Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Shavo » 11 kwietnia 2011, 17:52

ann pisze:
Shavo pisze:zobaczymy jak zagra w WNBA, a potem bedzie walczyć o kontrakt 8)

ona to akurat nie musi o nic walczyć...


nie w takim kontekscie to napisalem, ale dobra...
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: garnett » 11 kwietnia 2011, 18:33

Warto już teraz się zastanowić jak ta drużyna ma wyglądać w przyszłym sezonie, bo chęci pozostawienia 7-8 zawodniczek i trenera to jedno, a możliwości finansowe klubu i osobiste ambicje, plany koszykarek to drugie.
Hernan może chcieć skoncentrować się na pracy z kadrą w sezonie przedolimpijskim lub dostać propozycję nie do odrzucenia - zastąpienia Vetry w Jekach.
Ewentualni następcy to 2 faworyci Greebo(i nie tylko jak widać.. 8)) :
Roberto Ricchini (Taranto) który ze średniego kadrowo zespołu zrobił świetnie poukładaną i mającą bardzo dobre wyniki drużynę.
Isma Canto -mój kandydat nr 1 w przypadku konieczności szukania nowego trenera.
i
Hervé Coudray

Utrzymanie obecnego szkieletu zespołu wcale nie musi być łatwe bo kontrakt Jeleny jest z pewnością wyższy niż Janell, o Nicole nie wspominając.
Zakładam, że opcja przedłużenia w umowie z Jelą wyjaśnia sprawę obecności Leuchanki w Wiśle w przyszłym sezonie.
Ewka w dwóch ostatnich sezonach miała to na co troszkę wcześniej się skarżyła czyli walkę o coś więcej niż tylko wyjście z grupy w Eurolidze.
Szanse na pozostanie Erin też oceniam wysoko, natomiast największy znak zapytania stawiam przy Nicole:czy zdecyduje się grać cały sezon, czy będzie wisłę stać na płacenie jej przez 7m, czy obecnośc Hernana lub nie w klubie będzie miała wpływ na jej decyzję?
Jeżeliuda się zatrzymać tą czwórkę to ile kasy zostanie kontrakty dla PF i rozgrywającej?
Tak jak pisał Greebo wybór wśród europejskich PF jest dosyć spory..mi podobają się pomysły z Dubljevic i Malashenko..od siebie dodałbym w tej chwili Krivacevic, Bonnan i Podesvovą.
Na jedynce już tak kolorowo nie jest, ale z chęcią bym widział w Krakowie Caroline Aubert czyli moją wersję mini C.Dumerc :P - której szanse na grę u nas oceniam marnie.[jak już się w Jekach znudzi to Bourges czeka..blisko tego było już przed obecnym sezonem]
Horakova tego sezonu w Stambule od strony sportowej nie będzie wspominać najlepiej, więc szansa gry za dobre pieniądze blisko domu może ją przekonać do Wisły.
No i na Wambe też bym się nie obraził. :roll:

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 11 kwietnia 2011, 19:32

Coż, trudno się nie zgodzić z powyższym, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie finansowe. Juz utrzymanie tego składu (nawet bez Jelavic i Basko które z tego co się orientuje zarabiały godnie) będzie ciężkie, a dodatkowe wzmocnienia to wydatek ekstra. Na co liczę? Na euroligę. W tamtym roku pewnie nie tylko ja "zasmakowałem" w F4, ale i działacze. Wiadomo że dostanie się tam ostatnimi laty było zadaniem na granicy naszych możliwości, musiało się złożyć wiele czynników aby się to udało. Ale za rok szanse na awans do ścisłej czołówki sa jednak sporo większe, bo miejsc będzie 2 razy więcej. Co więcej - korzystna z punktu widzenia sponsora jest tez nowa formuła: koszty wbrew pozorom nie będą większe niż do tej pory (rok temu by awansować do F4 potrzebowaliśmy 16 spotkań w przyszłym seoznie by awansować do F8 będzie zapewne trzeba rozegrać ich tyle samo lub 1 więcej) a za to klub ma gwarancje rozegrania większej liczby spotkań. Drugim "motywującym" czynnikiem może być tegoroczny sukces Salamanki, a wiec zespołu którego od nas nie dzielą lata świetlne.. Wiec po cichu sie łudzę ze jednak bedzimy w stanie wykonać kolejny krok naprzód..

Oczywiście wszystko to co pisze to moje czyste spekulacje, a może wręcz "marzenia", tak samo zresztą jak i koncepcja składu personalnego.. ale od czego jest pomału zaczynający się sezon ogórkowy jak nie od takich "zabaw" ;)

PS. Co do rozgrywających - z duetu który zaproponowałeś blizej mi do Aubert, bo Wambe IMO jest taka jedynka na siłe - to dla mnie bardziej obrońca na pozycje 1-2 niż typowa rozgrywajka. Ale swoje przemyślenia co do obsady tej pozycji postaram sie przedstawić jutro.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 12 kwietnia 2011, 07:15

W którymś poście „odrażałem się” że jeszcze rozbuduje swoją wypowiedz na kilka tematów. Jednym z nich był kwestia rozgrywającej. Jaka jest Jelavic każdy widzi. Potrafi biegać i w sumie nic więcej. O tym że nie jest dla nas żadnym wzmocnieniem świadczy fakt że na pozycji nr 1 przegrywa ostatnio już wyraźnie rywalizacje z Paulą. Ta druga miewa bowiem mecz w których wnosi do gry sporo dobrego, czego Chorwatce powiedzieć nie można. Mam nadzieję więc że nikt w klubie nie wpadnie na pomysł przedłużenia z nią kontraktu. A skoro tak to trzeba szukać jakiejś alternatywy.

A z tym jest problem. Pozycja nr 1 jest w mojej opinii najsłabiej obsadzona ze wszystkich. Klasowych rozgrywających (i to nie tylko europie) jest jak na lekarstwo, a co za tym trzeba się sporo namęczyć by taka znaleźć i ściągnąć do drużyny.


1. Francuski obiekt pożądania.

Celine Dumerc. Dla mnie bezapelacyjnie nr 1 w europie, gdyż jako jedyna w tym momencie zawodniczka na tej pozycji gra równie efektywnie po obu stronach boiska. W ataku jest kreatywna, gra pod zespół, dobrze kontroluje tempo gry a gdy trzeba potrafi także trafić do kosza. Nie gorzej jest w obronie, bo w przeciwieństwie do pań na kolejnych miejscach tej wyliczanki potrafi bronić i lubi to robić. Nie można jej odmówić też zaangażowania i nie sadze by się to zmieniły nawet gdyby po przeciwnej stronie grała nie Sue Bird a Suknarowska Katarzyna. Niestety jest też jedne minus. Jest „klubowo” zajęta, a jej wymagania finansowe pewnie nie są (choć oczywiście chciałbym się bardzo mylić..) dla nas do spełnienia.

2. A gdyby tak powrót?

Jelana Skerovic i/lub Liron Cohen. Obie znamy, obie momentami kochaliśmy bardzo a momentami niespecjalnie. Obie potrafiły rozgrywać momentami wręcz genialnie, równie efektownie co efektywnie. Niejednokrotnie po ich akcjach – czy to rzutach czy asystach ręce same składały się do oklasków. Niestety też te same panie nieraz powodowały że ręce opadały, głównie wtedy gdy „anonimowe” rywalki objeżdżały je jak chciały. Obu nie raz brakowało mobilizacji i zaangażowania w grze choć na ich małe usprawiedliwienie trzeba przyznać że nie miały też specjalnie komfortowej sytuacji, ze względu na brak zmienniczek na swojej pozycji. Długimi okresami musiały niemal w każdym meczu być ciągle na parkiecie, czy to w eurolidze czy na krajowym podwórku nie mając kiedy praktycznie „odetchnąć”.. Mimo wszystko uważam że swój czas w Wiśle już miały i powinien to być temat zamknięty. Nawet mimo bardzo ubogiego rynku na tej pozycji. Jeśli już bym się wahał w wypadku którejś z nich, to byłaby nią Liron.

3. Tradycyjnie. Od rywali.

Jakoś dziwnie się tak składa że zdecydowana większość zawodniczek które do nas przychodzą to panie które we wcześniejszych rozgrywkach przyjeżdżały do nas w barwach innych zespołów, czy to krajowych czy zagranicznych. Ot, choćby obecny skład: Jelavic zawitała do nas jako zawodniczka najpierw Sibenika potem Gospica, Basko przywdziewała u nas barwy Salamanki a od trójki Leuchanki dającej gorzowskiemu AZS-owi dogrywkę nie minęło jeszcze pół roku. Przypadek? Może i tak ale przecież nie wykluczone że zdarzy się i kolejny.. warto wiec przypomnieć sobie kto w tym roku musiał mordować się z Paulą i Andją w eurolidze

Jako pierwsza przy R22 pojawiła się Dalma Ivanyi i jak to już w przeszłości bywało krzywdziła nas niemiłosiernie. Ale Dalma ma już swoje latka, w obronie często też nie nadążą, lubi łapać głupie faule, a poza tym trudno sobie wyobrazić by „na starość” zmieniła zespół. Jest przecież żywa legenda węgierskiej drużyny: mówisz Ivanyi – myślisz Pecs.

Dwa tygodnie później do Krakowa zawitało TT Ryga a z nią Kristina Karklina i sobie specjalnie nie pograła. Coś tam co prawda rzucila, ale efekt całościowy był delikatnie mówiąc mizerny. Ryga mocniej postawiła się nam w meczu rewanżowym, i tam – pod nieobecność Erin – Karklina niestety poszalała. Niestety, bo od razu przed oczami pojawia mi się przypadek Jelavic. A Karklina to nie jest zawodniczka która chciałbym widzieć w mającej europejskie aspiracje Wiśle.

Po Łotyszkach przyszedł czas na Koszyce. W meczu w Krakowie klepała Jalcova, co raczej atutem Słowaczek nie było. Rozgrywająca z niej żadna, brakuje je przede wszystkim zwrotności i szybkości. Większym zagrożeniem jest natomiast Zuzana Zirkova (w Krakowie nie zagrała przez kontuzje) choć jak dla mnie to przede wszystkim „dwójka” a nie „jedynka”. Oczywiście jest na tyle klasową zawodniczką że potrafi tez rozegrać akcję, ale ona przede wszystkim nastawiona jest na zdobywanie punktów. Dopiero w drugiej kolejności (np. gdy rywalki ją podwoją) myśli o odgrywaniu piłki. Dużym minusem tej zawodniczki jest też duża podatność na kontuzje. Straciła niemal cały sezon 2009/10, a w obecnym tez już zmagała się z urazami.

Następne w kolejce było Francuskie Mondeville. Tam na pozycji nr 1 gra Amerykanka Sharp, i już samo obywatelstwo zamyka kwestie jej przydatności, zwłaszcza że i jej umiejętności nie przekraczają poziomu przeciętności. Nieprzeciętna zawodniczką może natomiast być jej zmienniczka, malutka (164 cm) i młodziutka (18 lat) Ester Niamke. Była jedyną koszykarka Mondeville która silnie utkwiła mi w pamięci. Jeśli będzie się prawidłowo rozwijać to powinno być o niej głośno w przyszłości, ale oczywiście poki co Wisła to dla niej za wysokie progi.

Ostatnim zespołem który nas odwiedził w fazie grupowej było włoskie Taranto. Tam na pozycji nr 1 grała głównie K.Wambe choć w moim odczuciu jest tam ustawiana trochę na siłe. Swoją gra przypomina mi Canty: bardzo sprawna, dobra obronie 1-1, potrafiąca efektownie penetrować ale bez specjalnej zdolności w kreowaniu gry no i z dramatycznym rzutem. Przy niej to nawet Jelavic jest w tej kwestii Bogiem. Dość powiedzieć ze w tym sezonie skuteczność Belgijki z osobistych wynosi ok. 60%, a zza luku trafiła ledwie 2 rzuty na 30 prób (liga + euroliga). Niesamowite! Gdybym miał wybierać miedzy nią a Jelavic, wybrałbym Wambe, ale i jej gra znacznie odbiega od moich ideałów.

W fazie PO na pierwszy ogień poszła Nadezda Orenburg. Duet pań „B” ustawianych tam na pozycji nr 1 był na poziomie duetu Jelavic – Pawlak. Równie bezbarwny i bezproduktywny. Dużo większe umiejętności rozgrywania piłki ma natomiast pani ustawiana tam na „2-ce”, czyli Becky Hammon. Tyle tylko że ona jest niewątpliwie zawodniczką bardzo drogą, a równocześnie koszykarsko spełnioną. Nie wierzę by gra w Europie dalej była dla niej jakimś celem ambicjonalnym. Gra tu tylko dla pieniędzy a jeśli chce jeszcze cos osiągnąć to raczej na parkietach WNBA. Ściągając ją do klubu trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo powtórzenia się tego, z czym mieliśmy do czynienia w wypadku Holdsclaw. Tzn w każdej chwili można by się spodziewać kontuzji, nie mając nigdy do końca pewności czy jest ona „rzeczywista”.

Hammon wraz z koleżankami nie zdołała nas zatrzymać, ale sztuka ta udała się hiszpańskiej Salamance. Niezbyt miłe wspomnienia z tego meczu wciąż są stosunkowo świeże. Hiszpanki okazały się zdecydowanie najlepszym zespołem który mieliśmy okazje gościć w tym sezonie i to samo można powiedzieć o jego rozgrywającej S. Dominguez. Nie zagrała co prawda ona niczego wielkiego, bo i nie jest wybitna zawodniczką, ale jej przewaga nad duetem Jelavic-Pawlak była az nadto widoczna. Nieźle broniła, przyzwoicie prowadziła grę, nie traciła głupio piłek, a gdy była tak potrzeba to i do kosza potrafiła trafić. Tylko tyle i aż tyle. Ale ona pewnie nie będzie miała ochoty ruszać się z opromienionej zwycięstwem w F4 Salamanki podobnie zresztą jak i jej zmienniczka czyli Marta Xargay. Ona, podobnie jak Francuzka Niamke to przyszłość europejskiego rozegrania, przy czym w przeciwieństwie do Francuzki jest już zawodniczką znacznie dojrzalszą i – najprościej mówiąc – lepsza.


4. Tradycyjnie. Od Lotosu.

Ha! Myślę ze już nawet kibice Lotosu czuliby się zawiedzeni, gdybyśmy nie podpisali kontraktu z którąś z ich obecnych zawodniczek. Jako że amerykanek nam nie trzeba, Bjelicy raczej też nie, Mieloch ponoć zamknął sobie do nas drzwi na dobre, Krawczyk ma źle kojarzące się nam nazwisko a inne Polki nie zachwycają to właśnie Gdyńska rozgrywająca – czyli Elina Babkina – wydaje się najlepszą opcją ;) I prawdę mówiąc rzeczywiście mogłaby ona być realnym wzmocnieniem naszej drużyny. Już teraz ma spore umiejętności (dobry przegląd pola, niezłe penetracje jak również rzut z dystansu), nie brak jej ambicji a ciągle jest zawodniczka rozwijającą się. Sportowo na wymianie Jelavic-Babkina raczej byśmy nie stracili, a naddatek pewnie finansowo tez nie. Wiec ogólnie byłbym jak najbardziej za jej pozyskaniem gdyby tylko grała np. w Tabres czy w Brnie a nie w Gdyni. Bo to już byłoby wręcz nudne.

Jak nie Lotos to może inny Polski klub? Bez szans. Europejek na rozegraniu jest u nas jak na lekarstwo, a o takiej Bortelovej to pisał nie będę, bo mimo jej sukcesu na MS, ściągnięcie jej uznałbym za żart nie dość ze mało śmieszny to jeszcze abstrakcyjny.

5. Co ta jeszcze w europie na rozegraniu piszczy..

We Włoszech ciągle pogrywa F.Zara, ale lata świetności ma już dawno za sobą, podobnie jak ex-lotosiara T.Penicheiro. Pare solidnych rozgrywajek jest w Hiszpanii, ale ani C. Bermejo, ani N.Martinez na kolana mnie nie powala, tak samo zresztą jak i francuska koleżanka tej ostatniej z Walencji E.Lawson-Wade. Dobrze znana w Polsce Białorusinka N.Marchanka to chaos a’la Jelavic, młoda zdolna czeszka K.Elothova chyba już na stałe zadomowiła się na „dwójce” a jej doświadczonej rodaczki H,.Horakovej nigdy ne ceniłe specjalnie i tytuł MVP MŚ nie zmienia wiele w mojej opini (uwazam np ze w duzej mierze dzieki niej awansowlaismy rok temu do F4) B.Vardarli ze Stambułu nie wyciągniemy o inne Turczynki raczej nie ma co walczyć.. wymieniać mógłbym dalej, ale i tak do niczego by to specjalnie nie prowadziło.. wszystkie te panie mają jakieś plusy, ale też sporo minusów. A gdybym rzeczywiście musiał wybrać którąś z tej „kategorii” to wskazałby tak samo jak Garnett, czyli na C.Aubert. Pare sezonów temu grała na tyle dobrze że ściągnięto ją do Jekaterinburg, tam karierę szybko przerwała jej ciąża po której wróciła do Francji. W obecnym sezonie występowała w drużynie Nantes, i choć grała tam relatywnie krotko (25 min na mecz) to jej statsy są więcej niż przyzwoite. Punktów co prawda za dużo nie zdobywa (ok. 7 na mecz) ale czyni to na bardzo dobrej skuteczności (ok. 43% za 3) i dokłada do tego niemal 5 asyst na mecz.


6. A może tak odrobina ryzyka?

O dwóch talentach – Xargay i Niamke - już pisałem. Pierwsza raczej nie do wyjęcia z Salamanki, druga poki co jeszcze za słaba. Ale jest jeszcze jedna wybijająca się juniorka na tej pozycji a mianowicie Nika Barić, czyli najlepsza młoda koszykarka europy w ubiegłym sezonie. Na zawodniczkę tą zwróciłem uwagę niemal 3 lata temu, gdy ogromne wrażenie wywarły na mnie jej statystki w seniorskiej drużynie Merkury Celje (miała wówczas 16 lat!) a także w kadrze (tak, tak, dorosłej..) Słowenii. Grała tam mniej więcej w takim samym wymiarze czasowym, co ich druga rozgrywająca czyli dobrze nam znana K. Ristic. I bynajmniej nie wypadała w tym porównaniu źle. Od tego momentu jej rozwój przebiega jak najbardziej prawidłowo czego dowodem jest choćby i wspomniana wyżej nagroda. Nika z jednej strony notuje więcej niż przyzwoite statystyki, z drugiej jej gra przekłada się wymiernie na osiągnięcia jej drużyn. W ciągu ostatniego sezonu kadrę juniorek Słowenii U18 doprowadziła do 4 pozycji w europie, zostając przy okazji MVP turnieju( 23 pkt, i 6as na mecz), a swoją drużynę klubową – w dalszym ciągu gra w Merkury Celje – do F4 ligi adriatyckiej. W lidze tej została była zresztą 2 punktująca (19 pkt na mecz) i najlepiej asystującą (5,5 asysty) zawodniczką. Ciągle walczy także o mistrzostwo kraju. Oczywiście jej rywalki w żadnej z tych rywalizacji nie należały do europejskiego topu, i należy to uwzględniać patrząc na jej dokonania, ale z drugiej strony.. która Polska rozgrywająca byłaby w stanie rzucić Gospicowi 23 pkt i mieć 15 asyst?

Czy sprawdziłaby się w Wiśle? Nie wiem, może nie. Nie widziałem jej żadnego całego spotkania, a opierając się tylko na statystykach, urywkach spotkań i opinia „fachowców” nie da się nigdy jednoznacznie ocenić zawodniczki, zwłaszcza w kwestii tego co prezentuje obronie. Tym niemniej uważam że ściągnięcie takiej juniorki, jest ryzykiem wartym podjęcia. Jak się nie sprawdzi – dramatu nie będzie . Mimo dotychczasowych osiągnięć, nie sadze by trzeba było na nią wykładać sum nawet zbliżonych do tego co przelewamy na konto Jelavic. A jeśli wyrosłaby z niej druga Skera to zysk dla drużyny byłby olbrzymi.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 12 kwietnia 2011, 08:41

Hiszpanki okazały się zdecydowanie najlepszym zespołem który mieliśmy okazje gościć w tym sezonie i to samo można powiedzieć o jego rozgrywającej S. Dominguez. Nie zagrała co prawda ona niczego wielkiego, bo i nie jest wybitna zawodniczką, ale jej przewaga nad duetem Jelavic-Pawlak była az nadto widoczna. Nieźle broniła, przyzwoicie prowadziła grę, nie traciła głupio piłek, a gdy była tak potrzeba to i do kosza potrafiła trafić. Tylko tyle i aż tyle. Ale ona pewnie nie będzie miała ochoty ruszać się z opromienionej zwycięstwem w F4 Salamanki podobnie zresztą jak i jej zmienniczka czyli Marta Xargay

na forum Euroligii oraz w prasie hiszpańskiej pojawiło się info o zainteresowaniu Wisły Silvią Dominquez.wkrótce pewnie się okaże ile w tym prawdy i co z tego wyjdzie.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Liquidor » 12 kwietnia 2011, 09:20

a jakim budżetem (+/-) dysponuje Salamanca?
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 12 kwietnia 2011, 09:37

Liquidor pisze:a jakim budżetem (+/-) dysponuje Salamanca?


Osobiscie spodziewam sie ze niższym, ewentualnie prownywalnym do naszego. Udało im sie zrobić mocny skład w dużej mierze dzieki dłuzszym kontraktom mlodych: Alby Torrens, Marty Xargay i włlasnie Silvy, ktore pewnie tam jeszcze wielkich kwot nie zarabiały, oraz dzieki Walencji: DeSouza i Montanana bardzo chcialy zostac w Hiszpanii a Walencja pozkazła im drzwi, wiec Salamanka to wykorzystała. Z tego co pamietam to zwłaszcza z DeSouza były duze problemy bo Salamanki nie było dlugo nania stac, i chyba dopiero jak obnizyła swoje wymagania to udało sie sfinalziowac umowe.

W tym seoznie juz tak różowo pewnie nie bedzie, Torrens i Lyttle raczej nie będa w stanie zatrzymać. Za to mogą wykorzystywać swoja marke do sciagnia nowych zawodniczek, a maja o tyle łatwiej ze jednak rynek Hiszpański jest jednak o wiele bogatszy od naszego.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Shavo » 12 kwietnia 2011, 10:19

http://www.sportowefakty.pl/koszykowka/2011/04/12/powell-pomogla-kobryn-w-znalezieniu-klubu/

Powell pomogła Kobryn w znalezieniu klubu

Jak już informowaliśmy wcześniej, Ewelina Kobryn będzie występowała w WNBA. Polka związała się z zespołem New York Liberty. "Ewkę" nowemu klubowi zarekomendowała Nicole Powell z Wisły Can Pack Kraków.
- Zawodniczką tego klubu jest moja koleżanka z Wisły Nicole Powell. Przedstawiła mnie w samych superlatywach i to miało spory wpływ na decyzję klubu. Można powiedzieć, że dobra agentka plus dobra koleżanka równa się kontrakt - powiedziała Kobryn na łamach Przeglądu Sportowego. Być może już w najbliższą sobotę Kobryn i Powell będą świętowały mistrzostwo Polski, gdyż krakowska drużyna potrzebuje już tylko jednej wygranej z CCC Polkowice.

Kobryn do USA wyleci 12 maja. Po miesiącu wróci do kraju na Mistrzostwa Europy. Za grę w Liberty Polka zarobi ok. 35 tys. dolarów za 3 lub 4 miesiące. Pieniądze nie są jednak tutaj najważniejsze. Ewelina Kobryn chce zasmakować najlepszej ligi świata i ciągle się rozwijać.

Klubowymi koleżankami "Ewki" będą m.in. znane z polskich parkietów Kalana Greene, Plenette Pierson, Sidney Spencer czy wspomniana wcześniej Powell.

Źródło: Przegląd Sportowy.
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: przemoe » 12 kwietnia 2011, 10:59

Greene nie bardzo, bo się przeprowadziła do Conn a Spencer to się okaże czy załapie się do składu.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Alexa
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 17:44
Lokalizacja: Krakow

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Alexa » 13 kwietnia 2011, 12:55

Czy macie moze jakies nowe informacje na temat kolana Magdy Leciejewskiej?

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 13 kwietnia 2011, 12:59

Alexa pisze:Czy macie moze jakies nowe informacje na temat kolana Magdy Leciejewskiej?


nie wiem czy nowe, ale takie

Magdalena Leciejewska, która doznała kontuzji kolana nie wystąpi już w tym sezonie. Wiślaczka uda się do Poznania gdzie przejdzie czyszczenie kolana.

"Wracam do Poznania, na jutro mam zaplanowaną operację gdyż inne badania nie są w stanie co tak na prawdę się stało. Jedyną opcją jest otwarcie kolana i wyczyszczenia go" - mówiła przed niedzielnym meczem Magdalena Leciejewska.
www.wislakosz.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Alexa
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 17:44
Lokalizacja: Krakow

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Alexa » 13 kwietnia 2011, 13:16

ann pisze:
Alexa pisze:Czy macie moze jakies nowe informacje na temat kolana Magdy Leciejewskiej?


nie wiem czy nowe, ale takie

Magdalena Leciejewska, która doznała kontuzji kolana nie wystąpi już w tym sezonie. Wiślaczka uda się do Poznania gdzie przejdzie czyszczenie kolana.

"Wracam do Poznania, na jutro mam zaplanowaną operację gdyż inne badania nie są w stanie co tak na prawdę się stało. Jedyną opcją jest otwarcie kolana i wyczyszczenia go" - mówiła przed niedzielnym meczem Magdalena Leciejewska.
http://www.wislakosz.pl


Dzieki ann ale liczylam, ze moze cos po tej artroskopii juz wiadomo bo z tego co sie doczytalam to znalezli jakies przemieszczenie chrzastki (na USG), ktora zablokowala kolano i to moze sie skonczyc operacja i dosc dluga rehabilitacja.

KrK
Amator
Posty: 150
Rejestracja: 29 kwietnia 2010, 11:33

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: KrK » 13 kwietnia 2011, 13:45

http://www.dziennikpolski24.pl/pl/sport/koszykowka/1135064-czy-hernandez-pozostanie-trenerem-wisly-can-pack.html

Czy Hernandez pozostanie trenerem Wisły Can-Pack?

Trener Jose Hernandez nie kryje, że europejskie kluby interesują się jego osobą. Chce jednak poczekać na ofertę Wisły Can-Pack.

"Biała Gwiazda" jest na ostatniej prostej w wyścigu o tytuł mistrzyń Polski, świętować może już po sobotnim meczu z CCC w w Polkowicach. Niedługo kończy się też jednak kontrakt hiszpańskiego trenera z krakowskim klubem. Obie strony rozważają przedłużenie współpracy, ale negocjacje rozpoczną się dopiero po ewentualnym mistrzostwie. Na pewno Wisła musiałaby zaoferować hiszpańskiemu duetowi trenerskiemu znaczącą podwyżkę, by Jose Hernandez i jego asystent Jordi Aragones zdecydowali się zostać pod Wawelem. - Jestem bardzo wdzięczny Wiśle za to, że dano mi tu szansę pracy przez ostatnie dwa lata. Jestem tu szczęśliwy. Cieszy mnie praca z ludźmi w klubie i gra dla tych kibiców. Nie rozmawialiśmy jednak jeszcze z działaczami na temat ewentualnego przedłużenia mojej umowy - przyznaje Hernandez.

Trener ma inne propozycje, wyklucza jednak powrót do ojczyzny. Nie chce łączyć funkcji szkoleniowca kadry Hiszpanii z trenowaniem któregokolwiek z tamtejszych klubów, by uniknąć konfliktu interesów. - Ze względów etycznych nie rozumiem selekcjonerów reprezentacji narodowych, którzy jednocześnie prowadzą drużynę klubową w danym kraju - podkreśla. - Jeśli zaś chodzi o trenowanie zespołów poza Hiszpanią, to chociaż pojawiają się ostatnio różne propozycje, priorytetowa pozostaje dla mnie Wisła.

Dopóki trwa walka o mistrzostwo, w klubie milczy się na temat wzmocnień na przyszły sezon. Trener też nie może planować transferów nie wiedząc, czy będzie nadal tu pracował. - Najlepsze ruchy transferowe, jakie Wisła może wykonać, to zatrzymanie wielu ze swoich obecnych zawodniczek - uważa Hernandez. Według niego, klub powinien przede wszystkim zadbać o kolejne przedłużenie umowy z Eweliną Kobryn. - Bardzo się cieszę, że Ewelina dopięła swego i zagra w WNBA. To dla Wisły więcej niż zawodniczka - również świetna osobowość, koszykarka bardzo oddana klubowi. Mam nadzieję, że przez te dwa lata naszej współpracy też udało mi się wnieść nieco jakości w jej grę.

Hiszpański szkoleniowiec jest pod wrażeniem sukcesu, jaki odniósł w zeszłą niedzielę jego były klub, Halcon Avenida Salamanca. Niespodziewanie wygrał Euroligę, pokonując w finale Spartaka Moskwa. Na drodze do tego sukcesu, w 1/8 finału, ekipa z Salamanki ograła Wisłę Can-Pack. Jednak w Hiszpanii już teraz pisze się o wyprzedaży zawodniczek Halconu Avenida. - Nie mają tam takich pieniędzy, jak w Turcji, czy w Rosji i mogą stracić niektóre zawodniczki - stwierdził Hernandez.

W prasie hiszpańskiej pojawiły się informacje, że rozgrywająca Halconu Avenida Silvia Dominguez znalazła się w orbicie zainteresowań Wisły. Hernandez nie potwierdza tych doniesień: - Prasa hiszpańska lubi plotki transferowe, w zeszłym roku pisali podobne rzeczy. Wymyślali, która to hiszpańska zawodniczka może trafić do Wisły.

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Shavo » 13 kwietnia 2011, 13:58

http://wislakosz.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1033%3Awyjazd-do-polkowic-dzi-koniec-zapisow&catid=101%3Atop

WYJAZD DO POLKOWIC - DZIŚ KONIEC ZAPISÓW!
Po wyeliminowaniu w półfinale Polskiej Ligi koszykówki Kobiet Lotosu Gdynia nadszedł czas na wielki finał! O złoty krążek wiślaczki zagrają z polkowickim CCC.


Informujemy, że na mecz/e rozgrywane na parkiecie przeciwnika zostanie zorganizowany wyjazd.

KONIEC ZAPISÓW DZIŚ O GODZINIE 18!

Wolnych miejsc: 30

Koszt wyjazdu: - 65 złotych

W cenie:
- przejazd na trasie Kraków – Polkowice – Kraków
- ubezpieczenie

Plan wyjazdu:
- wyjazd z Krakowa ok. godziny 13
- mecz
- powrót do Krakowa

Jeśli będzie potrzeba rozegrania meczu nr 4 (w niedzielę) to na noc zostajemy w Polkowicach - w takim wypadku nocleg należy załatwić sobie samemu lub skorzystać z zamówionego przez nas noclegu w hotelu w Polkowicach (obok hali) - w takim wypadku kosz wyjazdu to 140 zł.

Liczba miejsc ograniczona w związku z czym przyjęliśmy zasadę "kto pierwszy ten lepszy".

Więcej na wislakosz.pl
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

daniel_balinski
Nowy na forum
Posty: 52
Rejestracja: 24 listopada 2009, 15:11

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: daniel_balinski » 13 kwietnia 2011, 14:24

ile jest już chętnych osób na wyjazd?


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 110 gości