Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: rzymi » 28 marca 2011, 05:03

również na szybko, więcej wkrótce

No cóż, jest 0-2 ale i tak naszym dziewczynom należą się ogromne gratulacje za to że mimo wszelkich problemów kadrowych potrafią stawić czoła Wiśle i zagrać dwa mecze jak równy z równym a nawet zrobić wynik -6 gdzie można było usłyszeć opinie że nastąpi pogrom w stylu +30. Powiem tak: aż boję się pomyśleć, co by było gdyby grał Juja, Didi i Madziara. Natomiast już bez gdybania to jest 2-0 dla WIsły ale i tak dla Lotosiar ogromne brawa za te dwa spotkania i mimo 2 porażek wyjeżdżamy z Krakowa z podniesionymi głowami - powodów do wstydu nie ma a poza tym gramy do końca!
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Greebo » 28 marca 2011, 05:26

rzymi pisze:również na szybko, więcej wkrótce

No cóż, jest 0-2 ale i tak naszym dziewczynom należą się ogromne gratulacje za to że mimo wszelkich problemów kadrowych potrafią stawić czoła Wiśle i zagrać dwa mecze jak równy z równym a nawet zrobić wynik -6 gdzie można było usłyszeć opinie że nastąpi pogrom w stylu +30. Powiem tak: aż boję się pomyśleć, co by było gdyby grał Juja, Didi i Madziara. Natomiast już bez gdybania to jest 2-0 dla WIsły ale i tak dla Lotosiar ogromne brawa za te dwa spotkania i mimo 2 porażek wyjeżdżamy z Krakowa z podniesionymi głowami - powodów do wstydu nie ma a poza tym gramy do końca!


Gdyby była ta trójka to mecze by inaczej wyglądały.. tylko i aż tyle. A z tym + (czy raczej -) 30 to nie przeginajcie :mrgreen: fakt, nasze zwycięstwa powinny być spokojniejsze, nie powinniśmy pozwolić do nerwowych ostatnich kwart, ale bez przesady. Wasz obecny skład nie jest słabszy niż Pruszkowa czy Gorzowa a chyba nikt nie oczekuje że w meczach z tymi zespołami prowadzilibyśmy po 1 kwarcie 10 pkt, po drugiej 20-tama a zakończyli na +40 :roll:

Z innej beczki: bardzo spodobała mi się wypowiedz Waszego trenera po meczu, a konkretnie ten fragment w którym mówi ze nie rozumie gratulacji za ładną grę bo przecież Wasz cel nie został zrealizowany.. widać że ambicja go roznosi i potrafi nią zarazić zawodniczki. Jakże to inne podejście od Orczykowego "rywal z innej półki, fajnie że kibice mogli zobaczyć takie zawodniczki, nie było sensu sie męczyć.." Z takim podejściem to rzeczywiście byśmy Was zjedli, ale jak zespół rzuca na szalę wszystkie siły i umiejętności, potrafi wykorzystać swoje atuty (których jednak trochę ma) to o luźnym meczu można raczej zapomnieć.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

walczacy z wiatrakami
Żak
Posty: 229
Rejestracja: 23 września 2008, 06:53

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: walczacy z wiatrakami » 28 marca 2011, 08:53

hellraiser pisze:
Greebo pisze:Gdyby na ławce Gdyni był dalej vacat, tak jak w pierwszej części sezonu to można by się zastanawiać tylko jak okazałe zwycięstwa odniesiemy. .


Błąd-teraz to możecie się zastanawiać jak okazałe zwycięstwa odniesiecie -a gdyby na ławce Gdyni był dalej vacat,u to byśmy się po prostu na tym etapie rozgrywek już nie spotkali.


hell dupek z Ciebie wiesz o tym?
i na dobre i na ZŁE!!!

walczacy z wiatrakami
Żak
Posty: 229
Rejestracja: 23 września 2008, 06:53

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: walczacy z wiatrakami » 28 marca 2011, 09:02

te dwa spotkania mozna bylo wygrac. Mimo wszystko mozna bylo wygrac.
Wisla rozczarowuje, Wisla (dla mnie) to zbieranina koszykarek dobrych bo dobrych ale zbieranina - zespolu brak. A moze brak przede wszystkim ZASAD?
nie wiem i szczerze to mam to gdzies. Dla mnie liczy sie to co gra moj zespol, a moj zespol gra fajna koszykowke i wierze ze jeszcze wszystko jest mozliwe :) Nawet piate spotkanie w Krakowie.
i na dobre i na ZŁE!!!

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Greebo » 28 marca 2011, 09:28

Hmm.. nie wiem co rozumiesz przez brak ZASAD, ale jeśli chodzi o "ZESPÓŁ" to z tym tak źle chyba nie jest, skoro udaje się dwa dni pod rząd harówką w obronie wyciągnąć wygraną z bardzo ciężkiej sytuacji i zatrzymać "ZESPÓŁ" Lotos na 46 punktach rzuconych w drugich połówkach spotkań. Może się nie znam ale zbiorem indywidualności tak się nie da wygrać. A co do Gdyni to też nie wydaje mi się by wszystkie panie grały "pod zespół". Przynajmniej dwie chciały IMO dość mono grac role bohaterek i mocno nam tym pomagały w kluczowych momentach.

I z innej beczki: o ile pobają mi się wypowiedzi trenera Lotosu, to już zdecydowanie mniej zawodniczek (i z Krakowa i z Gdyni), które niesamowicie zgodnym głosem wieszczą że to w tej parze półfinałowej gra przyszły mistrz. Oby Polkowice czy też Gorzów boleśnie nie zweryfikowały tych zapowiedzi w finale i/lub meczu o 3 miejsce.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Kuba » 28 marca 2011, 09:37

myślę, ze i nam i Gorzowowi takie podejście odpowiada. z resztą jakiekolwiek pary by nie były (Lotos-Orzeł, Wisła-Orzeł, Lotos-Gorzów, czy Wisła-Gorzów) faworytami będą te pierwsze drużyny. taka pewność siebie jest czasem mile widziana, ale gdy wkrada się do tego arogancja i lekceważenie, to może być ciekawie ;) na to liczymy i my, i Gorzów podejrzewam...

walczacy z wiatrakami
Żak
Posty: 229
Rejestracja: 23 września 2008, 06:53

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: walczacy z wiatrakami » 28 marca 2011, 10:20

Kuba pisze:myślę, ze i nam i Gorzowowi takie podejście odpowiada. z resztą jakiekolwiek pary by nie były (Lotos-Orzeł, Wisła-Orzeł, Lotos-Gorzów, czy Wisła-Gorzów) faworytami będą te pierwsze drużyny. taka pewność siebie jest czasem mile widziana, ale gdy wkrada się do tego arogancja i lekceważenie, to może być ciekawie ;) na to liczymy i my, i Gorzów podejrzewam...


Lotos faworytem?? chyba tylko dla Was....
Moze gdyby graly Didi i Juja, moze wtedy myslalabym ze jestesmy faworytem ale w tej sytuacji ciesze sie ze walcza, ze pokazuja swietna koszykowke i nie ma - 30 w plecy...

Greebo jezeli dla ciebie o wielkosci Wisly Can Pack swiadcza dwa WYMECZONE zwyciestwa z Lotosem to gratuluje dobrego samopoczucia :)

p.s. a indywidualnosciami mozna wygrac nie jedno mistrzostwo Polski :P
i na dobre i na ZŁE!!!

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: jimmy » 28 marca 2011, 10:34

aż strach pomyśleć co przyjdzie po tym sezonie z Gdyni do Krakowa ;-)


Po łikendowych wyczynach naszych pań nasuwa się jedno główne pytanie - kiedy one się obudzą??
ciężko się to oglądało - strasznie to wszystko toporne, wolne i w zasadzie bez pomysłu - a już dogranie piłek pod kosz - dramat... skoro Erin idzie jak po grudzie na 2 obecnie, to niech ona chwile poklepie a nie nasze pseudorozgrywajki Pa i Je
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: garnett » 28 marca 2011, 14:56

walczacy z wiatrakami pisze:
Kuba pisze:myślę, ze i nam i Gorzowowi takie podejście odpowiada. z resztą jakiekolwiek pary by nie były (Lotos-Orzeł, Wisła-Orzeł, Lotos-Gorzów, czy Wisła-Gorzów) faworytami będą te pierwsze drużyny. taka pewność siebie jest czasem mile widziana, ale gdy wkrada się do tego arogancja i lekceważenie, to może być ciekawie ;) na to liczymy i my, i Gorzów podejrzewam...


Lotos faworytem?? chyba tylko dla Was....
Moze gdyby graly Didi i Juja, moze wtedy myslalabym ze jestesmy faworytem ale w tej sytuacji ciesze sie ze walcza, ze pokazuja swietna koszykowke i nie ma - 30 w plecy...

Greebo jezeli dla ciebie o wielkosci Wisly Can Pack swiadcza dwa WYMECZONE zwyciestwa z Lotosem to gratuluje dobrego samopoczucia :)

p.s. a indywidualnosciami mozna wygrac nie jedno mistrzostwo Polski :P


Jak takie rzeczy jak "niskie porażki w dobrym stylu" z "rywalem który nie tworzy zespołu" jak sugerujesz - Ciebie cieszą, to wyrazy współczucia z mojej strony :roll:

Wiślaczki grają wg zasady -mecz sam się wygra-, Hernan daje Lotosowi fory wystawiając Jelavic (która mocno się stara, aby Gdynia grała 6-4), rzadko wykorzystuje Leuchankę, której obecność sprawia, że rywalki nie zbierają nam tylu piłek pod bronioną deską ..z naszych jedynie Ewka gra na równym poziomie, a tutaj czytam:coach D. świetny, Gdynianki walczące ( do tej pory myślałem, że to oczywiste... :shock: ), pokazują widowiskowy basket :| , brakuję mi tu jeszcze nieśmiertelnego:zasłużyły na zwycięstwo :lol:
Dlaczego Lotos nie wygrał żadnego meczu :?: cóż..udało się Wiśle częściej trafiać do kosza ,a o to w tej grze chodzi, choć nie wszyscy to rozumieją :lol:
Prawda jest jednak bardziej oczywista..Wiślaczki nie pokazując nic nadzwyczajnego, ograły Lotos dwukrotnie, mając mecze pod całkowitą kontrolą w końcówce obu spotkań, a Lotos w najważniejszych momentach meczów nie był w stanie zrobić absolutnie nic.
Postawa Wisły musi martwić w kontekście meczów z Polkowicami, bo w tych pojedynkach nie wystarczy zagrać na poważnie ostanie 5 minut spotkań, aby cieszyć się z odniesienia zwycięstwa.

walczacy z wiatrakami
Żak
Posty: 229
Rejestracja: 23 września 2008, 06:53

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: walczacy z wiatrakami » 28 marca 2011, 15:49

garnett pisze: Jak takie rzeczy jak "niskie porażki w dobrym stylu" z "rywalem który nie tworzy zespołu" jak sugerujesz - Ciebie cieszą, to wyrazy współczucia z mojej strony :roll:


a gdzie jest napisane ze mnie cieszy porazka? cieszy mnie to ze zespol walczy, ze pokazuje swietna koszykowke o porazce nic nie pisze... Bo porazki mojego zespolu zawsze mnie smuca!!

No dobra troche przesadzilam z brakiem zespolu w Wisle (sorki zmeczenie dluuugimmm weekendem) ale musicie przyznac ze druzyna z tak dobrymi zawodniczkami powinna "z palcem w d..." ograc nasz zespol bez zbednej meczarni (to nie Wisle marzyl sie FF i Puchar Polski, i jeszcze Mistrzostwo Polski do kompletu?)
i na dobre i na ZŁE!!!

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Greebo » 28 marca 2011, 17:03

Gdzie ja napisałem ze styl gry mnie cieszy? i ze to świadczy o wielkości Wisły?

Gramy fatalnie, od meczów z Orenburgiem coś w naszej grze "siadło", zamiast trenować to nasze najlepsze panie sie męczyły z takimi czy innymi urazami i to wychodzi. Dlatego zamiast w miarę spokojnych (ale nie +30, bo to jak to jak już zaznaczałem bzdury, liczyłem tylko że szybciej uda się Was "złamać" ) wygranych były dwie męczarnię. Ale skoro już do nich doszło to owszem cieszę się ze udało nam się dwukrotnie przełamać swoją niemoc (zarówno czysto sportową jak i fizyczną) i wydrzeć,wyrwać,wymęczyć te dwie wygrane z rywalem który jest w gazie, ktory jest dobrze przygotowany i gra dla nas bardzo niewygodną koszykówka. Nie mimo kontuzji, tylko dziki nim. Nie jest żadną tajemnicą ze dużo lepiej radzimy sobie w koszykówce "uporządkowanej" gdy na poszczególnych pozycjach graja zawodniczki o porównywalnych "parametrach" a gdy przychodzi do gry z 4-5 niskim zawodniczkami, grającymi bardzo ruchliwą obroną to mamy z tym problem. Tak było m.in z Toruniem - w pewnym momencie Edo wpuścił na parkiet 5 najniższych swoich koszykarek, i ich starta zmalała coś o 10 pkt. Mimo ze na C była M.Radwan a na 4 Małaszewska.., tak było w dwumeczu z Ryga itd.. Dlatego mnie osobiscie brak zwłaszcza Jujki bardzo się nie podoba. Oczywiście mimo tej agresywnej obrony powinniśmy sobie jakoś poradzić, ale tu wyszły nasze chwilowe (brak skuteczność zza łuku, obniżka formy Erin) lub stałe (brak rozgrywającej) wiec było jak było.


Nikt u nas nie mówił o takim zestawie "trofeów" jak piszesz. Cały czas jak mantrę podkreślano ze celem nr 1 MP - co mnie zresztą strasznie irytowało -, bo ma dla nas w tym roku kluczowe znaczenie (ze względu na wtopy w 2 wcześniejszych latach). O lepszym wyniku w Eurolidze zaczęto przebąkiwać dopiero coś po szczęśliwym dla nas okienku zimowym: wtedy rzeczywiście otworzyła się szansa na coś więcej, którą częsciowo wykorzystaliśmy ogrywając Orenburg. PP zawaliliśmy totalnie, ale on był najmniej ważny. Ogólnie dalej mamy szanse na najlepszy sezon w czasach "Can-Packu". Ale tez i na najgorszy. Wszystko zależy od tego czy ugramy misia, czy odpadniemy już teraz. I mam nadzieję że opcja "skrajnie zła" dla nas przestanie być aktualna już w piątek koło 22.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Kuba » 28 marca 2011, 17:13

Greebo pisze: Wszystko zależy od tego czy ugramy misia, czy odpadniemy już teraz. I mam nadzieję że opcja "skrajnie zła" dla nas przestanie być aktualna już w piątek koło 22.



tylko takie dwa warianty istnieją? przecież nie jest nierealne, że nie odpadniecie teraz, ale Gorzów/Polkowice w finale sprawią sensację... ;) 8)

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Greebo » 28 marca 2011, 17:21

Kuba pisze:
Greebo pisze: Wszystko zależy od tego czy ugramy misia, czy odpadniemy już teraz. I mam nadzieję że opcja "skrajnie zła" dla nas przestanie być aktualna już w piątek koło 22.



tylko takie dwa warianty istnieją? przecież nie jest nierealne, że nie odpadniecie teraz, ale Gorzów/Polkowice w finale sprawią sensację... ;) 8)



Zaznaczyłem "skrajnie" złą 8) . Czyli czarny - scenariusz w którym nie mamy nie tylko MP (to jeszcze pol biedy) ale i - co dla nas kluczowe - Euroligi...

Bynajmniej nie przesądzam nigdzie losów finału :wink:
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: hellraiser » 28 marca 2011, 19:46

walczacy z wiatrakami pisze:
hell dupek z Ciebie wiesz o tym?


Wiem.



Co do meczu
Byliśmy tak blisko Wisły jak w poprzedniej rundzie Pruszków był blisko nas.Blisko a w sumie daleko.
Tylko że nikt nie piszę że Lotos to zbiór zawodniczek (na tle super Lidera) a Koniecki to geniusz taktyki przy nieudaczniku Dikaioulakosie.
A mam wrazenie że w tej konfronracji niektórzy próbują to robić.

Między Hernandezem a naszym trenerem nie ma jakiejś szczególnej róznicy. A jak spotyka się dwóch b.dobrych trenerów to większą robote widać u tego co prowadzi znacznie słabszy zespół.Jest to prawidłowość.

Na pewno z tego co zaczyna się tworzyć w Lotosie po zmianie trenera należy się tylko cieszyć.

Wisła grała "ciężko" bo ma parę Pawlak-Jelavic na jedynce.Sir Barkley mówił o niektórych zawodnikach:
" na boisku są zwinni jak jelenie, szybcy jak jelenie i myślą jak jelenie" Chyba wiemy o kim tak mówił. :lol:
Obrazek

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: paulo2907 » 28 marca 2011, 22:44

hellraiser pisze:Byliśmy tak blisko Wisły jak w poprzedniej rundzie Pruszków był blisko nas.Blisko a w sumie daleko.
Tylko że nikt nie piszę że Lotos to zbiór zawodniczek (na tle super Lidera) a Koniecki to geniusz taktyki przy nieudaczniku Dikaioulakosie.
Między Hernandezem a naszym trenerem nie ma jakiejś szczególnej róznicy. A jak spotyka się dwóch b.dobrych trenerów to większą robote widać u tego co prowadzi znacznie słabszy zespół. Jest to prawidłowość.

W tych twierdzeniach masz wiele racji. Niektórzy zachowują się tak, jakby to Lotos wygrał te mecze. Jaka niespodzianka? Jeśli ktoś ułożył sobie w głowie, że dwa razy wygra Wisła różnicą co najmniej 25-30 pkt, mając wszystko załatwione już do przerwy, to faktycznie może być mocno zaskoczony. Tylko że wcześniej powinien zdobyć się na choć odrobinę logicznego myślenia - skoro Lotos wygrał w PLKK 12 kolejnych meczów, skoro zdobył Puchar Polski, to znaczy, że faktycznie nie jest taki słaby, a wiślaczki w ostatnich tygodniach na pewno nie prezentowały szczytowej formy. Taki sweep byłby realny, gdyby na ławce rządził (przepraszam Mietka, że odbieram mu w tym miejscu palmę pierwszeństwa :lol: ) ten facet co w pierwszej części sezonu. Tylko jak bardzo trzeźwo zauważył Hell - pod tak "światłymi" rządami Lotos nie zasłużyłby na czwarte miejsce i w ogóle o półfinale mógłby raczej pomarzyć. Owszem, dwa lata pod rząd (2007 i 2008) Wisła bezlitośnie ogrywała w półfinale AZS Gorzów, ale wtedy różnica umiejętności nawet między drugą a trzecią ekipą w tabeli była wręcz kosmiczna. Dziś są zupełnie inne realia.

hellraiser pisze:" na boisku są zwinni jak jelenie, szybcy jak jelenie i myślą jak jelenie" Chyba wiemy o kim tak mówił. :lol:

Kapitalny cytat, nieźle się uśmiałem. :lol:
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 133 gości