Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Adasss
Amator
Posty: 163
Rejestracja: 21 listopada 2009, 16:54
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Adasss » 23 lutego 2013, 17:59

zibiz pisze:Widzę, że jesteśmy już w maju i kompletujemy nowy skład. ...


Nawet jak cud się zdarzy i zagramy w Final 8 to tam na cuda nie można już liczyć.
Natomiast układanie składu na przyszły sezon może o tyle nie mieć faktycznie sensu, że dzięki takim a nie innym "pomysłom", to zaczynam zastanawiać się, czy nie bać się przypadkiem o to czy my aby w finale ligi zagramy ...

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 23 lutego 2013, 18:00

zibiz pisze:Widzę, że jesteśmy już w maju i kompletujemy nowy skład. A póki co jeszcze nic się nie stało. Nawet FinalEight jest jeszcze do zdobycia. Fakt, że postawa zawodniczek prowokuje myślenie już o nowym sezonie. Wiele nie ma już ochoty oglądać poczynań naszych Pań. Wszystko jednak jeszcze przed nami.


Nie, jeszcze nie. Ale w maju tu już będzie jakieś 2 miesiące za późno. (Fener juz przedłożyło umowy z 4 podstawowych zawodniczek)

A podstawa to znalezienie trenera.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

zibiz
Żak
Posty: 308
Rejestracja: 28 listopada 2009, 21:02
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: zibiz » 23 lutego 2013, 18:07

Tylko, że ja nie pamiętam, aby w erze Can Pack-u wcześniej niż w maju były informacje o potwierdzonych kontraktach. Mogło się to zdarzyć w wypadku Jeleny Skerovic i Ann DeForge. Czasami były kontakty zawierane na 2 lata. Mam nadzieje, że się zbytnio nie mylę.
Niezależnie od tego zgadzam się z tym, że o nowych zawodniczkach trzeba myśleć dużo wcześniej.

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Saletra » 23 lutego 2013, 18:12

Bardzo nieładnie.

Pytanie czy odszedł sam trener.

Bo jeżeli tak to brak profesjonalizmu - nie zostawia się zespołu przed meczem, w którym jest jeszcze wiele do ugrania. Bourges nie powala na kolana i jest jak najbardziej do pyknięcia. Tymczasem taka decyzja przed "deciderem" to pokazanie, że mam was słowo, radzcie sobie.

Honorowo trzeba było do konca meczu z Bourges zostać a raczej wypełnic kontrakt i odejść po sezonie. Zostawienie zespołu w takiej sytuacji nie wróży nic dobrego, a Bourges już powoli może odkręcać korki od szampana, dziękując trenerowi Wisły.

Pytanie tylko, czy to faktycznie Józek tak zadecydował, czy tez po prostu go wypierdzielono na zbity pysk. Jeżeli tak postąpił to wyjątkowy brak profesjonalizmu - wystarczyło zostać te 5 dni i spróbować coś jeszcze z tym zespołem osiągnąc. No nic mam nadzieję, że Wisła na przekór wszystkiemu awansuje.

Wśród trenerów funkcjonuje takie powiedzenie: "jesteś taki, jaki twój ostatni mecz". Hmm, byłoby to niesprawiedliwe w stosunku do Józka, ale jednak daje do myślenia.

Co do Orła - to gratulacje. Jest to nasz pierwszy euroligowy klub, który już w pierwszych swoich latach w euro robi dobry wynik. W innych naszych klubach wolano przyjąć strategię: "zbieramy doświadczenie, więc pierwsze 3-4 lata należy spisać na straty, ewentualnie później". Pierwszy rok play-off, drugi F8. Miłoby było walczyć o miejsce 5-6 w turnieju. Pierwsza szóstka byłaby wynikiem naprawdę ok. Byleby nie znaleźć się w przedziale 7-8.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 23 lutego 2013, 18:13

Ałgaja pisze:
z oficjalnej: W kolejnych meczach obecnego sezonu Drużynę poprowadzi Pan Artur GOLAŃSKI a Jego asystentem będzie Pan Jordi ARAGONES.


Mam nadzieję, że trener zostanie znaleziony błyskawicznie, bo w tym szaleństwie brak metody..
Aragones jest w nie fajnej sytuacji..bo wiadomo, że chciałby teraz odejść i wiadomo że na dłużej nie zostanie..


Golański trenerem...uuu świetny żart... cóż Patrycja jest dobrym menago....
ale w końcu to prawdziwy Wiślak, a Wisła jest klubem rodzinnym...
mam jednak wielką nadzieję, że to tylko do czasu podpisania kontraktu z jakimś prawdziwym trenerem i oby nie trzeba było czekać do następnego sezonu, bo w tym sporo można jeszcze przegrać bez dobrego trenera.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Saletra » 23 lutego 2013, 18:15

Greebo pisze:
A podstawa to znalezienie trenera.


Downar na pewno chętnie wróci, może nawet uda się Herkta wyciągnąć z Artego. W Wiśle zawsze bardzo chętnie sięgano po rodzimą myśl szkoleniową, więc żebyśmy się czasem wszyscy nie zdziwili.

W Nadieżdzy mogą podziękować Aligisowi. Może by warto z nim w końcu sprobować? Realia naszej ligi zna.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 24 lutego 2013, 10:52

cóż wygląda na to, że jednak Golański-Aragones do końca sezonu.
wypada trzymać mocno kciuki, że najmłodszemu duetowi trenerskiemu w PLKK się powiodło i żeby cele postawione przed sezonem zostały osiągnięte.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 24 lutego 2013, 11:32

Jeśli ten duet ma pracować do końca sezonu to trochę to przerażające..trenerem nr 1 zostaje ktoś kto trenerem nr 3 został trochę na siłę, głównie przez tzw. koneksje rodzinne, a wcześniej pracował w rezerwach i to jako..asystent Patyckiej... Cała nadzieja w Aragonesie, który doświadczenie i wiedzę ma dużo większą.. tyle, że też dziwnie wygląda to, że z drużyną zostaje ktoś kto ostatnie x lat pracował z Hernandezem i w dodatku teraz pewnie wolałby się razem z nim zbierać do Hiszpanii..

Jeśli Jose podobno dał zawodniczkom wejść sobie na głowę, to Golański ma o tyle gorzej, że one mu na głowę wchodzisz nie muszą.. bo już na niej są.. i to też nie napawa optymizmem.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

wislakosz.pl
Młodzik
Posty: 595
Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: wislakosz.pl » 24 lutego 2013, 12:45

Troszkę liczb dorzucimy:

216 - meczów
160 - wygranych
56 - przegranych

http://wislakosz.pl/index.php/ekstraklasa/item/785

danpe_
Żak
Posty: 388
Rejestracja: 21 października 2012, 13:46

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: danpe_ » 24 lutego 2013, 13:18

Koleżanka mi wczoraj na FB napisała odnośnie nominacji trenerskich, że domowy budżet musi się zgadzać, a dochody ostatnio spadły. Może - znając prorodzinną politykę Wisły - coś w tym jest.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 25 lutego 2013, 06:52

Nie ma wojny, jest rewolucja



Dzień po porażce w drugim meczu play-off Euroligi z Bourges Basket krakowski klub ogłosił rozstanie z hiszpańskim szkoleniowcem. Mało kto spodziewał się tak radykalnego kroku Wisły. W końcu drużyna wciąż ma szanse na osiągnięcie zakładanych przed sezonem celów.

Hiszpan rozstał się z klubem na podstawie obustronnego porozumienia. - To nie jest wojna ani konflikt klubu z trenerem. Po prostu wspólnie przeanalizowaliśmy sytuację. Do końca sezonu funkcję pierwszego trenera pełnić będzie Artur Golański, a jego asystentem będzie Jordi Aragones - ogłosił generalny menedżer zespołu Piotr Dunin-Suligostowski. Obaj byli do tej pory asystentami Hernandeza.

Hiszpan był najdłużej pracującym trenerem w erze Wisły Can-Pack. Został zatrudniony prawie cztery lata temu, z Wisłą awansował do Final Four Euroligi, później dwukrotnie wprowadzał zespół do najlepszej ósemki Europy. Prowadzona przez niego drużyna dwa razy sięgała po mistrzostwo Polski i raz po Puchar Polski. "TS Wisła pragnie podziękować p. Hernandezowi za jego pracę i wspólnie osiągnięte sukcesy" - napisał klub w oświadczeniu.

- Obie strony są zadowolone z osiągniętego porozumienia - stwierdził Hernandez. - Już wcześniej nie ukrywałem, że ten sezon będzie moim ostatnim w Wiśle. Z przyczyn osobistych chciałem wrócić do ojczyzny. Teraz nie czułem się już tak dobrze w klubie - z różnych powodów - jak w latach poprzednich. Wprawdzie moją pierwotną intencją było pozostanie do końca sezonu, ale okazało się to niemożliwe. Życzę jak najlepiej zespołowi, bo sukcesy Wisły po części będą też moimi osiągnięciami.

Hernandez nie miał najłatwiejszych warunków do pracy. Wydawało się wprawdzie, że będzie miał do dyspozycji prawdziwy dream team, z MVP ligi WNBA Tiną Charles w składzie. Jednak od początku sezonu mnożyły się problemy. Najpierw przez miesiąc drużyna grała bez Amerykanek. Z powodu kontuzji nie mogła zagrać Katie Douglas, która miała być filarem zespołu. Tuż przed play-off urazy wykluczyły z gry kolejne dwie zawodniczki. Wiślaczki przegrały trzy pierwsze mecze Euroligi i atmosfera w klubie już wtedy zrobiła się nerwowa. W listopadzie kibice zamanifestowali dość ostro swoje niezadowolenie z pracy szkoleniowca, co bardzo mocno dotknęło Hiszpana. Później napięć na linii klub - trener przybywało. Działacze nie potrafili zrozumieć, jak mistrzynie Polski mogły ponosić porażki z teoretycznie słabszymi rywalkami.

Generalny menedżer przyznał, że decyzja ta nie była jedynie pokłosiem meczu z Bourges: - Drużyna jest w trudnym położeniu w Eurolidze. Podobnie jak w ekstraklasie, gdzie po sezonie zasadniczym zajęliśmy trzecie miejsce, odległe od oczekiwań zarówno naszych, jak i trenera. Uznaliśmy, że zespołowi potrzebna jest jakaś zmiana. Po tej piątkowej katastrofie drużyna musi pozytywnie "odreagować", bo największe rezerwy leżą w sferze mentalnej.

- Oczekiwania w tym sezonie były bardzo wysokie, a drużyna momentami nie była w stanie im sprostać - uważa Hernandez. - Prawdą jest, że popełniłem błędy. Ale zawodniczki też popełniły ich wiele, podobnie jak działacze. Wszyscy nie ustrzegliśmy się pomyłek i wszyscy po części jesteśmy winni tej sytuacji. Z drugiej strony, nie uważam, żeby była ona tak zła, jak się wydaje. Zespół wciąż może awansować do Final Eight i zdobyć mistrzostwo oraz Puchar Polski.
Jeszcze większym zaskoczeniem jest powierzenie funkcji szkoleniowca mało doświadczonemu trenerowi, jakim jest Golański. Pojawiały się spekulacje, że Wisła zatrudni pozostającego bez kontraktu Georgisa Dikeoulakosa. - W ciągu kilku godzin po ogłoszeniu informacji o rozstaniu z panem Hernandezem dostałem co najmniej kilkanaście interesujących propozycji z różnych stron. Ale to temat na przyszły sezon - skomentował Dunin-Suligostowski.

Dziś Hernandez ma odlecieć do Hiszpanii. - Będę często tu wracał. Chociażby po to, żeby zobaczyć, jak radzi sobie Jordi Aragones - deklarował.

www.dziennikpolski24.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 25 lutego 2013, 07:27

Po tej piątkowej katastrofie drużyna musi pozytywnie "odreagować", bo największe rezerwy leżą w sferze mentalnej.


Niewątpliwie ten ruch pozwoli zespołowi zregenerować sie psychicznie i odreagować porażkę a atmosfera oczyści się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. :lol:
Szczególną ulge poczuje zapewne Aragones któremu odejść nie pozwolono, choć zapewne solidaryzuje sie w tej kwestii z Hernandezem, a na dodatek jest świadom ze pobędzie tu i tak tylko do końca sezonu. Zapewne tez ta swoja ogromna radość przeleje na zawodniczki. Inna sprawa że one przynajmniej ich cześć) tez chyba nie do końca zrozumiały jak ten ruch może je zbawić.
Ogólnie zwolnienie Hernandeza w tym momencie - tzn w połowie rywalizacji z Bourges, bez posiadania zaklepanej opcji rezerwowej ośmiesza GM-a. Juz pomijam fakt, ze gdyby miał jakiekolwiek poczucie honoru to w tym momencie również poddałby sie do dymisji - jako osoba współwinna zaistniałej sytuacji, a równocześnie odpowiedzialna za ta „radykalną” zmianę.

PS. Nie wierze ze Golanski okaze sie wiekszym zbawca niz Kulawik u piłkarzy. Mam nadzieje ze przynajmniej nie bedzie sie komrpomitował wypowiedziami.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 25 lutego 2013, 09:12

M.in. różnica między Hernandezem a GM polega na tym, że Hernandez potrafi się przyznać do błędu, a GM.. pewnie co najwyżej może przyznać się do takiego błędu, że zbyt zaufał Hernandezowi w ocenie przydatności do zespołu Petry S. ;-)

Rzeczywiście pomysł na "uzdrowienie" zespołu fantastyczny.. mam nadzieję, że i zawodniczki i Aragones zrozumieją szybko, że "to było dobre".

Jest coś takiego jak "metoda nowej miotły", ale na pewno tą metodą nie jest Golański..

Wolnych dobrych trenerów pewnie kilku by się znalazło, na pewno znalazłby się i taki, który przejąłby zespół teraz, ale zapewne nasi działacze myślą tylko o Greku...a jemu nie opłaca się teraz przejmować zespołu, bo to pewnie mogłoby utrudnić wrzucenie do Wisły Babkiny :roll: a tak po ogłoszeniu kontraktu z Grekiem w maju, jej przyjście do Krakowa będzie ruchem przemyślanym, naturalnym i może nawet na "sukces GM" się załapie :roll:

Trochę wygląda to na wywieszenie białej flagi 2 miesiące przed końcem sezonu.. Can Pack zostaje, więc nie ma takiego ciśnienia na sukces, praca dla GM na przyszły rok pewna, a ew. niepowodzenia w tym sezonie pięknie usprawiedliwi się słowem "Hernandez"
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

danpe_
Żak
Posty: 388
Rejestracja: 21 października 2012, 13:46

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: danpe_ » 25 lutego 2013, 12:04

W ćwierćfinale fazy play-off rozgrywek PLKK - koszykarki Wisły Can-Pack zmierzą się - jak wiadomo - z ekipą gorzowskiego AZS-u. My zaś znamy już dokładne terminy naszych pierwszych gier o awans do najlepszej czwórki ligi.

Pierwsze spotkanie rozegrane zostanie w naszej hali w poniedziałek, 4 marca, o godzinie 16:30. Tak wczesna godzina podyktowany jest oczywiście rozgrywaną w tym samym dniu przy ulicy Reymonta potyczką naszych piłkarzy z Podbeskidziem Bielsko-Biała (od godz. 18:30).

Drugi mecz z gorzowiankami zagramy także u siebie, już dzień później, czyli we wtorek 5 marca o godzinie 18:00.


Za wislaportal.

Czyli oplacalo sie truć d... GM na FB o zmiane godziny :D

dezali
Amator
Posty: 172
Rejestracja: 30 maja 2008, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: dezali » 25 lutego 2013, 16:13

gratulacje, wszyscy jesteśmy Ci wdzięczni, pamiątkowy medal i paterę otrzymasz pocztą


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 104 gości