IV kolejka FGE:AZS PWSZ Gorzów Wlkp.-Energa Toruń

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

IV kolejka FGE:AZS PWSZ Gorzów Wlkp.-Energa Toruń

Postautor: ann » 30 września 2008, 22:11

01.10.08, godz. 18:00
Ostatnio zmieniony 03 października 2008, 19:21 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: friel » 30 września 2008, 22:34

Najbardziej interesujący mecz pierwszej rundy dla ekipy z Gorzowa oby zwycięski

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 01 października 2008, 19:17

Toruniowi gratulujemy 3 kwarty. :( :( :( :(
Why?
Obrazek

progfan
Nowy na forum
Posty: 9
Rejestracja: 21 kwietnia 2007, 14:18
Lokalizacja: Gorzów
Kontaktowanie:

Postautor: progfan » 01 października 2008, 19:33

Toruniowi gratulujemy Omanicia :lol:
Ostatnio zmieniony 01 października 2008, 19:35 przez progfan, łącznie zmieniany 1 raz.

Mozarthio
Kadet
Posty: 1071
Rejestracja: 22 stycznia 2007, 15:21
Lokalizacja: LESZNO

Postautor: Mozarthio » 01 października 2008, 19:34

hellraiser a ja tak zauwazylem ze ty za wszelka cene chcialbys zeby Gorzow sie potknal... nei ladnie :)

ps. co do debiutu tej waszej gali c osie ciagle klocicie o nią to jakos jej ten debiut nie wyszedl sadzac tylko po statach..nic konkretnego :) poki co zobaczymy jak bedzie dalej :) moze musi wejsc w rytm meczowy :P
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.

rodgers-kibic z torunia
Kadet
Posty: 1149
Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
Lokalizacja: Toruń

Postautor: rodgers-kibic z torunia » 01 października 2008, 19:34

przez 3 kwarte przegralismy praktycznie wygrany mecz....\

kurde gdzies juz to kiedys przerabialem :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

no coż teraz seria latwiejszych meczykow przed nami (przynajmniej teoretycznie)

W tym meczu zabrakło nam klasowego centra - nie poraz pierwszy zreszta

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: friel » 01 października 2008, 19:59

i pkt zostaja w domku ciesze się że Żurek wstrzelił się bosko to udowadnia że jesteśmy zespołem kompletnym jak nie obwód to pod koszem nic tylko klaskać :)

Awatar użytkownika
Wiślak PB
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 22 września 2008, 20:21
Lokalizacja: Kraków PB
Kontaktowanie:

Postautor: Wiślak PB » 01 października 2008, 22:36

Szacunek dla Gorzowa . Ten mecz pokazał , że ta drużyna to nie tylko Breitreiner i Zohnova a nawet wobec ich słabszej dyspozycji drużyna potrafi wygrywać . Możecie teraz na meczach śmiało śpiewać : lidera mamy za .... go nie oddamy :D ( chociaż o ile po meczu Wisły z Legią kibice wraz z piłkarzami pozwolili sobie na skandowanie tegoż, to obawiam się, że w hali w Gorzowie może być ciężej... :D :D
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman

Barti
Żak
Posty: 294
Rejestracja: 20 kwietnia 2007, 14:15
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postautor: Barti » 01 października 2008, 23:39

Jak na razie najciekawszy meczyk tego sezonu. Po prostu rewelacja, kogo nie było, niech żałuje. Raczej długo poczekamy na drugi podobny. Dwa oblicza obu zespołów tak różniące się w poszczególnych połowach. Do przerwy Toruń nas po prostu momentami wbijał w parkiet, dobra skuteczność, świetne akcje w ataku i bardzo dobra obrona, niektórzy wręcz oczy przecierali ze zdumienia, jak obserwowali Katarzynki w akcji. Omanic odwalił kawał dobrej roboty i chwała mu za to, chociaż dalej taki nerwowy i dziś nie dane mu było kierowć grą drużyny do końca meczu :D AZS natomiast w I i II kwarcie zagrał słabo, ociężale, na niskiej skuteczności. Momentami wydawało się, że dziewczyny nie mają świeżości, choć grały wcześniej bez nadmiernego wysiłku z ŁKS-em. Powiem szczerze, że 11 punktów w plecy po pierwszej połowie to był chyba najniższy wymiar kary, jaki mogliśmy dostać po tym co gorzowianki zagrały. Tyle, że po przerwie gorzowski walec się rozpędził i wynik III kwarty (30:10) mówi sam za siebie. Wreszcie mogliśmy oglądać gorzowianki takie, jakie chcemy Je widzieć do końca sezonu. Jednak najbardziej cieszącym oko aspektem jest nie tyle wysoka wygrana III kwarty, co to, że w obliczu słabszego dnia Zohnowej, Anki i LG pałeczkę do gry przejęły, mniej widoczne wcześniej zawodniczki. Richards grała jak natchniona (nie wiem co Jej trener dał powąchać w przerwie - ale poskutkowało :wink: ), no i wreszcie mamy tak upragnione punkty Polek (35 punktów 3 Polek, w tym 2 młodych, na 80 zdobytych :lol: )

I tak na koniec:
MONIKA KRAWIEC - I WSZYSTKO JASNE :D - dziewczyna w końcu odżyła, przyjemnie jest popatrzeć na Jej grę, imponuje szybkością, świetne przechwyty, świetny rzut z dystansu. Normalnie rewelacja. Mam nadzieję, że już nigdy nie da się posadzić na ławę, Ona po prostu musi biegać po parkiecie po 30 minut na mecz, bo w 100% na to zasługuje.

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Postautor: matrix » 02 października 2008, 15:24

Barti pisze:Jak na razie najciekawszy meczyk tego sezonu. Po prostu rewelacja, kogo nie było, niech żałuje. Raczej długo poczekamy na drugi podobny. Dwa oblicza obu zespołów tak różniące się w poszczególnych połowach. Do przerwy Toruń nas po prostu momentami wbijał w parkiet, dobra skuteczność, świetne akcje w ataku i bardzo dobra obrona, niektórzy wręcz oczy przecierali ze zdumienia, jak obserwowali Katarzynki w akcji. Omanic odwalił kawał dobrej roboty i chwała mu za to, chociaż dalej taki nerwowy i dziś nie dane mu było kierowć grą drużyny do końca meczu :D AZS natomiast w I i II kwarcie zagrał słabo, ociężale, na niskiej skuteczności. Momentami wydawało się, że dziewczyny nie mają świeżości, choć grały wcześniej bez nadmiernego wysiłku z ŁKS-em. Powiem szczerze, że 11 punktów w plecy po pierwszej połowie to był chyba najniższy wymiar kary, jaki mogliśmy dostać po tym co gorzowianki zagrały. Tyle, że po przerwie gorzowski walec się rozpędził i wynik III kwarty (30:10) mówi sam za siebie. Wreszcie mogliśmy oglądać gorzowianki takie, jakie chcemy Je widzieć do końca sezonu. Jednak najbardziej cieszącym oko aspektem jest nie tyle wysoka wygrana III kwarty, co to, że w obliczu słabszego dnia Zohnowej, Anki i LG pałeczkę do gry przejęły, mniej widoczne wcześniej zawodniczki. Richards grała jak natchniona (nie wiem co Jej trener dał powąchać w przerwie - ale poskutkowało :wink: ), no i wreszcie mamy tak upragnione punkty Polek (35 punktów 3 Polek, w tym 2 młodych, na 80 zdobytych :lol: )

I tak na koniec:
MONIKA KRAWIEC - I WSZYSTKO JASNE :D - dziewczyna w końcu odżyła, przyjemnie jest popatrzeć na Jej grę, imponuje szybkością, świetne przechwyty, świetny rzut z dystansu. Normalnie rewelacja. Mam nadzieję, że już nigdy nie da się posadzić na ławę, Ona po prostu musi biegać po parkiecie po 30 minut na mecz, bo w 100% na to zasługuje.

nie piszcie banialuk przecież Toruń to cieniasy!!!! Tak już się utarło i niech tak będzie...
PS. Może to pomoże Naszej drużynie!!! :lol: :lol: :lol:
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 02 października 2008, 15:36

matrix pisze:
Barti pisze:Jak na razie najciekawszy meczyk tego sezonu. Po prostu rewelacja, kogo nie było, niech żałuje. Raczej długo poczekamy na drugi podobny. Dwa oblicza obu zespołów tak różniące się w poszczególnych połowach. Do przerwy Toruń nas po prostu momentami wbijał w parkiet, dobra skuteczność, świetne akcje w ataku i bardzo dobra obrona, niektórzy wręcz oczy przecierali ze zdumienia, jak obserwowali Katarzynki w akcji. Omanic odwalił kawał dobrej roboty i chwała mu za to, chociaż dalej taki nerwowy i dziś nie dane mu było kierowć grą drużyny do końca meczu :D AZS natomiast w I i II kwarcie zagrał słabo, ociężale, na niskiej skuteczności. Momentami wydawało się, że dziewczyny nie mają świeżości, choć grały wcześniej bez nadmiernego wysiłku z ŁKS-em. Powiem szczerze, że 11 punktów w plecy po pierwszej połowie to był chyba najniższy wymiar kary, jaki mogliśmy dostać po tym co gorzowianki zagrały. Tyle, że po przerwie gorzowski walec się rozpędził i wynik III kwarty (30:10) mówi sam za siebie. Wreszcie mogliśmy oglądać gorzowianki takie, jakie chcemy Je widzieć do końca sezonu. Jednak najbardziej cieszącym oko aspektem jest nie tyle wysoka wygrana III kwarty, co to, że w obliczu słabszego dnia Zohnowej, Anki i LG pałeczkę do gry przejęły, mniej widoczne wcześniej zawodniczki. Richards grała jak natchniona (nie wiem co Jej trener dał powąchać w przerwie - ale poskutkowało :wink: ), no i wreszcie mamy tak upragnione punkty Polek (35 punktów 3 Polek, w tym 2 młodych, na 80 zdobytych :lol: )

I tak na koniec:
MONIKA KRAWIEC - I WSZYSTKO JASNE :D - dziewczyna w końcu odżyła, przyjemnie jest popatrzeć na Jej grę, imponuje szybkością, świetne przechwyty, świetny rzut z dystansu. Normalnie rewelacja. Mam nadzieję, że już nigdy nie da się posadzić na ławę, Ona po prostu musi biegać po parkiecie po 30 minut na mecz, bo w 100% na to zasługuje.

nie piszcie banialuk przecież Toruń to cieniasy!!!! Tak już się utarło i niech tak będzie...
PS. Może to pomoże Naszej drużynie!!! :lol: :lol: :lol:


Naprawde ładnie Omanic ich poustawial ;) I mysle ze miejsca 4-6 sa dla Torunia zarezerwowane :wink:
A Krawiec tak jak pisał Barti... nieraz jej rzuty wchodziły z nieprawdopodobnych pozycji.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 101 gości