Co słychać w Toruniu ?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

szansa
Nowy na forum
Posty: 30
Rejestracja: 07 grudnia 2010, 21:28

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: szansa » 07 grudnia 2010, 21:37

Koszykarz (Toruń) pisze:Najwyższy czas na zmiany - i to nie jedną przynajmniej. Wiadomo , że na rynku polskim raczej nie - można jedynie jakiejś podziękować - wydaje się , że od każdej z Polek - można i należy oczekiwać więcej.
Co to zagranicznych - o ile dość szybko podziękowano Cocks - to o tyle wicej czasu było by wreszcie podziękować Mazić.
Wydaje mi się , że Bortelova - poza wygranym meczu z Gorzowem - gra słabo. Miała jescze nieżly mecz z Wisłą ale ogólnie nie można póki co nazwać tego wzmocnieniem. No i Ala Gladden - mocno rozczarowuje.
Najgorsze jest to , że mamy DWIE zawodniczki spoza Europy grające na tej samej pozycji - Murphy i Gladden - no tak nie powinno być - bo dodając Tłumak - one mogą się jedynie wymieniać.
Trzeba poszukać dobrych Amerykanek : jedną na pozycję 1/2 (Artego znalazło A.Tisdale ) i pod kosz - czyli silną ,,4'' - bo inaczej tym składem nic nie ugramy . Wiadomo było że samą ,,Europą '' pod koszem nic nie ździałamy . Trzeba więc Amerykanki pod kosz.
Kandydatek do odstrzału kilka jest bo każda z dziewczyn zdążyła już nawalić. Od Maksimović też można oczekiwać trochę więcej dyscypliny niż frustracji. W końcu jest profesjonalistką.

Natomiast - co do meczu z Liderem - dałbym szanse Natalii Małaszewskiej jako pierwszej rozgrywającej - po prostu.


O matko!!!! Nie tylko szalony TRENER ale i szaleni KIBICE.No ale te życzenia są adekwatene do tego co prezentuje Toruń.W końcu pozycja w tabeli pozwala na takie propozycje.Bo w żadnym zespole z czuba ta zawodniczka nie zagra na jedynce.

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 07 grudnia 2010, 21:44

[quote="szansa]Bo w żadnym zespole z czuba ta zawodniczka nie zagra na jedynce.[/quote]
odpowiem w innej formie biorąc przykład z Doroty Gburczyk-Sikory(kibice Wisły wybaczcie),która dostała szansę i w pełni ją moim zdaniem wykorzystuje. Nie patrzmy na innych tylko patrzmy na siebie!!! 8)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

jordan
Nowy na forum
Posty: 55
Rejestracja: 20 września 2010, 17:32
Lokalizacja: Toruń

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: jordan » 07 grudnia 2010, 21:44

matrix pisze:Dziewczyny jestem z Wami!!!

absolutnie się dołączam - DZIEWCZYNY JESTEM Z WAMI!!!!

szansa
Nowy na forum
Posty: 30
Rejestracja: 07 grudnia 2010, 21:28

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: szansa » 07 grudnia 2010, 21:47

jordan pisze:
matrix pisze:Dziewczyny jestem z Wami!!!

absolutnie się dołączam - DZIEWCZYNY JESTEM Z WAMI!!!!


Szkoda że trener jest gdzie indziej a nie z dziewczynami!!!!!! :oops:

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 07 grudnia 2010, 21:55

szansa pisze:Szkoda że trener jest gdzie indziej a nie z dziewczynami!!!!!! :oops:

a to jest problem raczej nie do przejścia dla prezesa Krystka,pani dyrektor,a tym bardziej toruńskich kibiców. 8)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

szansa
Nowy na forum
Posty: 30
Rejestracja: 07 grudnia 2010, 21:28

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: szansa » 07 grudnia 2010, 22:14

matrix pisze:
szansa pisze:Szkoda że trener jest gdzie indziej a nie z dziewczynami!!!!!! :oops:

a to jest problem raczej nie do przejścia dla prezesa Krystka,pani dyrektor,a tym bardziej toruńskich kibiców. 8)

A ja myślę że ani Prezes ani tym bardziej Pani dyrektor nie chcą przechodzić nad tym cokolwiek jest związane z Panem trenerem.I tak Omanic ma RACJE!!!!!!!!Ach te wstrętne zawodniczki - ja jestem taki wspaniały,świetnie je przygotowałem no ale te kontuzje.....A do tego genialnie prowadze mecze,każda zawodniczka musi być zadowolona.A one co - DUPA!!!!!!!!A co tam kupie sobie lepsze!!!!!!!!!Jak nie sprawdza się wicemistrzyni świata to kupie mistrzynie a jak mi nie dadzą pieniędzy to sami sobie sa winni!!!!A wogóle gdyby nie te Polki.............rozmarzyłem się.Ach ciężkie jest życie trenera w Polsce nawet walnąć nikogo nie można - Gala niestety zrejterowała.

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 07 grudnia 2010, 22:49

Porażki z Liderem , Lesznem , Lotosem i Artego - to wina zawodniczek i ich głupota. A nie Omanicia.
Jedynie za mecz z Polkowicami można mu coś zarzucić.

Energa wszystkie porażki doznała różnicą 2-7 pkt i przez głupotę zawodniczek przede wszystkim.

Powiem tak : Gajda i Bortelova miały swoje szanse już - a Małaszewska nie (przypomina mi się sytuacja z Waligórską )
Ciężko mi idzie znaleźć miejsce dla Radwan - nie bardzo ją widze mówiąc wprost - nam trzeba OBECNIE STRZELB a nie defensorek - choć w przegranych meczach Magdy nie było niestety - a ona potrafi być ,,plastrem'' .

Nasze zawodniczki BARDZO SŁABO BRONIĄ. i Bardzo mało grają 1x1 - praktycznie tylko Krawiec , Gladden , Maksimović to potrafią - czasem też Murphy - ale stanowczo za mało. Aha - Małaszewska potrafi wymusić faul - co teź jest ważne - ale reszta zawodniczek sama nic nie zrobi...

Bilans 7-6 jest fatalny - ale do przedziału 4-6 niiewiele brakuje a prawie pewne jest że w ćwierćfinale trafimy na kogoś z duetu CCC / Lotos.

Odejście Omanicia nie wchodzi w grę - bo nie ma nikogo innego , a coś czuję , że wszystko by się posypało. Dziewczyny muszą się wziąć w garść - przecież porażki były minimalne - większość z nich pechowa. Z odrobiną szczęścia bilans mógłbyć duuużo lepszy i jęków by nie było zapewne.

Ale za Mazić musi przyjść ktoś dużo lepszy.

szansa
Nowy na forum
Posty: 30
Rejestracja: 07 grudnia 2010, 21:28

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: szansa » 07 grudnia 2010, 22:56

Koszykarz (Toruń) pisze:Porażki z Liderem , Lesznem , Lotosem i Artego - to wina zawodniczek i ich głupota. A nie Omanicia.
Jedynie za mecz z Polkowicami można mu coś zarzucić.

Energa wszystkie porażki doznała różnicą 2-7 pkt i przez głupotę zawodniczek przede wszystkim.

Powiem tak : Gajda i Bortelova miały swoje szanse już - a Małaszewska nie (przypomina mi się sytuacja z Waligórską )
Ciężko mi idzie znaleźć miejsce dla Radwan - nie bardzo ją widze mówiąc wprost - nam trzeba OBECNIE STRZELB a nie defensorek - choć w przegranych meczach Magdy nie było niestety - a ona potrafi być ,,plastrem'' .

Nasze zawodniczki BARDZO SŁABO BRONIĄ. i Bardzo mało grają 1x1 - praktycznie tylko Krawiec , Gladden , Maksimović to potrafią - czasem też Murphy - ale stanowczo za mało. Aha - Małaszewska potrafi wymusić faul - co teź jest ważne - ale reszta zawodniczek sama nic nie zrobi...

Bilans 7-6 jest fatalny - ale do przedziału 4-6 niiewiele brakuje a prawie pewne jest że w ćwierćfinale trafimy na kogoś z duetu CCC / Lotos.


Powiem tylko jedno - ze znawcami z Torunia nie ma co dyskutowac bo tak jak trener Omanic sa nieomylni.Chłopie ogarnij się - za wyniki odpowiada trener a jak ich nie ma to się mu dziękuje.To on wybrał zawodniczki które ma.A jak nie umie skompletowac składu to czyja to wina - masz racje zawodniczek,widocznie zle sie dobrały.

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 07 grudnia 2010, 22:56

Koszykarz (Toruń) pisze:Porażki z Liderem , Lesznem , Lotosem i Artego - to wina zawodniczek i ich głupota. A nie Omanicia.
Ale za Mazić musi przyjść ktoś dużo lepszy.

przecież to jasne,jak słońce,a ostatnie zdanie jeszcze jaśniejsze 8)
Omanić to człowiek instytucja w Enerdze,a wyboru mu współczuję,bo ma obecnie nieobliczalny zespół z nieobliczalnymi koszykarkami. Tylko nie rozumiem zachowań podobnych do tych z Polkowic,ale to osobny rozdział tak niechętnie podejmowany przez niektóre osoby. :shock:
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

szansa
Nowy na forum
Posty: 30
Rejestracja: 07 grudnia 2010, 21:28

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: szansa » 07 grudnia 2010, 23:02

matrix pisze:
Koszykarz (Toruń) pisze:Porażki z Liderem , Lesznem , Lotosem i Artego - to wina zawodniczek i ich głupota. A nie Omanicia.
Ale za Mazić musi przyjść ktoś dużo lepszy.

przecież to jasne,jak słońce,a ostatnie zdanie jeszcze jaśniejsze 8)
Omanić to człowiek instytucja w Enerdze,a wyboru mu współczuję,bo ma obecnie nieobliczalny zespół z nieobliczalnymi koszykarkami. Tylko nie rozumiem zachowań podobnych do tych z Polkowic,ale to osobny rozdział tak niechętnie podejmowany przez niektóre osoby. :shock:

No właśnie - człowiek instytucja i mysle że nawet zawodniczki to zrozumiały.

Awatar użytkownika
markylipek
Młodzik
Posty: 917
Rejestracja: 14 grudnia 2009, 13:24
Lokalizacja: Toruń

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: markylipek » 08 grudnia 2010, 07:38

Hmmm... Wielu ludzi zapomina, że ubiegłoroczny medal to było coś jak "wybryk natury", całkowita niespodzianka. Rozumiem, że chciałoby się więcej, apetyt rośnie w miarę jedzenia i stąd takie wymagania kibiców, ale trzeba pamiętać że nasze miejsce na czas obecny to tuż za wielką czwórką i każde lepsze miejsce to znowu będzie niespodzianka. Co prawda dziwią mnie słowa trenera po porażce z Artego, że jeszcze niedawno graliśmy w II lidze więc takie porażki nie powinny być zaskoczeniem. Tylko że teraz mamy już inną rzeczywistość, inne pieniądze i zdecydowanie lepsze zawodniczki.

Co do Edo - jaki jest każdy widzi... i to od kilku już lat. To nie jest nowa postać w polskiej koszykówce więc nie powinny dziwić jego zagrania. Zresztą mając tak doświadczone koszykarki w zespole można by pomyśleć, że nawet bez trenera powinny wygrać w Polkowicach czy wcześniej w Bydgoszczy. Edo bywa irytujący, przykry, impulsywny ale cały czas bronią go wyniki z poprzednich sezonów. Zarząd mógłby zwrócić mu uwagę ale zapewne skończyłoby się wielką obrazą, spakowałby zabawki i sobie poszedł. Ja nie widzę na ten czas trenera który by mógł go zastąpić, co prawda wolny jest Zyskowski ale to tak samo wredny typ jak Edo :) Tak więc dajmy mu dograć sezon do końca i wtedy rozliczymy, bo jeśli znowu uda mu się wdrapać z zespołem na pudło to będzie ponownie wychwalany. Trzeba pamiętać, że lepsze jest wrogiem dobrego, pewne korekty może i są potrzebne ale stanowczo nie powinno byc rewolucji i nerwowych poczynań. Zresztą są już promyczki nadziei bo przecież wielokrotnie mowa była na tym forum, że Edo nie rotuje składem a w Polkowicach grały wszystkie mniej więcej po równo :)

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: Kuba » 08 grudnia 2010, 09:22

pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze do dyskusji na temat Omanicia.

to, że w Polkowicach "rotował zespołem" nie wydaje mi się, żeby było skutkiem jakiejś założonej z góry taktyki na ogrywanie zespołu. umówmy się - mecz z Orzełkiem dla Energi nie jest z gatunku tych, które są nieistotne (jak np. z Rybnikiem, czy Brzegiem) i nie można sobie pozwolić na eksperymenty. Takie mecze powinno się chcieć wygrać! grając najlepszym możliwym składem, a nie obrażać się na swoje czołowe zawodniczki po 10 minutach i sadzać na ławce. dla mnie teksty pochwalne wobec Edo po tak ODPUSZCZONYM meczu są irracjonalne. rozumiem, że w toruńskim środowisku ma on status prawie że nietykalnego, bo doprowadził do największego sukcesu w historii, ale trzeba spojrzeć trzeźwym okiem - w tej chwili w najmniejszym stopniu nie kontroluje tego, co się dzieje. Przypomnę tylko sytuację z trenerem Andrzejem Nowakowskim, który zdobył z naszymi dziewczynami dwa medale MP, ale jak zaliczył parę wpadek to sam podał się do dymisji i nie odcinał kuponów. po dziś dzień, jak tylko pojawia się w Polkowicach (niestety coraz rzadziej) jest witany serdecznie i milo przez wszystkich. a obawiam się, że jeszcze trochę i przy takim zachowaniu Omanicia nie będziecie mogli na niego patrzeć. żeby nie było - nie mówię, że Omanić ma podać się do dymisji i odejść z Torunia (do Gdyni?). ale takim zachowaniem szkodzi nie sobie, a Waszemu klubowi, drużynie i koszykarkom. on spakuje walizki i tyle go będziecie widzieli, a "smród" zostanie. nikt z Was nie pomyślał, że po jeszcze paru wpadkach i takich zachowaniach sponsorzy mogą sie odwrocic? nie dziś, czy jutro, ale po sezonie? Nie ma ludzi nieomylnych, Edo też nim nie jest...

pozdrawiam

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 08 grudnia 2010, 15:51

Cały wywiad z prezesem Krystkiem(nie znajdziecie go w wydaniu internetowym):
"Motywacja przed zwolnieniami"

Joachim Przybył:-Bilans 7-5 po pierwszej rundzie i już jedna porażka w rundzie rewanżowej.Jest duży powód do niepokoju?
-Trudno nasze dotychczasowe wyniki określić jako napawające spokojem.Nie ma co ukrywać to bardzo zły wynik.Cały czas w gronie zarządu i sztabu szkoleniowego analizujemy sytuację i staramy się znaleźć rozwiązanie sytuacji,żeby druga część rundy zasadniczej była dla nas korzystna.Przyczyny są jasne.Praktycznie dopiero w Polkowicach pierwszy raz w sezonie mieliśmy do dyspozycji pełen zespół,choć trudno powiedzieć by Magda Radwan po długiej przerwie była w dobrej formie.W zespole są ciągle zmiany ustawienia,a pamiętajmy,że w składzie jest sześć nowych zawodniczek.Nie ma czasu,żeby się zgrać.
-To duży problem,ale do dyspozycji kilku koszykarek także można mieć zastrzeżenia.Jak wyjaśnić sytuację,że w niedzielę Energa bije lidera,a cztery dni później przegrywa w Bydgoszczy?
-Analizujemy grę wszystkich zawodniczek i odpowiednie wnioski będą wyciągane.Czasami to po prostu kwestia mobilizacji.Na AZS PWSZ Gorzów wszystkie nasze koszykarki nastawiły się wyjątkowo, tak jak kilka dni później bydgoszczanki z nami.Artego bardzo chciało z nami wygrać po raz pierwszy,nie wykluczam,że nasz zespół zlekceważył trochę przeciwnika,zwłaszcza gdy prowadził wysoko przed przerwą.Naszym problemem są błędy w końcówkach,czasami wręcz gapiostwo.Tak było z Artego i Lotosem Gdynia,gdy pozwoliliśmy rywalkom oddać decydujące rzuty w ostatnich akcjach.Przypomniała mi się sytuacja z derby z poprzedniego sezonu,gdy w identycznej sytuacji rzucała Rzeźnik,ale wtedy nie trafiła.
-Takie wyniki w pierwszej rundzie mają wpływ na kondycję finansową klubu?
-My podejmujemy się od dwóch lat ogromnego wysiłku.Chcemy walczyć o medale w ekstraklasie i pokazać się w europejskich pucharach,choć do najbogatszych w Polsce na pewno nie należymy.Z czołowej piątki poprzedniego sezonu mieliśmy zdecydowanie najmniejszy budżet i w tym roku nic się pod tym względem nie zmieniło.Prowadzimy rozmowy z kolejnymi sponsorami,ale kolejne porażki nie ułatwiają rozmów.Ostatnio słyszałem,że CCC Polkowice chce od stycznia sprowadzić dwie zawodniczki po 15-20 tys. dolarów,my nigdy takich nie mieliśmy w składzie.Mamy w składzie koszykarki,którym może być trudno podołać tegorocznym zadaniom.Nie chcemy i nie będziemy budować zespołu na kredyt.Przed sezonem uprzedzałem,że powtórzenie wyniku i obrona medalu będzie znacznie trudniejszym zadaniem.
-To zabrzmiało,jak asekuracja i przygotowanie kibiców na ewentualną porażkę.
-Nie chciałbym,żeby tak to zostało odebrane.Pamiętam cały czas słowa jednej z naszych koszykarek,która marzy o grze w finale.Dlatego nie przyglądamy się spokojnie wydarzeniom i chcemy zmienić sytuację od nowego roku.Chcemy walczyć w play-off o najwyższe cele.Nie zmienia to faktu,że trzeba być realistą i właściwie ocenić swoje możliwości.
-Pierwszą zmianę w składzie mamy już za sobą,z drużyną pożegnała się jakiś czas temu Micaela Cocks.Będą kolejne roszady?
-Rozważamy różne sposoby działania,żeby drużyna była skuteczniejsza.Niewykluczone,że zmiany będą.Musimy jednak pamiętać,że jeszcze w styczniu czeka nas bardzo intensywne granie,zakładamy minimum dwie kolejne rundy w Pucharze Europy.To oznacza,że decyzje kadrowe muszą być podejmowane rozsądnie.
-Ile koszykarek może się obawiać o pracę?
-Nie odpowiem na to pytanie.Nie ma nic gorszego jak informowanie o zmianach,gdy nie zostało jeszcze nic postanowione.Być może one w ogóle nie zajdą,a w innym wypadku będziemy o wszystkim informować na bieżąco.
-Jakie są zatem wnioski zarządu i sztabu szkoleniowego?
-Mamy pewne pomysły na działania,które powinny poprawić sytuację.Przede wszystkim są to decyzje mobilizujące.
-Na przykład finansowe?
-Nie tylko.Są różne sposoby motywacji zawodniczek.W każdym razie liczymy,że ciężka praca przyniesie w końcu oczekiwane przez nas wszystkich efekty.

Źródło:Gazeta Pomorska(wydanie toruńskie)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 08 grudnia 2010, 16:39

Kolejnym problemem jest zbyt szeroka ławka rezerwowych. Z jednej strony posiadanie wartościowej zmienniczki jest niezbędne jeśli chce się osiągnąć sukces. Ale też każda z zawodniczek chce spędzać na parkiecie jak najwięcej minut - tak później pojawia się konflikt interesów. Koszykarki obrażają się i są niezadowolone z tego, że nie mają okazji pokazać się na boisku. Poukładanie tego jest zadaniem trenera.
http://www.gazeta.pl
PS.Czytając takie rzeczy( o ile jest to prawda) to parskam po prostu śmiechem,bo rzadko kiedy słyszałem,aby szeroka ławka rezerwowych była przeszkodą.No ja rozumiem,że taka Mirna Mazić może się obrazić skoro przebywa ok. 4 minut na parkiecie w całym meczu,a na pozycji nr 4 grają zwykle dziewczyny od niej niższe. :lol: Koszykarki obrażają się na trenera,a czy mogą obrazić się jedna na drugą z powodu zabrania minut w ligowym meczu? :shock: Paranoja i domyślam się o jakiej mobilizacji wspominał mecenas Krystek. 8)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: Greebo » 08 grudnia 2010, 17:52

A ja nie wiem co takiego smiesznego w fakcie, ze długa ławka rezerwowych oprócz zalet ma tez i jedna spora wade: bardzo ciężko tak rotować składem, by wszystkie panie były zadowolone i by wszystkie mogły sie wykazać, zwłaszcza gdy nie sa to młode zawodniczki wchodzące do koszykowki a koszykarki już ukształtowane, mające swoje ambicje itd. Wywalcie Mazic czy tam kogoś chcecie. Sciagnicie w ich miejsce kolejne panie o tym samym poziomie. Szybko sie okaza ze albo one, albo inne juz grające zaczną dołować. Miejsc na parkiecie jest 5 (dla zagranicznych 3). Minut 200 (dla zagranicznych 120). I tego nie zmienicie nawet jak zakontraktujecie i 20 zawodniczek, a tylko pogłębia sie problemy ze zgraniem zespołu.

PS: przzy obecnych ograniczeniach posiadanie więcej niż 5 zawodniczek spoza Polski w kadrze to dla mnie wywalanie kasy w błoto.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości