Co słychać w Kadrze Polski?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Hmm czyżby w przyszłym roku nie będzie, tak jak się to dotąd odbywało dodatkowej rundy wyłaniającej dodatkowego uczestnika? Jesli nie to pożoga....Ale i tak wynik jak na nasze koszykarki niespodziewanie dobry - koło7-8 teoretycznie "lepszych" koszykarek nie było. Nieobecnośc na ME 2013 będzie katastrofalna w skutkach bo na kolejne Me Bibson i Ewka będą już wiekowo "do wyrzucenia", a nie mozna marnowac potencjału takich koszykarek póki jeszcze są.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Zastanawiający jest dobry humor trenera i zawodniczek. Samochwalstwo żeby tylko nie przeszło w bałwochwalstwo.
Ten trener to jakieś nieporozumienie
Ten trener to jakieś nieporozumienie
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Alexx pisze:Zastanawiający jest dobry humor trenera i zawodniczek. Samochwalstwo żeby tylko nie przeszło w bałwochwalstwo.
Ten trener to jakieś nieporozumienie
no tak bilans eliminacji 6-2 to słabo? Zeby to były jakies porazki 30-40 punktami ale te porazki sa do 10 punktów czyli w kontakcie z rywalem. Patrzac na poprzedników to faktycznie jest postep.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Alexx pisze:Zastanawiający jest dobry humor trenera i zawodniczek. Samochwalstwo żeby tylko nie przeszło w bałwochwalstwo.
Ten trener to jakieś nieporozumienie
a Ty z Gorzowa czasami nie jesteś?
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
hermes46 pisze:Alexx pisze:Zastanawiający jest dobry humor trenera i zawodniczek. Samochwalstwo żeby tylko nie przeszło w bałwochwalstwo.
Ten trener to jakieś nieporozumienie
no tak bilans eliminacji 6-2 to słabo? Zeby to były jakies porazki 30-40 punktami ale te porazki sa do 10 punktów czyli w kontakcie z rywalem. Patrzac na poprzedników to faktycznie jest postep.
Chciałoby się powiedzieć : jakie piękne dwie porażki
No jedyny plus tego trenera ,że potrafił zbudować "atmosferę" w zespole a Maciejewski wręcz odwrotnie.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
przed eliminacjami dawano polkom az trzecie miejsce. Przedstawiano Serbie i Czarnogóre jako ekipy poza naszym zasiegiem. Czy zwyciestwa nad Serbia i Czarnogóra wieksozsc uzanala za spore niespodzianki. Niejaki Saletra pod wrazeniem gry naszej kadry az posty zmienial
Zastanówmy sie nad jednym faktem. Czy nikla porazka w tabeli eliminacyjnej jest pretekstem do zmian trenera kadry narodowej? Popatrzmy w swiat i zastanówmy sie. Czy Niemcy zmieniaja trenera kadry narodowej w pilce noznej (przegrał pod rzad dwa turnieje)? Nie! Pozwalaja mu dalej pracowac do MŚ w Brazylii!
Zastanówmy sie nad jednym faktem. Czy nikla porazka w tabeli eliminacyjnej jest pretekstem do zmian trenera kadry narodowej? Popatrzmy w swiat i zastanówmy sie. Czy Niemcy zmieniaja trenera kadry narodowej w pilce noznej (przegrał pod rzad dwa turnieje)? Nie! Pozwalaja mu dalej pracowac do MŚ w Brazylii!
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
hermes46 pisze: Niejaki Saletra pod wrazeniem gry naszej kadry az posty zmienial![]()
Nie wiem co Ty sobie wymyśliłeś, ale z tego co pamiętam edtytowałem posta ze względu na to ,że chyba dwa razy albo trzy mi się "pojawił" w witrynie - robiłem chyba jeszcze jedną korektę językową ale dokładnie nie pamiętam z uwagi na odległy czas.
Ciagle jednak zapominam, że są co poniektórzy na forum, którzy znają moje intencje/zamiary i posty i to co chciałem w nich przekazaćlepiej ode mnie samego.Cóż chyba należy się przyzwyczaić i przejśc nad tym do porządku dziennego
A co do kadry to tak jak napisałem bodajże w pierwszym poście w tym temacie z takim składem ciężko było zakładać awans. Myślałem, że znowu trzeba będzie ostro objechać naszą repę, a tymczasem Polki wygrały 2 z 4 pojedynków z Bałkankami. Obawiałem się, żeby nie wtopiły z "gównianą" Szwajcarią i Estonią a tu proszę - 6 zwycięstw w 8 meczach (odnośnie już całości).
Pochwały wynikają z faktu, że faktycznie grając "trzecim garniturem" (no bo w końcu kiedy po raz ostatni w kadrze grały Koc, Kozdroń czy też Makowska) całkiem nieźle graliśmy z Czarnogórkami i Serbkami. Może faktycznie winnicki to nei taki zły wybór? Cały czas mam jego obraz jak fatalnie prowadził Lotos w Euro - gdzie z niezłymi składami dawał ostro d...y.
Co do składu to szkoda bo przy konstelacji: Pawlak, Bibson, Kobryn, Lecia, Krawiec, Krężel, Mieloch, Ziętarka (czyli aż 8 sic! dobrych grajek) moglibyśmy wygrać grupę i perdol..cym na Fibie frazesy o "team spirit" i innych bzdurach trenerom z Czarnogóry i Serbii kto rządzi
Ale jak wszyscy wiemy "gdyby babcia miała wąsy"..... Tak jak wcześniej wspomniałem byłbym za bardzo restryktywnym rozpatrywaniu zwolnionek lekarskich, dokładnym sprawdzeniu od kogo pochodzą i w razie czego zawieszonku na rok tych,co kombinowały. Sport to nei miejsce na demokrację
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Winnickiemu nic zarzucic nie można . Mial do dyspozycji nawet nier drugi a trzeci garnitur (Makowska , Losi , ) a jednak potrafily wygrac z Serbią i Czarnogorą.
Bura to sie należy TYM GWIAZDOM które nie chca grac w reprezentacji.
Taka Bibrzycka to powinna byc wzorem do naśladowania niczym Gortat - niestety jest antywzorem..
PS . co by nie bylo - mam nadzieje że Wera Idczak już na stałe wygryzła Pawlaczke z funkcji pierwszej rozgrywającej. Czas Pauliny sie skończył.
Bura to sie należy TYM GWIAZDOM które nie chca grac w reprezentacji.
Taka Bibrzycka to powinna byc wzorem do naśladowania niczym Gortat - niestety jest antywzorem..
PS . co by nie bylo - mam nadzieje że Wera Idczak już na stałe wygryzła Pawlaczke z funkcji pierwszej rozgrywającej. Czas Pauliny sie skończył.
-
rodgers-kibic z torunia
- Kadet
- Posty: 1149
- Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
- Lokalizacja: Toruń
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
teoretycznie gdyby do dyspozycji trenera Winnickiego były wszystkie nasze najlepsze zawodniczki to paradoksalnie mogłoby sie okazać, że osiągnięty wynik byłby gorszy od obecnego. Dziewczyny które występowały w eliminacjach grały zapewne bez większego ciśnienia i wyszło to generalnie na dobre.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
rodgers-kibic z torunia pisze:teoretycznie gdyby do dyspozycji trenera Winnickiego były wszystkie nasze najlepsze zawodniczki to paradoksalnie mogłoby sie okazać, że osiągnięty wynik byłby gorszy od obecnego. Dziewczyny które występowały w eliminacjach grały zapewne bez większego ciśnienia i wyszło to generalnie na dobre.
No i tym samym zamknąłeś to wszystko piękną klamrą.
PS.Dopóki ta repra nie bedzie dla co niektórych złem koniecznym dopóty na sukces trzeba bedzie dłuuugo poczekać.
Kto mi odpowie na pytanie.: Dlaczego polskie koszykarki zdobyły mistrzostwo Europy w Katowicach?
Wiem. Było mniej zwolnień z wychowania fizycznego, a komputry dopiero raczkowały. Te panie co grały dostawały kasę (diametralnie chyba inną niż teraz) za zapier......po parkiecie, a nie podawanie ręcznika koleżance zza oceanu.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Reprezentacja Polski koszykarek 2013:
1. Bibrzycka Agnieszka (Fenerbahce Stanbuł)
2. Idczak Weronika (Energa Toruń)
3. Kobryn Ewelina (UMMC Jekaterynburg)
4. Krężel Katarzyna (Wisła Can-Pack Kraków)
5. Koc Martyna (Energa Toruń)
6. Leciejewska Magdalena (CCC Polkowice)
7. Majewska Agnieszka (CCC Polkowice)
8. Mieloszyńska-Zwolak Daria (Wisła Can-Pack Kraków)
9. Mowlik Elżbieta (Artego Bydgoszcz)
10. Pawlak Paulina (Wisła Can-Pack Kraków)
11. Pietrzak Anna (Matizol Lider Pruszków)
12. Skobel Agnieszka (KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp.)
13. Skorek Magdalena (CCC Polkowice)
14. Szott-Hejmej Agnieszka (Artego Bydgoszcz)
15. Walich Joanna (CB Conquero Huelva)
16. Ziętara Magdalena (Centrum Wzgórze Gdynia)
Lista rezerwowa:
1. Kaczmarczyk Agnieszka (Matizol Lider Pruszków)
2. Misiek Paulina (Energa Toruń)
3. Owczarzak Dominika (CCC Polkowice)
4. Pawlak Aleksandra (MUKS Widzew Łódź)
5. Żurowska Justyna (Wisła Can -Pack Kraków)
http://plkk.pl/aktualnosci/n/8779/trener_winnicki_powolal_szeroka_kadre_koszykarek.html
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Wiekszych kontrowersji kadra u mnie nie wzbudza, nie rozumiem tylko braku Żurowskiej przy jednoczesnej obecności Mieloszyńskiej.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Gwiazda rezygnuje z gry w reprezentacji Polski!
Agnieszka Bibrzycka rozstaje się z reprezentacją, której filarem była przez wiele lat. Zabraknie jej w drużynie, która w tym roku powalczy o udział w ME 2015. - Skończyłam 30 lat, nie jestem już w stanie grać na okrągło. Muszę obchodzić się z organizmem jak z jajkiem. Mam już problemy zdrowotne, na szczęście niezbyt poważne, lecz wymagające troski. Zgadzam się z siatkarką Małgorzatą Glinką, która w "PS" mówiła, że wystarczająco dużo zrobiła dla drużyny narodowej, by z czystym sumieniem przekazać obowiązki młodszym koleżankom. Moja córka Małgosia skończyła 20 miesięcy, wymaga więcej czasu. Brakuje mi go dla rodziny - argumentuje koszykarka.
Pechowo się złożyło, że "Biba" nie osiągnęła niczego wybitnego z reprezentacją. Jedyny medal zdobyła przed 13 laty jako juniorka. Seniorskie mistrzostwa Europy to kolejno: 2001 - 6. miejsce w Le Mans ("Najmłodsza w ekipie byłam raczej obserwatorką"), 2003 - 4. miejsce w greckim Patrasie ("Tuż po rozpoczęciu czwartej kwarty meczu o 3. miejsce prowadziłyśmy 73:56. Do dziś nikt nie wie, co się stało. Zamiast przeciwstawiać się żywiołowym rywalkom rozważną grą pozycyjną, wdałyśmy się w szybką wymianę ciosów. Kontry i trójki Hiszpanek przesądziły sprawę. Porażka 81:87 pozbawiła nas brązowego medalu i awansu olimpijskiego"), 2005 - 7. lokata w Stambule ("Na osłodę pozostał tytuł wicekróla strzelców ze średnią 19,9 pkt"), 2009 - Ryga, 11. miejsce ("Zawiodłam jako liderka. Pierwszego dnia skręciłam staw skokowy, potem wdał się ból pleców").
Bibrzycka od najmłodszych lat uchodziła za ogromny talent. Już przed maturą jej telefon dzwonił bez przerwy, prezesi przyjeżdżali z gotowymi kontraktami, ale mama z córką odpowiadały niezmiennie: - Ostateczną decyzję podejmiemy po egzaminie dojrzałości.
Wybór padł na Polpharmę VBW Climę Gdynia. Wcześniej, jako najbardziej utalentowana zawodniczka bytomskiego MOSM-u, trafiła spod skrzydeł mamy trenerki do warszawskiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZKosz. Bibrzycka doskonale radziła sobie na pozycjach 1-4.
Zawsze chciała wygrywać, nigdy nie odpuszczała. - Posiada cechę charakterystyczną dla graczy wybitnych, umiejętność podejmowania odpowiednich decyzji we właściwym czasie - komplementował ją były selekcjoner Tomasz Herkt. Nie było w historii polskiej koszykówki podobnego przypadku, by osiemnastolatka uplasowała się na czele listy najskuteczniejszych zawodniczek ekstraklasy ze średnią 20,9 punktu. W tradycyjnym rankingu "PS" na najlepszą piątkę ligi trenerzy wybierali kapitana młodej drużyny SMS do zespołu gwiazd obok takich postaci jak Sylwia Wlaźlak czy Małgorzata Dydek.
Każdy sezon przynosił potwierdzenie talentu "Biby". Cztery tytuły mistrza Polski, dwa wicemistrzostwa Euroligi z Lotosem, drugie miejsce w Lidze Światowej, triumf euroligowy w barwach moskiewskiego Spartaka, kilka lat występów w czołowej drużynie Starego Kontynentu UMMC Jekatierinburg, dwa sezony w WNBA (San Antonio Silver Stars), reprezentowanie Europy w meczach z Resztą Świata, wreszcie wybór na najlepszą koszykarkę Starego Kontynentu w plebiscycie "La Gazzetty dello Sport".
I oto nadszedł moment trudny dla każdego sportowca, szczególnie uchodzącego za numer 1 w swojej dyscyplinie. Dziękujemy za wszystko. Argumenty "Biby" trafiają do przekonania. Teraz będziemy kibicować jej tureckiemu Fenerbahce na europejskich parkietach.
114 meczów rozegrała w reprezentacji Polski Agnieszka Bibrzycka.
1629 punktów zdobyła w reprezentacji Polski Agnieszka Bibrzycka.
Łukasz Jedlewski
Przegląd Sportowy
Agnieszka Bibrzycka rozstaje się z reprezentacją, której filarem była przez wiele lat. Zabraknie jej w drużynie, która w tym roku powalczy o udział w ME 2015. - Skończyłam 30 lat, nie jestem już w stanie grać na okrągło. Muszę obchodzić się z organizmem jak z jajkiem. Mam już problemy zdrowotne, na szczęście niezbyt poważne, lecz wymagające troski. Zgadzam się z siatkarką Małgorzatą Glinką, która w "PS" mówiła, że wystarczająco dużo zrobiła dla drużyny narodowej, by z czystym sumieniem przekazać obowiązki młodszym koleżankom. Moja córka Małgosia skończyła 20 miesięcy, wymaga więcej czasu. Brakuje mi go dla rodziny - argumentuje koszykarka.
Pechowo się złożyło, że "Biba" nie osiągnęła niczego wybitnego z reprezentacją. Jedyny medal zdobyła przed 13 laty jako juniorka. Seniorskie mistrzostwa Europy to kolejno: 2001 - 6. miejsce w Le Mans ("Najmłodsza w ekipie byłam raczej obserwatorką"), 2003 - 4. miejsce w greckim Patrasie ("Tuż po rozpoczęciu czwartej kwarty meczu o 3. miejsce prowadziłyśmy 73:56. Do dziś nikt nie wie, co się stało. Zamiast przeciwstawiać się żywiołowym rywalkom rozważną grą pozycyjną, wdałyśmy się w szybką wymianę ciosów. Kontry i trójki Hiszpanek przesądziły sprawę. Porażka 81:87 pozbawiła nas brązowego medalu i awansu olimpijskiego"), 2005 - 7. lokata w Stambule ("Na osłodę pozostał tytuł wicekróla strzelców ze średnią 19,9 pkt"), 2009 - Ryga, 11. miejsce ("Zawiodłam jako liderka. Pierwszego dnia skręciłam staw skokowy, potem wdał się ból pleców").
Bibrzycka od najmłodszych lat uchodziła za ogromny talent. Już przed maturą jej telefon dzwonił bez przerwy, prezesi przyjeżdżali z gotowymi kontraktami, ale mama z córką odpowiadały niezmiennie: - Ostateczną decyzję podejmiemy po egzaminie dojrzałości.
Wybór padł na Polpharmę VBW Climę Gdynia. Wcześniej, jako najbardziej utalentowana zawodniczka bytomskiego MOSM-u, trafiła spod skrzydeł mamy trenerki do warszawskiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZKosz. Bibrzycka doskonale radziła sobie na pozycjach 1-4.
Zawsze chciała wygrywać, nigdy nie odpuszczała. - Posiada cechę charakterystyczną dla graczy wybitnych, umiejętność podejmowania odpowiednich decyzji we właściwym czasie - komplementował ją były selekcjoner Tomasz Herkt. Nie było w historii polskiej koszykówki podobnego przypadku, by osiemnastolatka uplasowała się na czele listy najskuteczniejszych zawodniczek ekstraklasy ze średnią 20,9 punktu. W tradycyjnym rankingu "PS" na najlepszą piątkę ligi trenerzy wybierali kapitana młodej drużyny SMS do zespołu gwiazd obok takich postaci jak Sylwia Wlaźlak czy Małgorzata Dydek.
Każdy sezon przynosił potwierdzenie talentu "Biby". Cztery tytuły mistrza Polski, dwa wicemistrzostwa Euroligi z Lotosem, drugie miejsce w Lidze Światowej, triumf euroligowy w barwach moskiewskiego Spartaka, kilka lat występów w czołowej drużynie Starego Kontynentu UMMC Jekatierinburg, dwa sezony w WNBA (San Antonio Silver Stars), reprezentowanie Europy w meczach z Resztą Świata, wreszcie wybór na najlepszą koszykarkę Starego Kontynentu w plebiscycie "La Gazzetty dello Sport".
I oto nadszedł moment trudny dla każdego sportowca, szczególnie uchodzącego za numer 1 w swojej dyscyplinie. Dziękujemy za wszystko. Argumenty "Biby" trafiają do przekonania. Teraz będziemy kibicować jej tureckiemu Fenerbahce na europejskich parkietach.
114 meczów rozegrała w reprezentacji Polski Agnieszka Bibrzycka.
1629 punktów zdobyła w reprezentacji Polski Agnieszka Bibrzycka.
Łukasz Jedlewski
Przegląd Sportowy
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
shineonball
- Żak
- Posty: 272
- Rejestracja: 20 maja 2011, 14:53
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
jakiś link [stream/transmisja] z turnieju w Niemodlinie ?
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
O mistrzostwa Europy koszykarki będą walczyć w osłabionym składzie
W czerwcu reprezentację Polski koszykarek czekają zmagania o awans do mistrzostw Europy w 2015 roku. Dlaczego o występ w prestiżowej imprezie kadra znów będzie walczyć mocno osłabiona?
W tegorocznym Eurobaskecie Polska nie bierze udziału, bo przed rokiem osłabiony kadrowo zespół Jacka Winnickiego nie wywalczył promocji na ten turniej. W tamtych kwalifikacjach zabrakło wielu uznanych zawodniczek. Większość leczyła mniejsze lub większe kontuzje. Teraz sytuacja się powtarza.
W ostatni weekend Polki wygrały towarzyski turniej w Niemodlinie, będący częścią przygotowań do czerwcowej walki o ME. Nie można jednak powiedzieć, by trener Winnicki miał do dyspozycji kwiat polskiej koszykówki. Po badaniach lekarskich do domu wróciła spora grupa powołanych. W kadrze zabraknie m.in. całej czwórki aktualnych wicemistrzyń kraju, czyli Katarzyny Krężel, Darii Mieloszyńskiej, Pauliny Pawlak i Justyny Żurowskiej, które w zeszłym sezonie grały w Wiśle Can-Pack Kraków. W biało-czerwonych barwach nie wystąpi też Elżbieta Mowlik z Artego Bydgoszcz.
To nie koniec problemów selekcjonera. Z gry w kadrze ostatecznie zrezygnowały dwie najbardziej doświadczone i utalentowane polskie koszykarki: Agnieszka Bibrzycka i Ewelina Kobryn. 31-letnia Kobryn potwierdziła to w rozmowie z nami: - Podjęłam decyzję o całkowitej rezygnacji z gry w kadrze. Wysłałam do Polskiego Związku Koszykówki pismo o podobnej treści, co Aga Bibrzycka. To ostateczna decyzja.
Była zawodniczka Wisły wyjaśnia, że na takie postanowienie wpływ miały jej ostatnie poważne problemy ze zdrowiem. - Teraz wreszcie mam czas, by podratować zdrowie. Od czterech czy pięciu sezonów nie miałam wakacji. Zawsze była kadra albo WNBA, albo jedno i drugie. Ten sezon pokazał, że organizm wreszcie przypomniał o sobie. Z powodu skręcenia stawu skokowego nie uczestniczyłam w ostatnich meczach sezonu w barwach UMMC. Nigdy nie widziałam tak fatalnie wyglądającego skręcenia jak w moim przypadku. Nadal mam obrzękniętą kostkę. Wcześniej, zimą, miałam też poważny problem z nadgarstkiem - przypomina. I zapewnia: - Kadra nie zmieni się diametralnie przez to, że Agi i mnie zabrakło. Polska nadal będzie liczącą się drużyną w Europie.
W tym sezonie Kobryn prawdopodobnie nie zagra w WNBA. Natomiast drugi sezon z rzędu będzie grać w zespole mistrza Rosji i złotego medalisty Euroligi UMMC Jekaterynburg. Z kolei Bibrzycka zajęła ostatnio 3. miejsce w Eurolidze z ekipą Fenerbahce Stambuł.
Czy byłej wiślaczce nie jest żal tak wcześnie kończyć reprezentacyjną karierę? Jej rówieśniczka Agnieszka Szott wciąż marzy o udziale w igrzyskach, w Rio de Janeiro w 2016 r. - W kadrze jest wiele utalentowanych młodych dziewczyn, trzeba dać im wreszcie szansę. Trener ma po kogo sięgnąć. Nie chodzi o to, że kadra nie przyciąga najmocniejszych koszykarek czy dziewczyn z największymi nazwiskami. Te, które są zdrowe, są na zgrupowaniu, i to jest najsilniejszy obecnie dostępny skład - podkreśla Kobryn. - Jest wśród tych dziewczyn wiele wspaniałych zawodniczek, takich jak Magdalena Leciejewska czy Agnieszka Majewska. Będę trzymała kciuki za koleżanki i za ich awans.
Selekcjoner przyznaje, że nie jest zachwycony takim obrotem spraw. - Martwi mnie ta sytuacja. Kadra powinna mieć inny status - wzdycha Winnicki. - Ale będziemy starali się wywalczyć awans, choć nie będzie to łatwe. Naszym celem jest też odbudowa wizerunku kadry.
Winnicki nie chce oceniać postawy tej części zawodniczek, które regularnie grały do końca sezonu ligowego, a teraz leczą urazy. - To jest ich prywatna sprawa. Nie można im niczego zarzucić - przyjechały, stawiły się na badaniach. Nie dostały zgody lekarskiej na grę. Ja nie jestem lekarzem, więc nie mogę się na ten temat wypowiadać. W lidze grały do samego końca, ale widocznie stwierdziły, że muszą sobie "naprawić" to i tamto. Takie jest ich prawo. Lekarze stwierdzili, że potrzebują przerwy i odpoczynku.
Szkoleniowiec przekonuje, że do dyspozycji ma zawodniczki bardzo zmotywowane. A poza tym - zgrane ze sobą, bo duża część to koszykarki CCC Polkowice, które Winnicki na co dzień prowadzi. - Nie chciałbym mówić, że zamiast tej zawodniczki, wolałbym mieć inną. Dziewczyny, które zostały na zgrupowaniu, też są po ciężkim sezonie, też nie są w stu procentach zdrowe. Ale one podjęły rękawicę. Tylko przez wyniki kadry popularność koszykówki w Polsce może się zwiększyć. Jakie to ma znaczenie, że jakiś klub awansował do Final Eight Euroligi? Oczywiście, na poziomie koszykówki klubowej to ogromny sukces. Ale to nie ma przełożenia na popularność koszykówki w kraju. Czasem trzeba mieć trochę odpowiedzialności wewnętrznej, by nie chować się za kontuzjami. Być może komuś nie odpowiada trener albo metody szkoleniowe - mówi trener.
Justyna Krupa
Dziennik Polski
W czerwcu reprezentację Polski koszykarek czekają zmagania o awans do mistrzostw Europy w 2015 roku. Dlaczego o występ w prestiżowej imprezie kadra znów będzie walczyć mocno osłabiona?
W tegorocznym Eurobaskecie Polska nie bierze udziału, bo przed rokiem osłabiony kadrowo zespół Jacka Winnickiego nie wywalczył promocji na ten turniej. W tamtych kwalifikacjach zabrakło wielu uznanych zawodniczek. Większość leczyła mniejsze lub większe kontuzje. Teraz sytuacja się powtarza.
W ostatni weekend Polki wygrały towarzyski turniej w Niemodlinie, będący częścią przygotowań do czerwcowej walki o ME. Nie można jednak powiedzieć, by trener Winnicki miał do dyspozycji kwiat polskiej koszykówki. Po badaniach lekarskich do domu wróciła spora grupa powołanych. W kadrze zabraknie m.in. całej czwórki aktualnych wicemistrzyń kraju, czyli Katarzyny Krężel, Darii Mieloszyńskiej, Pauliny Pawlak i Justyny Żurowskiej, które w zeszłym sezonie grały w Wiśle Can-Pack Kraków. W biało-czerwonych barwach nie wystąpi też Elżbieta Mowlik z Artego Bydgoszcz.
To nie koniec problemów selekcjonera. Z gry w kadrze ostatecznie zrezygnowały dwie najbardziej doświadczone i utalentowane polskie koszykarki: Agnieszka Bibrzycka i Ewelina Kobryn. 31-letnia Kobryn potwierdziła to w rozmowie z nami: - Podjęłam decyzję o całkowitej rezygnacji z gry w kadrze. Wysłałam do Polskiego Związku Koszykówki pismo o podobnej treści, co Aga Bibrzycka. To ostateczna decyzja.
Była zawodniczka Wisły wyjaśnia, że na takie postanowienie wpływ miały jej ostatnie poważne problemy ze zdrowiem. - Teraz wreszcie mam czas, by podratować zdrowie. Od czterech czy pięciu sezonów nie miałam wakacji. Zawsze była kadra albo WNBA, albo jedno i drugie. Ten sezon pokazał, że organizm wreszcie przypomniał o sobie. Z powodu skręcenia stawu skokowego nie uczestniczyłam w ostatnich meczach sezonu w barwach UMMC. Nigdy nie widziałam tak fatalnie wyglądającego skręcenia jak w moim przypadku. Nadal mam obrzękniętą kostkę. Wcześniej, zimą, miałam też poważny problem z nadgarstkiem - przypomina. I zapewnia: - Kadra nie zmieni się diametralnie przez to, że Agi i mnie zabrakło. Polska nadal będzie liczącą się drużyną w Europie.
W tym sezonie Kobryn prawdopodobnie nie zagra w WNBA. Natomiast drugi sezon z rzędu będzie grać w zespole mistrza Rosji i złotego medalisty Euroligi UMMC Jekaterynburg. Z kolei Bibrzycka zajęła ostatnio 3. miejsce w Eurolidze z ekipą Fenerbahce Stambuł.
Czy byłej wiślaczce nie jest żal tak wcześnie kończyć reprezentacyjną karierę? Jej rówieśniczka Agnieszka Szott wciąż marzy o udziale w igrzyskach, w Rio de Janeiro w 2016 r. - W kadrze jest wiele utalentowanych młodych dziewczyn, trzeba dać im wreszcie szansę. Trener ma po kogo sięgnąć. Nie chodzi o to, że kadra nie przyciąga najmocniejszych koszykarek czy dziewczyn z największymi nazwiskami. Te, które są zdrowe, są na zgrupowaniu, i to jest najsilniejszy obecnie dostępny skład - podkreśla Kobryn. - Jest wśród tych dziewczyn wiele wspaniałych zawodniczek, takich jak Magdalena Leciejewska czy Agnieszka Majewska. Będę trzymała kciuki za koleżanki i za ich awans.
Selekcjoner przyznaje, że nie jest zachwycony takim obrotem spraw. - Martwi mnie ta sytuacja. Kadra powinna mieć inny status - wzdycha Winnicki. - Ale będziemy starali się wywalczyć awans, choć nie będzie to łatwe. Naszym celem jest też odbudowa wizerunku kadry.
Winnicki nie chce oceniać postawy tej części zawodniczek, które regularnie grały do końca sezonu ligowego, a teraz leczą urazy. - To jest ich prywatna sprawa. Nie można im niczego zarzucić - przyjechały, stawiły się na badaniach. Nie dostały zgody lekarskiej na grę. Ja nie jestem lekarzem, więc nie mogę się na ten temat wypowiadać. W lidze grały do samego końca, ale widocznie stwierdziły, że muszą sobie "naprawić" to i tamto. Takie jest ich prawo. Lekarze stwierdzili, że potrzebują przerwy i odpoczynku.
Szkoleniowiec przekonuje, że do dyspozycji ma zawodniczki bardzo zmotywowane. A poza tym - zgrane ze sobą, bo duża część to koszykarki CCC Polkowice, które Winnicki na co dzień prowadzi. - Nie chciałbym mówić, że zamiast tej zawodniczki, wolałbym mieć inną. Dziewczyny, które zostały na zgrupowaniu, też są po ciężkim sezonie, też nie są w stu procentach zdrowe. Ale one podjęły rękawicę. Tylko przez wyniki kadry popularność koszykówki w Polsce może się zwiększyć. Jakie to ma znaczenie, że jakiś klub awansował do Final Eight Euroligi? Oczywiście, na poziomie koszykówki klubowej to ogromny sukces. Ale to nie ma przełożenia na popularność koszykówki w kraju. Czasem trzeba mieć trochę odpowiedzialności wewnętrznej, by nie chować się za kontuzjami. Być może komuś nie odpowiada trener albo metody szkoleniowe - mówi trener.
Justyna Krupa
Dziennik Polski
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wróć do „Reprezentacja Polski”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
