Postautor: Mozarthio » 30 marca 2009, 07:35
podgrzewacz pisze:Ja tam widzialem jak leszczyniaki zaczli uciekac do wyjsci jak probowal sie przedostac:p a po meczu przed hala cos do nich mowil ale chyba mieli jeszcze kupe i ani slowem sie nie odezwali:D:p
hehe tylko to wam orzełki pozostało...jak nei idize na parkiecie to pozostaje wymyślac kazdy inny aspekt ktory odciagnie uwage od katastrofalnej gry wasego teamu...
Gratki dla Gorzowa nie wierzyłem ze dacie rade na wyjazdach, zaskoczyła mnie jednak Zohnova w 1 meczu byłem przekonany ze neida rady sie odbudowac po tej kontuzji a dała...zwracam honor

powodzenia
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.