friel pisze:Wiesz la mnie to nie jest zrozumiałe aby po fantastycznym sezonie iść do zespołu ,który no wybacz ale w Eurolidze nie zagra , nawet jeżeli potencjalnie macie mocny skład do i tak jest to krok w tył dla sportowca powinno się liczyć przede wszystkim to co osiągnie a nie to co zarobi tu widać tręd smutny ale prawdziwy i tyle
Jeśli celem jednego zespołu jest minimum 4-ka Fiba Cup, a drugiego wyjście z grupy euroligii (to zakładając że oba cele uda się drużynom osiągnąć) dla mnie wielkiej przepaści między tymi osiągnięciami nie ma. No i jest też liga ...za kilka miesięcy się przekonany, czy Katka zrobiła sportowy krok w tył czy nie. Bo oceniając to teraz wyjdzie nam, że połowa Wisły to zawodniczki bez ambicji, bo mimo że mogły grać w drużynach euroligowych wybrały Kraków. A że nie o Wiśle to temat to:
---------------------------------------
Mamy Rosjankę! KSSSE AZS PWSZ po prezentacji
Jest ostatnie wzmocnienie KSSSE AZS PWSZ. Z CSKA Moskwa pozyskaliśmy skrzydłową Ludmiłę Sapową. Nasza drużyna w komplecie pokazała się na prezentacji w Teatrze Osterwę. Imprezę uświetnił koncert Grzegorza Turnaua. Pierwsze mecze ekstraklasy już w czwartek w Łodzi i w niedzielę w Gorzowie.
Zatrzymaliśmy rozgrywającą z Australii, pod kosz ściągnęliśmy Jelę Vidacić i Izabelę Piekarską, przedłużyliśmy kontrakty z najważniejszymi Polkami. - Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze jednej skrzydłowej - przyznał trener wicemistrzyń Polski z Gorzowa Dariusz Maciejewski. - Mamy z tym kłopot, bo rynek się kurczy, a zawodniczki, które udało nam się przetestować nie gwarantują odpowiedniego poziomu. Zastanawialiśmy się nawet, czy nie postawić na kolejną Amerykankę, wzmocnić się tylko na ekstraklasę. Uznałem jednak, że jeszcze chwilę poczekamy. Po posiłki z USA możemy sięgnąć aż do stycznia, a tu ktoś by się bardzo przydał na Euroligę.
Z pięknym prezentem dla fanów gorzowskiej koszykówki na szczęście nie musieliśmy czekać aż do grudnia. Ludmiła Sapowa była największą niespodzianką wczorajszej prezentacji drużyny KSSSE AZS PWSZ na sezon 2009/10 w Teatrze im. Juliusza Osterwy. Gdy nasi działacze dowiedzieli się, że kłopoty organizacyjne ma CSKA Moskwa (w ostatnich latach trzykrotny mistrz Rosji) i niektóre zawodniczki są do wzięcia, zaczęli przyglądać się ofertom. Francuzka Edwige Lawson-Wade była zdecydowanie za droga (kilkaset tysięcy euro za sezon). Zresztą to bardziej "jedynka" niż skrzydłowa. Menadżerzy polecali Sapową, bo to skrzydłowa i zakontraktowanie jej zniesie nasz budżet. Na niej skoncentrowali się w Gorzowie. Dla trenera Maciejewskiego, absolwenta rosyjskiej uczelni, te negocjacje to była wielka sprawa. Do tej pory godził się z tym, że koszykarki cały czas wędrują w odwrotnym kierunku, z zachodu na wschód, drogą największych w Europie pieniędzy. Kryzys dopadł jednak i rosyjską Superligę. - Wiedzieliśmy, że zawodniczce bardzo zależy na dalszych występach w Eurolidze, a w innych klubach pozycje skrzydłowej były już obsadzone - opowiadał gorzowski szkoleniowiec. - Dogadaliśmy się, pomogła nam coraz większa renoma, wypłacalność. To prawda, że absolutnie nie spodziewałem się wsparcia właśnie z Rosji. Tamten kierunek gwarantuje wysoki poziom, profesjonalizm i odpowiednie przygotowanie.
Sapowa pasuje do naszej drużyny jak ulał. Ma 24 lata, mierzy 185 cm i za sobą bardzo wiele gier w Eurolidze oraz rosyjskiej Superlidze. Świetnie rzuca z dystansu. Statystyki z jej ostatniego sezonu w Rosji to średnio w meczu 13 min, 6 pkt, 2 zbiórki i 1 asysta. Występy u boku Katie Douglas, Ann Wauters, czy Marii Stepanowej, gwiazd światowego formatu. Nowa gorzowska koszykarka walczy też o pierwszy skład seniorskiej reprezentacji swojego kraju, w przeszłości była młodzieżową wicemistrzynią świata.
Skład KSSSE AZS PWSZ na początek ekstraklasy (1 października gramy z ŁKS w Łodzi) oraz na Euroligę właśnie został zamknięty. W Gorzowie nie wykluczają jednak, że do końca okresu transferowego, na decydujący etap rywalizacji w kraju, jeszcze sięgniemy po jakieś amerykańskie wzmocnienie.
KSSSE AZS PWSZ NA SEZON 2009/10:
rozgrywające - Samantha Richards (Australia, 26 lat), Katarzyna Dźwigalska (24 lata), Julia Grelewicz (17 lat);
skrzydłowe - Sidney Spencer (USA, 24 lata), Julia Dureika (Białoruś, 23 lata), Ludmiła Sapowa (Rosja, 25 lat), Justyna Maruszczak (19 lat), Claudia Trębicka (19 lat);
środkowe - Justyna Żurowska (24 lata), Agnieszka Kaczmarczyk (20 lat), Jela Vidacić (Serbia, 24 lata), Izabela Piekarska (24 lata), Agata Chaliburda (21 lat), Monika Lelek (19 lat).
I. Klimczak, gazeta.pl
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."