Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 16 maja 2009, 13:12

ann pisze:ale przecież Doris zostaje w Wiśle 8)


No niestety.. wiadomość o jej odejściu byłaby dla mnie większym szokiem, niż pozyskanie przez Wisłę Parker..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 18 maja 2009, 08:03

Oj brzydale, nieładnie tak podbierać zawodniczki ;)
Trudno, Cohen będzie wzmocnieniem i powinna dawać tyle ile Skera w swojej normalnej wysokiej formie. Jednocześnie sądzę, że oznacza to, że ona pod Wawel nie wróci?
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 18 maja 2009, 12:36

Wróci, jeśli jakimś cudem będzie grać w Euro w tej samej grupie z nowym zespołem co Wisła.

Co do Cohen - trzeba się cieszyć, wydaje się, że przy naszych możliwościach finansowo-organizacyjnych to wydaje się najlepszy ruch z możliwych. Byle tak dalej.

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 20 maja 2009, 19:00

Trener Hernandez: Chcę ćwierćfinału Euroligi

- Lubię, gdy moje drużyny pracują w obronie i prowadzą dynamiczną grę,

Krakowianie podpisali z hiszpańskim szkoleniowcem roczną umowę. Wcześniej Hernandez prowadził Halcon Avenida Salamanka, z którym w poprzednim sezonie dotarł do Final Four Euroligi. Trener zdobył też mistrzostwo i trzy wicemistrzostwa Hiszpanii. W ojczyźnie dwa razy został wybrany na najlepszego szkoleniowca żeńskiej koszykówki. Hernandez jest pierwszym Hiszpanem, który poprowadzi prowadzi drużynę z Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.


Rozmowa z Jose Ignacio Hernandezem

nowym trenerem Wisły Can-Pack

Szymon Opryszek: Dlaczego zdecydował się Pan na pracę w Wiśle?

Jose Ignacio Hernandez: Traktuję to jak wyzwanie. Oprócz interesującej oferty finansowej Wisłę przedstawiono mi bardzo pozytywnie. Nie mogłem przejść obok takiej szansy. Trudno było podjąć decyzję, ale wspierała mnie rodzina, a nawet władze Salamanki.

Fani tego klubu niemal rozpaczali po Pana odejściu.

- Smutno jest opuszczać osoby, z którymi łączy mnie mocna więź. Było mi ich żal, to niesamowite, jak wiele okazali mi serdeczności. Jednak po ponad 10 sezonach przyszła okazja na nowe doświadczenia. Jestem pewien, że kiedyś wrócę do domu, czyli do Salamanki, by pełnić w klubie jakąkolwiek funkcję.

Z Salamanką awansował Pan do Final Four Euroligi, Wisła ledwie zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski. To nie jest krok do tyłu?

- Nie sądzę, bo z Salamanką będzie trudno powtórzyć sukces. Chciałbym spróbować czegoś nowego. Nie boję się pracy w Wiśle, ale zdaję sobie sprawę, że przygoda może się nie udać.

Czy do pracy w Krakowie przekonała Pana rodaczka Marta Fernandez, zawodniczka Wisły?


- Tak, rozmawiałem z Martą, jest tutaj bardzo szczęśliwa. O klubie i Krakowie wypowiada się w samych superlatywach. Skoro spędziła tu kilka sezonów, to musi się jej dobrze układać.

Władze Wisły w przyszłym sezonie oczekują bardzo wiele.

- Będzie ciężko zarówno na polskich parkietach, jak i europejskich. W Eurolidze grają wielkie drużyny i ważne będzie losowanie, a potem ciężka praca. Chciałbym dotrzeć do ćwierćfinału Euroligi.

W ubiegłym sezonie dwukrotnie pokonał Pan Wisłę. Co zmieniłby Pan w tamtej krakowskiej drużynie?


- To teoria, ale trzeba z rozwagą dobrać zawodniczki. Tak by wszystkie czuły się ważne i miały jasno określone role. Musimy być ambitni i wierzyć w nasze możliwości. Podoba mi się, gdy moje drużyny pracują w obronie, prowadzą dynamiczną grę, w której porządek i dyscyplina nie ograniczają inicjatywy zawodniczek. Chciałbym, by cieszono się koszykówką.

Czyli Wisła będzie grała "po hiszpańsku"?

- Jest za wcześniej, by mówić o stylu. Chcemy dodać ekipie radosnego charakteru. Ale skoro w Wiśle jest trójka z Hiszpanii...

Zespół wzmocniła Liron Cohen, ale to chyba nie koniec transferów?

- Liron nie boi się brać odpowiedzialności, a to podstawa w grze drużynowej. Jest szczególnie utalentowana w ofensywie. Wzmocni nas też para Amerykanek. Ich wartości nie trzeba reklamować. Ważne, by angażowały się w grę zespołu.

Ostatnio trenerami Wisły byli wybuchowy Elmedin Omanić i nieco apatyczny Wojciech Downar-Zapolski. A Pan jakim jest szkoleniowcem?

- Lubię być dyskretny, nie zwracać na siebie uwagi. O trenerze świadczą sukcesy, a błyszczeć powinny zawodniczki. To one odgrywają główne role.

Będzie się Pan uczył polskiego?

- Dotychczas moje życie w 90 proc. związane było z koszykówką. Pracowałem w Salamance z pierwszą drużyną, rezerwami i młodzieżą. W Krakowie będę miał więcej czasu, by poświęcić się nauce języków i pasji, jaką jest kino.


Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

------------------------------------------------------

W sumie nic kontrowersyjnego, ani odkrywczego tu nie pada, mimo że wypada wziąć poprawkę nawet na podwójne tłumaczenie wywiadu.
Ze zdania o Amerykankach chyba wynika, że nastawiamy się na 4 zagraniczne...jeśli dobrze wnioskuję, to byłoby fajnie gdyby jedna z nich mogła grać na 3/4, bo inaczej przy rotacji w pucharach momentami może być nieciekawie...no ale zobaczymy jak to ostatecznie personalnie będzie wyglądało.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 20 maja 2009, 19:28

hesusie!!

do tego wywiadu Wybiórczej zapewnie Ignacio nie był potrzebny :lol: :lol: :lol:
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

tomisback
Amator
Posty: 136
Rejestracja: 11 maja 2009, 18:19
Lokalizacja: z piekła

Postautor: tomisback » 20 maja 2009, 20:58

Ałgaja pisze:
Władze Wisły w przyszłym sezonie oczekują bardzo wiele.

- Będzie ciężko zarówno na polskich parkietach, jak i europejskich. W Eurolidze grają wielkie drużyny i ważne będzie losowanie, a potem ciężka praca. Chciałbym dotrzeć do ćwierćfinału Euroligi.


A co jeśli nie będzie Euroligi w Krakowie?!

swatch
Amator
Posty: 123
Rejestracja: 05 sierpnia 2008, 19:20

Postautor: swatch » 20 maja 2009, 21:37

No wlasnie mnie tez to ciekawi...chociaz jak Gorzow nie bedzie w stanie zbudowac druzyny takiej jak w tym sezonie, albo ciut lepszej, to watpie aby brali sie za eurolige.
^^

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: bart_81 » 20 maja 2009, 21:45

swatch pisze:No wlasnie mnie tez to ciekawi...chociaz jak Gorzow nie bedzie w stanie zbudowac druzyny takiej jak w tym sezonie, albo ciut lepszej, to watpie aby brali sie za eurolige.


Juz Ty sie nie boj o Gorzow...

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 20 maja 2009, 22:48

Zobaczymy jak to się jeszcze ułoży jeśli chodzi o nazwiska. Myślę, że równie dobrze może być pięć zagranicznych. Ze słów Hernandeza wynikałoby, że z tymi Amerykankami trwają zaawansowane rozmoway - chociaż może to moja nadinterpretacja i po prostu póki co rozważają różne kandydatury.


PS. "Nieco apatyczny Wojciech Downar-Zapolski" - całkiem trafne określenie, chociaż to słowo przed przymiotnikiem można też byłoby zamienić na mocniejsze. :lol:
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 21 maja 2009, 05:16

O Wiśle w Eurolidze (lub nie)

KOSZYKÓWKA W czerwcu decyzja czy Wisła Can-Pack zagra w Eurolidze
dziś

Wprawdzie koszykarki Wisły Can-Pack zajęły dopiero trzecią lokatę w ekstraklasowej rywalizacji, ale nie można wykluczyć, że w nowym sezonie jednak wystąpią w Eurolidze. Prowadząca te rozgrywki FIBA Europe zastanawia się bowiem nad zmianą tzw. klucza, wg. którego przyznaje się miejsca poszczególnym krajom.

- Nasze szanse oceniam gdzieś na osiemdziesiąt procent - mówi prezes TS Wisła, Ludwik Miętta-Mikołajewicz. - Naturalnie wszystko zależy od FIBA Europe, jednak wolno nam z lekkim optymizmem oczekiwać decyzji. Ta z kolei, jak nas poinformowano, ma zapaść dopiero w czerwcu.
Jednakże bez względu na to, czy w nowym sezonie wiślaczki zagrają w Eurolidze, czy też w Pucharze Europy, problemem może być hala przy ul. Reymonta... Od wielu już lat bowiem "Biała Gwiazda" otrzymywała warunkowe licencje na dany sezon... - I chyba nadal tak będzie - ma nadzieję prezes Miętta-Mikołajewicz. - Owszem, za każdym razem mieliśmy określone problemy z otrzymaniem licencji, ale za każdym razem udawało się. W styczniu był u nas sekretarz generalny FIBA Europe, pan Nar Zanolin i po wizytacji... nie miał większych uwag. Jako realista. Bo niestety, perspektywa powstania nowej hali Wisły oddaliła się na bliżej nieokreśloną przyszłość...

Wiślacka hala swoją drogą, a jak przedstawiają się sprawy personalne? Do dziś zagranicznymi koszykarkami są - dobra znajoma kibiców, Hiszpanka Marta Fernandez oraz reprezentantka Izraela, Liron Cohen. Z ewentualnymi kolejnymi zawodniczkami prowadzone są rozmowy. Mogą być jednak problemy, żeby skład "zamknąć" już do końca maja. Po prostu negocjacje - jak to często się zdarza - nie są proste, ani łatwe. Na razie też nie przedłużono kontraktów z Polkami. - Za wyjątkiem Anety Kotnis, z którą umowę parafowałem akurat wczoraj - stwierdza prezes Ludwik Miętta-Mikołajewicz. - Ale z pozostałymi koszykarkami jesteśmy bardzo blisko porozumienia.

Jak przykładowo z Eweliną Kobryn, z którą nowego kontraktu nie podpisano tylko dlatego, że wiślacka środkowa uczestniczy teraz w przygotowaniach reprezentacji do finałów mistrzostw Europy.
Wczoraj właśnie kadrowiczki poleciały do Stambułu, gdzie zagrają w międzynarodowym turnieju. Zmierzą się z gospodyniami oraz z ekipami Białorusi i Hiszpanii. Do Rygi, na finały ME, nasza reprezentacja uda się 5 czerwca.
Wojciech Batko - POLSKA Gazeta Krakowska
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 21 maja 2009, 08:34

Skoro Aneta podpisała to nasza aktualna kadra zwiększył się do 4 zawodniczek:

C -/-
PF -/-/Kotnis
SF -/-
SG Fernandez/Skorek
PG Cohen

Do obsadzenia 8-9 pozycji. Pod koszem możliwości dużo.. ale dla mnie bardzo ważna jest tez pozycja rezerwowej rozgrywającej , a tu już tak wesoło nie jest.. Jak dla mnie możliwości są takie:

1) Polka – opcja teoretycznie najlepsza, zwłaszcza biorąc pod uwagę przepisy w PLKK.. problem tylko ze akurat na tej pozycji w naszym kraju panuje dramat. Do wyboru tak naprawdę są Pawlak i Gajda.. Pierwsza lepsza obronie, bardziej doświadczona w kontekście gry w eurolidze, mająca udaną końcówkę sezonu.. ale kolejna Gdynianka której pewnie nie płacilibyśmy niewspółmiernie do umiejętności.. Agatka umiejętności ma większę, więcej widzi jest bardziej kreatywna.. ale za to spore braki motoryczne no i brak gwarancji ze znów nie powtórzy się scenariusz z jej poprzedniego pobytu pod Wawelem.

2) Klasowa Amerykanka na pozycje 1-2, tak by przez te 10 min w meczu mogła poklepać, a do tego by groziła rzutem.. tu widzę tylko jedno nazwisko – Perkins (chyba ze Wiggins odejdzie z Walencji). Minusem takiej opcji jest to, ze w eurolidze mięlibyśmy bardzo niski skład na pozycjach 1-3 (bo wtedy Marta na 3). Wymagałoby to bardzo silnego centra (Snow Ford) lub walczącej pod koszami silnej skrzydłowej (Young) Dodatkowo potrzebny bardzo byłby Mieloch na 3-ke w lidze..

3) Tania, młoda ale już cos umiejąca Europejka. Na zasadzie „strzału”. Wtedy pod koszem znów byłby duży wybór, ale potrzebna by była jeszcze jedna obok Skorek „polska” dwójka.. a tu optymalna opcja (tzn Skobel) jest zapewne nierealna..

Tyle moich „wizji”. Czekam na pomysły działaczy :)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

zomo
Nowy na forum
Posty: 95
Rejestracja: 03 stycznia 2009, 14:08

Postautor: zomo » 21 maja 2009, 09:46

Agatka umiejętności ma większę, więcej widzi jest bardziej kreatywna.. ale za to spore braki motoryczne no i brak gwarancji ze znów nie powtórzy się scenariusz z jej poprzedniego pobytu pod Wawelem.

Chyba nie bardzo wiesz co piszesz albo nie widziałeś w tym sezonie Agaty.To w tej chwili świetny obrońca a i motorykę ma lepszą od Pawlak.Ale ta opcja już nie realna.

BARTOLINO
Administrator
Posty: 6663
Rejestracja: 10 stycznia 2005, 19:32
Lokalizacja: Gród Kraka

Postautor: BARTOLINO » 21 maja 2009, 10:15

Ja poza Perkins widziałbym jeszcze jedną Amerykankę, która może grać zarówno na "jedynce" jak i na "dwójce". Chodzi mi o trochę szaloną Lennox.
Greebo zapomniałeś uwzględnić w swojej układance zawodniczki z dożywotnim kontraktem w Wiśle. :lol:
"Jeśli człowiek nie odkrył czegoś, za co gotów jest umrzeć, nie jest godzien, by żyć."

https://bartolino78.wordpress.com

tomisback
Amator
Posty: 136
Rejestracja: 11 maja 2009, 18:19
Lokalizacja: z piekła

Postautor: tomisback » 21 maja 2009, 11:18

swatch pisze:No wlasnie mnie tez to ciekawi...chociaz jak Gorzow nie bedzie w stanie zbudowac druzyny takiej jak w tym sezonie, albo ciut lepszej, to watpie aby brali sie za eurolige.


Gorzów "bierze" sie za Euroligę. To pewne.

Sory za offtop. Wiem ze to nie temat :wink:

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 21 maja 2009, 11:31

BARTOLINO pisze:Greebo zapomniałeś uwzględnić w swojej układance zawodniczki z dożywotnim kontraktem w Wiśle. :lol:


Bo chyba jak każdy ma nadzieję, że pani ta będzie mniej więcej 10-tą zawodniczką w rotacji. :wink:

Z opcji, które wymienił Greebo odnośnie PG, mnie najbardziej nie podoba się perspektywa 1-2 z USA. Głównie dlatego, że przez ostatnie 3 lata w Pucharach graliśmy głównie na 3 małe i nawet jeśli radziliśmy sobie w ataku, to w obronie był problem...a jak był problem to pojawiała się cudowna perspektywa grania wspomnianą przez Bartolino panią na 3ce :? i ta wizja pewnie powróciłaby jak koszmarny sen, jeśli nie udałoby się namówić Mieloszyńskiej do przeprowadzki pod Wawel.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 138 gości