Ałgaja pisze:Jak się zaczyna publiczną polemikę to wypadałoby sobie niektóre rzeczy sprawdzić...
Inna rzecz, że nie sądzę by : Salamanka, Schio czy Mizo były słabsze od Szegedu czy Tarbes, a wystarczyło z nimi wygrać by mieć szansę trafienia w play-off albo na nas, albo np. na Salamankę.
Ja bym raczej nawet skłaniał się ku stwierdzeniu, że zwłaszcza Schio, ale nawet i Mizo były znacznie bardziej wymagającymi rywalami niż Tarbes i Szeged. Ten ostatni zespół, to śmiech na sali. A Tarbes niewiele od niego silniejsze to żaden tytan nie był. Realna szansa była na 4 zwycięstwa w dwumeczu z wyżej wymienionymi cieniasami, plus trza było pyknąć Fener u siebie, który był do ogrania, Wraz ze zwycięstwem nad Brnem, można by osiągnąc wynik 6-4, czyli całkiem przyzwoity.
Co do trenera- ja uważam, że nie ma co dawać takim postaciom szans - to nie jest szkołą podstawowa, gdzie każdego można wyciągnąc za uszy i dać promocję do nastepnej klasy.
To samo mówiłem kiedy do Wisły przychodził Herkt - ostro to od początku krytykowałem ten ruch mówiąc - po ch. za przeproszeniem eksperymentowac, skoro wiadomo, że nic z tego nie będzie, bo trenerzy się nei zmieniają. Spotkało się to z ostrą krytyką części środowiska, pod tytułem "dajmy mu szansę " i inne bzdety w tym stylu.
Na efekty pracy Tomka nie trzeba było długo czekać.
Nie rozumiem Prezesa, po jaką cholerę zatrudnianie coraz to większych badziewiarzy, po to byt klub kompromitować? Panie Mietku, przestan Pan za przeproszeniem pierd. i weź kogoś zza granicy do składu - Coudraya, Algisa, albo innego Francuza czy też Hiszpana. A nam Takich trenerów jak od czasu Skrzecza z nim włącznie, wstydu oszczędź.
Zobaczycie, że w przyszłym sezonie, przy założeniu, że wywalony zostanie Nikołaj T. do pracy zostanie skaperowany były trener rezerw gdyńskiego zespołu, nie kto inny jak niejaki Mirosław Orczyk! Prezes swoją decyzje będzie motywował tym , jak to od chwili awansu do e-klasy Orczyk wychował wiele młodych Polek w drużynie, jak to znakomicie rotował składem, dając każdej koszykarce w meczowej 12-tce pograć, plus jak to odżegnywał się od zawodniczek zagranicznych w zespole, stawiając na rodziem koszykarki, miast armii zaciężnej....
Litości Panie Prezesie.



