Co słychać w Gorzowie?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: feri » 17 stycznia 2011, 16:05

Trwa marsz protestacyjny w centrum Gorzowa. Miasto jest sparaliżowane

Około 1 tys. kibiców przeszło ulicami Gorzowa w marszu protestacyjnym. Kibice domagają się równego podziału pieniędzy na sport w Gorzowie. Petycję wręczyli wiceprezydent Zofii Bednarz.

Przypomnijmy: według założeń budżetowych prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka na wyczynowy sport w Gorzowie ma trafić w tym roku zaledwie niecały 1 mln zł. To dziesięć razy mniej niż w zeszłym roku. Tymczasem rozbudowa stadionu żużlowego i prawa do organizacji Grand Prix pochłoną około 9 mln zł. To oburzyło kibiców piłki nożnej, którzy zorganizowali dzisiejszy marsz, ale też koszykówki i piłki ręcznej, którzy protestowali razem z nimi.

Godzina 15.19 Główne wyjście z magistratu zamknięte, urzędnicy wychodzą od strony dziedzińca. Nasz reporter był w gabinecie Tadeusza Jędrzejczaka, prezydenta tam nie ma, jego fotel stoi pusty. Delegację kibiców ma przyjąć jedna z pań wiceprezydent.

Godzina 15.10 W pochodzie idzie w tej chwili 800 - 1000 osób. Krzyczą: "Chcemy boisk, chcemy hali, dość na żużel żeście dali!" Na czele pochodu idą osoby z napisami Władko i Tadko, mają symbolizować Władysłąwa Komarnickiego i Tadeusza Jędrzejczaka. W rękach niosą cygara.

Pojawił się też cały skład gorzowskiej drużyny piłkarzy ręcznych.

Godzina 15.07 Jak informuje nasz reporter, w magistracie bezpieczeństwa pilnuje czterech strażników miejskich. Do tego kilkaset osób śledzi trasę przemarszu stojąc wzdłuż ulic.

Godzina 14.59 na ulicy Warszawskiej tworzą się korki, stoi już tam pięć tramwajów. Rejon Urzędu Miasta jest praktycznie nieprzejezdny. Od strony os. Piaski, w okolicy dawnego kina Słonce, stoją kolejne cztery tramwaje. Skrzyżowanie przy kinie Słońce w stronę Kosynierów Gdyńskich jest zakorkowane.

Godzina 14.45 Kibice są już przy Parku 111. Niosą wielki transparent: "Gorzów to nie żużel". Niosą trumnę przybraną flagą Stilonu. Do przemarszu dołączył kurator oświaty i gorzowski radny Roman Sondej. Marsz przebiega spokojnie. "Na Golloba kasę macie, nasze dzieci olewacie"

Godzina 14.25 Wokół miejsca zbiórki jest dużo policji. Trasę marszu (początek zaplanowano na 14.30) w stronę Urzędu Miasta ma zabezpieczać kilkudziesięciu policjantów umundurowanych i nieumundurowanych. Mają zadbać o bezpieczeństwo przejazdu. Kibice mają też sprzęt do nagłośnienia. Przypomnijmy: kibice protestują przeciw nierównemu podziałowi pieniędzy na gorzowski sport.

- Na koniec marszu złożymy petycję w urzędzie. Mamy nadzieję, że wyjdzie do nas prezydent, ale nie wiem, czy starczy mu na to odwagi. Dziś każdy kibic się liczy, ale doceniamy też jakość, a nie tylko ilość. Chodzi przecież o pokazanie w problemów sportu w mieście - Robert Stanisławski, kibic Stilonu i brat jednego z organizatorów przemarszu. Kibice mają ze sobą żałobną wiązankę kwiatów.

Wśród kibiców są zarówno dzieci z rodzicami, jak i osoby w podeszłym wieku.

Zjawili się też trenerzy gorzowskich koszykarek: Dariusz Maciejewski i Robert Pieczyrak.

Obrazek

http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.d ... /836810291
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2011, 19:59 przez feri, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
markylipek
Młodzik
Posty: 917
Rejestracja: 14 grudnia 2009, 13:24
Lokalizacja: Toruń

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: markylipek » 17 stycznia 2011, 17:55

Czyli Tadziu J. czmychnął z gabinetu, zabrakło odwagi by choćby kurtuazyjnie porozmawiać? Taka właśnie jest ta władza, zapominają że mieszkańcy nie są dla nich tylko że oni powinni być dla mieszkańców. Zapewne jutro będzie PR-owskie oświadczenie prezydenta że on baaardzo chce ale ma związane ręce :) Chyba że całkiem wszystkich oleje, kadencja dopiero rozpoczęta a nawet jakby go przez referendum odwołali to już go gdzieś kumple przytulą na odpowiednie stanowisko.

Za samą akcję kibiców i sympatyków duże brawa, oby ta desperacja coś przyniosła!!!

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: matrix » 17 stycznia 2011, 21:08

Tomasz Wiliński: Gorzów Przystań. Przestań. Padnij
a
Nowy rok jest synonimem nadziei. Mówi się też, że nadzieja umiera ostatnia. Jednakże budżet na kolejny rok przedstawiony przez prezydenta miasta Gorzowa Wielkopolskiego, tym razem 2011, niemalże pozbawił nadziei prawie wszystkich zajmujących się sportem wyczynowym w tym mieście. Prawie? Tak, ponieważ dla "głowy" gorzowskiego magistratu i wtórujących mu radnych nawet w sporcie są równi i równiejsi.
Niczym w "Folwarku zwierzęcym" Georga Orwella walka o wolność i równość jest dla wszystkich, ale dla niektórych bardziej. Podział budżetowych pieniędzy również traktowany jest wedle własnych upodobań i widzimisię, nie zaś w oparciu o rzeczywiste zapotrzebowanie, publicznie składane deklaracje, obietnice czy nawet przyjęte na siebie zobowiązania. Stara rada zrzuca problem na nową, ale prezydent jest wciąż ten sam. Stety, niestety, bo tuż przed głosowaniem w drugiej turze znalazł w trybie pilnym wirtualne pieniądze w kasie miasta, stworzył z prędkością światła projekt nowej hali widowisko-sportowej, ale w rzeczywistości z góry wiedział, że to kiełbasa wyborcza. A kiełbasa jak to kiełbasa lubi się odbijać. Dzisiaj dość mocno odbija się prezydentowi, ale także radnym i pracownikom magistratu.

17 stycznia o 14.30 na ulicach
Gorzowa odbyła się wielka demonstracja przeciwko nierównemu traktowaniu innych dyscyplin niż żużel. Obserwując tą sytuację nasuwają się na myśl słowa piosenki Maryli Rodowicz "Człowiek, człowiek":

"Tyle miał nam dać, że aż brakło tchu
Nasz świat, nasz brat, nasz król
A za oknem szadź, popłuczyny snu
I strach i krach, i ból".

Jednak tego, co za oknem zdaje się, że nie dostrzega się z okien prezydenta, nie dostrzega się ze stadionu na Śląskiej. Może uczciwsze byłoby informowanie o planach finansowania danych dyscyplin zanim rozpoczną się rozgrywki, przewidywanie sytuacji budżetowej miasta i klubów, przewidywanie społecznego zapotrzebowania. Nie sposób uwierzyć w słowa władz tego miasta, bądź, co bądź, mojego rodzinnego
, że miasta nie stać na wspieranie sportu, nie stać na dotacje i nie stać na promocję
poprzez sport w obliczu największych wydatków w historii na żużel. Jak można mówić, że się nie ma, gdy w tym samym czasie wydaje się ponad 13 milionów złotych na rozbudowę stadionu (która jest całkowicie nietrafionym i niepotrzebnym pomysłem) oraz organizację przez najbliższe pięć lat Grand Prix na żużlu. Poza tym na pewno znajdą się jeszcze inne środki w tej pustej kasie miasta dla speedwaya w trakcie sezonu. Ale to przecież problem króla Salomona, który z pustego nie naleje, bo nasz król naleje, doleje i dookoła jeszcze narozlewa. W tej samej kasie nie ma jednak środków i przyszłości innych dyscyplin, innych sportowców, innych klubów. Nie ma środków dla mistrzów Polski
, Europy, Świata i Olimpijskich. Nie ma na rozwój takich talentów sportowych jak Łukasz Błaszkowski, nie ma dla fenomenalnych koszykarek, dla ambitnych szczypiornistów, dla walczących siatkarzy, nie ma dla tenisistów, bokserów, nie ma w końcu dla piłkarzy. Dlaczego? Twierdzi się, że zainteresowanie czymś poza żużlem w Gorzowie jest marginalne i nie warte zawracania sobie nim głowy. Słusznie? Sami sobie odpowiedzcie. Bo wedle mojej wiedzy choćby sama medialność jest wyższa w każdej z tych dyscyplin niż żużla.

I tu znów mam muzyczne skojarzenie. Tym razem po głowie chodzą mi słowa Beaty Kozidrak z utworu: "Tyle chciałem Ci dać":

"Tyle chciałem Ci dać
Deszczem kwiatów okryć Cię
Czasem porwał mnie wiatr
Chciałem siebie odnaleźć
Lecz nie ma mnie".

Deszczem kwiatów, żółtych i niebieskich, obsypany w nagrodę w jednym parku. W parku, gdzie szósta lokata uznawana jest za niezwykłe osiągnięcie, gdzie uważa się, że klub określany, nie bez kozery, mianem Galacticos, jest głównym motorem promocji miasta (a nie dostrzega się prześmiewczych wypowiedzi), gdzie spełnia się zachcianki wszystkich, którzy skręcają w lewo, nawet gdy to wina tylko mocniejszego wiatru, który potrafi porwać...

Ale tam też nie sposób usłyszeć słów zgrabniejszych koleżanek z rodziny o nazwisku Sport. Koleżanki Koszykówki, która w myśl słów z tej samej piosenki zdaje się z łzami w oczach podśpiewywać:

"Bo ja bez Ciebie zginę
Bo ja bez Ciebie nawet nie wiem jak żyć
Sto lat być może minie
Nim spotkam Cię znów, proszę Cię, błagam wróć"

I nie dlatego zginie, żeś żywił ją co dzień. Żeś podsuwał smakołyki, że dawałeś nadzieję i zapewniałeś budżet. Zginie, bo się od niej odsunąłeś. Dlatego, że odsunął się magistrat, odsuwa się rada. Ale pozostali kibice i wierni, choć rozgoryczeni sponsorzy. Może chociaż oni reanimują koszykówkę. Po raz drugi. Wykończono Stilon, a teraz robi się zamach między innymi na AZS PWSZ. Obiecywano halę. Pokazano halę. Ale bardziej prawdopodobne, że ten klub zagra na parkiecie Zastalu niż w nowoczesnej i nowej hali widowiskowej w Gorzowie.

Co z tego, że kibice napisali petycję. Że prezydent otrzymuje listy. Skoro tak jak w słowach cytowanej piosenki:

"Wiem, że grałem nie fair
Głupie kłamstwa, czasem flirt
Nie wiedziałem, że wiesz
Przecież mogłaś pogadać,
A tu tylko list..."

Flirt na ubiegłorocznym finale, kłamstwa, co miesięcy parę. I co z tego, że wierzył sport w Gorzowie. Że wierzyła koszykówka. Że kibice i mieszkańcy zaufali, a czasami nawet pokochali.

"Przecież wiesz jak jest - kochałam Cię
Wierzyłam w to, co mówiłeś
Chociaż czułam dziwny lęk
Przecież wiesz jak jest
Nie, nie, niemym rytmem dziś
Gra
muzyka naszych serc"

Koszykówka czuła. Nawet może i kochała. Wierzyła, choć nie raz wątpiła i czuła lęk. Szybko pokazana hala, natychmiastowe obietnice (bez pokrycia) ... Cóż .... dziś pozostał niemy rytm i muzyka serc kibiców, którzy wciąż śpiewają ... wciąż wspierają ... są wierni swoim klubom i kochają je bez względu na to czy jest to panna z posagiem czy bez ...

A prezydent jedynie: "Tyle chciałem Ci dać"... ale już mnie na to nie stać...

Tomasz Wiliński
www.sportowefakty.pl
PS.Świetny artykuł moim zdaniem...
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: friel » 18 stycznia 2011, 00:13

Sytuacja jest tragiczna ps ile potrzeba podpisów do projektu referendum by odwołać Jędrzejczaka ?
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: paulo2907 » 18 stycznia 2011, 00:19

Świetny pomysł z tą demonstracją, w pełni popieram kibiców w Gorzowie. Chociaż oczywiście zaraz będą głosy, że to mniejszość, która próbuje wrzaskiem zakrzyczeć jakże słusznie myślącą większość, której należy się nowy stadion żużlowy... :roll:
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

robin
Nowy na forum
Posty: 5
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 16:35

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: robin » 18 stycznia 2011, 16:47

W Gorzowie doszło do demonstracji kibiców, którzy domagali się równego traktowania gorzowskich klubów. W rozmowie ze SportoweFakty.pl prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak tłumaczy zasady podziału pieniędzy pomiędzy klubami."Nieuczciwej władzy zniszczyć się nie damy" i "Sport
w Gorzowie zarzynacie, a na żużel kasę macie
" - to tylko niektóre z haseł i transparentów niesionych przez gorzowskich kibiców podczas poniedziałkowej demonstracji przed magistratem. Prezydent Gorzowa uważa, że demonstracja miała na celu zbuntowanie kibiców przeciwko jego osobie. - To jest nakręcanie kibiców przeciwko prezydentowi i to przez kluby, które do tej pory uzyskiwały dotacje na niebotycznie wysokim poziomie. Są to dotacje sięgające miliona i kilku milionów złotych rocznie - jak w przypadku koszykarek. Były lata tłuste, kiedy miasto miało środki finansowe. Te kluby dostawały, jak na przykład piłkarze ręczni, dotacje w wysokości 90 procent budżetu klubu. W przypadku koszykarek były to blisko 3 miliony złotych. I ci panowie przez ten czas nie wykorzystali swojej szansy, jaką była wyższa dotacja z miasta, kiedy były lepsze czasy - powiedział dla SportoweFakty.pl Tadeusz Jędrzejczak.

Zdaniem prezydenta kluby chcą winą za obecną sytuację finansową obarczyć władze miasta. - Kiedy okazało się, że wpływy od sponsorów i sprzedanych biletów nie wystarczą na zapotrzebowanie klubów, to skierowano niechęć kibiców w stronę
władz miasta pod hasłem, że kluby są traktowane w nierówny sposób. Jest to nieprawda. Najmniej dotowanym w stosunku do całego budżetu klubem jest właśnie Stal Gorzów, a kiedy dwanaście lat temu startowałem na prezydenta miasta, wszystkie kluby były mniej więcej w tej samej sytuacji. Podobnie jak żużel gorzowski, te kluby były w złej sytuacji. Przez wszystkie lata pomagaliśmy klubom. Dzisiaj kiedy mamy do czynienia z kryzysem finansowym, w budżecie przeznaczyliśmy mniejsze kwoty na dofinansowanie klubów. W związku z tym panowie działacze przysłali kibiców pod hasłem walki o równe traktowanie. Do tej pory, jak dotacje były mniejsze zarówno kwotowo, jak i w wymiarze finansowym, to jakoś tych niepokojów nie było. W związku z tym wnioskuję, że te kluby nie wykazały się należytą aktywnością w czasie, gdy miały większe dotacje. Teraz jak pieniędzy nie ma, to postąpiono jak za czasów komuny - idziemy do władzy i niech władza da. Niestety tak się dzieje, kiedy kluby nie mają innych pomysłów na szukanie
sponsorów i sposobów finansowania - wyjaśnił Jędrzejczak.

Prezydent Gorzowa wyjaśnia, że jednym z powodów obcięcia dotacji jest również to, że kluby wcześniej miały problemy z właściwym rozliczeniem otrzymanych pieniędzy. - Znaczna część pieniędzy, która do tych klubów trafiała, była środkami finansowymi, które prowadziły do nieprawidłowości przy rozliczeniu
dotacji, o czym ci panowie, którzy wczoraj byli na ulicy, doskonale wiedzą - wyjaśnił prezydent Gorzowa.

Jak się okazuje, władze miasta mają środki finansowe na szkolenie młodzieży. Problem powstaje jedynie w przypadku sportu zawodowego. Prezydent tłumaczy również, że we wtorek Rada Miasta powinna zadecydować o zwiększeniu dotacji dla klubów. - Mamy w budżecie przewidziane środki na szkolenie młodzieży i w tym zakresie nic się nie zmienia. Mieliśmy taką zasadę, że do 30 procent budżetu klubu mogła wynosić dotacja z miasta. To było traktowane wszystkich równo. Przed dwoma laty Rada Miasta pod naciskiem właśnie działaczy, w tym radnych, którzy byli działaczami klubów, dokonała zmiany tej zasady, wprowadzając reguły nieczytelne. To stworzyło taką oto sytuację, że w zeszłym roku miasto Gorzów wydało na dotacje dla klubów blisko 10 milionów złotych. W dobie kryzysu takich pieniędzy nie mamy. Jesteśmy jednak tak dogadani z radnymi, żeby te sumy pieniędzy, które mają iść na sport wyczynowy, zwiększyć. Zapewne taką decyzję Rada Miasta podejmie.

W rozmowie ze SportoweFakty.pl prezes Stali Gorzów był oburzony sposobem demonstrowania niezadowolenia przez kibiców innych klubów, którzy mieli wyraźnie negatywne nastawienie do żużla. Władysław Komarnicki stwierdził, że droga obrana przez kibiców jest niewłaściwa. Prezydent Jędrzejczak poszedł dalej i wyjaśnił, w jaki sposób dochodzi w Gorzowie do budowania antypatii pomiędzy kibicami różnych dyscyplin. - Nie sądzę, aby kibice wybrali taką formę protestu. Proszę mieć świadomość, że w Gorzowie dzieją się takie rzeczy, że na niektórych halach w czasie meczów podjudza się kibiców jednego klubu przeciwko drugiemu klubowi pod hasłem, że żużel jest najgorszy. A powiedzmy sobie szczerze, że jest to nieprawda. Chciałbym, aby każdy działacz w klubie nie brał z tego tytułu pieniędzy tak, jak to się dzieje w żużlu. Chciałbym, aby kluby stworzyły jasną i transparentną strukturę organizacyjną, żeby zbudowały system sponsorowania, dbały o to, aby kibice na ich mecze przychodzili gremialnie i płacili za bilety. Wtedy sytuacja byłaby inna i takie demonstracje nie byłyby potrzebne. To troszeczkę wygląda tak, jakby Messi nie dostał od FC Barcelony należnych pieniędzy, a kibice poszli do mera miasta, żądając dodatkowego wsparcia dla klubu. To zarządy klubów odpowiadają za to co się dzieje w klubie, a nie władze miasta. Doszliśmy w Gorzowie do takiego absurdu, że piłkarze GKP zażądali od prezesa pieniędzy za to, że rozpoczną treningi. Czy my jako władze miasta mamy finansować to, że ktoś chce się bawić w sport zawodowy i wydawać wielkie pieniądze? Tym bardziej, że start naszych koszykarek w rozgrywkach pucharowych zakończył się kompromitacją. A klub otrzymał takie pieniądze, o jakie wnioskował. Proszę nas zrozumieć. To nie jest działanie na zasadzie niechęci do danego klubu. Tylko nie może być tak, że tak samo traktowane są te kluby, które się starają i te, które nie zrobiły nic, aby zbudować odpowiednie struktury - powiedział prezydent Gorzowa.

Stal zdaniem Tadeusza Jędrzejczaka powinna być wzorem dla innych gorzowskich klubów. Prezydent Gorzowa wyjaśnia, w jaki sposób doszło do zbudowania silnego żużlowego klubu. - Stal Gorzów za czasów Władysława Komarnickiego rozpoczynała swoją działalność od tego, że klub był w rozsypce, a na trybunach zasiadało 600 widzów. Władze klubu zobowiązały się jednocześnie do spłaty długu w wysokości 600 tysięcy złotych. Właśnie tyle długu zaciągnęli poprzedni działacze u władz miasta. A dzisiaj inne kluby chciałyby, aby władze miasta pokrywały ich długi. To trochę kłóci się ze sprawiedliwością i transparentnością, na której nam wszystkim podobno zależy. Ja nie jestem przeciwko ani kibicom, ani sportowi, tylko nie możemy traktować klubów w sposób niesprawiedliwy. Jeżeli działacze nie radzą sobie z finansowaniem działalności, to może niech kluby zrezygnują ze spektakularnych transferów. Czy my mamy rozmawiać tylko o pieniądzach? Szkolenie młodzieży schodzi na drugi plan. Oprócz pieniędzy trzeba rozmawiać również o celach sportowych, szkoleniu młodzieży i tak dalej. A mam wrażenie, że niektórzy o tych sprawach zapominają - zakończył Tadeusz Jędrzejczak.

źródło:
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... bow-musza/

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: rzymi » 18 stycznia 2011, 17:04

Tylko jedno ciśnie się na usta: 'Kończ waść, wstydu oszczędź' :roll: :lol:
ObrazekObrazek

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 18 stycznia 2011, 18:16

Czytam z niedowierzaniem powyższy artykuł - kompromitacja to jest 2 razy 6 miejsce żużlowców Stali Gorzów - bo jak inaczej to nazwać - jak ma się w jednej drużynie dwóch mistrzów świata : Pedersena i Golloba . A wasz prezydent kompromitacją nazywa grę w Eurolidze. No coś tu jest nie tak... I jeszcze mówi o szkoleniu młodzieży - ciekawe jaki jest stosunek wyszkolenia żużlowca do wyszkolenia koszykarki. Żużlowców przy wielkim szczęściu można wychować dosłownie kilku i to na dekadę - natomiast koszykarek można dużo dużo więcej...
W Toruniu jest podobnie - tzn. żużel zabiera wszystko... Z tym że jednak żużlowcy zdobywają medale - drużynowo i indywidualnie - jest nowy stadion - więc każdy sie jakoś już oswoił z tym. Ale w Gorzowie Stal drużynowo cos cienko sobie radzi więc nie rozumiem czemu aż tyle pompowanych jest pieniędzy. :shock:

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: feri » 18 stycznia 2011, 18:53

Władko i Tadko odstawcie to co ostatnio palicie, bo działa mocno na mózg... Nie da się komentować ich majaczeń.
http://mojareakcja.pl

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: matrix » 18 stycznia 2011, 22:36

feri pisze:Władko i Tadko odstawcie to co ostatnio palicie, bo działa mocno na mózg... Nie da się komentować ich majaczeń.
http://mojareakcja.pl

Racja i tu nawet trepanacja czaszek nie pomoże,a panowie będą dalej robić swoje,usiądą w swoich gabinetach i popłaczą się ze śmiechu z tego wszystkiego....
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: friel » 19 stycznia 2011, 01:24

Jędruś pisze:" - to tylko niektóre z haseł i transparentów niesionych przez gorzowskich kibiców podczas poniedziałkowej demonstracji przed magistratem. Prezydent Gorzowa uważa, że demonstracja miała na celu zbuntowanie kibiców przeciwko jego osobie. - To jest nakręcanie kibiców przeciwko prezydentowi i to przez kluby, które do tej pory uzyskiwały dotacje na niebotycznie wysokim poziomie. Są to dotacje sięgające miliona i kilku milionów złotych rocznie - jak w przypadku koszykarek. Były lata tłuste, kiedy miasto miało środki finansowe. Te kluby dostawały, jak na przykład piłkarze ręczni, dotacje w wysokości 90 procent budżetu klubu. W przypadku koszykarek były to blisko 3 miliony złotych. I ci panowie przez ten czas nie wykorzystali swojej szansy, jaką była wyższa dotacja z miasta, kiedy były lepsze czasy - powiedział dla SportoweFakty.pl Tadeusz Jędrzejczak.

3 Miliony przez 8 lat to jest dużo na Kosza? on pił coś jak to mówił czy jak ?
A piłkarze ręczni fakt tam było nie czysto ale ten sport jest przez miasto skutecznie marginalizowany mimo że walczą w tej ekstraklasie ile sił !


Jędruś pisze:Prezydent Gorzowa wyjaśnia, że jednym z powodów obcięcia dotacji jest również to, że kluby wcześniej miały problemy z właściwym rozliczeniem otrzymanych pieniędzy. - Znaczna część pieniędzy, która do tych klubów trafiała, była środkami finansowymi, które prowadziły do nieprawidłowości przy rozliczeniu
dotacji, o czym ci panowie, którzy wczoraj byli na ulicy, doskonale wiedzą - wyjaśnił prezydent Gorzowa.

Nie ma to jak wrzucać wszystkch do jednego worka

Jędruś pisze: Proszę mieć świadomość, że w Gorzowie dzieją się takie rzeczy, że na niektórych halach w czasie meczów podjudza się kibiców jednego klubu przeciwko drugiemu klubowi pod hasłem, że żużel jest najgorszy. A powiedzmy sobie szczerze, że jest to nieprawda. Chciałbym, aby każdy działacz w klubie nie brał z tego tytułu pieniędzy tak, jak to się dzieje w żużlu. Chciałbym, aby kluby stworzyły jasną i transparentną strukturę organizacyjną, żeby zbudowały system sponsorowania, dbały o to, aby kibice na ich mecze przychodzili gremialnie i płacili za bilety. Czy my jako władze miasta mamy finansować to, że ktoś chce się bawić w sport zawodowy i wydawać wielkie pieniądze? Tym bardziej, że start naszych koszykarek w rozgrywkach pucharowych zakończył się kompromitacją. A klub otrzymał takie pieniądze, o jakie wnioskował. Proszę nas zrozumieć. To nie jest działanie na zasadzie niechęci do danego klubu. Tylko nie może być tak, że tak samo traktowane są te kluby, które się starają i te, które nie zrobiły nic, aby zbudować odpowiednie struktury - powiedział prezydent Gorzowa.

No ja Cie pie..... a w zasadzie to jego ....
To koszykarkom brakuje struktur ? wygrywają od kadetek do Seniorek nasze szkolenie jest chwalone w całej Polsce Hala pęka w szwach a on ...... A kto tą niechęć wywołał ? to my kibice daliśmy miliony na żużel obcinając innym czy on?
Jędruś pisze: Jeżeli działacze nie radzą sobie z finansowaniem działalności, to może niech kluby zrezygnują ze spektakularnych transferów. Czy my mamy rozmawiać tylko o pieniądzach? Szkolenie młodzieży schodzi na drugi plan. Oprócz pieniędzy trzeba rozmawiać również o celach sportowych, szkoleniu młodzieży i tak dalej. A mam wrażenie, że niektórzy o tych sprawach zapominają - zakończył Tadeusz Jędrzejczak.

Spektakularnych transferów ? A Pedersen i Golob to co ? to jak Diana Taurasi i Candice Parker a jakoś ich w AZS-ie nie widziałem
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Endrju » 19 stycznia 2011, 12:52

Kuba pisze:jestem wzruszony, Andrzej, naprawdę...

sam Maciejewski nie brzmi pewnie w tym, co mówi, więc póki Sam nie pojawi się Gorzowie pozwól wszystkim innym wątpić w jej przylot. Z resztą Ty już parokrotnie zapewniałeś o różnych rzeczach i niezwykle rzadko się one spełniały... 8)


Samanta już w Gorzowie!19 stycznia 2011, 11:47

Wszystkich kibiców gorzowskiej koszykówki pragniemy uspokoić. Znakomita Australijska rozgrywająca Samanta Richards przed chwilą dojechała z lotniska w Berlinie do Gorzowa. Koszykarka powinna wystąpić w sobotnim spotkaniu ligowym z Artego Bydgoszcz.

fot. Bartosz ZakrzewskiPrzypomnijmy Richards wyleciała do Australii chwilę przed świętami Bożego Narodzenia. Po nowym roku miała być ponownie w Gorzowie. Pojawiły się jednak problemy z wizą koszykarki. Formalności się przedłużały. W ubiegłym tygodniu wszystko zostało jednak załatwione i we wtorek o 15:30 zawodniczka wyleciała z Australii. Dziś rano o 8:20 wylądowała na lotnisku w Berlinie, skąd przyjechała do Gorzowa.

Dziś rozgrywająca KSSSE AZS PWSZ Gorzów odeśpi męczącą podróż. Treningi wznowi już z zespołem po jego powrocie z euroligowej wyprawy do Orenburga.

trotuar


66-400.pl

edit:

Na tym kończymy naszą relację z sesji budżetowej. Dziękujemy za uwagę!

18.47 Radni przyjęli uchwałę budżetową razem z zaproponowanymi poprawkami. 19 radnych było za przyjęciem budżetu. Przeciw było 6 radnych Prawa i Sprawiedliwości.



18.39: Za chwilę odbędzie się głosowanie nad zmienionym projektem budżetu. Dodatkowe pieniądze trafią z puli zarezerwowanej na funkcjonowanie filharmonii (2,5 mln zł) i organizację Grand Prix (ok. 2 mln zł). Pieniądze trafią w formie dotacji dla klubów sportowych (4 mln zł), 250 tys. zł trafi do Jazz Clubu Pod Filarami i 250 tys. zł zostaną przekazane na rzecz biblioteki.

18.36: Jędrzejczak o propozycji PO: - Nie zgłaszam żadnych uwag do tej poprawki. Biorę na siebie odpowiedzialność za szukanie środków na funkcjonowanie filharmonii i organizację żużlowego Grand Prix.

Jędrzejczak: - Poprawki PiS o administracji publicznej są nie do przyjęcia - nie będziemy wysyłać listów poleconych, nie będziemy chronić urzędu, a choćby wydział komunikacji nie będzie mógł kupić tablic rejestracyjnych.

18.26: Wznawiamy sesję rady miasta. Prezydent Jędrzejczak opiniuje wszystkie poprawki klubów radnych.

18.13: Na sali jest już prezydent Jędrzejczak i pani skarbnik, powoli schodzą się też radni

18.05: Radni jeszcze nie wrócili na salę. Czekamy

Przerwa w obradach potrwa do godz. 18

17.11 Krystyna Sibińska, przewodnicząca rady miasta, zwołuje konwent rady, na którym propozycje zgłoszone przez radnych będą analizowane. Prezydent Jędrzejczak konsultuje zaproponowane zmiany ze skarbnik miasta Małgorzata Zienkiewicz.

17.08 Jerzy Sobolewski, szef komisji kultury, sportu i promocji, zapowiedział, że w przyszłym tygodniu chce rozpocząć prace nad systemem finansowania sportu. Mówił też o budżetowym "pasztecie" w kulturze i sporcie.

17.01 Stefan Sejwa (PO) długo opowiada o sytuacji oświatowej w Gorzowie. - Porównam w szczegółach. Dla przykładu na inwestycje w internet w samym urzędzie miasta w budżecie zapisano 190 tys. zł, a we wszystkich szkołach 56 tys. zł!Na remonty w urzędzie wpisano 350 tys., we wszystkich szkołach - 150 tys. zł! To jest dla mnie niezrozumiałe - grzmiał Sejwa z mównicy.

16.57: Jakub Derech-Krzycki (Nadzieja dla Gorzowa): - Proszę o poprawki na piśmie, bo nie zdążyliśmy zanotować. Przychylam się do prośby radnego Pieńkowskiego - trzeba zwołać komisję budżetu i to przeanalizować.

16.52: Marcin Kurczyna z SLD zaproponował zdjęcie pieniędzy z rezerwy na odprawę dla pracowników samorządowych (ok. 3 mln zł) i przekazanie na 250 tys. zł na Jazz Club Pod Filarami oraz blisko 2 mln zł na kluby sportowe.

16.48 Sebastian Pieńkowski prezentuje poprawkę radnych PiS. Klub proponuje zmniejszenie kwot w punkcie odpraw dla pracowników samorządowych oraz w kilku innych punktach w dziale administracji publicznej i przekazanie 7 mln 440 tys. zł na dotacje dla klubów sportowych. - Pozwoli to w spełnieniu obietnicy wyborczej wszystkich partii, czyli budowy hali widowiskowo-sportowej. Pamiętajmy, że budowa hali ma sens, gdy istnieją kluby. Gdy nie będzie tych pieniędzy, klubu przestaną istnieć - argumentował Pieńkowski.
16.39 Surowiec: - Jeśli chodzi o pieniądze na sport, mamy uzgodnienia z innymi klubami. Chciałbym zaproponować poprawkę: Zmniejszenie kwot na organizację Grand Prix i funkcjonowanie filharmonii, i przeniesienie ich w formie dotacje na działalność klubów sportowych. Razem da to 4 mln zł.

16.37: Robert Surowiec (PO): - Wielu radnych czekało na autopoprawkę, tej autopoprawki nie ma.

16.25: W autopoprawce prezydenckiej nie ma większych zmian. Prezydent zwiększył budżet po stronie dochodów o 752 tys. zł. Te pieniądze przekazał m.in. na wyceny nieruchomości do sprzedaży, podziały geodezyjne nieruchomości miasta, zakup sprzętu komputerowego oraz archiwizację informatyczną zasobu geodezyjnego i kartograficznego, weryfikację danych i aktualizację operatu ewidencji gruntów i budynków.

Na kulturę fizyczną Gorzów wyda 15,8 mln zł. Tu kwota - w porównaniu do wstępnego projektu Jędrzejczaka - się nie zmieniła.

16.15: Na kulturę i ochrona dziedzictwa narodowego - 44,1 mln zł


Więcej... http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211, ... z1BVNsLp7W


Tylko szkoda ze poprawka PiS-u nie weszla w zycie ... pomysl byl fantastyczny... ale jak tu z betonem negocjowac...
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Fanatyk
Żak
Posty: 246
Rejestracja: 13 lipca 2009, 16:23

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: Fanatyk » 19 stycznia 2011, 19:58

Gorzowscy radni podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta znaleźli dodatkowe 4 miliony na funkcjonowanie gorzowskich klubów. Poprawkę do budżety prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka, który zakładał drastycznie zmniejszenie finansowania sportu, przy współpracy z innymi klubami zaproponowała Platforma Obywatelska.
Dodatkowe 4 miliony pochodzą ze zmniejszenia kwot na organizację Grand Prix i funkcjonowanie filharmonii.

Nie jest to może szałowa kwota, jednak możemy byc i tak zadowoleni bo przecież lepsze to niż cięcie Jędrzejczaka.

Awatar użytkownika
zancia_a
Kadet
Posty: 1427
Rejestracja: 30 grudnia 2008, 22:24
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski!

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: zancia_a » 24 stycznia 2011, 17:41

Leedham już u nas nie zagra

Potwierdziły się sobotnie informację, że KSSSE AZS PWSZ Gorzów będzie zmuszony do rozwiązania umowy z Johannah Leedham. Od dziś Jo oficjalnie nie jest zawodniczką naszego klubu.

Pierwsze informacje o rozwiązaniu kontraktu pojawiły się podczas sobotniego spotkania z Artego Bydgoszcz. - Zawodniczka jest kontuzjowana i myślimy jak rozwiązać sytuację. Federacja brytyjska chce, aby zawodniczka leczyła się w domu, my nie możemy się na to zgodzić - stwierdził podczas konferencji prasowej Ireneusz Madej, wiceprezes KSSSE AZS PWSZ.

Dziś przed godziną 15.00 klub wysłał oświadczenie w którym czytamy: Zarząd Klubu AZS PWSZ Gorzów informuje, że z dniem 24.01.2011 rozwiązał za porozumieniem stron umowę z Joanną Leedham z powodów zdrowotnych.

Okienko transferowe wciąż jest jednak otwarte i być może do zespołu dołączą nowe zawodniczki. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że nasz zespół powinny wzmocnić dwie koszykarki.

http://www.66-400.pl
Kozak w necie - pizda w świecie!
Obrazek

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Gorzowie?

Postautor: bart_81 » 24 stycznia 2011, 18:40

Cóż, można się było tego spodziewać już po pierwszych wzmiankach prasowych. Szkoda, bo liczyłem że będzie to kolejna po Samancie zawodniczka zagraniczna, która na dłużej zwiąże się z Gorzowem. Niestety tak się nie stało.
Teraz pozostaje wierzyć nieoficjalnym informacjom, że ktoś nas wzmocni, bo tylko wtedy można realnie myśleć o jednym z medali.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 88 gości