Co słychać w Kadrze Polski?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Dziś pierwszy z "deciderów" chociaż w zasadzie trzeba powiedzieć, że decider, bowiem jak przegramy to odpadamy z turnieju.
Zwyciestwo pokaże, że Winnicki jaką pracę z koszykarkami zrobił, że opracował z koszykarkami warianty taktyczne na taki zespół jak Grecja itp. Porażka trochę w zasadzie przekreśla sens przeprowadzania przygotowań do ME - jak zbierać same cięgi z doswiadczonymi koszykarkami, to trzeba było dwa tygodnie przzed skrzyknąć same młode koszykarki, dostałyby cięgi ale przynajmniej nikt by się nie łudził i nie byłoby watpliwości.
Statystyki Polska - Grecja po dwoch meczach za FIBAEUROPE:
Polska Grecja
51.5 51.0 pkt
33.3% 41.0% skt. za 2
35.7% 22.2% skt. za 3.
67.7% 59.1% FT.
9.0 5.0 REB OFF
22.5 32.0 DEF
31.5 37.0 łącznie
11.0 13.0 asysty
15.0 23.0 straty
6.5 8.0 przechwyty
17.5 20.0 bloki
Zwyciestwo pokaże, że Winnicki jaką pracę z koszykarkami zrobił, że opracował z koszykarkami warianty taktyczne na taki zespół jak Grecja itp. Porażka trochę w zasadzie przekreśla sens przeprowadzania przygotowań do ME - jak zbierać same cięgi z doswiadczonymi koszykarkami, to trzeba było dwa tygodnie przzed skrzyknąć same młode koszykarki, dostałyby cięgi ale przynajmniej nikt by się nie łudził i nie byłoby watpliwości.
Statystyki Polska - Grecja po dwoch meczach za FIBAEUROPE:
Polska Grecja
51.5 51.0 pkt
33.3% 41.0% skt. za 2
35.7% 22.2% skt. za 3.
67.7% 59.1% FT.
9.0 5.0 REB OFF
22.5 32.0 DEF
31.5 37.0 łącznie
11.0 13.0 asysty
15.0 23.0 straty
6.5 8.0 przechwyty
17.5 20.0 bloki
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Komentarz: W ofensywie Greczynki prezentują się równie żałośnie (od początku "wzrostu" znaczenia Greczynek w baskecie czyli od Igrzysk w 2004, na których grały przecież tylko dlatego, że były gospodarzem mówiłem, że jest to kiepski zespoł i od tamtego czasu nie stało się nic abym zmienił zdanie w tej materii. A to, że my poszlismy drastycznie w dół, to już inna bajka).
Jak dla mnie problemem jest nasza skuteczność za 2 - 33 % przy 41 Grecji z przede wszystkim nietrafianie z prostych pozycji plus niechlujstwo rzutowe - brak wykończenia akcji ofensywnych. Jedynie Ewka jakoś się prezentuje.
Dalej kluczem w meczu z Grecją może być deska (która nam nie wygra of kors meczu, jesli spod samego kosza nie będziemy trafiac) i tutaj mały problem bowiem niskie Greczynki zbierają ....o 6 piłek więcej w meczu od nas. Sama Ewka piłek nam nie nazbiera. D. musi bardziej ruszyć Lecia, wesprzeć ją Żurowska (abstrahując, że wczoraj cos tam rzuciła to gra bardzo statycznie). Greczynki bowiem zbierają całkiem sporo 37 zbiorek na mecz, rozkładając najprawdopodobniej ciężar zbierania piłek w jakims tam stopniu na cały zespoł, grając po prostu walecznie i bijąc się o każdą piłę.
Szansą jest agresywna gra w obronie bowiem po dwoch meczach mają srednią 23 strat na spotkanie, a to bardzo dużo.
Cóż, statystyki statystykami, a rzeczywistośc rzeczywistością. Jeśli tak jak powiedziała w wczorajszej wypowiedzi pomeczowej Żurowska Polki nie wytrzymają presji "bo chcą tak bardzo, że się nie udaje" to czas się pakować ale też wydaje mi się obiektywnie kończyć kariery, bo szkoda swoją grą kaleczyć oczy innych.
Powodzenia. Niestety nie powiem, że wierzę w zwycięstwo bo od wielu lat występy naszych koszykarek to pasmo samych niepowodzeń i fatalnej gry, nie ma co się więc nastawiać....
Jak dla mnie problemem jest nasza skuteczność za 2 - 33 % przy 41 Grecji z przede wszystkim nietrafianie z prostych pozycji plus niechlujstwo rzutowe - brak wykończenia akcji ofensywnych. Jedynie Ewka jakoś się prezentuje.
Dalej kluczem w meczu z Grecją może być deska (która nam nie wygra of kors meczu, jesli spod samego kosza nie będziemy trafiac) i tutaj mały problem bowiem niskie Greczynki zbierają ....o 6 piłek więcej w meczu od nas. Sama Ewka piłek nam nie nazbiera. D. musi bardziej ruszyć Lecia, wesprzeć ją Żurowska (abstrahując, że wczoraj cos tam rzuciła to gra bardzo statycznie). Greczynki bowiem zbierają całkiem sporo 37 zbiorek na mecz, rozkładając najprawdopodobniej ciężar zbierania piłek w jakims tam stopniu na cały zespoł, grając po prostu walecznie i bijąc się o każdą piłę.
Szansą jest agresywna gra w obronie bowiem po dwoch meczach mają srednią 23 strat na spotkanie, a to bardzo dużo.
Cóż, statystyki statystykami, a rzeczywistośc rzeczywistością. Jeśli tak jak powiedziała w wczorajszej wypowiedzi pomeczowej Żurowska Polki nie wytrzymają presji "bo chcą tak bardzo, że się nie udaje" to czas się pakować ale też wydaje mi się obiektywnie kończyć kariery, bo szkoda swoją grą kaleczyć oczy innych.
Powodzenia. Niestety nie powiem, że wierzę w zwycięstwo bo od wielu lat występy naszych koszykarek to pasmo samych niepowodzeń i fatalnej gry, nie ma co się więc nastawiać....
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Pierwsza kwarta 25 pkt, druga 4 pkt..... No comments....
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
No dobra.. 38: 51. No cóż: interesowałem się reprezentacją Polski od zamierzchłych czasów, czyli pewnie od drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych, No nic od około 1998 do 2015 to ładny staż i wydaje mi się, że najwyższy czas aby go zakończyć.
Także dziękuję za uwagę i mam nadzieję, że może MUKS jakoś mi zrekompensuje
Także dziękuję za uwagę i mam nadzieję, że może MUKS jakoś mi zrekompensuje
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
to są reprezentantki Polski? Bo odnoszę wrażenie, że to turystki, które sobie pojechały na wycieczkę. Pierwsza kwarta 25 punktów, potem tyle samo punktów uciułały przez 3 kwarty. Żadna zawodniczka nie ma choć jednej swojej klepki, z której będzie prawie zawsze trafiała, jeśli tylko będzie na czystej pozycji? Rzuty wolne dziś niemiłosiernie pudłowały. Wydaje mi się, że podczas przygotowań w ogóle nie był trenowany atak, brak jakichkolwiek zagrywek, bez mała wszystko przypadkowe.
Osoby, które zadecydowały o przyznaniu Żurowskiej-Cegielskiej tytułu MVP MP powinny spalić się ze wstydu, żeby honorować taką miernotę. Bo inaczej nie można nazwać poczynań tej pani. Zamiast być jedną z liderek tej reprezentacji to dostosowała się do pozostałych.
Osoby, które zadecydowały o przyznaniu Żurowskiej-Cegielskiej tytułu MVP MP powinny spalić się ze wstydu, żeby honorować taką miernotę. Bo inaczej nie można nazwać poczynań tej pani. Zamiast być jedną z liderek tej reprezentacji to dostosowała się do pozostałych.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Reprezentacja jest w tym samym miejscu od kliku lat i są to jakieś rejony dna, ale trudno by było inaczej skoro w ostatnich kilku latach nikt się nowy nie wybił, a w kadrze w sumie mamy te same twarze. Najgorzej, że zaraz karierę skończy Ewka i nie będzie już wtedy nawet za bardzo kim walczyć o awans to ME, bo z relatywnie młodych zawodniczek mamy w kadrze (czy jej rejonach); Ziętarę, Skobel, Misiuk, Owczarzak, Stankiewicz, Kaczmarczyk...
Osobna kwestia to jest pewnie to co Winnicki zrobił, a raczej nie zrobił z tym zespołem, bo nawet dobrze wymyślonych zagrywek na Ewkę nie mieliśmy.
Nie ma co kopać leżącego, ale fajnie by było jakby polskie zawodniczki, choć trochę wylądowały na Ziemi po tym eurobaskecie. Żurowska na swoim bloku w marcu napisała:
Dziś to brzmi jakby proponowała sabotaż.
Osobna kwestia to jest pewnie to co Winnicki zrobił, a raczej nie zrobił z tym zespołem, bo nawet dobrze wymyślonych zagrywek na Ewkę nie mieliśmy.
Nie ma co kopać leżącego, ale fajnie by było jakby polskie zawodniczki, choć trochę wylądowały na Ziemi po tym eurobaskecie. Żurowska na swoim bloku w marcu napisała:
(...) Mimo wszystko jesteśmy z bilansem niepokonanego zespołu. 22-0 plus 2 mecze w Pucharze Polski - wow! To naprawdę brzmi dumnie i może skłania do przemyśleń, czy nie warto byłoby skorzystać z polskich zawodniczek w większym wymiarze w Eurolidze.
Dziś to brzmi jakby proponowała sabotaż.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Zabranie na tą imprezę truchtającej Leci i babci McBride mówi wszystko. Nie ma repry, bo to zlepek układów i kumoterstwa tylko jest. Winnicki g......ma do gadania.
Bum
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Zresztą wydaje mi się, że polska koszykówka klubowa zmierza na dno. Can-Pack już bardzo ograniczył sponsoring mistrzyniom Polski, więc w Eurolidze o sukcesach będzie można pomarzyć. Silna reprezentacja to silne kluby.
Może wyjściem byłoby, gdyby sponsorzy odeszli, bo niektóre Polki to mają duże mniemanie o sobie i chcą takich zarobków, o których przeciętny Polak może pomarzyć, a w swoim fachu nie są wybitne.
Myślę, że to ciągnie się odkąd nie został wykorzystany przez PZKosz. sukces reprezentacji w 1999 roku. Poniekąd Herkt przyczynił się do tego jako trener. Miał minimalistyczne podejście - 5.miejsce uważał za wielki sukces. A moim zdaniem Polki, które swego czasu miały w składzie dwie najlepsze koszykarki Europy powinny regularnie bić się o medale wszystkich największych imprez światowych - a tutaj najpierw brak kwalifikacji do MŚ w Chinach, potem brak kwalifikacji na IO w Pekinie aż nadszedł moment, że nie uzyskaliśmy nawet kwalifikacji do mistrzostw Europy.
Od czasu Agnieszki Bibrzyckiej w Polsce nie pojawiła się żadna młoda koszykarka, która mogłaby stać się gwiazdą europejskiej koszykówki. Czyli już ponad dekadę prawie 40-milionowy kraj nie jest w stanie znaleźć żadnego diamentu.
Może wyjściem byłoby, gdyby sponsorzy odeszli, bo niektóre Polki to mają duże mniemanie o sobie i chcą takich zarobków, o których przeciętny Polak może pomarzyć, a w swoim fachu nie są wybitne.
Myślę, że to ciągnie się odkąd nie został wykorzystany przez PZKosz. sukces reprezentacji w 1999 roku. Poniekąd Herkt przyczynił się do tego jako trener. Miał minimalistyczne podejście - 5.miejsce uważał za wielki sukces. A moim zdaniem Polki, które swego czasu miały w składzie dwie najlepsze koszykarki Europy powinny regularnie bić się o medale wszystkich największych imprez światowych - a tutaj najpierw brak kwalifikacji do MŚ w Chinach, potem brak kwalifikacji na IO w Pekinie aż nadszedł moment, że nie uzyskaliśmy nawet kwalifikacji do mistrzostw Europy.
Od czasu Agnieszki Bibrzyckiej w Polsce nie pojawiła się żadna młoda koszykarka, która mogłaby stać się gwiazdą europejskiej koszykówki. Czyli już ponad dekadę prawie 40-milionowy kraj nie jest w stanie znaleźć żadnego diamentu.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
osobny temat to gwiazdeczka Mc Bride w kadrze...kto to wymyślił jest miszczem...
jak się już naturalizuje to wypadałoby żeby taka zawodniczka była wzmocnieniem a nie osłabieniem drużyny...po 3 meczach ma średnio 3 asysty, 2.7 zb,oraz 7.3 pkt( przy średniej skuteczności z gry 29%)tak dla porównania "słowaczka" Toliver ma 5 as, 3 zb oraz 16.7 pkt. a Słowaczki bilans 2-1 i przewodzą w grupie D. dla mnie McBride jest największym białym amerykańskim streetballem jaki grał w PLKK w ostatnich latach i dla takich pań nie powinno być miejsca w kadrze Polski. niech się spełnia u Wujka Wąsacza w Artego, a z kadry won!
jak się już naturalizuje to wypadałoby żeby taka zawodniczka była wzmocnieniem a nie osłabieniem drużyny...po 3 meczach ma średnio 3 asysty, 2.7 zb,oraz 7.3 pkt( przy średniej skuteczności z gry 29%)tak dla porównania "słowaczka" Toliver ma 5 as, 3 zb oraz 16.7 pkt. a Słowaczki bilans 2-1 i przewodzą w grupie D. dla mnie McBride jest największym białym amerykańskim streetballem jaki grał w PLKK w ostatnich latach i dla takich pań nie powinno być miejsca w kadrze Polski. niech się spełnia u Wujka Wąsacza w Artego, a z kadry won!
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
ann pisze:osobny temat to gwiazdeczka Mc Bride w kadrze...kto to wymyślił jest miszczem...
jak się już naturalizuje to wypadałoby żeby taka zawodniczka była wzmocnieniem a nie osłabieniem drużyny...po 3 meczach ma średnio 3 asysty, 2.7 zb,oraz 7.3 pkt( przy średniej skuteczności z gry 29%)tak dla porównania "słowaczka" Toliver ma 5 as, 3 zb oraz 16.7 pkt. a Słowaczki bilans 2-1 i przewodzą w grupie D. dla mnie McBride jest największym białym amerykańskim streetballem jaki grał w PLKK w ostatnich latach i dla takich pań nie powinno być miejsca w kadrze Polski. niech się spełnia u Wujka Wąsacza w Artego, a z kadry won!
dokładnie, to już lepiej ogrywać jakąś polską juniorkę aniżeli kogoś, kto pewnie już w następnych ME nie zagra.
Jeśli chodzi o naturalizację, to nie wiem, czy jakaś Amerykanka by się skusiła grać w reprezentacji, w której musiałaby wszystko sama ciągnąć, bo wątpię, by Ewka grała jeszcze kolejne dwa lata w reprezentacji.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Jasne ze by się znalazła, i to bez problemu. Za dużo na tym zyskują finansowo. (np Toliver wsparcie w Słowacji ma podobne do tego co ma McBride u nas). Tylko nie tdy droga.
Jakąś nadzieją na przyszłość (ale nie tą najbliższą) jest to co się dzieje w Gdyni, Gorzowie czy ostatnio u nas gdzie podpisuję się umowy ze szkołami, organizuje turnieje dla dziewczynek itp. Jak nie zwiększymy masowości to talenty w stylu Biby będą się pojawiać raz na 10-20 lat.
Ja obecnie liczę ze w kadrze Wisły będzie dalej Ala Grabska. I to nie tylko i wyłącznie po to by zapełniać miejsce w protokole ale ze będzie mogła regularnie trenować z podstawowymi zawodniczkami oraz ze będzie dostawała swoje szanse w lidze w tych meczach w których np po 3 kwartach będzie po meczu - mimo słabszego składu takowe beda sie nam przytrafiać. Dziewczynka ma talent, dobrze czuje piłkę, stara się prowadzić gre a nie grać pod siebie a do tego jest sprawna fizycznie. Warto na nią stawiać oby tylko nie uderzyła jej do głowy sodówka oraz by omijały ja kontuzje.
Jakąś nadzieją na przyszłość (ale nie tą najbliższą) jest to co się dzieje w Gdyni, Gorzowie czy ostatnio u nas gdzie podpisuję się umowy ze szkołami, organizuje turnieje dla dziewczynek itp. Jak nie zwiększymy masowości to talenty w stylu Biby będą się pojawiać raz na 10-20 lat.
Ja obecnie liczę ze w kadrze Wisły będzie dalej Ala Grabska. I to nie tylko i wyłącznie po to by zapełniać miejsce w protokole ale ze będzie mogła regularnie trenować z podstawowymi zawodniczkami oraz ze będzie dostawała swoje szanse w lidze w tych meczach w których np po 3 kwartach będzie po meczu - mimo słabszego składu takowe beda sie nam przytrafiać. Dziewczynka ma talent, dobrze czuje piłkę, stara się prowadzić gre a nie grać pod siebie a do tego jest sprawna fizycznie. Warto na nią stawiać oby tylko nie uderzyła jej do głowy sodówka oraz by omijały ja kontuzje.
Ostatnio zmieniony 14 czerwca 2015, 13:57 przez Greebo, łącznie zmieniany 1 raz.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
kristofer pisze:dokładnie, to już lepiej ogrywać jakąś polską juniorkę aniżeli kogoś, kto pewnie już w następnych ME nie zagra.
Jeśli chodzi o naturalizację, to nie wiem, czy jakaś Amerykanka by się skusiła grać w reprezentacji, w której musiałaby wszystko sama ciągnąć, bo wątpię, by Ewka grała jeszcze kolejne dwa lata w reprezentacji.
Przecież one tego nie robią, bo poczuwają się do walki za obcy sobie kraj. To biznes - grają w reprezentacji jakiegoś przeciętniaka (np. Czarnogóra czy Słowacja) lub cieniasa (np. Polska, Bułgaria) to mają papiery na granie jako Europejki - inne pieniądze i inne możliwości wyboru klubu. Jeśli któraś (zdecydowana większość) wie, że na kadrę USA nie ma szans, a w Europie chce porządnie zarobić, nie będąc gronie najlepszych 20-50 zawodniczek na świecie, to gra dla kadry innego kraju jest idealnym rozwiązaniem.
Kto normalny w Europie podpisałby trzyletni kontrakt z 33-letnią McBride? Przecież to kluczowa pozycja, na której zawodniczka może grać bardzo dobrze jeszcze przez sezon, może dwa, ale trzy??? - ogromne ryzyko klubu, a sądzę, że agent Julie zabezpieczył odpowiednio kontrakt na wypadek wcześniejszej rezygnacji z jej usług. Poza tym nie wiadomo gdzie w ligowej hierarchii będzie Artego za trzy lata. Fakt, Julie gra dotąd u Herkta bardzo dobrze i regularnie, więc dwuletni kontrakt jeszcze bym zrozumiał. Zresztą, jako nie-Polka nie podpisałaby dłuższego kontraktu niż roczny, a tu proszę - reprezentantka kraju ma ciepłą posadkę do emeryturki.
A nasze, no cóż. Mam wrażenie, że Winnicki ma dość damskiego kosza. Chaos, brak organizacji gry w ataku... co on robił z tymi dziewczynami w okresie przygotowawczym? Jakim cudem dziewczyny, które potrafią w klubach rzucać 10-15 pkt (McBride, Żurowska, Leciejewska) grają jakby za karę? Są bez formy - fatalnie przygotowania, kompletny chaos na parkiecie, jedynie obrona funkcjonuje, choć mam wrażenie, że dziecinnie łatwo ją rozbić jednym nieszablonowym zagraniem. Smutek. Dobrze byłoby, gdyby chociaż honorowo pożegnały się z ME, pokonując Włoszki.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Tematu McBride w kadrze można ew. bronić tylko tym, że dostała obywatelstwo, bo ma polskie korzenie i tyle. Na eurobaskecie gra równie słabo jak w finałach ligowych. To że ona ma mieć 3 letni kontrakt w Artego to dowód na to, że i Herkt i prezes klubu odlecieli i na prawdę uważają, że ona jest koszykarką znakomitą, że jest "Messim kobiecej koszykówki".
Eurobasket potwierdził po raz n-ty, że przepis o 2 Polkach miał jedną zaletę i to zaletę dla kilkunastu pań + ich menagerów - Polki zarabiały w ostatnich latach niewspółmiernie do umiejętności.
Eurobasket potwierdził po raz n-ty, że przepis o 2 Polkach miał jedną zaletę i to zaletę dla kilkunastu pań + ich menagerów - Polki zarabiały w ostatnich latach niewspółmiernie do umiejętności.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Taki mecz jak dziś nie powinien się odbywać na ME
W naszej grze bylo chyba wszystko to co może byc w koszykówce najgorsze. Brak pomysłu w ataku, chaos w obronie, pudła z osobistych, głupie faule i jeszcze głupsze straty. No i McBride,
Nie wiem czy Winnicki ma dość koszykówki kobiecej, ale PZKosz powinien mieć dość jego.nawet mając tak marny potencjał jak my, nie można grac aż tak źle. IMO czas na zagraniczną myśl szkoleniową. Byle tylko nie Svitek.
Nie wiem czy Winnicki ma dość koszykówki kobiecej, ale PZKosz powinien mieć dość jego.nawet mając tak marny potencjał jak my, nie można grac aż tak źle. IMO czas na zagraniczną myśl szkoleniową. Byle tylko nie Svitek.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
wislakosz.pl
- Młodzik
- Posty: 595
- Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
- Lokalizacja: Kraków
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
a mówiono, że przepis o dwóch polkach znacznie wpłynie na poprawę kadry narodowej....
Wróć do „Reprezentacja Polski”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
