Około 1 tys. kibiców przeszło ulicami Gorzowa w marszu protestacyjnym. Kibice domagają się równego podziału pieniędzy na sport w Gorzowie. Petycję wręczyli wiceprezydent Zofii Bednarz.
Przypomnijmy: według założeń budżetowych prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka na wyczynowy sport w Gorzowie ma trafić w tym roku zaledwie niecały 1 mln zł. To dziesięć razy mniej niż w zeszłym roku. Tymczasem rozbudowa stadionu żużlowego i prawa do organizacji Grand Prix pochłoną około 9 mln zł. To oburzyło kibiców piłki nożnej, którzy zorganizowali dzisiejszy marsz, ale też koszykówki i piłki ręcznej, którzy protestowali razem z nimi.
Godzina 15.19 Główne wyjście z magistratu zamknięte, urzędnicy wychodzą od strony dziedzińca. Nasz reporter był w gabinecie Tadeusza Jędrzejczaka, prezydenta tam nie ma, jego fotel stoi pusty. Delegację kibiców ma przyjąć jedna z pań wiceprezydent.
Godzina 15.10 W pochodzie idzie w tej chwili 800 - 1000 osób. Krzyczą: "Chcemy boisk, chcemy hali, dość na żużel żeście dali!" Na czele pochodu idą osoby z napisami Władko i Tadko, mają symbolizować Władysłąwa Komarnickiego i Tadeusza Jędrzejczaka. W rękach niosą cygara.
Pojawił się też cały skład gorzowskiej drużyny piłkarzy ręcznych.
Godzina 15.07 Jak informuje nasz reporter, w magistracie bezpieczeństwa pilnuje czterech strażników miejskich. Do tego kilkaset osób śledzi trasę przemarszu stojąc wzdłuż ulic.
Godzina 14.59 na ulicy Warszawskiej tworzą się korki, stoi już tam pięć tramwajów. Rejon Urzędu Miasta jest praktycznie nieprzejezdny. Od strony os. Piaski, w okolicy dawnego kina Słonce, stoją kolejne cztery tramwaje. Skrzyżowanie przy kinie Słońce w stronę Kosynierów Gdyńskich jest zakorkowane.
Godzina 14.45 Kibice są już przy Parku 111. Niosą wielki transparent: "Gorzów to nie żużel". Niosą trumnę przybraną flagą Stilonu. Do przemarszu dołączył kurator oświaty i gorzowski radny Roman Sondej. Marsz przebiega spokojnie. "Na Golloba kasę macie, nasze dzieci olewacie"
Godzina 14.25 Wokół miejsca zbiórki jest dużo policji. Trasę marszu (początek zaplanowano na 14.30) w stronę Urzędu Miasta ma zabezpieczać kilkudziesięciu policjantów umundurowanych i nieumundurowanych. Mają zadbać o bezpieczeństwo przejazdu. Kibice mają też sprzęt do nagłośnienia. Przypomnijmy: kibice protestują przeciw nierównemu podziałowi pieniędzy na gorzowski sport.
- Na koniec marszu złożymy petycję w urzędzie. Mamy nadzieję, że wyjdzie do nas prezydent, ale nie wiem, czy starczy mu na to odwagi. Dziś każdy kibic się liczy, ale doceniamy też jakość, a nie tylko ilość. Chodzi przecież o pokazanie w problemów sportu w mieście - Robert Stanisławski, kibic Stilonu i brat jednego z organizatorów przemarszu. Kibice mają ze sobą żałobną wiązankę kwiatów.
Wśród kibiców są zarówno dzieci z rodzicami, jak i osoby w podeszłym wieku.
Zjawili się też trenerzy gorzowskich koszykarek: Dariusz Maciejewski i Robert Pieczyrak.
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.d ... /836810291



