Euroliga- 6 kolejka
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Nikogo nie trzeba się pozbywać więcej,bo reszta nawet jak ma słabszy dzień to widać że się stara, a Emilia jest obrażona na zawodniczki które ją zmieniają nie realizuje tego co trener od niej wymaga(wczoraj np. nie zastawiała przez co tamte kilkakrotnie ponawiały akcje-można było się wcurwić jak ona zastawiała powietrze) .Może rzeczywiście odesłanie jej do domu to za radykalne ale rozmowa z prezesem o podejściu jej podejściu i roli w drużynie na pewno by się przydała!
AG
walczacy z wiatrakami pisze:Greebo pisze:W niedzielę Waszym głównym atutem będą nasze problemy kadrowe. Gdyby nie one to po tym co wczoraj widziałem byłbym spokojny o naszą wygraną w tym meczu który jak dla mnie akurat nie jest specjalnie ważny (nie licząc spraw ambicjonalnych).
faktycznie dużym atutem w niedzielę będą Wasze problemy kadrowe, ale nawet gdyby nie one po tym co widzieliśmy w środę w Waszym wykonaniu jesteśmy spokojni o naszą wygraną w tym meczu, ktory mimo wszystko trochę ważny jest
co widzieliście?
a to gratuluje dobrego samopoczucia
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Zacznijmy od tego że Lecia i Boba nie zagrają znowu takiego meczu.
Chciałbym nieśmiało zauważyć że Lecia i Boba już od dłuższego czasu grają b.dobrze (no powiedzmy dobrze
). Więc od Boby i Leci wara
Co do tych co są pewni zwycięstwa (po obu stronach). Chyba dostrzegają rzeczy których ja nie potrafię dostrzec. Dla mnie po tych meczach wynik niedziel to kompletna niewiadoma. Nie zaskoczy mnie ani +20 dla Wisły, ani +20 dla Lotosu ani wyrównany mecz na styk.
Chciałbym nieśmiało zauważyć że Lecia i Boba już od dłuższego czasu grają b.dobrze (no powiedzmy dobrze
Co do tych co są pewni zwycięstwa (po obu stronach). Chyba dostrzegają rzeczy których ja nie potrafię dostrzec. Dla mnie po tych meczach wynik niedziel to kompletna niewiadoma. Nie zaskoczy mnie ani +20 dla Wisły, ani +20 dla Lotosu ani wyrównany mecz na styk.

Poruszono kilka kwesti we wcześniejszych wypowiedziach.
Po pierwsze - Pawlak tragedia. Eval minus 4 mówi wszystko.
Po drugie - Marchanka słabo, przy rozgrywaniu czekała aż ją podwoją, trzeba było się szarpać, cenne sekundy mijały. Inna sprawa, że koleżanki nie wychodziły na pozycje, nie potrafiły się urwać. Asekuracja w Walencji przy podwajaniu była znakomita.
Po trzecie - Curry - nie można mieć do niej pretensji. Trzeba było widzieć jej wkurzenie a potem rezygnację, gdy kilka razy stała na obwodzie niepilnowana a koleżanki zamiast podawać jej szybko piłkę, stawały i patrzyły się jak szpak w pi pe czekając aż dopadną do nich rywalki. Zamiast czystej pozycji do rzutu, najczęściej były straty.
po czwarte - Matovic. Nie zagrała złego meczu, po prostu trochę gorzej w stosunku do tego, co nas przyzwyczaiła. Ale zauważcie, że w strefie podkoszowej była cały czas podwajana a nawet potrajana. Hiszpanki robiły wszystko, aby ograniczyć jej rolę w tym meczu i to się udało.
Po piąte - Alana - dobrze w obronie, słabo w ataku. No, ale jak się kryje Valdemoro...
Po szóste Podrug - nie panikujcie. Nikt nie jest w stanie utrzymać równej formy. Ma lekki dołek, ale dobrze, że z dołka wyszła Lecia. Świetny mecz. mamy dwie równorzędne zawodniczki na 4.
Po szóste - mecz z Wisłą. Kobryń raczej więcej pojedynków stoczy z Matovic niż z Lecią.
Po pierwsze - Pawlak tragedia. Eval minus 4 mówi wszystko.
Po drugie - Marchanka słabo, przy rozgrywaniu czekała aż ją podwoją, trzeba było się szarpać, cenne sekundy mijały. Inna sprawa, że koleżanki nie wychodziły na pozycje, nie potrafiły się urwać. Asekuracja w Walencji przy podwajaniu była znakomita.
Po trzecie - Curry - nie można mieć do niej pretensji. Trzeba było widzieć jej wkurzenie a potem rezygnację, gdy kilka razy stała na obwodzie niepilnowana a koleżanki zamiast podawać jej szybko piłkę, stawały i patrzyły się jak szpak w pi pe czekając aż dopadną do nich rywalki. Zamiast czystej pozycji do rzutu, najczęściej były straty.
po czwarte - Matovic. Nie zagrała złego meczu, po prostu trochę gorzej w stosunku do tego, co nas przyzwyczaiła. Ale zauważcie, że w strefie podkoszowej była cały czas podwajana a nawet potrajana. Hiszpanki robiły wszystko, aby ograniczyć jej rolę w tym meczu i to się udało.
Po piąte - Alana - dobrze w obronie, słabo w ataku. No, ale jak się kryje Valdemoro...
Po szóste Podrug - nie panikujcie. Nikt nie jest w stanie utrzymać równej formy. Ma lekki dołek, ale dobrze, że z dołka wyszła Lecia. Świetny mecz. mamy dwie równorzędne zawodniczki na 4.
Po szóste - mecz z Wisłą. Kobryń raczej więcej pojedynków stoczy z Matovic niż z Lecią.
Poruszono kilka kwesti we wcześniejszych wypowiedziach.
Po pierwsze - Pawlak tragedia. Eval minus 4 mówi wszystko.
Po drugie - Marchanka słabo, przy rozgrywaniu czekała aż ją podwoją, trzeba było się szarpać, cenne sekundy mijały. Inna sprawa, że koleżanki nie wychodziły na pozycje, nie potrafiły się urwać. Asekuracja w Walencji przy podwajaniu była znakomita.
Po trzecie - Curry - nie można mieć do niej pretensji. Trzeba było widzieć jej wkurzenie a potem rezygnację, gdy kilka razy stała na obwodzie niepilnowana a koleżanki zamiast podawać jej szybko piłkę, stawały i patrzyły się jak szpak w pi pe czekając aż dopadną do nich rywalki. Zamiast czystej pozycji do rzutu, najczęściej były straty.
po czwarte - Matovic. Nie zagrała złego meczu, po prostu trochę gorzej w stosunku do tego, co nas przyzwyczaiła. Ale zauważcie, że w strefie podkoszowej była cały czas podwajana a nawet potrajana. Hiszpanki robiły wszystko, aby ograniczyć jej rolę w tym meczu i to się udało.
Po piąte - Alana - dobrze w obronie, słabo w ataku. No, ale jak się kryje Valdemoro...
Po szóste Podrug - nie panikujcie. Nikt nie jest w stanie utrzymać równej formy. Ma lekki dołek, ale dobrze, że z dołka wyszła Lecia. Świetny mecz. mamy dwie równorzędne zawodniczki na 4.
Po szóste - mecz z Wisłą. Kobryń raczej więcej pojedynków stoczy z Matovic niż z Lecią.
Po pierwsze - Pawlak tragedia. Eval minus 4 mówi wszystko.
Po drugie - Marchanka słabo, przy rozgrywaniu czekała aż ją podwoją, trzeba było się szarpać, cenne sekundy mijały. Inna sprawa, że koleżanki nie wychodziły na pozycje, nie potrafiły się urwać. Asekuracja w Walencji przy podwajaniu była znakomita.
Po trzecie - Curry - nie można mieć do niej pretensji. Trzeba było widzieć jej wkurzenie a potem rezygnację, gdy kilka razy stała na obwodzie niepilnowana a koleżanki zamiast podawać jej szybko piłkę, stawały i patrzyły się jak szpak w pi pe czekając aż dopadną do nich rywalki. Zamiast czystej pozycji do rzutu, najczęściej były straty.
po czwarte - Matovic. Nie zagrała złego meczu, po prostu trochę gorzej w stosunku do tego, co nas przyzwyczaiła. Ale zauważcie, że w strefie podkoszowej była cały czas podwajana a nawet potrajana. Hiszpanki robiły wszystko, aby ograniczyć jej rolę w tym meczu i to się udało.
Po piąte - Alana - dobrze w obronie, słabo w ataku. No, ale jak się kryje Valdemoro...
Po szóste Podrug - nie panikujcie. Nikt nie jest w stanie utrzymać równej formy. Ma lekki dołek, ale dobrze, że z dołka wyszła Lecia. Świetny mecz. mamy dwie równorzędne zawodniczki na 4.
Po szóste - mecz z Wisłą. Kobryń raczej więcej pojedynków stoczy z Matovic niż z Lecią.
czekolada pisze:Ałgaja pisze:Leci też niekoniecznie zdarzy się drugi taki mecz
Lecia ma już któryś z kolei dobry mecz...
Trzeba tylko patrzec na cały ecz: na obronę i atak w momencie kiedy dany zawodnik gra. A nie pamiętać tylko jedną stratę czy kroki...
Bo w takim przypadku , Ałgaja, Marta Fernandez nie grała dobrego meczu w środę, ale miała dwa tragiczne pudła będąc sam na sam z koszem...
Wszystko zależy od tego, jak bardzo chce się być obiektywnym.
I będę się upierać - obrona w pierwszej kwarcie wczoraj była dobra.
ok, Lotos albo dobrze bronił w 1kwarcie, albo to Walencja nie wykorzystywała czystych pozycji...szklanka do połowy pusta, albo pełna.
Leci życzę jak najlepiej, choć w niedzielę mogłaby zagrać nieco gorzej
A Marta nie trafiła 2 lay-up'ów, bo jej Zapolski zapewne wilcze oczy Tuska robił, albo co gorsze robiła je Canty
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 27 gości

