzo poruszona i rozczarowana, głównie z powodu kłamstwa. Po tym jak potraktowali Annę i nie mówili na ten temat prawdy, poprosiłam Wisłę o rozwiązanie mojego kontraktu.
Czego Twoim zdaniem zabraknie w Wiśle po odejściu Anny?Jestem w Krakowie cztery lata i Anna była najlepszą zawodniczką jaką Wisła w tym czasie miała. Nie chodzi tu tylko o zdobywanie punktów, ale także o kierowanie grą drużyny i znajomość koszykówki, dzięki której wszyscy gracze koło niej stają się lepsi.Ona była naszym najlepszym doradcą, gdy potrzebowałyśmy rady. Zawsze mogłyśmy liczyć na jej pomoc przy ustalaniu skutecznych zagrań.
Obecny sezon będzie Twoim piątym w barwach Białej Gwiazdy, jak byś oceniła co zmieniło się w tym czasie w tej drużynie? Pracowałaś w tym czasie z czterema trenerami(Koniecki, Omanic, Herkt, Downar-Zapolski), przez drużynę przewinęło się kilkanaście zawodniczek. Czy to co się w tych ostatnich latach wydarzyło w Wiśle jest krokiem w przód dla tej drużyny?Przez cztery lata mojego pobytu w Wiśle, co roku klub się wzmacniał, ale nigdy nie zatrudnił wartościowego centra. Zawsze nasza gra opierała się na graczach obwodowych. A żeby osiągnąć sukces (zwłaszcza w Eurolidze) dobry podkoszowy zawodnik jest niezbędny. Poza tym Wisła nigdy nie miała dobrego trenera, który pomógłby nam wygrywać.
Jakie są Twoje nadzieje i oczekiwania na zbliżający się sezon?Już wiele razy się rozczarowałam, więc teraz nie mam żadnych oczekiwań.
źródło:
www.annadeforge.pl
Z dużą częścią wypowiedzianych przez Skerę zdań bardzo łatwo polemizować, tylko chyba nie ma to sensu w sytuacji gdy każde jej zdanie wynika z całkowitego patrzenia na sytuacje przez pryzmat swoich emocji, a gdzieś tam przyświeca temu cel- wkurzyć działaczy by dali mi spokój.
Wisła jest w stanie zatrzymać Skerę, a nawet dyscyplinarnymi krokami zmusić ją do milczenia, tyle że to jej nastawienia nie zmieni. Pytanie na które powinni sobie ponownie odpowiedzieć działacze to: czy jest sens trzymać w zespole kogoś kto nie ma ochoty w nim grać, kto jest rozgoryczony sytuacją i zupełnie bez motywacji?
Wydaje mi się że przyzwoitą zawodniczkę z Europy za kontrakt Skery można jeszcze w ciągu miesiąca, czy nawet trochę dłuższego czasu znaleźć...i wcale nie musiała by to być pani Zakula
Btw...jakże inaczej czyta się Skerę niż:
Wielebną: Do Wisły wróciły Domionique Canty i Chamique Holdsclaw.
- I bardzo dobrze, bo one prezentują klasę światową, a przy tym są niezwykle sympatyczne. Będą naszymi liderkami
czy
Martę: Bardzo się cieszę, że ponownie związałam się z Wisłą. Podoba mi się nowa drużyna. W zespole jest wiele utalentowanych zawodniczek. Mam nadzieję, że będziemy grać zespołowo i czerpać z tego wiele radości.
Skera radości czerpać nie będzie, i pewnie największa w tym wszystkim szkoda, że nie jest aż taką gwiazdą by znalazł się ktoś chętny wykupić jej kontrakt.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."