Postautor: Ałgaja » 20 maja 2009, 19:00
Trener Hernandez: Chcę ćwierćfinału Euroligi
- Lubię, gdy moje drużyny pracują w obronie i prowadzą dynamiczną grę,
Krakowianie podpisali z hiszpańskim szkoleniowcem roczną umowę. Wcześniej Hernandez prowadził Halcon Avenida Salamanka, z którym w poprzednim sezonie dotarł do Final Four Euroligi. Trener zdobył też mistrzostwo i trzy wicemistrzostwa Hiszpanii. W ojczyźnie dwa razy został wybrany na najlepszego szkoleniowca żeńskiej koszykówki. Hernandez jest pierwszym Hiszpanem, który poprowadzi prowadzi drużynę z Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.
Rozmowa z Jose Ignacio Hernandezem
nowym trenerem Wisły Can-Pack
Szymon Opryszek: Dlaczego zdecydował się Pan na pracę w Wiśle?
Jose Ignacio Hernandez: Traktuję to jak wyzwanie. Oprócz interesującej oferty finansowej Wisłę przedstawiono mi bardzo pozytywnie. Nie mogłem przejść obok takiej szansy. Trudno było podjąć decyzję, ale wspierała mnie rodzina, a nawet władze Salamanki.
Fani tego klubu niemal rozpaczali po Pana odejściu.
- Smutno jest opuszczać osoby, z którymi łączy mnie mocna więź. Było mi ich żal, to niesamowite, jak wiele okazali mi serdeczności. Jednak po ponad 10 sezonach przyszła okazja na nowe doświadczenia. Jestem pewien, że kiedyś wrócę do domu, czyli do Salamanki, by pełnić w klubie jakąkolwiek funkcję.
Z Salamanką awansował Pan do Final Four Euroligi, Wisła ledwie zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski. To nie jest krok do tyłu?
- Nie sądzę, bo z Salamanką będzie trudno powtórzyć sukces. Chciałbym spróbować czegoś nowego. Nie boję się pracy w Wiśle, ale zdaję sobie sprawę, że przygoda może się nie udać.
Czy do pracy w Krakowie przekonała Pana rodaczka Marta Fernandez, zawodniczka Wisły?
- Tak, rozmawiałem z Martą, jest tutaj bardzo szczęśliwa. O klubie i Krakowie wypowiada się w samych superlatywach. Skoro spędziła tu kilka sezonów, to musi się jej dobrze układać.
Władze Wisły w przyszłym sezonie oczekują bardzo wiele.
- Będzie ciężko zarówno na polskich parkietach, jak i europejskich. W Eurolidze grają wielkie drużyny i ważne będzie losowanie, a potem ciężka praca. Chciałbym dotrzeć do ćwierćfinału Euroligi.
W ubiegłym sezonie dwukrotnie pokonał Pan Wisłę. Co zmieniłby Pan w tamtej krakowskiej drużynie?
- To teoria, ale trzeba z rozwagą dobrać zawodniczki. Tak by wszystkie czuły się ważne i miały jasno określone role. Musimy być ambitni i wierzyć w nasze możliwości. Podoba mi się, gdy moje drużyny pracują w obronie, prowadzą dynamiczną grę, w której porządek i dyscyplina nie ograniczają inicjatywy zawodniczek. Chciałbym, by cieszono się koszykówką.
Czyli Wisła będzie grała "po hiszpańsku"?
- Jest za wcześniej, by mówić o stylu. Chcemy dodać ekipie radosnego charakteru. Ale skoro w Wiśle jest trójka z Hiszpanii...
Zespół wzmocniła Liron Cohen, ale to chyba nie koniec transferów?
- Liron nie boi się brać odpowiedzialności, a to podstawa w grze drużynowej. Jest szczególnie utalentowana w ofensywie. Wzmocni nas też para Amerykanek. Ich wartości nie trzeba reklamować. Ważne, by angażowały się w grę zespołu.
Ostatnio trenerami Wisły byli wybuchowy Elmedin Omanić i nieco apatyczny Wojciech Downar-Zapolski. A Pan jakim jest szkoleniowcem?
- Lubię być dyskretny, nie zwracać na siebie uwagi. O trenerze świadczą sukcesy, a błyszczeć powinny zawodniczki. To one odgrywają główne role.
Będzie się Pan uczył polskiego?
- Dotychczas moje życie w 90 proc. związane było z koszykówką. Pracowałem w Salamance z pierwszą drużyną, rezerwami i młodzieżą. W Krakowie będę miał więcej czasu, by poświęcić się nauce języków i pasji, jaką jest kino.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
------------------------------------------------------
W sumie nic kontrowersyjnego, ani odkrywczego tu nie pada, mimo że wypada wziąć poprawkę nawet na podwójne tłumaczenie wywiadu.
Ze zdania o Amerykankach chyba wynika, że nastawiamy się na 4 zagraniczne...jeśli dobrze wnioskuję, to byłoby fajnie gdyby jedna z nich mogła grać na 3/4, bo inaczej przy rotacji w pucharach momentami może być nieciekawie...no ale zobaczymy jak to ostatecznie personalnie będzie wyglądało.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."