Greebo pisze: Co innego gdyby po upadku Ross podeszła do niej i jej na dokładkę przyłożyła z drugiej strony czy np ja kopnęła.
Sporo racji, ale troszku przesadziłeś w tym zdaniu (Zdaje się ostatnia taka sytuacja na linii Powell-Skerović). To jest koszykówka i to kobiet.

Wiesz czym by się skończyło podejście pod łokieć rozpędzonej Musiny? To jest tylko sport, a zasady fair play są obecnie pomijane. Taka Musina dostała w drugiej połowie za swoje zachowanie (powinna zakończyć grę już w pierwszej połowie) dwa faule w ataku. Nie zrobiło to na niej żadnego wrażenia.
Podam inny przykład. Wstająca z parkietu Nikita Bell pociągnęła "przypadkowo" z łokcia Justynę Grabowską rozwalając dziewczynie tylko nosek. Za co została ukarana 15 tys. zł, co uiścił zapewne jej klub. I to wsio. Pamiętam też niejaką Olgę Pantelejewą, która nie biła na parkiecie, a straszyła w szatni mafią. To wystarczyło:P
PS. Drogi ajaja racz zauważyć, że wysuwałem pretensje głównie do zachowania na parkiecie Rosjanki (a tu jest mowa o pani Palau). Tu wiele osób potwierdza, że grała nie fair w tym meczu.
WALCZMY, ALE SZANUJMY SIĘ NA PARKIECIE! O to mi głównie chodzi, a swoje zdanie na temat danej koszykarki mam prawo mieć.