Puchar Polski

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

fmaster
Żak
Posty: 275
Rejestracja: 09 października 2008, 12:58
Lokalizacja: Polska

Postautor: fmaster » 14 lutego 2009, 23:55

Wisła wygrała zasłużenie, strefa 3-2 zabójcza, poza tym w ataku prosto, mądrze, z pomysłem. U nas nie miał kto pociągnąć, myślę, że błędem Winnickiego było, że dał tak mało minut Currie. Robił sporo zmian, szukał optymalnego rozwiązania, ale Monique jakoś pomijał. A ta zaprezentowała się bardzo dobrze.

pod koszem zostaliśmy z samotną Ivaną (którą Ewka w ataku jechała bez mydła) Ivana w obronie to gorzej niż porażka, Kobryń robiła z nią co chciała.

nie byłbym tak radykalny w osądach. Ivana też kilka razy pojechała z Ewką, a i w obronie kilka razy świetnie zagrała na Ewkę.

Ogarnij... to ze Twoj Lotosik marny

Marny to jest kibic, który o jednym z najlepszych klubów w Polsce i w Europie mówi nie inaczej jak marny. Życzę Twojemu klubowi takiej marności, ale pewnie zanim to nastąpi to pewnie zdążysz już zejść z tego świata.

Szkoda tylko, że to ograniczenie nie wynikało z doskonałej obrony przeciwko niej, a po prostu z jej słabego dnia i braku skuteczności

Obrona na dystansie przeciwko Tamice była wyśmienita. Ani centymetra miejsca nie było, pomoc w obronie, podwajanie. Dzięki temu było trochę miejsca pod koszem i akurat kilka ładnych akcji na wchodzącą Catch nasze zagrały.

można było dojść do winsoku że to jakiś półbóg. Dziś widziałem 20-kilka minut meczu (w przerwach meczu rezerw ) i dopatrzyłem się zaledwie jednego efektownego wejścia.

no to za mało oglądałeś :) ja naliczyłem co najmniej 5 skutecznych akcji typu dogranie do wchodzącej catch.

Prowadzenie 20 pkt i możliwość gry przeciw Lotosowi to wręcz obowiązek wpuszczenia na parkiet

to byłby obowiązek, gdyby Wisła grała z ŁKS-em albo Jelenią Górą, ale nie z Lotosem, w Gdyni, w finale PP, no chyba że taka różnica byłaby na 5 minut przed końcem, to wtedy Kotnis można wpuszczać.

Jest jeszcze pytanie czy to że jesteśmy tak uzależnieni od Leciejewskiej to coś normalnego w klasowych zespołach. Ale tak jak wcześniej napisałem-widziały gały jak skład budowały.

to coś normalnego w obliczu kontrowersyjnego przepisu o dwóch Polkach. A gały widziały co brały, bo skład budowały by w Eurolidze nie było chały.

JaroTS
Amator
Posty: 115
Rejestracja: 06 listopada 2008, 18:06
Lokalizacja: KrakóW

Postautor: JaroTS » 15 lutego 2009, 00:33

nie było mnie cały dzień a tu taka piękna niespodzianka!
Przyznam szczerze że sie nie spodziewałem tego pucharu bo mecz jednak w Gdyni a to robi różnicę!
I jeszcze graliśmy bez Holdsclaw...
Widzę że wreszcie Skerovic odpaliła!!!
Kobryn jak zawsze, Canty swoje rzuciła...forma idzie w górę!
Brawo superpuchar i puchar już mamy i gramy dalej!
Mam nadzieję że Chamique wróci na PO i będzie jeszcze łatwiej! OBY!
Wiadomo największy ból to brak drugiej Polki /Wielebnowska/ bo Gburczyk jak każdy wie niewiele potrafi...
Z utęsknieniem czekam play off-u!!!
WISŁA-MISTRZ POLSKI 2008!!!

zomo
Nowy na forum
Posty: 95
Rejestracja: 03 stycznia 2009, 14:08

Postautor: zomo » 15 lutego 2009, 08:14

Przepis o 2 polkach to bardzo dobre posunięcie.W koncu to polska liga i polki mogą się rozwijać.Mamy mistrzostwa Europy i reprezentantki prezentują się bardzo dobrze odgrywając znaczącą role w swoich zespołach.A nasze eksportowe drużyny mogły zakontraktować każdą polke bo mają na to kase a nie teraz narzekac.Te drużyny które budowały zespół z głową nie mają kłoptów oczywiście proporcjonalnie do posiadanych możliwości finansowych.Chore w tym wszystkim jest to że PLKK pozwala grać 3 amerykankom choć w eurolidze jest inny przepis.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 15 lutego 2009, 08:37

fmaster pisze:
można było dojść do winsoku że to jakiś półbóg. Dziś widziałem 20-kilka minut meczu (w przerwach meczu rezerw ) i dopatrzyłem się zaledwie jednego efektownego wejścia.

no to za mało oglądałeś :) ja naliczyłem co najmniej 5 skutecznych akcji typu dogranie do wchodzącej catch.
.


Tez widziałem ta akcje, w których Catch została wyprowadzana na idelane pozycje tuz pod koszem. Tylko chyba nie po to jest Catch by ja wyprowadzać na czyste sytuacje, ale po to by potrafiła jednak sama coś wykreować.. Wiec brawa za te akcje, ale trudno po nich wychwalać Catch.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

koszykarz

Postautor: koszykarz » 15 lutego 2009, 10:14

w I połowie demolka Wisły , w II połowie pogoń Lotosu...

Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości że finał ligi może być inny ?

Ja nie - bo niby kogo mogłoby zabraknąć tam ? Wisły albo Lotosu ?

Im bliżej play off tym większość koszykarek -forma idzie do góry...

fmaster
Żak
Posty: 275
Rejestracja: 09 października 2008, 12:58
Lokalizacja: Polska

Postautor: fmaster » 15 lutego 2009, 10:30

Tylko chyba nie po to jest Catch by ja wyprowadzać na czyste sytuacje, ale po to by potrafiła jednak sama coś wykreować..

Catch jest zarówno po to, aby wyprowadzać ją na czyste pozycje, bo to kanon koszykówki, jak i po to by sama coś wykreować. Ivana z Tamiką zagrały bardzo mądrze, tej nie szło pod koszem, drugiej nie szło z obwodu więc niejako zamieniły się rolami. Ivana wyciągała wysoko obronę, dzięki czemu pod koszem robiło się trochę miejsca dla wchodzącej Catch. Niestety przy Winnickim nie ma za bardzo możliwości kreowania własnej gry i nawet taka zawodniczka jak Catch non stop musi patrzeć, co treneiro każe grać. Praktycznie każda akcja to zagrywka zalecona z ławki przez trenera.

Awatar użytkownika
wlodi9
Kadet
Posty: 1126
Rejestracja: 14 lutego 2007, 21:32
Lokalizacja: ...:::Leszno:::...
Kontaktowanie:

Postautor: wlodi9 » 15 lutego 2009, 10:44

To prawda, Catch wchodzi pod kosz sam na sam i podaje pilke za linie 6,25m :roll:
T Ę C Z A
L E S Z N O

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Postautor: hermes46 » 15 lutego 2009, 11:06

koszykarz pisze:w I połowie demolka Wisły , w II połowie pogoń Lotosu...

Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości że finał ligi może być inny ?

Ja nie - bo niby kogo mogłoby zabraknąć tam ? Wisły albo Lotosu ?

Im bliżej play off tym większość koszykarek -forma idzie do góry...


a niektórym w dół lub pozostaje niesety na tym samym poziomie
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

Awatar użytkownika
BlackJuRy
Młodzik
Posty: 506
Rejestracja: 13 kwietnia 2006, 20:53
Lokalizacja: Kraków/Przemyśl

Postautor: BlackJuRy » 15 lutego 2009, 11:35

greebo może nieobecność Mique była powodem lepszej gry Jeleny... jeżeli to jest problem jej blokady no to chyba mamy problem, zobaczymy.

Tak wpadło mi do głowy, że strasznie fajnie, że dostała to MVP... wiem, ze to nie najważniejsze bo najważniejsze są osiągnięcia drużynowe, poza tym to tylko Puchar ... ale dostała:). Zawsze ją to jakoś omijało (chyba że o czymś zapomniałem), zawsze do kogoś innego trafiały takie wyróżnienia, a to do Anki, a to do Candice czy Chamique... i nie mówię, że tym zawodniczkom te wyróżnienia się nie należaly, ale jakoś pozostawiały Skerę trochę z boku. Dlatego mam nadzieję, że ta nagroda trochę jej wynagrodziła wszystkie te lata powiedzmy "pozostawania w cieniu" :), bo wyróżnienie dla zawodniczki najlepiej rzucającej za jeden punkt, które jakoś zapamiętałem jest moim zdanie trochę... dupiaste;). Nie ukrywam też, że fajnie by bylo gdyby był to dla niej swojego rodzaju motywator ;).
"Wszyscy ludzie rodzili się równi, dopóki nie pojawił się Michael Jordan."
Rick Barry
Obrazek

czekolada
Amator
Posty: 129
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 23:21

Postautor: czekolada » 15 lutego 2009, 11:36

To i ja swoje napisze. Gratki dla Wisły - to przede wszystkim.

W składzie jakim dysponuje Lotos powinniśmy przejść w Eurolidze Fene i wygrać Mistrzostwo Polski (czytaj - ogrywać Wisłę w lidze), Takie jest moje zdanie i kropka. Nie chcę żeby mnie ktoś przekonywał, że tak nie jest i zarzucał jakimiś argumentami, bo ja tego też nie będę robić. Tak wg mnie to powinno wyglądać. Szkoda, że nikt nie wyciągnie z tych porażek jak dla mnie oczywistego wniosku o zmianie trenera...

Co do meczu - na szczęście mi ten puchar ni ziębi ni grzeje. Postaram się więc wyciągnąć pozytywy z tej przegranej: Trener Wisły zostaje - to raz. Dwa: nasze dziewczyny może skumają, że z Krakowem nie da się wygrać na stojąco, grając półtorej kwarty. Może i trener też wpadnie na to, że fajnie byłoby wykombinować parę zagrywek na strefę...

czekolada
Amator
Posty: 129
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 23:21

Postautor: czekolada » 15 lutego 2009, 11:39

zomo pisze:Przepis o 2 polkach to bardzo dobre posunięcie.W koncu to polska liga i polki mogą się rozwijać.Mamy mistrzostwa Europy i reprezentantki prezentują się bardzo dobrze odgrywając znaczącą role w swoich zespołach.A nasze eksportowe drużyny mogły zakontraktować każdą polke bo mają na to kase a nie teraz narzekac.Te drużyny które budowały zespół z głową nie mają kłoptów oczywiście proporcjonalnie do posiadanych możliwości finansowych.Chore w tym wszystkim jest to że PLKK pozwala grać 3 amerykankom choć w eurolidze jest inny przepis.


Przepis o 2 polkach jest chory. Jak ktoś jest dobry to się przebije sam do składu. A takie popieprzone przepisy powoduję sztuczne zawyżanie kontraktów Polkom i brak sukcesów Polskich klubów w Pucharach. Rzeczywiście takie zawodniczki jak Gburczyk i Paula odgrywają dzięki temu przepisowi znaczącą rolę w klubie i na bank poprowadzą reprezentację Polski do złota w ME :lol:

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 15 lutego 2009, 11:55

fmaster pisze:Marny to jest kibic, który o jednym z najlepszych klubów w Polsce i w Europie mówi nie inaczej jak marny. Życzę Twojemu klubowi takiej marności, ale pewnie zanim to nastąpi to pewnie zdążysz już zejść z tego świata.


Nie wiem po co takie glupoty wypisujesz. To jest sport i "nie znasz dnia ani godziny" kiedy Twój Mój czy inny klub zejdzie ze sceny... a uwierz prędzej czy później kazdego dopada ;)

PS (Pszemuś luzuj majtochy) :D

Co do finału, pokazał ze kazdy zespół w dobrej dyspozycji dnia mozna pokonac. [/quote]
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 15 lutego 2009, 11:58

Przepis o dwóch Polkach jest bardzo dobry .
To że my daliśmy dupy nie znaczy że przepis jest zły. Naszym obowiązkiem było zakontraktowanie jeszcze jednej Polki , żadnej wybitnej np Makowskiej w okienku transferowym albo graczu pokroju Gulak.

Zespołom Euroligowym ogranicza budowanie składu przede wszystkim przepis o 6 Polkach w składzie. Przy istnieniu przepisu o 2 Polakach jest to takie słodzenie cukru. 11 czy 12 Polka to tzw. sekcja turystyczna, a nie może przyjść na jej miejsce wartościowa zagraniczna. Gdyby zostawić tylko przepis o 2 Polkach a ten zlikwidować to zespoły w Eurolidze byłyby silniejsze a na boiskach PLKK grałoby tyle samo Polek, nikt by na tym nue stracił.

Natomiast najbardziej chory jest przepis o nieograniczonej liczbie graczy poza Europy gdy jednocześnie w pucharach mogą występować tylko 2. Tworzy to jakieś wirtualne składy które i tak nie można wystawić w Europie. Po co?
Obrazek

Awatar użytkownika
Wiślak PB
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 22 września 2008, 20:21
Lokalizacja: Kraków PB
Kontaktowanie:

Postautor: Wiślak PB » 15 lutego 2009, 12:18

czekolada pisze:To i ja swoje napisze. Gratki dla Wisły - to przede wszystkim.

W składzie jakim dysponuje Lotos powinniśmy przejść w Eurolidze Fene i wygrać Mistrzostwo Polski


Nigdy nie jest tak jak być powinno ... Taki sport i w ogóle takie życie... :roll:

Endrju pisze:Co do finału, pokazał ze kazdy zespół w dobrej dyspozycji dnia mozna pokonac.


Czytaj : Gorzów w formie jest w stanie pyknąć Wisłę :D :(

hellraiser pisze:Natomiast najbardziej chory jest przepis o nieograniczonej liczbie graczy poza Europy gdy jednocześnie w pucharach mogą występować tylko 2. Tworzy to jakieś wirtualne składy które i tak nie można wystawić w Europie. Po co?


100 % !
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman

koszykarz

Postautor: koszykarz » 15 lutego 2009, 12:24

czekolada pisze:To i ja swoje napisze. Gratki dla Wisły - to przede wszystkim.

W składzie jakim dysponuje Lotos powinniśmy przejść w Eurolidze Fene i wygrać Mistrzostwo Polski (czytaj - ogrywać Wisłę w lidze), Takie jest moje zdanie i kropka. Nie chcę żeby mnie ktoś przekonywał, że tak nie jest i zarzucał jakimiś argumentami, bo ja tego też nie będę robić. Tak wg mnie to powinno wyglądać. Szkoda, że nikt nie wyciągnie z tych porażek jak dla mnie oczywistego wniosku o zmianie trenera...

Co do meczu - na szczęście mi ten puchar ni ziębi ni grzeje. Postaram się więc wyciągnąć pozytywy z tej przegranej: Trener Wisły zostaje - to raz. Dwa: nasze dziewczyny może skumają, że z Krakowem nie da się wygrać na stojąco, grając półtorej kwarty. Może i trener też wpadnie na to, że fajnie byłoby wykombinować parę zagrywek na strefę...


Co do waszego trenera - Ślimaka - no akurat Wisła przewagi nie ma na stanowisku trenerskim. jest WDZ i Darek ,,przybij piątkę'' 07 Raczyński...

Wczoraj nawet było widać jak po I połowie Raczyński palił sie by przybić wszystkim piątkę :lol: :lol: :lol:

Gdyby Lotos i Wisła miały lepszych trenerów to by były dalej w Euro... a tak postawili na szkoleniowców którzy nawet w Polskiej lidze nie są w czołówce...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 89 gości