tylko 6 fauli przy 14 Lotosu
XIII kolejka FGE: Lotos PKO BP Gdynia-TS Wisła Kraków
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
przemoe pisze:Głównie dla Kudlickiego. Zaiste obrona ta była tak wspaniała, że aż żal było gwizdać taką samą aptekę jak po drugiej stronie.
spokojnie
szkoda że międzynarodowi sędziowia daja takiej dupy :/
walczacy z wiatrakami pisze:przemoe pisze:Głównie dla Kudlickiego. Zaiste obrona ta była tak wspaniała, że aż żal było gwizdać taką samą aptekę jak po drugiej stronie.
spokojniew drugiej połowie udało im się gwizdnąć parę razy (niesprawiedliwie) przeciwko Wiśle lub nie odgwizdać paru byków Lotosu
szkoda że międzynarodowi sędziowia daja takiej dupy :/
mecz był sędziowany po równo...
Na pewno Wisła nie ma się o co ,,kłócić ''. Po prostu bez Claw - chyba jasne jest że tym składem nic nie wygrają...
Sama Kobryn też nic nie da...
Jak się gra taką Gburczykową ktora nie stanowi w ataku ŻADNEGO zagrożenia albo jak się tak słabo rzuca wolne - to z czym do ludu ?
walczacy z wiatrakami pisze:przemoe pisze:Głównie dla Kudlickiego. Zaiste obrona ta była tak wspaniała, że aż żal było gwizdać taką samą aptekę jak po drugiej stronie.
spokojniew drugiej połowie udało im się gwizdnąć parę razy (niesprawiedliwie) przeciwko Wiśle lub nie odgwizdać paru byków Lotosu
szkoda że międzynarodowi sędziowia daja takiej dupy :/
A to prawda, nie przeczę. Generalnie niewiele osób kumało o co chodziło Kudlickiemu w tym meczu.
A tu trochę bardziej relacyjnie o meczu:
http://toiowonasportowo.blox.pl/2008/11 ... otosu.html
Za parę dni jak się zbiorę to zrobię jakieś podsumowanie rundy.
To ja cusik napiszę...
Po pierwsze wygraliśmy... i szczerze mówiąc mało mnie interesuje marudzenie pod tytułem: Wisła była osłabiona, zmęczona, kontuzjowana itd. itp. - dwa punkty są dopisane dla Lotosu. A jak to kiedyś ktoś mądry powiedział gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem.
Nasza gra cały czas jest delikatnie mówiąc daleka od idealnej. Na szczęście:
- Lecia pokazała klasę, zagrała bardzo dobrze w ataku, ale przede wszystkim gdy kryła Ewelinę, ta praktyczne nie istniała,
- Paulina miała drugą połowę bardzo poprawną i nie oszukujmy się - w obecnej jej formie to było najlepsze, co mogła z siebie dać; najśmieszniejsze jest to, że nawe taka forma Pauliny wystarczyła jako przeciwwaga dla Scerovic; z tym że ta druga moim zdaniem niewiele lepiej będzie już grać; co do Pauli ciągle mam niadzieję...
- Juja i Oli - żadnych pretensji- skoro trener ich nie ogrywa w meczach o mniejszą stawkę to jak potem w meczu o coś mają się pokazać z dobrej strony?
- Alana - obrona ostatnio pochłania ją całkowicie i mi to nie przeszkadza bo jest:
- Kura, która w końcu zrozumiała, że Lotos to taki zespół, w którym cięzko dostać dobra piłkę na czystej pozycji, więc trzeba grać jeden na jeden i tej pozycji szukać samemu; poza tym bardzo spokojna, mądra gra, piękne podania - będziemy jeszcze nie raz mieli z niej pociechę,
- Katia - bardzo dobry mecz, ważne punkty - fajnie, że nie boi sie rzucać w decydujących momentach, chociaż potem "sama zdziwiona byla, że wpadło"
- Emilia - nadal senna , ale już jest progres w stosunku do tego, co było; myślę, że jeszcze trochę i obudzi sie zupełnie,
- Ivana - podwajana nie wiele mogła ugrać ALE W KOŃCU KTOŚ ODROBIŁ LEKCJĘ!!!! Piękne podania do wchodzącej pod kosz wolnej zawodniczki- czemu skumanie tego zagrania trwało tak długo???
- Marczela - myślę, że można było wymyśleć takie zmiany, żeby pograła więcej- ten durny przepis o dwóch Polkach na parkiecie najbardziej boli gdy taka jedynka marnuje się na ławce...
Ogólnie Lotos to w tej chwili zbiór bardzo dobrych koszykarek, z których ten Pan, na którego mówią trener nie umie wykrzesać najlepszego...
Cały czas będę się upierać, że ze Ślimakiem niewiele osiągniemy...
Przemoe - to nie Kuldicki gwizdał benzadziejnie (o dziwo) tylko Kowalski...
Po pierwsze wygraliśmy... i szczerze mówiąc mało mnie interesuje marudzenie pod tytułem: Wisła była osłabiona, zmęczona, kontuzjowana itd. itp. - dwa punkty są dopisane dla Lotosu. A jak to kiedyś ktoś mądry powiedział gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem.
Nasza gra cały czas jest delikatnie mówiąc daleka od idealnej. Na szczęście:
- Lecia pokazała klasę, zagrała bardzo dobrze w ataku, ale przede wszystkim gdy kryła Ewelinę, ta praktyczne nie istniała,
- Paulina miała drugą połowę bardzo poprawną i nie oszukujmy się - w obecnej jej formie to było najlepsze, co mogła z siebie dać; najśmieszniejsze jest to, że nawe taka forma Pauliny wystarczyła jako przeciwwaga dla Scerovic; z tym że ta druga moim zdaniem niewiele lepiej będzie już grać; co do Pauli ciągle mam niadzieję...
- Juja i Oli - żadnych pretensji- skoro trener ich nie ogrywa w meczach o mniejszą stawkę to jak potem w meczu o coś mają się pokazać z dobrej strony?
- Alana - obrona ostatnio pochłania ją całkowicie i mi to nie przeszkadza bo jest:
- Kura, która w końcu zrozumiała, że Lotos to taki zespół, w którym cięzko dostać dobra piłkę na czystej pozycji, więc trzeba grać jeden na jeden i tej pozycji szukać samemu; poza tym bardzo spokojna, mądra gra, piękne podania - będziemy jeszcze nie raz mieli z niej pociechę,
- Katia - bardzo dobry mecz, ważne punkty - fajnie, że nie boi sie rzucać w decydujących momentach, chociaż potem "sama zdziwiona byla, że wpadło"
- Emilia - nadal senna , ale już jest progres w stosunku do tego, co było; myślę, że jeszcze trochę i obudzi sie zupełnie,
- Ivana - podwajana nie wiele mogła ugrać ALE W KOŃCU KTOŚ ODROBIŁ LEKCJĘ!!!! Piękne podania do wchodzącej pod kosz wolnej zawodniczki- czemu skumanie tego zagrania trwało tak długo???
- Marczela - myślę, że można było wymyśleć takie zmiany, żeby pograła więcej- ten durny przepis o dwóch Polkach na parkiecie najbardziej boli gdy taka jedynka marnuje się na ławce...
Ogólnie Lotos to w tej chwili zbiór bardzo dobrych koszykarek, z których ten Pan, na którego mówią trener nie umie wykrzesać najlepszego...
Cały czas będę się upierać, że ze Ślimakiem niewiele osiągniemy...
Przemoe - to nie Kuldicki gwizdał benzadziejnie (o dziwo) tylko Kowalski...
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
Michu23 pisze:walczacy z wiatrakami pisze:przemoe pisze:Głównie dla Kudlickiego. Zaiste obrona ta była tak wspaniała, że aż żal było gwizdać taką samą aptekę jak po drugiej stronie.
spokojniew drugiej połowie udało im się gwizdnąć parę razy (niesprawiedliwie) przeciwko Wiśle lub nie odgwizdać paru byków Lotosu
szkoda że międzynarodowi sędziowia daja takiej dupy :/
mecz był sędziowany po równo...
sędziowany po równo, ale dopiero w drugiej połowie...
dzięki szybkiemu odgwizdaniu fauli Leci nie zobaczyliśmy na co ją stać do końca a cos czuję że poszalała by sobie dziewczyna wczoraj straszliwie
w Wiśle wielkie brawa dla Kotnis - super zagrała zwłaszcza zaraz po wejściu i chyba nikt nie powinien mieć do niej pretensji, że czegoś tam nie trafiła lub coś tam straciła. Brawo
czekolada pisze:najśmieszniejsze jest to, że nawe taka forma Pauliny wystarczyła jako przeciwwaga dla Scerovic; z tym że ta druga moim zdaniem niewiele lepiej będzie już grać; co do Pauli ciągle mam niadzieję...
BlackJuRy pisze:czekolada pisze:najśmieszniejsze jest to, że nawe taka forma Pauliny wystarczyła jako przeciwwaga dla Scerovic; z tym że ta druga moim zdaniem niewiele lepiej będzie już grać; co do Pauli ciągle mam niadzieję...
![]()
Jaja sobie robisz? Ok, może Skera nie zagrała hiper meczu, ale porównanie jej z Pawlak to wciąż wyścig malucha i Lamborghini. No ale tak, nadzieję trzeba mieć
Ogólnie i przekrojowo patrząc masz rację oczywistą. Ja opieram sie tylko na tym, co widziałam wczoraj. Taka Paulina starczyła na Scerovic, która pokazała jeszcze mniej.
A moje przypuszczenia co do przyszłości obu pań opieram tylko i wyłącznie na wierze. Bo jednym wczoraj Paulina przewyższała Scerę - ogromnym sercem do gry. Mam wrażenie, że Jelena to serce gdzieś zostawiła...
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
ajaja pisze:
Myślę, że większość kibola nie płaciPewnie z jakieś 95-99 %
a kto to kibol? nie ma takiego pojęcia w j.polskim
A na logikę to weź. Myślisz że ktoś położy łeb pod topór, by dać relację z koszykarek, na którą czeka pewnie kilka tysięcy osób w województwie? Nawet w formacie "obraz w obrazie"
tu nie trzeba logiki, transmisja jak i pasmo lokalne 18-20 były zaplanowane więc nikt nic nie musiał w tej kwestii zmieniac to było już ustalone i rozumiem , że strzelanie do prezydenta RP (nie ważne czy go lubię czy nie) jest sprawą najwyższej wagi wkońcu Kaczyński reprezentuje najwyższy urząd w Państwie. Tylko nie znajduję wytłumaczenia by przez te 1,5 godziny nie zastosować formy obraz w obrazie tak jak to ma miejsce z transmisji obraz sejmowych .
Wybacz, przed chwilą włączyłem w chacie CNN, a tam wałkują rzekome ostrzelanie dwóch bar...ów w Gruzji.
a ja zapytam czy w tym czasie owe CNN miało zaplanowaną ramówkę? czy zrezygnowali z nadawania jakiegoś programu na rzecz tej wioski w Gruzji? nie wydaje mi się
Nie dziwi mnie to, że jedyny powszechnie dostępny kanał informacyjny publicznej tv w Polsce też to pokazuje - na żywo. I choć mnie - jako kibica wku.wiło by to i zirytowało, to po dogłębnym przemyśleniu zrozumiałbym tę decyzję.
I nie dawałbym tu obraz w obrazie, bo po co komu relacja z meczu w prostokącie 10 na 5 cm bez głosu komentarza.
to po co TV wogole korzystają z takiej opcji w innych przypadkach?
komentarz można sobie z radia puścić, znam osoby ktore nie raz wyłączają durnych komentatorów TV na rzecz radiowych.
bez komentarza to jakiś problem? To tak jakby powiedzieć, po co nam relacja radiowa skoro i tak nie widzimy tego co się dzieje
ale skoro ty znajdujesz usprawiedliwienie na takie działanie i nie szukasz kompromisu to nie dziwne ze TVP postępuje tak jak postępuje. Wkoncu ma sprzymierzeńców.


WislaLive.pl
czekolada pisze:Ogólnie i przekrojowo patrząc masz rację oczywistą. Ja opieram sie tylko na tym, co widziałam wczoraj. Taka Paulina starczyła na Scerovic, która pokazała jeszcze mniej.
A moje przypuszczenia co do przyszłości obu pań opieram tylko i wyłącznie na wierze. Bo jednym wczoraj Paulina przewyższała Scerę - ogromnym sercem do gry. Mam wrażenie, że Jelena to serce gdzieś zostawiła...
Ok no to wiary nie mogę ci odbierać;), a i fakt, że Skera gra bo musi nie jest znany od dziś:). Niemniej jednak wciąż grać potrafi, co pokazała chociażby ostatnio w Euro.
Skera w tym sezonie jest "niewolnikiem"...tyle że nie mam pojęcia czy jej często pasywna gra to efekt braku "serca" do gry w tym zespole, czy po prostu efekt uboczny grania z Holdsclaw. Pewnie będziemy mieli okazje się teraz przekonać co jest bliższe prawdy.
W każdym bądź razie do wczorajszego meczu nie dorabiałabym jeszcze żadnej ideologii, bo Skerze (jak i każdemu) co sezon zdarza się kilka słabych spotkań.
W każdym bądź razie do wczorajszego meczu nie dorabiałabym jeszcze żadnej ideologii, bo Skerze (jak i każdemu) co sezon zdarza się kilka słabych spotkań.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
hellraiser pisze:MAŁO NAJGORSZĄ RZECZĄ było to gdyby Wisła wygrała z Lotos w niedzielę i przegrała z Gorzowem . Wtedy ewentualna dodatkowa wpadka AZS +porażka z Lotosem (nawet dużą liczną punktów) nie pozbawiła by AZS pierwszego miejsca. W razie porażki z Wisły AZSem lepiej dla Wisły i Lotosu aby w niedziele wygrał Lotos bo wtedy jedna dodatkowa wpadka AZS poza porażką z Lotosem (odrobieniem strat) spowoduje że Lotos wyjdzie na 1 miejsce ( jak będzie wszystko wygrywał.) Dlatego mecz z AZS to mecz najważniejszy dla Wisły. Mecz z Lotosem to dodatek. Rewanż z Lotosem -bez obaw padnie wynik którego wszyscy będziemy sobie życzyćGreebo pisze:Owszem, nie wiadomo. Wiadomo natomiast ze jeśli przegramy niedziele w Gdyni, a wygramy wszystko do końca, w tym w Gorzowie więcej niż u siebie, to będziemy pierwsi. A jak przegramy w Gorzowie, to możemy wygrać i 2 razy z Lotsem 30 punktami a i tak być na 2 miejscu. To nie dzielenie skóry przed czasem, tylko czyta matematyka. Tak samo w Eurolidze. Zwycięstwo z Bourges absolutnie nic nie da, jak przegramy z MiZO tydzień później.walczacy z wiatrakami pisze:a ja życzę Wiśle jak i AZS Gorzów, żeby za kilka tygodni nie żałowali, że zastanawiali się który mecz musieli a który mecz powinni wygrać. Przypominam, że to dopiero połowa sezonu a kibice obu drużyn zachowują się jakby już za tydzień było wiadomo na którym miejscu w 100% będzie dany zespół.![]()
PIERWSZE PRZYKAZANIE : " NIE WYMAWIAJ SŁOWA GORZÓW NADAREMNO" ZA TO GROŻĄ POWAŻNE KONSEKWENCJE (W POSTACI OSTRZEŻEŃ)
CHYBA ŻE TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI (O KTÓRYM PISAŁ TOMASZEK POD SWOIMI POSTAMI
POZDRAWIAM WSZYSTKICH SPRAWIEDLIWYCH "SALOMONÓW" FORUM
ps. a co Wy się tak SRACIE z tymi kombinacjami .. jak macie zdobyc Mistrzostwo Polski to musicie pokonac Lotos/Wisłe tak czy siak w półfinale czy też w finale .. chyba że szczytem marzeń co dla niektórych jest samo wejście do finału i więcej nie trzeba
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
cesare pisze:ps. a co Wy się tak SRACIE z tymi kombinacjami .. jak macie zdobyc Mistrzostwo Polski to musicie pokonac Lotos/Wisłe tak czy siak w półfinale czy też w finale .. chyba że szczytem marzeń co dla niektórych jest samo wejście do finału i więcej nie trzeba
też mnie te kombinacyje śmieszą
Jak się chce być mistrzem to nie ma co kombinować tylko grać i wygrywać. A dostanie się do finału i traktowanie tego jak szczyt marzeń to też głupota. Może trzeba wtedy odpuścić i dać pograć tym którzy nie tylko o finale marzą
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 119 gości




