Postautor: Saletra » 06 stycznia 2010, 02:42
Generalnie obecna sytuacja Lotosu jest pokłosiem nierealizowania strategicznych celów stawianych przed klubem.
Nie wykorzystano zeszłorocznej szansy jaka jawiła sie przed klubem- wejścia co najmniej do ósemki w Ojro - gówniane Fenerbacze było jak najbardziej do pyknięcia ale ten cieniarski trener jedyne co umiał pokazać w starciach z Fenerem, to non stop przegrana tablica plus wyjudzone jedno zwycięstwo. A tych potyczek z Fenerem trochę było.
Zdobyli Mistrza, trza było wczesniej wykorzystac dobra koniunkturę i zawojować w euro -to mogłoby zachęcic potencjalnych sponsorów i przekuć sukces sportowy, przekuc w sukces marketingowy.
Ale oczywiście NIE, bo po co? W końcu nudziary z Feneru to przeszkoda nie do przejscia dla tego niezwykłego trenerskiego talentu z Gdyni.
A jeszcze krytykując zeszły sezon- tak jak pisałem- z niezłym składem, tylko jedno zwycięstwo z Sibenikiem ma wyjedzie, a całą reszta oczywiscie przegrana, bo w końcu po co w ogóle grać cokolwiek na wyjezdzie, a nie daj Boze jeszcze wygrać?
Zwycięstwo we Francji z pozostałościami po USVO mogło zagwarantować lepsze rozstawienie i uniknąc Feneru, który robi się przeciwnikiem z cyklu Brno- czyli przegrywamy jak leci.
W tym sezonie - trza było wydusic zwycięstwo z Brnem na wyjezdzie gdzie przez dłuższy czas było wyrównanie plus wygrać obligatoryjnie z Tarbes i Szeviep na wyjezdzie.
Moi Drodzy niewykorzystane sytuacje sie mszczą - nie można tolerować partactwa i fuszerki, w dzisiejszym sporcie nie można sobie pozwalać na bezsensowne porazki, a jesli czlowiek juz sobie pozwala, moze to go drogo kosztować. Jakbym był sponsorem to po zeszłorocznej porazce z Fenerem o ćwiercfinał nie dałbym na zespoł ani złotowki.
Winniki i wlodarze w Gdyni musza sobie uświadomić, że pewne kwestie ich przerosły- włodarze -tolerowanie trenera cieniasa i wczesniej zatrdunianie takich wynalazkow jak Skrzecz, a trener, powinien mieć sam poczucie wstydu i po zeszłorocznej paskudnej wtopie w euro, odejśc z zespołu.
Jest mi potwornie zal Lotosu- to bardoz zasluzony klub dla naszej koszykówki ale kazdy jest kowalem własnego losu- niewykorzystane sytuacje się mszczą, a Lotos zdecydowanie i bezpardonowo przekroczył limit porazek w Ojro w ostatnich sezonach.
A sponsorzy tego nie lubią.
Oby jednak klub sie nie rozpadł - moze jednak lepiej byłoby się wycofać z Ojro niz dostać po dupsku od Brna 40 pkt? Takie tragiczne wyniki jak np 92 :51 jak sprzed lat idą w swiat i nadganianie takiego ohydnego bilansu moze zając lata swietlne.