Półfinał: Lotos Gdynia - TS Wisła Kraków 60-42,

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 30 marca 2009, 22:45

paulo2907 pisze:Oj wiem to dobrze.;) Przecież jeszcze nie zaczął się na dobre okres transferów po poprzednim sezonie, a Wielebnowska i Sibora już na 100% były w Toruniu... :lol:


no to teraz jest lepiej, bo sezon się jeszcze nie skończył i trochę do końca brakuje a Toruń już kontraktuje nowe zawodniczki :wink:
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Tedan
Amator
Posty: 146
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:30
Lokalizacja: Kraków - Ruczaj

Postautor: Tedan » 30 marca 2009, 22:59

rzymi pisze:
paulo2907 pisze:Oj wiem to dobrze.;) Przecież jeszcze nie zaczął się na dobre okres transferów po poprzednim sezonie, a Wielebnowska i Sibora już na 100% były w Toruniu... :lol:


no to teraz jest lepiej, bo sezon się jeszcze nie skończył i trochę do końca brakuje a Toruń już kontraktuje nowe zawodniczki :wink:

Na dzień dzisiejszy to niech Toruń nauczy się wykorzystywać umiejętności i potencjał jaki drzemie w Gali, a później zacznie ogłoszać wszem i wobec różne ciekawe infa.
ObrazekObrazekObrazekObrazek

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 31 marca 2009, 18:07

Finał daleko od Krakowa
Waldemar Kordyl

Koszykarki Wisły Can-Pack po dotkliwych porażkach z Lotosem Gdynia po raz pierwszy od pięciu lat mogą nie zagrać w wielkim finale mistrzostw Polski

Jeśli chcą przedłużyć szanse, muszą dwa razy wygrać w Krakowie w najbliższy weekend. W Gdyni niemal wszystkie zawodniczki zagrały katastrofalnie. Jedynie Marta Fernandez w drugim spotkaniu dotrzymywała kroku rywalkom. Jeśli mistrzynie Polski nie poprawią gry całej drużyny, rywalizacja w półfinale zakończy się na trzech spotkaniach i zostanie im tylko gra o brązowy medal.

Dorota Gburczyk nie miała wesołej miny po powrocie do domu. W sobotę zdobyła dwa punkty, w niedzielę przez pół godziny siedem.


Rozmowa z Dorotą Gburczyk, kapitanem Wisły Can-Pack

Waldemar Kordyl: W Gdyni Wasza gra wyglądała tak, jakbyście już odpuściły walkę o złoty medal.

Dorota Gburczyk: Pojechałyśmy po przynajmniej jedno zwycięstwo. W niedzielę Lotos wywalczył sobie sporą przewagę w pierwszej kwarcie. W dalszej części meczu walczyłyśmy jak równy z równym, ale na obcym parkiecie ciężko jest odrobić taką stratę. Może zadecydował brak koncentracji, może zbyt duża wola walki? Nie umiemy zagrać od pierwszej minuty na sto procent własnych możliwości.

W sobotę przegrałyście walkę na tablicach 21:42.

- Lotos rozłożył nas na łopatki rzutami za trzy punkty [10 trafionych przy dwóch Wisły - przyp. red.], sama miałam rewelacyjne pozycje i nie trafiałam. Gdynianki są lepsze i jeśli celność nie będzie przynajmniej na poziomie 50 proc., nie jesteśmy w stanie z nimi wygrać. Przy skuteczności rzutów z gry 33 i 36 proc. trudno wygrać nawet z drużynami ze środkowej czy dolnej części tabeli.

Na tle Alany Beard i Tamiki Catchings bardzo słabo wypadły Amerykanki z Wisły.

- Tylko kto zagrał dobrze poza Martą Fernandez w drugim meczu? W niedzielę miała swój dzień, ale równie dobrze mogła zamiast pięciu rzutów pod rząd nie trafić żadnego, bo i tak się zdarzało. Nie mamy gwiazd w drużynie. Jeśli pięć zawodniczek nie rzuci powyżej dziesięciu punktów, nie wygramy. Beard i Catchings to wspaniałe dziewczyny, tak jak Dominique Canty i Chamique Holdsclaw w poprzednim sezonie. Nasza strategia nie powinna się opierać na blokowaniu Amerykanek grających superjeden na jeden, tylko na wyeliminowaniu z gry pozostałych dziewczyn z Lotosu.

Pięć porażek Wisły w sezonie zasadniczym odbija się teraz czkawką.

- Sytuacja jest rzeczywiście gorsza, kiedy startuje się z czwartej pozycji. Lotos jest ewidentnie lepiej przygotowany do play-off. Zresztą wyznaję jedną zasadę: każdy inny wynik niż mistrzostwo Polski będzie dla Wisły porażką. Lotos trzeba w takim razie pokonać, czy to w półfinale, czy finale. Sprawa jest jeszcze otwarta, jak sam zaznaczył Jacek Winnicki, trener Lotosu. Jest dopiero 2:0. Wisła potrafiła się już podnieść z beznadziejnej sytuacji przez ostatnie dwa lata. Trzymajmy kciuki, choć przyznaję, zespół jest rozbity.

Trener piłkarzy Wisły stosował w takich sytuacjach gokarty, paintball czy karaoke. Jak posklejać drużynę koszykarek?

- U nas sytuacja jest bardziej skomplikowana i takie rzeczy nie pomogą. Potrzebna jest lepsza koncentracja. Mamy w tym tygodniu dużo wolnego - to ważne. Im więcej będziemy ze sobą, tym gorzej dla nas. Piłkarze dopiero zaczynają rundę, my odwrotnie, gramy ósmy miesiąc non stop. Trzeba zapomnieć o tym, co się stało.


Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków




__________

Nie ma co, ciekawy wywiad, a zwłaszcza niektóre wypowiedzi. :lol: Daje się wyczuć brak wiary w wygraną z Lotosem i ogólnie nie najlepszą (mówiąc delikatnie) chemię w drużynie. Z ostatnią kwestią ciężko się zgodzić. Piłkarze niby rozpoczęli całkiem niedawno rundę wiosenną, ale przez kilka tygodni w zimie byli na siebie zdani non stop. Koszykarki w takiej sytuacji pewnie by sie już zagryzły... No i ciekawa wypowiedź na temat Marty - może nieco przypadkowa, a może świadczy o niechęci wobec niej ze strony pani kapitan?
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 31 marca 2009, 19:30

paulo2907 pisze:No i ciekawa wypowiedź na temat Marty - może nieco przypadkowa, a może świadczy o niechęci wobec niej ze strony pani kapitan?


M.in. dlatego że Doris była jedną z dwóch koszykarek, które podziękowały piknikom za przybycie do Gdyni, to ją częściowo usprawiedliwię :wink: Mam wrażenie, że te wszystkie (delikatnie mówiąc) niefortunne zdania wynikają w dużej mierze z frustracji...weekendem, sobą, "drużyną"...
Wypowiedź o Marcie też niefortunną i do tego deprecjonującą ( przepraszam, ale chyba każda koszykarka na świecie zaliczyła kiedyś 5 niecelnych z rzędu, nawet Doris :wink: i to nie jest żaden argument przeciw temu by nie docenić dobrego meczu) odbieram jako frustracje faktem, iż to Doris się taki mecz w niedzielę nie udał...w 1 kwarcie miała 3 idealne sytuacje do rzutu za 3 (dużo lepsze niż Marta) i nie trafiła.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 31 marca 2009, 19:53

Ałgaja pisze:
paulo2907 pisze:No i ciekawa wypowiedź na temat Marty - może nieco przypadkowa, a może świadczy o niechęci wobec niej ze strony pani kapitan?


M.in. dlatego że Doris była jedną z dwóch koszykarek, które podziękowały piknikom za przybycie do Gdyni, to ją częściowo usprawiedliwię :wink: Mam wrażenie, że te wszystkie (delikatnie mówiąc) niefortunne zdania wynikają w dużej mierze z frustracji...weekendem, sobą, "drużyną"...
Wypowiedź o Marcie też niefortunną i do tego deprecjonującą ( przepraszam, ale chyba każda koszykarka na świecie zaliczyła kiedyś 5 niecelnych z rzędu, nawet Doris :wink: i to nie jest żaden argument przeciw temu by nie docenić dobrego meczu) odbieram jako frustracje faktem, iż to Doris się taki mecz w niedzielę nie udał...w 1 kwarcie miała 3 idealne sytuacje do rzutu za 3 (dużo lepsze niż Marta) i nie trafiła.


A zdaniem wywiadu jednak chyba powinno zostać to:
W niedzielę Lotos wywalczył sobie sporą przewagę w pierwszej kwarcie. W dalszej części meczu walczyłyśmy jak równy z równym, ale na obcym parkiecie ciężko jest odrobić taką stratę.


chyba z Martą ...
Zresztą w sumie komentarz jest zbędny.
Ostatnio zmieniony 31 marca 2009, 20:00 przez Ałgaja, łącznie zmieniany 1 raz.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
tankista
Żak
Posty: 426
Rejestracja: 21 stycznia 2007, 21:56
Lokalizacja: Gdynia ,Olimpijska 5
Kontaktowanie:

Postautor: tankista » 31 marca 2009, 19:57

paulo2907 pisze:[ Mamy w tym tygodniu dużo wolnego - to ważne. Im więcej będziemy ze sobą, tym gorzej dla nas.
Podobno już przed meczami w Gdyni miały już dużo wolnego , i efekty było widać . 8)

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 01 kwietnia 2009, 11:40

Wojciech Downar Zapolski nie jest juz trenerem Wisły.

Władze Wisły Can-Pack Kraków postanowiły rozwiązać umowę z Wojciechem Downar-Zapolskim. Już wcześniej po kilku po kilku wpadkach krakowskiej drużyny w lidze, posada trenera wisiała na włosku. Gwoździem do trumny, jak się oficjalnie dowiedzieliśmy były dwa kompromitujące mecze z Lotosem w Gdyni. Prezes Wisły Ludwik Miętta-Mikołajewicz nie wytrzymał tego i rozwiązał kontrakt. Do końca sezonu drużynę z grodu Kraka prowadzić będzie dotychczasowy drugi trener Dariusz Raczyński.

PAP

Awatar użytkownika
tankista
Żak
Posty: 426
Rejestracja: 21 stycznia 2007, 21:56
Lokalizacja: Gdynia ,Olimpijska 5
Kontaktowanie:

Postautor: tankista » 01 kwietnia 2009, 12:35

Endrju pisze:Wojciech Downar Zapolski nie jest juz trenerem Wisły.

Władze Wisły Can-Pack Kraków postanowiły rozwiązać umowę z Wojciechem Downar-Zapolskim. Już wcześniej po kilku po kilku wpadkach krakowskiej drużyny w lidze, posada trenera wisiała na włosku. Gwoździem do trumny, jak się oficjalnie dowiedzieliśmy były dwa kompromitujące mecze z Lotosem w Gdyni. Prezes Wisły Ludwik Miętta-Mikołajewicz nie wytrzymał tego i rozwiązał kontrakt. Do końca sezonu drużynę z grodu Kraka prowadzić będzie dotychczasowy drugi trener Dariusz Raczyński.

PAP
1 kwietnia :)

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 01 kwietnia 2009, 12:53

tankista pisze:
Endrju pisze:Wojciech Downar Zapolski nie jest juz trenerem Wisły.

Władze Wisły Can-Pack Kraków postanowiły rozwiązać umowę z Wojciechem Downar-Zapolskim. Już wcześniej po kilku po kilku wpadkach krakowskiej drużyny w lidze, posada trenera wisiała na włosku. Gwoździem do trumny, jak się oficjalnie dowiedzieliśmy były dwa kompromitujące mecze z Lotosem w Gdyni. Prezes Wisły Ludwik Miętta-Mikołajewicz nie wytrzymał tego i rozwiązał kontrakt. Do końca sezonu drużynę z grodu Kraka prowadzić będzie dotychczasowy drugi trener Dariusz Raczyński.

PAP
1 kwietnia :)


Jezu, a tak się ucieszyłem - :( :( . Faktycznie prima aprilis, może jednak Prezes Miętta pokazał, że ma jaja i wywalił Downara. Tylko Raczyński na nastepstwo, to już masakra :D .

Dowcip pomysłowy, niezły ale zarazem tragikomiczny.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 01 kwietnia 2009, 12:59

spoko, spoko...co się odwlecze... :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 01 kwietnia 2009, 14:05

to sie nazywa dopiero miec poczucie humoru 8)

PLKK w szesnastkę2009-04-01 13:29Zarząd Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet podjął decyzję o rozszerzeniu w przyszłym sezonie ekstraklasy kobiet do szesnastu zespołów.
Turniej kwalifikacyjny zaplanowany został na pierwszy tydzień maja, a od dzisiaj w biurze PLKK przyjmowane są zgłoszenia zainteresowanych klubów.


Więcej szczegółów dotyczących nowego kształtu rozgrywek podamy wkrótce.

PLKK

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 01 kwietnia 2009, 18:45

no to coś od nas na 1 kwietnia:

Paulina Pawlak w WNBA!!!!!

Paulina Pawlak, rozgrywająca Lotosu PKO BP Gdynia i reprezentacji Polski zagra w WNBA! Polka otrzymała błyskawiczną ofertę od klubu, w którym na codzień gra Tamika Catchings, czyli do Indiany Fever. Kontrakt opiewa na rok z opcją przedłużenia na kolejne trzy sezony. Paulina weźmie udział w przedsezonowych obozach Indiany, zagra także w kilku sparingach. W angażu Pauliny niebagatelną rolę odegrała Tamika Catchings.

- Idniana potrzebowała walecznej i nieustępliwej zawodniczki na pozycję numer 1, które zadaniem byłaby przede wszystkim defensywa. Paulina do tego nadaje się znakomicie, widzę ją codziennie na treningach i jest naprawdę znakomita. Bez wahania poleciłam ją trenerom Indiany, oni obejrzeli jej kilka meczów i zdecydowali się podpisać kontrakt.

- Jeszcze jestem w szoku. Kilka miesięcy temu ledwo co chodziłam a teraz zagram w najlepszej lidze świata. To dla mnie wielki zaszczyt i honor. Wiem, że na pewno nie będę grała dużo, przynajmniej na początku, ale myślę, że dam sobie radę. WNBA to siłowa, atletyczna koszykówką, sędziowie pozwalają na bardziej bezpośredni kontakt między zawodniczkami. Takie warunki mi pasują - mówi Paulina Pawlak.

Kapitan gdyńskiej drużyny będzie trzecią Polką na parkietach WNBA. Wcześniej grały tam Małgorzata Dydek i Agnieszka Bibrzycka.
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 01 kwietnia 2009, 18:55

rzymi pisze:no to coś od nas na 1 kwietnia:

Paulina Pawlak w WNBA!!!!!



- Idniana potrzebowała zawodniczki na pozycję numer 1, której zadaniem byłaby przede wszystkim posyłanie piłek w trybuny. Paulina do tego nadaje się znakomicie, widzę te podania codziennie na treningach i są naprawdę znakomite. Bez wahania poleciłam ją trenerom Indiany, oni obejrzeli jej kilka podań (zwłaszcza w kibiców) i zdecydowali się podpisać kontrakt.




:wink:
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 01 kwietnia 2009, 18:55

szkoda, że nie do LA Sparks, tam by się przydała :lol: może by Bobbit swoich słynny podań nauczyła?


a do informacji twórców strony oficjalnej Lotosu, to w składzie klubu WNBA była też(bo, że grała to za dużo powiedziane) K.Szymańska-Lara.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

fmaster
Żak
Posty: 275
Rejestracja: 09 października 2008, 12:58
Lokalizacja: Polska

Postautor: fmaster » 01 kwietnia 2009, 19:41

nie zgadniecie kogo się wymienia w gronie kandydatów na nowego trenera Wisły :) I to w gronie bardzo poważnych kandydatów, wręcz opcja priorytetowa. Na milion procent nie jest to prima aprilis. Strzelajcie :)


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 85 gości