Kobryn zostaje w Wiśle
Dziś reprezentacja Polski koszykarek odleci na Łotwę, gdzie w niedzielę rozpocznie batalię w finałach mistrzostw Europy. Od razu (w grupie B) meczem z gospodyniami. W poniedziałek zmierzy się z Grecją, a we wtorek z Węgrami. Do drugiej fazy ME awansują trzy ekipy.
Za podstawową koszykarkę, liderkę kadry trenera Krzysztofa Koziorowicza uważa się Ewelinę Kobryn. Wiślaczka ma jednak odmienne zdanie na ten temat: - Dla mnie, choć nie tylko, niepodważalną liderką jest Agnieszka Bibrzycka. Ona dzierży ten prymat i niech tak zostanie. Naturalnie mam świadomość, że na mnie też spoczywa duża odpowiedzialność. Nie aspiruję jednak do roli liderki grupy. Z jakimi nadziejami jadą Polki na mistrzostwa? Nie tylko rodzimi obserwatorzy twierdzą, że ten zespół stać jest na wiele... - Naszym głównym celem jest zajęcie lokaty w czołowej piątce - stwierdza Ewelina Kobryn. - Wtedy zakwalifikujemy się do mistrzostw świata. Czujemy się silne sportowo i wiarą, że plan zrealizujemy! Inaczej nie byłoby sensu grać!
Nadal jednak nie wiadomo, w jakim klubie zagra Kobryn w przyszłym sezonie. Ale koszykarka uspokaja: -
Wprawdzie nie będzie to jeszcze informacja oficjalna, ale wszystko wskazuje na Wisłę. Rozmowy w moim imieniu prowadzi menedżer i wiem, że z nowego kontraktu będę zadowolona. A dokumenty parafujemy po moim powrocie z Łotwy.
Wojciech Batko - POLSKA Gazeta Krakowska
właśnie tego menadżera, a raczej menadżerki się trochę obawiam

, ale jak już Ewka powiedziała że raczej Wisła to chyba jest ok!